Jump to content
Dogomania

sator_k_

Members
  • Posts

    2239
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sator_k_

  1. Ja na początku miałam po prostu "obieg", ale teraz już w sumie jej nie używam, bo pies sam wie, że trzeba obiec po tym jak wróci do mnie z dyskiem chyba, że robimy np. obroty i mam psa przed sobą, ale to też zazwyczaj jest ruch ręką i pies kojarzy, że trzeba obiec (wcześniej jak mówiłam obieg to wykonywałam właśnie taki ruch). I ja obiegania nie uczyłam na jakiś osobnych sesjach. Wychodziło to w praniu :).
  2. Nie średnio urodziwa suczka, tylko mega przystojny kawaler :D
  3. On jest po prostu piękny. Ma takich nieziemski wyraz pyska... Ach cudo:loveu:
  4. No to niech się teraz biedny Ferguś kuruje.
  5. Nie, ale organizowałam semi i sama w nim uczestniczyłam, z Agnieszką Niedziałek
  6. Myślę, że dostaniesz szybciej odpwoiedź jak się skontaktujesz mailowo
  7. Widzę, że Neron obiad dostaje w żywej postaci:evil_lol:
  8. Toro wygląda jakby cały czas o czymś intensywnie myślał :D
  9. Tak. :) Titanic ten statek. W filmie była taka scena jak stali na dziobie stali i wiatr wiał i jakoś mi się z tym skojarzyło ;)
  10. Zmieniając temat, Macie pomysł na nazwę klubu agility? :D
  11. [URL]http://img810.imageshack.us/i/img7200k.jpg/[/URL] Skojarzyło mi się z Titaniciem :D
  12. Na początku siadasz sobie na ziemi i dyskiem szurasz po ziemi, tak żeby co jakiś czas pies złapał dysk. Wtedy się przeciągasz. Potem znowu dysk ucieka po ziemi i znowu przeciąganie. Kiedy pies już chętnie biega, przechodzimy do drugiego etapu (zwykle można już na piewrszej drugiej takiej sesji, ale to oczywiście zależy od psa). Nadal siedzisz, ale dysk podnosisz nad ziemię i pozwalasz taki dysk dorwać psu. Jeśli nie wie o co chodzi to wraczas do szurania na ziemi i podnosisz gwałtownie dysk, żeby pies złapał go już w powietrzu. Kilka takich powtórzeń z nieporuszającym się trzymanym w górze ale tak, żeby nie musiał podskakiwać, dyskiem. Jak już ładnie łapie stateczny dysk. To zaczynamy poruszać dyskiem. Coś jak szuranie tylko w powietrzu :) Jak pies już łapie. To wstajemy i zaczynamy symulować dłuższy ruch dysku. Po mału możemy zacząć pozwalać psu podskakiwać do dysku. Może nawet oderwać wszytskie łapki od ziemi, ale nie ma co przesadzac z wyskością. Później symulujemy opadający lot dysk (żeby pies wiedział, że jak dysk jest nisko to też trzeba łapać, a nie odpuszczać :)), czyli zaczynamy wysoko i po mału obniżamy wysokość. A i ważne, bo zapomniałam. Jak pies złapie dysk to go puszczamy, bo to ma symulowac lot i złapanie w powietrzu i dopiero potem się przeciągamy. Warto też uczyć psa obiegania od początku, bo to przydatne. I wymagać żeby pies przynosił dysk do nas zawsze. Do dalszej części lepiejmieć już taki "prawdziwy" dysk, bo gumowy jest ciężki i może szybko spadać. Mianowicie potem rzucamy floatery. Najpier niskie (można na siedząco jak jest mały pies), potem wyższe i co raz dalej od siebie. To tak na początek :) Tu sa takie troche instruktarzowe ćwiczenia (nie ma szurania po ziemi) tylko w wydaniu on-ka :D [URL]http://www.youtube.com/watch?v=dZcWYN2lrTs[/URL]
  13. O tych smakach to piewrsze słyszę. Może jest to pomocne (ćwiczy refleks), ale na pewno nie konieczne. :) Do nauki łapania frisbee są inne ćwiczenia. Średnice trzeba przede wszytskim dobrać do indywidualnych predyspozycji. Jeżeli pies chętnie biega z takim dyskiem w pysku, nie przeszkadza mu on to nie ma przeszkód żeby była taka wielkość dysku. Na wpadanie i przewrcanie rollerów ja poradziłam sobie tak. Pionowo postawiony dysk przeciągałam po ziemi (taka symulacja rollera, tylko dysk nie obracał się) i wtedy psu ławtwiej nauczyć się trafić w dysk. Jeśli pies łapie niucha przy frisbee to znaczy, że jeszcze trzeba nakręcać. Mój pies aportując zabawki czasami gdzieś zboczy, ale jak jest frisbee to nawet psy nie sa tak ciekawe :) Powodzenia.
  14. Tak jak pisałam to są tylko moje przypuszczenia., za mało jeszcze "siedzę" w psach. Wiem, że nautra potrafi zrobić swoje. Chodziło mi bardziej o takie ucieczki pt. pies nie czuje suki, ale ucieka, bo ma silną "potrzebę' ;) Uważam jednak, że jestem go wstanie upilnować i to nie pod tym kątem myślałam o katracji. :) Po za tym psy są jednak u nas zamknięte na posesji, nieliczne spacerują na własną łapę. Podnoszenie łapy mi nie przeszkadza, wręcz jest mi to na rękę, bo czasami jak się smycz zapląta to jej nie obsika (mamy to już opatetntowane) ;) Dodawaj (i podaj link do swojego :)). Będzie mi bardzo miło. W sumie to jestem jeszcze w trakcie jego tworzenia :)
  15. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/eebdf15bde585761.html Jaka beztroska :D
  16. [quote name='Ewa&Duffel']Jaki leniuszek ;) http://img140.imageshack.us/img140/6535/dsc06239j.jpg Duffel jest wykastrowany i nadal sporo węszy. Moze nie aż tyle, co przed zabiegiem, ale i tak jest to w zasadzie jego główne zajęcie na spacerze. Także nie zawsze kastracja eliminuje to wąchanie ;) Dzięki, że o tym napisałaś.:) To bardzo ważna informacja dla mnie. [quote name='przeszlus']Ale za cieczkującą suczką nie ucieknie więć jest + Tego to się za bardzo nie obawiam. Sator nie jest spuszczany, ze względu na sarny, w lesie. Jest puszczony kiedy razem pracujem, także gdyby mi nawet wtedy uciekł to do suki, która by obok nas przechodziła, także myślę, że tu dałoby uchronić sukę przed zapłodnieniem :). Po za tym Sator nie miał nigdy bezpośredniego kontaktu z suką w cieczce. W sumie to raz przechodził koło takiej (Lolka ;)). Wiem, że pies ma instynkt i doskonały węch, ale jednak wydaje mi się, że jeśli nigdy nie miał bliskiego kontaktu z suką w cieczce to nie ucieknie po prostu, o tak, żeby takowej szukać :) Im więcej myślę tym mam więcej wątpliwości. Ostatnio wrzuciłam na luz, bo stwierdziłam, że gorzej nie będzie i nie jest gorzej, a lepiej :). W sumie to nie chcę z niego zrobić maszyny. Nic, nadal myślę ;) A teraz jedno zdjęcie na koniec moich wywodów: A i założyłam bloga Satorowi :D. Pewnie dużo informacji się będzie powtarzało, ale co tam :) http://reavstone-dogteam.blogspot.com/
  17. A może jednak dałoby radę wysupłac jakies informacje? :) Chociaż w jakim miesiącu miałoby się odbyć spotaknie? Planujecie w weekend czy na tygodniu? Ilu dniowe? Kogo zamierzacie zaprosić? O koszty to się boje pytać, bo tego to pewnie wogóle nie wiecie, ale zaryzykuje ;). Może jakiś przedział cenowy? Ile osób jest Wam potrzebne? Jakieś pomysł chyba przecież macie ;). Wiadomo, że jeszcze dużo może się zmienić, ale coś tam może będziecie potrafiły powiedzieć.
  18. Teraz doczytałam, że to jednak haszczak :)
  19. No to w takim razie życzę zrealizowania planów. Ja wiem, że jeszcze muszę trcohę poczekać no i się z tym pogodziłam :) (ale czasami serce boli;))
  20. sator_k_

    Duffel

    U Was jak zwykle dużo ładnych zdjęć. Chyba jednyna tak regularnie prowadzona galeria, w której się udzielam. Gratuluje ;)
  21. Jaki piękny malamut (bo to malamut nie ;)). Świetnie się bawią :D
  22. Mi MM Bardzo podoba się właśnie na haszczakach, akitach, malamutach. Na moim psie sobie jakoś ich nie wyobrażam, przynajmniej na razie ;)
×
×
  • Create New...