-
Posts
26230 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by DORA1020
-
Na prokuratora nie ma co liczyc,wiem co mowie potrzebny DT tylko jak znalezc? jesli sie znajdzie to pojade i go zabiore i nie potrzebuje pozwolenia bo jak?????? znecac sie mozna??? nikogo to nie obchodzi,nikt sie nie zajmie???? wlasciciel nie zostal nawet ukarany mandatem za skandaliczne warunki w jakich zyje pies to pies ma skonac na oczach ludzi bez serc? Po co ten czlowiek wzial psa,zeby maial sie na kim znecac? Powinien miec calkowity zakaz trzymania zwierzat.
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
DORA1020 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No wlasnie,Pucus bedzie blisko,bedzie mozna tam zajrzec. Mial szczescie ,ze znalazl dom,wazne,zeby go tam kochali,glaskali,a bedzie dobrze... :) -
Jantar,smutny psiak POJECHAŁ DO WSPANIAŁEGO DOMU!!!
DORA1020 replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Oj...warto...warto... mozna adoptowac staruszka...mozna te opisy szczesliwego Jantarka to balsam na serce dlaczego wszyscy ludzie nie sa tacy? nie mialybysmy tyle pracy.... a ludzie adoptujacy staruszki maja serce ze zlota... :) -
Tyska,odemnie odebrali, ja wiem,ze nie masz doswiadczenia w wizytach pa ale prosze Cie idz tam i porozmawiaj z nimi,oni czekaja na Ciebie tymbardziej,ze to kilka domow od Ciebie...chyba na tej samej ulicy???? Zapytaj o pieska,ktorego mieli wczesniej,ale z powodu choroby musieli uspic opowiedz o Wafelku,tyle ile wiesz,ile przeczytalas na watku mowilam im,ze jestes uczennica,ale masz wielkie serce dla zwierzat i pomagasz zwierzakom na tyle na ile mozesz... oni chca jutro przyjechac do Wafelka,nie wiem czy dojdzie do adopcji,ale chca go zobaczyc
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
DORA1020 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moze beda jakies zdjecia z nowego domku...jak to blisko... Pucus..mordko jedna...jak to dobrze,ze znalazles dom... :) i,ze stanales na drodze ali123.. :) miales szczescie... :) -
Kolejny problem...niestety...to Tyczka staruszka,ktora mieszka w ubogiej,wielodzietnej rodzinie ciezko zachorowala. Chodze ja karmic od dwoch lat,jest wspaniala ,kochana sunia. Dzisiaj zadzwonila kobieta z prosba o pomoc. Tyczka sie przewraca,chyba juz calkiem stracila wzrok,wymiotowala :( Poprosilam o pomoc zamojskich wetow. O 19tej przyjezdza do suni wet z Zamoscia. A to rowniez wiaze sie z kosztami. Co ja mam robic? Jak pomagac?Nie jestem fundacja,nie mam pieniedzy,jak w takim razie pomagac? Lekarz przyjedzie,ale dlug za pomoc starej suni zostanie.
-
Panie z przedszkola w Szczebrzeszynie zadzwonily do mnie,ze ktos im podrzucil mloda,ciezko chora koteczke. Poszlam dzisiaj po nia.Siedziala na chodniku z pyszczkiem zwieszonym do samej ziemi,i trzesla sie z zimna. Pewnie to spowodowala choroba.Kupka nieszczescia...:( Poprosilam o pomoc lekarzy z Zamoscia,nigdy jej nie odmowia. Kicia pojechala dzisiaj do lecznicy w Zamosciu. Koteczka,ok. 3 miesiecy,nic nie mogla jesc,ani pic.Polozyla sie tylko na kocyku i spala. A jak sie obudzila to biedactwo tak sie skarzylo na swoje cierpienie. diagnoza:kk z powiklaniami. Niestety pomoc koteczce wiaze sie z kosztami. Pobyt w lecznicy 15 zl doba + leczenie. I szukanie na cito DT. Bardzo prosze o pomoc,sama sobie nie poradze. Zdiecia wysle ala123.
-
Po wyborach nic sie nie zmieni,burmistrz ten sam..... Pisze wyraznie...sama tutaj jestem,nie mam pomocy,sama...w liczbie pojedynczej.... nie mam malej klatki-lapaka i nawet gdyby gmina pokryla koszty sterylizacji/tylko nie wiem kto do nich zadzwoni i bedzie sie o to wyklocal,ja juz napewno nie/ to majac kotke w lapaku trzeba zawiezc do lecznicy...zawiezc,a wiec potrzebne jakies auto
-
Wlasnie,i to jest problem...:( dlatego potrzebny jest dom tymczasowy,te dwa czarnulki daja sie poglaskac,buro-bialy maluch bije mnie lapka jesli jesc dostaja najpierw inne kotki,jest bardzo niecierpliwy,jesc musi dostac natychmiast jesli wsrod tych 9 kotow sa kotki,a napewno sa to mozna sobie wyobrazic co bedzie wiosna bedzie ich 20???30???wiecej... ale ja sama nie moge sobie z tym problemem poradzic,potrzebna mi jest pomoc w lapaniu kotow i sterylizacji a takiej pomocy tutaj na miejscu nie mam potrzebny jest lapak,w ktory kot zostanie zlapany,pozniej taki lapak musza 2 osoby wpakowac wraz z kotem do auta i zawiezc do weta na sterylke,po sterylce taka kotka musi ze 4-5 dni byc w lecznicy,a potem trzeba wraz z lapakiem zabrac z lecznicy,zawiezc na dzialke i kotke wypuscic sama tego nie dam rady zrobic wiec pozostaje mi tylko karmic koty i postawic budki,zeby w zimnie nie umarzly