Dziękuje sharka za wstawienie kolejnej faktury:)
wiem,że saszetki to spory koszt,ale koty bardzo je lubia,i tak dokupuję korpusy i czasami wątróbkę
wczoraj słyszałam płacz malutkiego kotka
ale dostac się tam nie można,siatka...posesja...siatka....
poszłam do tego człowieka,który sprowdza koty,rozmnaża,ja ratuję pózniej te koty,nie mówiąc,że je karmię
powiedział,żebym wynosiła się z jego działki,on wie,że są małe kotki,ale to są jego prywatne koty,są jego własnościa ,a mnie nic do tego
nie pomogłam:(
ja ta kotke codziennie karmię,zawsze jest bardzo glodna,myslę,ze nie przeżyłaby gdybym nie dała jej jeść
na wiosne zabrałam od tej kotki,dwoje jej dzieci,dwie trisie,jedna zmarła,druga znalazła dom
były jeszcze dwa bure kocurki,ale nie wiem co sie z nimi stało
wszystko dzicz:(
niestety kotka nie wejdzie do łapaka,bo wysterylizowałabym ją i wypuściła
takich historii jest dużo,tylko nie zawsze mam czas pisać o tym
ale pomaganie w realu jest bardzo trudne...stresujące