No wlasnie. Pies,ktorego mielismy z krakowskiego schronu, gryzl, ale nikomu z nas nie przyszlo do glowy, zeby oddac. Kot z odzysku siedzial 2 misiace w piwnicy zanim sie z Maya zaprzyjaznil.
Teraz sie bardzo lubia, ale nie bawi sie z Maya tak jak poprzedni, bo to kot po przejsciach. Wiadomo, ze dorosly pies potrzebuje czasu.