No tak pogadali sobie i Maya dostala jeszcze jakies leki homeopatyczne. Te enzymy to dlatego, ze Maya ma prolblem z trawieniem tluszczu. Maya przyleciala do mnie samolotem i mysle, ze to ja strasznie zestresowalo (teraz bym tego nigdy nie zrobila, ale wtedy bylam sama na dnie rozpaczy po stracie mojego dobermana, ktory umarl na raka), wiec najadla sie roslin tropikalnych i kocich kup, co pewnie uszkodzilo jakies organy wewnetrzne.