W sumie to mnie sie wydaje, ze malo kto jest taki poprostu zly i nie wart niczego. I byc moze jest taki jak mieszkanka pisze, ze wykorzystuje itp., ale to jest jego problem, bo przez to ma takie a nie inne zycie. Z drugiej strony kazdy ma prawo pomoc innemu czlowiekowi, nie oceniajac jego postawy i majac nadzieje, ze to mu pomoze zastanowic sie nad wlasnym zyciem.