Jump to content
Dogomania

fiorsteinbock

Members
  • Posts

    15513
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fiorsteinbock

  1. Lenus, Mirus ma okolo 4-5 lat, od roku w schronie. Ni echorowal i teraz tez nie ma problemow. Jest zaszczepiony, ma ksiazeczke. Do psow nie wykazuje agresji, do ludzi rowniez nie. To wszystko co mozemy powiedziec o nim. Stosunku do dzieci nie poznam - musialby byc na DT, wtedy łatwiej okreslic. Dzieki Leni, czekamy zatem na wiesci
  2. A pewnie, ze tak. Gbyby bylo blizej, chetniebysmy pomogly :loveu:
  3. Obraczus, Kochana od nas do Bogatynie to 160km :-( Kamilko, cyfrowka robie fuji s7000 - technicznie przezytek. TZ chce lustrzanke kupic, ktoras z polki Nikona. Ty chyba cykasz Nikonem, czy pomylilam cioteczki? :lol:
  4. Kątus nadal bezdomny!
  5. ..Sofijko, hopaj na gore!
  6. [quote name='mamanabank']Hasiorek poszedł, ale jest informacja, że musi wrócić.[/QUOTE] Boze!! nie wiedzialam! Dlaczego, co sie stalo? Nie moge wejsc na link jego wateku :-(
  7. Bardzo bysmy chcieli, zeby to Mirus poszedl do domu, chociaz wiem, ze kazdy znich zasluguje na nowa szanse.
  8. Cioteczki, a czy przypadkiem Hasiorek nie poszedl do adopcji jakis czas temu, do Warszawy?
  9. Grazka, tymczasu bedziemy jutro szukac. Musi sie cos znalesc! I moze do weta bysmy z nim/nią pojechaly. Dr Basinski zawalu dostanie jak mnie zobaczy z bezdomnym kotem :evil_lol: Pamietasz akcje z czarnym Amosem?! Tabletki na robale by sie przydaly, kondycje by sprawdzil i uszka. Wowczas łatwiej o domek. Co ty na to?
  10. Podnosze i zapisuje, tyle moge na chwile obecna :-(
  11. Nie wolam krzyska do kompa, bo bedzie zalamany...wiesz jak on kocha kitki... Od czwartku jezdzi codziennie do weta z kotkiem 6-cio miesiecznym sasiada. Kotek uciekl wieczorem z domu a rano Pan znalazl go pod drzwiami w pudelku, miał łapke oskórowana...Cale szczescie, ze poszlam zanieść dla kitka jedzenie i sasiad go pokazal. Zaraz Krzysztof ruszyl z odsiecza. Wet podejrzewa, ze albo wpadl pod auto albo wlozyl gdzies łapke i aby sie uwolnic na sile ją wyrwal - przy okazji zrywajac skore. Dostaje dwa antybiotyki, rana zostala odkazona, zakladaja opatrunki aqua gel - ciekawy wynalazek a przewidywany czas leczenia - miesiac. Gdyby nie pomoc weter. łapka zaczelaby gnic a co za tym idzie, wiecie. Sasiad nasz, dobry czlowiek, ale finansowo klapa. Z malutkiej renciny ledwo wiaze koniec z koncem. Pomagamy jak mozemy. Jedzenie i wet nasza dzialka. Najwazniejsze aby Szczesciarz wrocil do całkowitej kondycji.
  12. Kamilko, nasza Ada (Ogonek) probowala rozruszac swoja szkole i nie bede pisac o rezultatach, żenada... Adusia do dzis sie nie moze otrzasnac :shake:
  13. Grazynko, kotki to czyscioszki, instynktownie zalatwiaja potrzeby do piaseczku i zakopuja - taka ich kocia natura. Zaloz moze watek na dogo ale dla kitków i ruszamy z szukaniem domku! Mozna by wydrukowac zdjecia i rozwiesic u wetow w DDZ i Bielawie.
  14. Grazynko! kosmate mysli mnie nachodza, keidy ta bramka jest otwarta!
  15. Qrde...bramka otwarta, pieski moga uciec :razz: chociaz myszastego łancuch zatrzymuje! ale to byalby szansa, tylko co z nimi zrobic? cholera! Gisellko! myslimy??
  16. Grazynko, wstaw fotki - bedziemy szukac DT/DS dla kitki!
  17. Koniecznie musi miec zdjecia, te z izolatki nie oddaja uroku Warsika a ludzie szukaja oczami :shake:
  18. Ogonku! W Iławie jest inaczej, szkoly dzialaja, a u nas...:-(
  19. [quote name='Slomka22']Giselka nie oddaj jej Gabi - pogooglalam i zobacz co znalazlam nt. spilowanych zebow [URL]http://www.rottka.pl/forum/viewtopic.php?t=880[/URL][/QUOTE] Slomka, wczoraj znalazlysmy ten art. razem z Ogonkiem i Ona podeslala info Grazynce. Czytalam rowniez, ze kundelkom wlasciciele nadpilowuja aby w razie ugryzienia zrobily mniejsza krzywde... :shake: Jakiekolwiek sa przeslanki tego procederu, uwazam to za bestialstwo :mad: Jeszcze niech podetna struny glosowe (ponoc tak robią) aby mniej halasowaly!
  20. Cioteczki, do naszego schronu trafil szczeniaczek w typie Jack russel terrier...Wlasciciel wyrzucil go z II pietra w czasie libacji. Pies ma zlamana łape, wciaz nie wiadomo jak sie zrosnie, poniewaz byla mocno pogruchotana... Innego 6-cznego wyrzucila przez okno PANI - spozywajaca wode procentowa, bo zasikal jej dywan. Piesek mial rozlegle obrazenia, narzady wewn. popekane - wet musial niestety uspic :-( I co tym ludziom zrobią...pewnie nic! A jak u watkowych szczeniakow?
×
×
  • Create New...