Napisałam Panu dość szczerą wiadomość. Mam nadzieję, że zdjęcia się pojawia na moim mailu.
Przyznam szczerze, że pierwszy raz mam taką sytuacją....
Sytuacja jest trudna nawet przez to, że ja nie jestem osobą odpowiedzialną za adopcję Zojki..
Chciałam pomóc... ale jesli tych zdjęc nie będzie to ja nie jestem w stanie nic więcej zrobić..