A widzisz Justynko, ;) nie placimy za przelewy :)
Co do Natalijo, to Oan przez ostatnie miesiace bardzo sporadycznie bywała na dogomanii. Nie miała czasu na to. Przeciez Ona adoptowała psiaka którego miała u siebie na DT, w pracy miała przez ostatnie miesiace kiepską sytuacje. Może po prostu jest zmęczona i tyle. Jeszcze pobyt w szpitalu.. Szkoda, że odchodzi z Dogo, bo jest wspaniała osobą, o wielkim sercu do pomagania psiakom....
Dlatego cierpliwie poczekamy na przelew... poszukamy nowego skarbnika i byc moze Natalijo wróci do nas :)