Wieści:
"W sobotę byliśmy na działce. Biegała jak dzika! Uwielbiam te jej szaleństwa. Kiedy grałam z Jasiem w piłkę, Mała dzielnie nam towarzyszyła, a kiedy graliśmy w badmintona, zabierała nam lotkę. Ale miałam ubaw. Piłkę do nogi też kradła i nie wiem jakim sposobem, ale udawało jej się targać ją w pysku!
Dołączył do nas mój brat ze swoimi dwoma psami. Amstaf Szaki to pies z ADHD chi chi. Kilka godzin biegał z oponką od gokarda. Ale w końcu odkrył ringo Lenki i zaczęło się. Mała wyprzedzała go, zabierała zabawkę i z błyskiem w oku wynosiła ją w odległe miejsce. Konaliśmy ze śmiechu. Ale jest przebiegła chi chi.
Potem spędziliśmy dwa dni u znajomych, któzy mają psa Atosa. Biedak wchodził do kuchni tylko kiedy pozwoliła mu na to Lenka chi chi. Bawili się i razem bigali w ogródku.
Wczoraj po tych szalonycg dniach ją czesałam. Była tak zachwycona, że usnęła.
Fajna z niej psinka. Nie wyobrażam sobie żeby jej z nami nie było."