Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. A ja wypowiedź Pana Janusza odebrałam jako akt rozpaczy, bezradności, niemocy. Krótko, zwięźle, logicznie napisał z jakiego powodu odmówił wyjazdu, tak na prawdę nie musi jeździć na każde wezwanie. Gmina też ma pewne obowiązki wobec rannych i bezdomnych zwierząt. Smutne bardzo są te słowa, ale On w tej chwili nie może nic zrobić. Pan Janusz trzymając Miśka nie jest w stanie pomagać innym psom, które potrzebują pomocy. Myślę, że to sprawia Panu Januszowi największy ból. A jeśli są takie kłopoty w znalezieniu Miśkowi domu, nie lepiej by było znależć mu "dobre" schronisko? Mnie też go bardzo szkoda, gdyby Pan JAnusz miał z 10 wolnych miejsc, Misiek mógłby może nawet dożywotnio jako rezydent zostać. Ale tak nie jest.
  2. [quote name='gusia0106']Dokładnie tak...Choć ona jest raz na tych działkach, raz na tych - a one przecież są w sumie spory kawałek od siebie. No i oddziela je duża i ruchliwa ulica... Tak tak, beż żadnego wołania. Kora ma rację, położyć te posłanie trzeba i niech sobie psina wyczuje i wącha. Myslę, że ona ma kilka miejsc gdzie się dobrze czuje i w nich przebywa. Jeśli tu była wczoraj i dziś, skupiłabym sie na tych działkach przy gdańskim.
  3. Dla nas to radość jak zwierze ciachniemy, lub gdy słyszymy o tym, my chyba jakieś chore jesteśmy:-)Dżokusiu po zabiegu to dopiero będziesz prawdziwym facetem, do woli będziesz mógł swawolić;-)
  4. Głodna raczej nie jest, żywi się sama, ładnie wygląda, ma siłę biegać. Więc zjeść może inny pies czy kot. Ale i tak chyba warto je zostawiać w kilku miejscach
  5. Tylko, że w dzień ona tam nie siedzi wg mnie, przecież w dzień tam jest ruch, jeżdżą pociągi, łażą ludzie
  6. Cwana ta Misza. Tylko żeby ją nie najechało co na tych torach<tfu> Czyli jest w swojej okolicy, po mieście chodzic dziś i pokazywać się ludziom nie chciała
  7. Właśnie te działki... Roleczka ja widziała? Ależ ciekawa jestem jak to było. Masz rację, niech lepiej stamtąd idą i jak wrócą z żarciem niech juz jej nie wołają
  8. Hycel i biegacz, jestem za, ale jeśli nie wiemy gdzie jest, nie będzie żadnego hycla i biegacza
  9. Zawsze możesz pstryknąc fotkę, wtedy będziesz miała dowód a facet sie nie wyprze
  10. Co on z niej zrobił:-) Aż panna nosek spuściła na kwintę na 3 fotce... Ale jest taka piękna, że ojejku:-) "Do Pana"...piszesz, powiedział. Normalnie czuje się facet jej Panem. Oby to dobrze rokowało:-)
  11. No właśnie, kłaść jedzonko, kawałek szmatki z zapachem, by jej spokojnie przypominać o tym zapachu, który juz zna. Tylko gdzie....? Diablica ruda
  12. NiJaSe, wytrzeźwieją. Wogóle z nimi szłoby się dogadać, wśród nich też bywają uczuciowi wobec zwierząt
  13. Co do bezdomnych. Jak łazilismy, córka moja była kawałek ode mnie, w pewnym momencie usłyszałam szelest, a ona się wystraszyła faceta, który przeszedł koło niej i wlazł prosto w dziurę w siatce. Byłam pewna, że to ktos od nas, kto przed chwilą dołączył. Wysoki, szczupły, plaszczyk, czapka z daszkiem?, na ramieniu torba taka studencka. Jak wlazł w siatkę, uspokoiłam się bo i mi serce zabiło. Okazało się, że człowieka potem miedzy nami nie było. Pewnie szedł do "domu". Więc kobitki nie łaźcie tam same lepiej
  14. Pomysł z pochodzeniem po działkach w dzień jest niezły, ale najlepiej gdyby to były trzy osoby idące razem, bron Boże jedna.... I też uważam, że dobrze by było pogadać z bezdomnymi, każdemu dać po plakacie, dokładnie wytłumaczyć, by jej nie łapali, że za poinformowanie gdzie przebywa i złapanie przez nas jest nagroda. I jeszcze pomyślałam o skontaktowaniu się z behawiorystą, jak on by widział tę sytuację. A i ta siatka by się przydała, tak na wszelki wypadek lepiej ją mieć, natomiast koca do zarzucania na psa nie polecam, gdyż wydostanie się szybciej spod niego niż był zarzucony.
  15. Przeczytałam w końcu zaległości. Pomyślałam sobie, że Miszka jakos intuicyjnie wyczuła, że próbujemy ją złapać i robi wszystko by się nie dać. Myślę, że wyczuwa nasze napięcie i być może dlatego jest dziś przyczajona, o ile nie polazła za gdański. Sądze, że trzeba dać jej chwilę odpocząć i czekać na kontakty od ludzi co ją widzą, ale tak na spokojnie. Te działki odkąd je zobaczyłam nie dają mi spokoju, nawet jeśli nie sypia tam, to możliwe, że choć kilka nocy spędziła. Pytałyśmy trzech gości z działek, którzy oczywiście jej nie widzieli, w tym ten z komóreczką:-) Ale mnie się wydaje, że oni w dzień tam mało przebywają, schodzą się na wieczór. A skoro Misza lata w dzień po mieście to mogła późną porą nie rzucić im się w nietzreźwe oczy.
  16. A z rodziny tej pani nie ma nikogo kto by chciał po babci czy cioci takiego pięknego pieseczka?:-(
  17. Jeszcze tylko 3 nocki:-) Mogę dołożyc 10zł do kastracji
  18. [quote name='Kinia1984']...Dzis kolezanka z pracy widziala jak jeden dostal kopa a drugia dostal ceglą...Mamy miejsce w hotelu 10 zł/doba +swoja karma za dwa psiaki w boksie...Czyli potrzeba 310 zł deklaracji. Ja moge zadeklarowac 10 zł..[/QUOTE] A nie moża było zadzwonić na policję, że mężczyzna znęca się nad psami? Dopiero teraz zobaczyłam, że tyle was się tu zleciało:-) Cudownie... Moje biedne chłopaki, jakoś tak od początku mnie za serce złapały. 310 za hotelik dla obu z jedzonkiem, to rozsądna cena:-) Deklaruję od mojego TZ-ta 10zł co m-c.
  19. Z tą klatką to niezły pomysł, tylko tu w grę by wchodziło ogrodzenie osiedla. Ale może tak jest, że ona po nocy łazi w pobliżu roleczki bloku. Mam nadzieję, że jutro znowu releczka będzie dostawać telefony, że ją ktoś widział. Bardzo się boję, by nie polazła za gdański za te tory kolejowe<tfu>
  20. Ojej to cudownie by było
  21. Daj mi na pw swój nr, dam dziewczynom albo wyslij na pw roleczce lub kosu32. Miszka złapać sie nie da, dziś przebiegła koło swojej pani pod nogami i przy kaasik.
  22. W wekend z kimś mogę podjechać, o ile mnie nie rozbierze choroba
  23. Oj 4 nocki, włącznie z dzisiejszą. Bo w niedziele opuszcza schronisko? Maleństwo kochane:-)
  24. Trzymajmy kciuki by jutro ludzie dzwonili z informacjami, że ją widzieli w okolicach anielewicza. Wtedy już mamy pewność, że ona poznała ten teren i poza niego się nie rusza. Boże spraw by ona była tam gdzie dziś...
  25. Szukanie w okolicach arkadii. Pochodziliśmy, krzaki, łąki, tory kolejowe, okolice dworca gdańskiego od tyłu, działki częściowo przejrzane, nowe znajomości zawarte z mieszkańcami a po Miszce śladu nie ma. A wcześniej koło roleczki i kaasik przeleciała. Co widziały i czuły niech same napiszą. Trzymajcie kciuki by ona za te działki za gdański nie poszła.........
×
×
  • Create New...