Jaago, podałam Twój telefon w sprawie [B][U]Zojki.[/U][/B]
Panu Łukaszowi z Bytomia ( ale dopytywał o sterylizację i wizyty przedadopcyjne, mam mieszane uczucia..) i jednej Pani, która straciła niedawno swoją sunię Jagusię.
Wysłała mi jej zdjęcia mailem. Napisała, że weterynarze ją "zamordowali". Jest załamana po jej stracie.
Szuka suni podobnej do niej właśnie.
Myślę, że Zojka wyrośnie na pinczerkowatą, podobną do jagusi suczkę. Ale podałam tej Pani też namiary na dziewczyny ktore szukają domu dla Pixi z jastrzębskiego schroniska, więc nie wiem, czy w ogóle zadzwoni. Mam nadzieję.