Jump to content
Dogomania

Alla Chrzanowska

Members
  • Posts

    56213
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Alla Chrzanowska

  1. Dzięki za wieści od Rudzieńki. Mała też znajdzie swój Domek i swego Ludzia...
  2. Joluś kontrola ma być w przyszłym tygodniu..., chyba w poniedziałek. Umówiłam się, że jak będzie po, to Furciaczek zadzwoni do mnie... Moje małe Bigusiątko...
  3. [quote name='Maciek777']A, że piwa nie pije i meczów nie ogląda to tylko koce mu zostały;)[/QUOTE] No, meczu dziś to i mój 2-nożny macho nie ogląda:evil_lol:.
  4. Mój Sasza miał swój ukochany kocyk, memłał go i nosił z upodobaniem wielkim. Filip też ciąga kocyki... i jasieczki... Prawdziwy macho musi jakoś odreagować...
  5. [quote name='Maciek777']Sam zjada jabłka jak zwykłą karmę. Ile to na witaminach można zaoszczędzić;) Trochę bałaganiarz z niego - wszystkie koce ostatnio rozrzuca lub wynosi na zewnątrz...:roll:[/QUOTE] Jak to chłop;)
  6. [quote name='tu_ania_tu']Gosia ma go puścić na hasanko z Zuzką[/QUOTE] Będzie uszczęśliwiony. On lubi kobitki:)
  7. Myślę, że przyjazd Bercika będzie też korzystny dla Zuzi, nie tak mocno odczuje rozstanie z Grandem...
  8. [quote name='tu_ania_tu']w hotelu mówią ze Albert jest całkiem normalny i fajny, dogaduje sie i z sukami i z samcami. Hotel sam (chyba gdy Aldona dzwoniła by dowiedzieć sie co u Alberta) zaproponował Aldonie, Grzeskowi i ich synowi by wzieli udział w szkoleniu Alberta - nie wiem jak by sie to miało odbyć, ale dzisiaj jada tam. Aldona i Grzesiek strasznie chcialiby by Albert do nich wrócił. Zobaczymy co po tym dzisiejszym spotkaniu-szkoleniu powiedzą. Żal mi psa, ze znowu zobaczy swoich ludzi i znowu bedzie musiał zostać... Gdyby ten hotel nie był tak cholernie drogi, albo gdybyśmy mieli pewność że w ciagu miesiąca znajdzie sie dla niego dom, to może i mozna by było zostawić tam Alberta i nie ciągać go do Gosi. Nie wiem co robić, zobaczę jakie bedą wieści po dzisiejszym spotkaniu. Może Aldona podejmie decyzję że chcą do niego przyjeżdżać i sie szkolić i zgodzi sie jakoś partycypować w kosztach hotelu. Skomplikowane, ale jedno jest pewnie - jesli Albert do Aldony nie wróci bedziemy mu szukać domu bez dzieci[/QUOTE] Aniu! Drogi? Jak bardzo? Pokryję koszt pobytu Alberta w tym hotelu, tylko przestańmy eksperymentować z tym szczeniakiem.
  9. Aniu! Taką wizytą zrobią mu straszną krzywdę... Problem jest nie w Alfredzie, ale w dziecku, które się go BOI!!! Ci Państwo będą mieli niedługo poważny problem z synem (i obym się myliła). Proszę, nie krzywdźmy tego psa bardziej, proszę... To doże dziecko, całkiem pogubione, potrzebujące mądrego przewodnika. Aniu Ewo! Dlatego piszę, że dog nie powinien być wychowywany w domu, gdzie są dzieci, a szczególnie małe. Dogi to psy, duże i silne. Owszem, mądre, ale psy. A pies to takie zwierzę, które osowiliśmy, by pomagał nam w polowaniach i bronił przed atakiem i zagrożeniem. Przeraża mnie to, że teraz chcemy zrobić z nich pluszowe maskotki, które mają leżeć na kanapie, pięknie pachnieć i słodko wyglądać. I widocznie byłam wyrodną matką, bo jeśli mój pies, ułożony i wychowany przeze mnie, warknął na moje dziecko, to wiedziałam jedno - winne było moje dziecko, nie pies. I nie ważne, czy moje dziecko miało 6 lat, jak pojawił się w moim domu 1 pies (jeszcze nie dog), czy ma 30 lat. Decydując się, czy to na dziecko, czy to na psa musimy ustalić dla siebie pewne preferencje i nie ma tak, że można mieć wszystko i dobrego wychowania nie można zapewnić ani jednemu, ani drugiemu jeśli mamy je jednocześnie. Wychowanie mojej córki, to pełna moja porażka. Z wychowania moich psów (zarówno tych, które odeszły, jak i tych, które są przy mnie teraz) jestem w pełni zadowolona. Ocenić to co prawda obiektywnie mogą jedynie ci, ktorzy u mnie byli. Jeszcze raz podkreślę, że wizyty byłych właścicieli u Alberta, to znęcanie się nad nim. A pracować należy z 13-letnim chłopcem. To trudny wiek w życiu chłopca i trzeba skorzystać z rady dobrego psychologa, po tych tak traumatycznych dla niego rpzeżyciach, by lęk się nie ugruntował. Bo jak się ugruntuje, to młody człowiek będzie łatwą ofiarą wszelkiej przemocy, a bać się będzie nawet jorka czy kota.
  10. [quote name='tu_ania_tu']no właśnie. znajomi znajonych biora teraz szczeniaka doga - nie mieli nigdy psa, nie mówiąc juz o olbrzymie.... mają 1,5 czy 2 letnie dziecko. Nie wiem jak mają zamiar to ogarnąć.[/QUOTE] O Matko Boska!!! Ja miałam psy od dziecka. Tzn. nie ja, a moi dziadkowie. Gdy dorosłam i mogłam mieć własnego psa, to najpierw mialam przez 4 lata psa w typie owczarka, a dopiero potem dog, a i tak się bałam, czy poradzę. A swoją drogą dziadek miał psa, onka, który słuchał się tylko dziadka i mnie, choć miałam 12 lat. Nikt poza nami nie mógł podejść do jego miski, nikt wziąć na spacer, ani tym bardziej dotknąć. Fakt, pies musiał mieszkać w kojcu, ale dla mnie był wspaniałym towarzyszem zabaw. Miał na imię Jim...
  11. Są dzieci i dzieci, są psy i psy. Pies zawsze będzie wyszukiwał najsłabsze ogniwo, bo taka jest jego natura. To zwierzę stadne, w stadzie jest hierarchia (widzę to na co dzień w moim stadzie). Co jakiś czas dochodzi do próby "przejęcia władzy", wspięcia się w górę tej hierarchii. Wiem, że niedługo mnie to czeka. Tomik dorasta, jest wyższy od Filipa, hormony mu grają. Swego czasu (2 lata) temu Filip próbował podporządkować sobie moją 28-letnią córkę, która przyjechała do nas na wakacje. Burczał na nią i odpychał ciałem. Jako przewodnik stada zainterweniowałam odpowiednio i... jest spokój. Oboje schodzą sobie z drogi, ale przyjaźni między nimi nigdy nie będzie. Czy to znaczy, że Filip jest agresywny? Nie. On jest alfa w stadzie i już. Córka była słabszym ogniwem i chciał ją sobie podporządkować. A co do dogów i dzieci - wychowywałam moją córkę z dogiem (miała 9 lat, jak pojawił się u nas Ralf), ale... uważam, że dog ze względu na swoje gabaryty do domu z dziećmi się nie nadaje w ogóle.
  12. Zapraszam na bazarek dla Bercika, 190 książek - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233627-Książki-190-tytułów-na-Alberta-SDA-22-10?p=19820544#post19820544[/URL]
  13. Na razie tylko chłopczyk - Grand jedzie w piątek do fantastycznego domku:), Zuzia jeszcze czeka na swojego człowieka. Niestety na miejsce Granda do Furciaczka jedzie Albercik - 10 miesięczny szczeniak. To już jego czwarte miejsce będzie. Biedny mały...
  14. I ja się cieszę, bardzo, bardzo. I Tobie Gosiu, i Grandowi należało się to. Po prostu:)
  15. [quote name='GOSIEK1']Gosia Grandzia przywozi do nas w piątek popołudniu , to jest już ustalone na 100% , więc można by szykować transport dla Dzieciaka .[/QUOTE] No właśnie, a ja szykuję mega-giga-supergiga bazar dla Bercika:) Ze 200 książek:)
  16. Aniu! Jak tylko zwolni się miejsce u Furciaczka, a Gosia zechce wziąć Alberta, niech Mały jedzie do Gosi.
  17. I takich wieści mi trzeba...
×
×
  • Create New...