No był, przecież Marek na początku też mówił, że Dixon musi iść do domu bez psów.
Później już mówił, że z niektórymi psami się dogaduje, a teraz Sebastian mówi, że na wszystkie się cieszy, mało tego- mają na osiedlu kilku pyskaczy, tych Dixon szczególnie nie lubił, od razu afera była, a teraz tylko patrzy zdziwiony!