Dopiero w sobotę wróciłam, będę rozmawiać z sąsiadką, czy już ją biorą.
O Rutkę dzwonią ludzie z psami. W czwartek miałam bardzo fajny telefon, dom z ogrodem, pani nie pracująca, czteroletnia córka, na dzisiaj na 14 umówiłyśmy się na pa, pod Poznaniem, w jedną stronę tak dobre 45minut. O 12.30 dzwonię, że się nie wyrobię na 14, będę o 15, a baba mi na to, że................ w sobotę mąż przyniósł do domu 9-tyg. labradorkę.......................