Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20444
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. pani Tereso, bardzo dziękuję !!!! problemy z nerkami sunia ma chyba od początku (jest u mnie od końca sierpnia) natomiast jelitowe zaczęły się 2 tygodnie temu - po odrobaczeniu (odrobaczałam wszystkie, tylko z nią się coś dzieje) pani doktor podejrzewa toczeń...
  2. [quote name='kora78']ogolnie jest zdrowa. miala w polowie stycznia sterylke. wyglada na zdrowa, nic mari nie pisze, zeby bylo zle. na pewno trzeba ja odrobaczyc w uszka zajrzec, czy grzybicy nie ma, bo czesto psy u nas maja po schronie. ale Diana jest jeszcze przed kapiela, mari dziala spokojnie :)[/QUOTE] ja się boję przyznać wetce, że Łatkowi znów koleżankę "zafundowałam"... odrobaczane będą jutro wszystkie "moje" psy i kot też, bo u chorej Tiary wczoraj wynaleziono jaja tasiemca w kale...(ona jest w oddzielnym pokoju, osobno, ale....) mam nie lada problem przy tak dużym zapsieniu - co 2 tygodnie przez 3 miesiące wszystkie psy profilaktycznie muszą być odrobaczane tabletkami "z wyższej półki".. dla Diany szukam heksodermu, dlatego czekam z kąpielą aż kupię ( taką kąpiel doradziła mi doświadczona schroniskowa wolontariuszka z Wrocławia ) apetyt to ona ma kiepski, suchej karmy nie chce za bardzo, gotowane - zawsze zjada tylko połowę tego, co dostaje... za to radośnie zaczepia do zabawy wywalając brzusio i machając długimi łapskami :)
  3. [quote name='kora78']heheheh do lozka, Diana do lozka, hehehehehe jak dobrze, ze sie wlasciciel znalazl!! staruszkow trzeba wlasnie dobrze pilnowac, bo jak sie zgubia to kaplica mari, masz uroki zycia na wsi, w miescie nie wiesz, czy biegajacy pies to taki wolny strzelec, czy bezdomny. na wsi wylapiesz kazdego psa, zwrocisz uwage, bo wszystkie psy we wsi sie zna i jak sie pojawi nowy na ulicy to wiadomo, ze bezdomny[/QUOTE] nasza "wieś" ma 3,5 tys. mieszkańców i duże osiedle, stamtąd zgubił się dziadzio i tam go szukali, a on w przeciwnym kierunku - do mnie trafił idę po Dianke, łóżko pościelone ;)
  4. [quote name='PACZEK']:placz::placz::placz:Ale bida:placz::placz::placz:sliczny pewnie dobrzy ludzie sie go pozbyli.Po prostu brak słow:placz::placz::placz:Nalezało by odwiedzic byłych włascicieli :mad::mad::mad:z wizyta edukacyjna:mad::mad::mad:Trzymaj sie psiaczku ciocia Marysia nie da Cie skrzywdzic[/QUOTE] też miałam takie myśli i zamiary.... ale dzięki naszej-klasie poznali pieska znajomi i powiadomili właściciela... przed chwilką właściciele odebrali maleństwo płacząc z radości - od południa go szukali... piesio ma 18 lat! a to poranne zdjęcia Sabusi: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/698/4ee01e25fd3a7673med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/699/6e36b8901c8b048dmed.jpg[/IMG][/URL] a ja mam nadzieję, że wkrótce będę mogła podobne zdjęcie zrobić Łatusiowi i Dianie...
  5. [quote name='kora78']jak lis. czy to ten, co kilka dni temu jechalas szukac?[/QUOTE] nie, to nie ten.... tamtego nie ma - może tylko komuś uciekł i wrócił do domu... a tego starunia ( 18 lat ma!) przed chwilka odebrał właściciel ! prawie płakał z radości, od południa go szukali... piesiuńko ma 18 lat, ani jednego ząbka, jest głuchy i prawie ślepy... tak się cieszę... idę po Diankę - ściemniło się - ona tam właśnie szczekać zaczęła, ale nie tak na kogoś, dopomina się chyba zabrania do domu.... i poscielenia łóżka... ;)
  6. dostałam sms od czerdy - szukała dzisiaj w różnych szpitalach i nie udało jej się znaleźć cewnika....nigdzie nie mieli :(
  7. przepraszam, że dopiero teraz.... oto usprawiedliwienie: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/699/ad13b18497c07f06med.jpg[/IMG][/URL] maleńki,mniejszy od kota, ślepy, bezzębny staruszek -podobno od rana się błąkał.... znalazlam go pod domem - kto mu powiedział, gdzie iść?
  8. w kale niuni są jaja tasiemca.....ale i krew... czytałam dzisiaj o autoagresji i toczniu..... mam nadzieję, że ona tego nie ma :( a to maleństwo zgarnęłam dzisiaj z ulicy - ślepy staruszek bez zębów:-(
  9. [quote name='akadiana']Hurrrrrra :multi: Mój kom też kaput. Dzisiaj po dłuższej przerwie wchodzę na wątek i taka wspaniała niespodzianka :D Mari jesteśmy z Tobą duchem, sercem i czym będziesz potrzebowała :) Wspaniała wiadomość na wtorkowy poranek mi się przydażyła. Baaaardzo się cieszę i dziękuję że podjęłaś taką karkołomną decyzję i wszystko pięknie się udało :) Gorące uściski przesyłam :)[/QUOTE] karkołomną, mówisz.....hmmmm.... a jak nazwiesz to? 11 ich już jest.... :( [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/699/ad13b18497c07f06med.jpg[/IMG][/URL] maleńki,wielkości kota staruszek zabrany około 17.00 z ulicy, dosłownie spod kół samochodu....podobno od rana sie błąkał, czy sam tu przyszedł do mnie? chyba nie widzi, na pewno nie ma zębów i język z lewej strony dziwnie mu wystaje...... mam nadzieje, że się komuś zgubił, bo ja..... nie napisze nic więcej
  10. [quote name='koosiek']I co z Ptysiem?[/QUOTE] nie wiem, pani nie odpowiada na maile.... pewnie padł jej komputer...
  11. [quote name='Zosia123']A weta masz dobrego? Bo ja w sumie nie ufam chyba żadnemu, tzn. jednemu tak prawie do końca :)[/QUOTE] to młoda dziewczyna, ale z wielkim sercem, mam do niej zaufanie - ratuje do końca każdego zwierzaka do niedawna (kilka lat) pracowała w lecznicy z trzema doświadczonymi kolegami, teraz otworzyła swój gabinet, ale się z nimi konsultuje, czasem dzwoni nawet przy mnie pytając o coś przed chwilką (nie widząc Twojego postu;)) poprosiłam pewnią mądrą i dobrą cioteczkę o pomoc w skonsultowaniu Tiary z jakimś dobrym lekarzem, mam nadzieję, że się uda znaleźć przyczynę i skuteczny lek dla niunieczki biednej...
  12. [quote name='Zosia123']Mari, nasz poprzedni pies był strasznym alergikiem i przez długi czas dostawał Encorton, aż wreszcie któryś wet nasz pogonił, że to tak nie wolno w nieskończoność z tym Encortonem, bo coś tam wysiądzie (chyba nerki?? ale nie pamiętam już). Więc pozostaliśmy przy specjalistycznej karmie, chociaż wygryzał się do końca życia, bez przerwy miał chore uszy, czerwono między opuszkami itp.[/QUOTE] ja też mam w domu alergika (z dziesiatki chyba tylko dwoje jest zdrowych, ale za to skrzywdzonych, a więc też "specjalnej troski) encortonu ona nie bierze aż tak długo, jest na Renalu i Ipakitine, bo ma chore nerki (ostatni mocznik - 106 ! ) ale przez te dziurki, które się nie goją (podejrzenie tocznia) musiała brać encorton bo tylko po nim zaczęły sie zmniejszać (wciąż są i się nie goją do końca) dzisiaj albo jutro będzie kupka do badania brana i zobaczymy, jakie efekty - skad ta krew się bierze... może po Cyclonaminie krwawienie ustąpi, ale.... co jej jest?????? przecież to straszne - wyniki złe, te dziurki i plama przy nosie, a teraz jeszcze krew w kale i wymioty.... :(
  13. i z wizyty, i z domu wieści nie najlepsze... kupka z krwią, wymiotowała też dzisiaj i to dużo :( dostała cyclonaminę i antybiotyk (podejrzenie krwotocznego zapalenia jelit) jutro jeszcze kupka do badania i zastrzyki, największy dylemat - czy odstawić Encorton ? z jednej strony ją osłabia i nie jest najlepszy, a z drugiej - bez niego z małych dziurek przy nosku robią się wielkie rany :(
  14. Diana z każdą chwilą lepiej.... już z Łatkiem się dogadała - wprawdzie nie szaleją w zabawie, ale też ona nie chowa się w budzie... jeśli się nie przesłyszałam, to chyba nawet jednym szczeknięciem dołączyła dzisiaj do jego szczekania na przebiegającego ulicą psa... na szczęście mąż od dzisiaj ma nocne zmiany, więc spokojnie poszłam do pracy prosząc o zerkniecie na Diane i Łatka...wciąż boję się, że ucieknie, jak Tiara... co do imienia - wołam Diana i reaguje, ale bardziej chyba na "Niunia"...ona chyba na mój głos reaguje, nie na imię ;) przed chwilką byłam u nich, pobawiła się ze mną radośnie, w podskokach mnie przywitała (nie wiedząc, że coś mam smacznego ;)) syn ile razy jest "przelotnie" w domu - idzie się z nią witać - rano w moim pokoju, potem w kojcu... a gdzie spała? jak myślicie? ;) jak zasypiałam - była tuż przy moim łóżku, jak się obudziłam.....oj, ciężko mi było :crazyeye:jakieś wielkie psisko leżało na moich nogach !:evil_lol:
  15. [quote name='Marinka']Przeklejam z wątku Mai: 35,- Bazarek dla Saby i Reksa - wpłata od Marinki[/QUOTE] oj, źle ze mną, jak wpłaty wklejam nie na te wątki, co trzeba....
  16. [quote name='agata51']Depiśku, ty po prostu nieco się posunąłeś w wieku, ale i tak jesteś najpiękniejszy![/QUOTE] a to dla DEPISIA na dobranoc - NIE POEZJA TO, ALE WIERSZYK SERCEM PISANY...:oops: Depi [FONT=Arial]Radosne iskierki w oczach tego psiaka[/FONT] [FONT=Arial]Nieco już przygasły, dola jego taka:[/FONT] [FONT=Arial]Kilka lat w schronisku próżno wypatruje[/FONT] [FONT=Arial]Dobrego człowieka, co go adoptuje.[/FONT] [FONT=Arial]Złoty pies, skarb wielki i prawdziwe cudo![/FONT] [FONT=Arial]Aż trudno uwierzyć, że czeka tak długo.[/FONT] [FONT=Arial]Śliczny jest i mądry, pies nie byle jaki,[/FONT] [FONT=Arial]Za co go spotyka los ten smutny taki?[/FONT] [FONT=Arial]Miłości, dobroci tak bardzo spragniony,[/FONT] [FONT=Arial]W kraty nosek wciska w człowieka wpatrzony.[/FONT] [FONT=Arial]Nikt nie chce wziąć ciebie, Depisiu do domu?[/FONT] [FONT=Arial]Nikt nie zauważa twych zalet ogromu?[/FONT] [FONT=Arial]A może się boją tej wielkiej miłości, [/FONT] [FONT=Arial]Jaką masz w serduszku spragnionym czułości ?[/FONT] [FONT=Arial]Nie zwlekaj, człowieku, przygarnij Depisia ![/FONT] [FONT=Arial]Nie mów :”może jutro”, ale zrób to dzisiaj!!!![/FONT]
  17. [quote name='kazik132']O matko?Dobrze ja myślę? Ty już ją kochasz mari23?:o[/QUOTE] no właśnie..... i nie tylko ja - mój syn też...
  18. wpis jest na końcu, więc to pewnie sterylka, choć wyraz raczej o kilka literek dłuższy - początek i koniec się zgadza, tylko rok ktoś pomylił - ja tez na początku nowego wpisuje stary.... wg kolejności to się zgadza - bo to ostatni wpis są takie: 1.12.2009 - Rabisin 16.02.2010 Chirurg....itd. 23.02. dl. Marbo.... (maść chyba jakaś) 11.01.2010 sterylka i tylko tyle... wiek sprawdź dokladnie i trzeba by jej ogłoszenia zrobić - ona chce do ludzi, nie do psów.... ależ mnie zakłuło coś, jak to pisałam.... i łzy juz lecą
  19. [quote name='kora78']moj wpis na tym watku z 4 marca 2010 Dianka już zdrowa. Widziałam dziś jej głowę tylko, ale od przodu. siedziałą w budzie, wróciła do kojca. Na karku miałą ropnia jakiegoś, miałą to czyszczone, ma teraz jeszcze sierśc tam nieodrośniętą. I na ogonie też jest ogolona, nie wiem czemu. Może tez rana jakaś. Może to pogryzienie zaropiało? Dianka gotowa do adopcji, można ruszać z ogłoszeniami. Ja jej niebawem ponowię allegro. Dzieci przy sobie nie ma, to nie wiem, jak z tą ciążą ktores nastego pisalam,ze ma rane na glowie. a kilka dni wczesniej,ze jest w wysokiej ciazy... juz o tym zapomnialam. mari a nie ma wpisu o ciazy, aborcji, porodzie???? w schronie od listopada 2009, tak? a ma na tym ogonie jakas blizne?[/QUOTE] w schronie od 12.11.2009, wiek przy przyjęciu - 2,5 roku wpisów w karcie jest tylko 5, w tym 2 szczepienia na końcu jest 11.01.2010 Ova...stere ctomia (chyba) podano: Sedalin i jakieś inne środki - może to to? mogę zeskanowac jutro w pracy i wrzucić tu ogona nie da sobie obejrzeć, odwraca się szybko i zaczepia do zabawy.... lekko, delikatnie łapie za rękę kiedy ja drapie albo klepie.... słodka jest :) przed chwilką wyszłam z nią i z synem -przez chwilkę się zawahała, ale potem biegła za nim, na smyczy trochę się plącze i czasem pociągnie, ale jest tak grzeczna, że problemów nie ma znów leży koło mnie :)
  20. [quote name='kazik132']Drugi wątek, na którym po obejrzeniu zdjęc padłam z wrażenia!Właściwie,to nie wiem co mam napisać, bo szczerze zabrakło mi słów i zaparło dech! Matko!No!No nie mogę i już!Szok to mało;) Nie zrozumiałam też, czy Dianka pójdzie do kojca,czy zostaje w domu z Wami? ps.Mari23,coś nic nie piszesz o mężu.On jeszcze żyje;)?[/QUOTE] żyje, żyje....od rana było ok, ale teraz...właśnie się wkurzył, bo wlazł w kałużę.... chyba Diana w przedpokoju nalała.... Charliś dał przykład - ona uczy się od starszych:evil_lol: Charlie to na pewno tyle by nie nalał - to musiała być Dianusia -właśnie się wyciągnęła obok mnie :) co do tej blizny - ona jest za głową - na zdjęciu widać, gdzie kończy się kolor a zaczyna biały i jeszcze troszkę dalej - to nie na głowie jest w karcie wpis z dnia 16.02.2010 "chirurgiczne opr... w... l.... - lekarz pisał ;)) ale to chyba to - jest antybiotyk i maść chyba Syne.... za nic nie doczytam
  21. [quote name='kora78']toz to nie ten sam pies! jakiego znalam... ja moge powiedziec tylko jedno- JESTEM W SZOKU i chyba nigdy z niego nie wyjde. w takim tempie to za tydzien Diana bedzie gotowa do adopcji :) na karku taka blizna? hm... ja nie wiem od czego... na czubku glowy miala raz rane, smarowali jej tam jakas mascia, odkazajaca tez. na czubu glowy. niby sie walnela, zadarla o wejscie do budy, albo cos... co jest tam w karcie napisane, z tylu, na ten temat? zerkniesz mari? to podchodzi na glaskanie i podoba jej sie to? zachowuje sie, jak nieufny w nowym mijescu pies, jak kazdy po schronie? bo przeciez nie, jak zdziczaly pies.[/QUOTE] toż to nie ten pies, którego się spodziewałam ! właśnie mnie tu do zabawy zaczepia! radośnie, bez lęku! to poranek: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/694/518c8f2878b4c80emed.jpg[/IMG][/URL] około 12-tej wypuściłam Łatusia z wybiegu i wyszłam z Dianą na smyczy, kiedy on był za domem - spotkali się na ogrodzie, razem poszliśmy koło kojca Hektora (ten chyba się Dianie spodobał - jest onkiem tylko trochę większym od niej- i tak sobie razem spacerowaliśmy po ogrodzie we trójkę(ja, Łatus i Diana;)), sunia ładnie biegała dopóki Łatek się do niej za bardzo nie zbliżał. Ale oczywiście ta radosna przylepa od razu chciała ja lizać po buźce i bawić się, Diana warknęła na niego - odchodził, robił koło i wracał. Pobiegł w końcu za dom a my z Dianą weszłyśmy do Łatkowej zagrody, wyścieliłam Dianie budę kołdrą, na której w domu spała, żeby czuła zapach (tą z podłogi kołdrą, nie z łóżka ;)), wrócił Łatuś, więc ich zostawiłam, zamknęłam i do domu poszłam... oczywiście dzień "z głowy" - siedziałam w oknie ze strachu, że Diana ucieknie... a ona wlazła do budy.... i tyle... Łatus smutno leżał przytulony do jej budy [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/646/a9a24557a9043d6amed.jpg[/IMG][/URL] zdjęcie zrobiłam z okna... wywabiłam Dianke parówkami rzucanymi z okna, chciałam, żeby wiedziała, że jestem blisko, że nie jest tam sama... zjadła, popatrzyła...i tak schowała się do budy... około 16-tej wściekła się chyba na Łatusia, że tak koło wejścia leży i warczała, szczekała na niego.... no to on zszedł z podestu i położył się dalej, na betonie obok tego podestu, ale przy niej.... jak się tylko ściemniło - przerażona poszłam po Dianę, Łatus został sam, ona będzie nocowała w domu choć parę dni, bo boje się, żeby nie uciekła, jak Tiara ona bardzo boi się psów, Łatka chyba też, bo on skacze chcąc się bawić.... nie wiem, czy to jego leżenie przed budą w której ona się schowała to miało być wierne czekanie, aż go zaakceptuje czy też może sygnał "ja tu rządzę".... nie znam się na takich psich zachowaniach, nie miałam nigdy czasu poczytać Diana chce być w domu, przy człowieku Kora, powiedz temu panu, który ja tak oswoił, że jest wspaniałym człowiekiem ! a po bliznach widać, że psy jej krzywdę kiedyś zrobiły.... czy ona polubi Łatusia? jak to zrobić, żeby się pokochały psiaki? Łatek jest mniejszy od Dianki, nie powinna się go bać, a jednak...
  22. to jest nosek od storny plamki a to nosek od "dziurawej" strony a to Tiaruska na widok aparatu fotograficznego - całkowita odmowa współpracy:shake: ona wciąż jest bojaźliwa, a dzisiaj smutna i chyba miała podwyższoną temperaturę jutro znów idziemy do lekarza :(
  23. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/684/c28338aaffcb04b3med.jpg[/IMG][/URL] a to śliczna Sabusia i Mietek cudny - cały i zdrów mimo obecności Saby ;)
  24. ona ma poszarpane uszka, zwłaszcza lewe, a to znalazłam na karku... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/652/49acae15a67c3b8fmed.jpg[/IMG][/URL] blizna szerokości ok. 1 - 1,5 cm a długości ok. 15 cm... co ona przeszła? Kora - pytałaś o bliznę po strerylce.... jaka blizna??? ;) prawie nie widać, pięknie wygojone :) dzisiaj rano zostawiłam wszystkie zwierzaki same na godzinę - wróciłam - cisza, spokój, kot żyje i nawet już tak nie "warczy" na widok Dianki Tiara bardzo się jej boi, ale jest wszystko ok jestem mile zaskoczona Dianą (jej rozmiarami tez!:evil_lol:) spodziewałam się przerażonej suni w typie Tiary, a tu - radosna i kontaktowa suńcia, do zabawy już zaczepia mnie, jak wyskubuję jej wypadające kępki sierści (czesania się boi, ale bez paniki) Tiara jest u mnie od sierpnia i jest już już o niebo lepiej, ale i tak gorzej, niż Diana dzień po opuszczeniu schroniska następna "relacja" wieczorem - idę zająć sie niedzielnym obiadem i psami :) miłej niedzieli życzy Wam Diana !!!!:loveu:
  25. [quote name='beataczl']i jak dzis Dianka mari? Łatuś pewnie zachwycony nową kolezanka ;)[/QUOTE] z Łatusiem widziała się na spacerku tylko, wciąż żal mi dać ja do kojca.... zobaczcie tylko: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/682/35d2dd729f19f71amed.jpg[/IMG][/URL] wczoraj wieczorem - spała, ale czujnie i jak sie poruszyłam, podniosła głowę (dostała potem puchate posłanie) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/690/7e9762dd424ceb44med.jpg[/IMG][/URL] tak, dobrze widzicie, to jest pościel! a pod nią.... moje nogi ;) wlazła mi rano do łóżka (wytrzymałam ten zapach, pościel da się wyprać;)) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/506/722ea5db566f7d41med.jpg[/IMG][/URL] jak wstałam - ona na podusię ! [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/682/e93e2f8df3cb3939med.jpg[/IMG][/URL] a jak złożyłam pościel..... księżna Diana się rozłożyła wygodnie zostawiając łaskawie podłogę mniejszym od siebie ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/672/4164a489fab8f657med.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...