-
Posts
20462 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
61
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Marysiu, Minirin na receptę nie jest drogi. Kosztuje w granicach 20 zł - (60 mg). Moczówka może być naprawdę uciążliwa. Bez tych tabletek można wypić hektolitry wody i się nie napić. Natomiast potrzeba oddania moczu, pojawia się tak nagle, że nie zdążysz dolecieć do łazienki. Biedny Biduś. Czy już sika w domu?[/QUOTE] to nie Bieduś jest biedny, ale ja - on sika tam, gdzie stoi w momencie pojawienia sie potrzeby.... i nie sika, a leje! ;) pije ogromne ilości wody, zostawia wielkie kałuże, a jego skóra wprawdzie nie jest taka, jak w dniu znalezienia, ale też nie tak elastyczna, jak być powinna, to tak wygląda, jakby ta cała wypita woda wcale przez organizm nie przechodziła [quote name='Nutusia']Ale to musi być recepta dla człowieka, tak?...[/QUOTE] [quote name='Havanka']Z tego co wiem, Minirin to "ludzki" lek i jest wypisywany na receptę.[/QUOTE] właśnie z lekarzem "załatwiam" receptę ;) Bieduś ładnie przytył, sierść też mu sie poprawia, tylko w tej brązowej łatce na grzbiecie ma łupież jakiś kuleje dość mocno na przednią łapkę, za to na tylnej brzydko wygląda i czasem krwawi ta "brodawka" Biedusiek sporadycznie ma kaszel, ale w przeciwieństwie do Łatusia - kaszle w czasie snu... Łatuś niestety coraz mocniej kaszle :( od prawie roku systematycznie dostaje leki, ale po tej długiej zimie jakby stan mu się pogorszył podwoiłam mu dawkę - bierze Vetmedin już 2 razy dziennie, dzięki dobroci i pomocy Joasi B. ze Środy Śląskiej dostał potrzebne "ludzkie" leki: Enarenal, Furosemid i Theospirex -
*LENA* juz w swoim Domu u Krakowianki.fr :) DZIĘKUJEMY!!!
mari23 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
właśnie rozmawiałam z "babcią czerdą" i obiecała w poniedziałek wysłać leki ( skopiowałam listę i zaraz na maila jej wyślę) wydaje jej się, że nie tak dawno wysyłała, ale.... pewnie tylko się jej wydaje... czas bardzo szybko leci.... czy coś oprócz tej listy z poprzedniej strony jest jeszcze Lence potrzebne? -
Ponad rok na ulicy!!! Już w swoim domu, przy kochajacych ludziach
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='mdk8']o matko. Jak on bardzo musiał kochać swojego poprzedniego opiekuna, że po tak długim czasie czeka "pod sklepem". Mam nadzieję, że jednak się przyzwyczai i pokocha nowych opiekunów, i już nie będzie chciał od nich uciekać.[/QUOTE] to może długo potrwać... rozmawiałam z zaprzyjaźnionym behawiorystą - to trudna, ciężka praca, a może potrwać miesiąc, albo i dwa.... na PW dostałam "podpowiedź" od kogoś, kto obawia się krytyki za taką propozycję: [url]http://allegro.pl/pastuch-elektryczny-plot-obroza-treningowa-x023-1p-i3163635481.html[/url] po tym, co przeżyłam z ucieczką i poszukiwaniami Kudłacza naprawdę zastanawiam się, czy dla jego bezpieczeństwa oraz spokoju właściciela nie zastosować takiej pomocy właśnie na te 2 miesiące..... nie wiem, co robić - bardzo boję się, że on nie znalazłszy "swojego pana" pod tym sklepem następnym razem pobiegnie dalej.... to bardzo mądry pies, inteligentny niezwykle, potrafi uśpić czujność i znaleźć moment, ułamek sekundy, by uciec.... -
Alarm! Zwierzęta z lubawki.Nie mamy już za co leczyć. Pomocy
mari23 replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ladymonia0610'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239778-Poczta-Walentynkowa-dla-30-psów-ROZLICZAMY-CZEKAMY-NA-WPŁATE[/URL] Przelałam 11zł z bazarku . Jak pieniążki będą na koncie proszę o potwierdzenie na bazarku.[/QUOTE] potwierdzam, 11 złotych dotarło 17.04. [quote name='Ladymonia0610']Przelałam 238,50zł na konto SHA z bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240489-Bazarek-cegiełkowy-dla-psów-z-Lubawki-wejdz-pomóż-Sytuacja-krytyczna-Do-29-03-2013r[/URL][/QUOTE] potwierdzam, dotarło 17.04. na konto SHA 238,50zł i jeszcze: 100,-Anna B. z Lublina (17.04.) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka'][TABLE="class: cms_table_cms_table"] [TR] [TD][/TD] [TD="class: cms_table_cms_table_xl80"][COLOR=#ff0000][U][I][B]SALDO: [/B][/I][/U][/COLOR][/TD] [TD="class: cms_table_cms_table_xl76, align: right"][COLOR=#ff0000][U][I][B]25,00 zł[/B][/I][/U][/COLOR][/TD] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE] [/QUOTE] a do zapłaty złotych 450 ( termin minął wczoraj):( -
niestety u Tiary jak na hyśtawce - albo rosna ranki, albo rosna objawy uboczne ich leczenia :( aktualnie "dziury" u Tiary.... po odstawieniu Encortonu zaczęły jak zwykle się powiększać, w tej chwili stan znów jest taki, że wymaga "interwencji" podobno są jakieś mniej szkodliwe odpowiedniki Encortonu - czy ktoś wie, jakie i gdzie to można kupić? nie chcę jej szkodzić tym Encortonem, a to jedyny lek, na który te okropne rany reagują, na Equoral "odzew" był słaby, nie bardzo skuteczna jest w jej przypadku Ciclosporyna, więc nie ma sensu szkodzić organizmowi tym akurat lekiem
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Patmol']chyba do ucieczki nie -bo nie podobało mu się, że pan sobie poszedł[/QUOTE] a może jednak tak :( Kudłaty ma za sobą kolejną próbę ucieczki - tym razem wyśliznął się i przeskoczył płot.... nie reagował na wołania podążającego za nim pana - pobiegł... odnaleziony został.... pod sklepem.....kręcił się tam - dobrze, że został złapany zanim się zorientował, że to nie pod ten sklep chciał dotrzeć....następnym razem ( oby sie to nie zdarzyło!!!) może pójść dalej :( :( a z domowych wieści - staruszek Młodzik-Bieduś ma moczówkę prostą - jest to schorzenie przysadki mózgowej, a objawia się najprościej określając, ogromną ilością wypijanej ( i wysikanej) wody, jednocześnie przy objawach lekkiego odwodnienia skóry.... jedyny lek na to jest bardzo drogi, podobno kosztuje około 180 złotych ( nazwa Minrin), być może w przyszłym tygodniu uda mi się go zdobyć i jeszcze "dziury" u Tiary.... po odstawieniu Encortonu zaczęły rosnąć, w tej chwili stan znów jest taki, że wymaga "interwencji" podobno są jakieś mniej szkodliwe odpowiedniki Encortonu - czy ktoś wie, jakie i gdzie to można kupić? nie chcę jej szkodzić tym Encortonem, a to jedyny lek, na który te okropne rany reagują, na Equoral "odzew" był słaby, nie bardzo skuteczna jest w jej przypadku Ciclosporyna, więc nie ma sensu szkodzić organizmowi tym akurat lekiem -
Ponad rok na ulicy!!! Już w swoim domu, przy kochajacych ludziach
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']A może on piszczał i chciał się uwolnić , bo pańcio zniknął mu z oczu i chciał za nim biec. Może już zrozumiał ,że ktoś go pokochał.[/QUOTE] chyba jednak nie do końca...... Kudłaty ma za sobą kolejną próbę ucieczki - tym razem wyśliznął się i przeskoczył płot.... nie reagował na wołania podążającego za nim pana - pobiegł... odnaleziony został.... pod sklepem.....kręcił sie tam - dobrze, że został złapany zanim się zorientował, że to nie pod ten sklep chciał dotrzeć.... -
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Oj, to prawda :) Czynsz na bieżąco :) i jeszcze mały zapasik :) [TABLE="class: cms_table_cms_table"] [TR] [TD="class: cms_table_cms_table_xl73"][COLOR=#ff0000][U][I][B]SALDO: [/B][/I][/U][/COLOR] [/TD] [TD="class: cms_table_cms_table_xl80, align: right"][COLOR=#ff0000][U][I][B]396,64 zł[/B][/I][/U][/COLOR] [/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [TD][/TD] [/TR] [TR] [TD]Wpłaty – wydatki [/TD] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE] Przydałyby się ładne wiosenne fotki :)[/QUOTE] i kolejna wpłata dla Rozalki naszej: 15,- Agnieszka Ewa A. z Brzegu Dolnego (12.04.) a wiosenne fotki..... może trzeba poczekać, aż się bardziej zielono zrobi, to pewnie kwestia paru dni - u nas juz bociany przyleciały, ku wielkiej radości mieszkańców ( to gniazdo jest przy kościele od kiedy sięgam pamięcią):) -
[quote name='ranias']Jak tak Marcelka otoczymy kółeczkiem, to może mu coś zaśpiewamy...Stoi różyczka w czerwonym wieńcu......[/QUOTE] jak będzie trzeba, to mój chór poproszę, by Marcelkowi zaśpiewał, tylko nuty potrzebne ;) a póki co - kasa płynie chłopakom na konto: 20,- MariuszPP za III,IV (15.04.) 10,- Ladymonia 0610 (18.04.) 120,- AgusiaP za III,IV (18.04.) 25,- Roland_DE (18.04.)
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ladymonia0610']Wpłaciłam 25zł 17.04.2013r[/QUOTE] dotarło :) 9,85 Bjuta (17.04.) 20,- Funia za 2 miesiące(17.04.) 25,- Ladymonia0610 (18.04.) 50,- Roland_DE (18.04.) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Patmol']Czyli on bardzo potrzebuje swojego człowieka. a i pan psem przejęty.[/QUOTE] [quote name='Nutusia']Szarpał się do pana, czy do ucieczki?... Mam nadzieję, że to pierwsze i że pies szybko doceni towarzystwo człowieka, bezpieczeństwo i poczucie stabilizacji. Tylko żeby potem Panią wpuścił do domu ;)[/QUOTE] skoro piszczał i szczekał, to raczej do pana..... mam taką nadzieję a pani.... to taka "psia mama", będzie mu codziennie gotowała, przytulała.... bo to taka ciepła osoba.... tylko 4 koty ma podwórku póki co są stresowane i "delikatnie" przeganiane przez olbrzyma.... a u mnie w domu na kota nie zwracał wogóle uwagi - jakby kot nie istniał.... może dlatego, że mój kot przy 12 psach bardziej psa przypomina z zachowania ;) -
Ponad rok na ulicy!!! Już w swoim domu, przy kochajacych ludziach
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
dzwoniłam wczoraj do domku oczywiście, ale niestety nie mam w domu ani internetu, ani telefonu stacjonarnego... "awarię masową" obiecali wczoraj usunąć w TP do godziny 22.30, a nie usunęli do tej chwili dlatego nie mogłam przekazać wiadomości ani wkleić zdjęć ( komputer w pracy nie czyta mojego telefonu a ja mając w torebce aparat fotograficzny zrobiłam tylko 2 fotki komórką - to świadczy o moim stanie umysłowym przy tej adopcji) w pracy i telefon, i internet na szczęscie działa ;-) choć,o dziwo też w TP SA bardzo staram się powstrzymywać nieustającą pokusę zadzwonienia.....zadzwonię znów po południu dopiero, w nocy obaj panowie spali obok siebie, więc nic złego wydarzyć się nie mogło wczoraj cały dzień pan majstrował przy swoim aucie, a kudłaty leżał obok ( na lince rzecz jasna!) kiedy pan na chwilę wszedł do domu - pies natychmiast zaczął piszczeć, szczekać i szarpać się na smyczy próbując zdjąć obrożę, uspokoił się dopiero, jak pan ( biegiem!) wrócił.... dawno nie miałam tak trudnej emocjonalnie adopcji - wciąż myślę o tym psie, oglądam jego zdjęcia, wciąż się martwię i w dzień, i w nocy nawet spać nie mogę :-( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Marysia wysłała wczoraj do mnie smsa, że mają awarię w TP i nie działa internet ani telefon stacjonarny i prosiła przekazać, że u kudłatego w nowym domu wszystko OK. Niestety, wczoraj konałam z powodu migreny, więc nie włączałam w domu kompa, bo i tak niewiele na oczy widziałam. Ale dziś przekazuję niniejszym tę wspaniałą wieść :) Kudłaty - TAK TRZYMAJ![/QUOTE] [quote name='Patmol']to dobrze właśnie zaglądam, żeby sprawdzić co u kudłatego[/QUOTE] [quote name='Marinka']Trzymam kciuki aby Kudłaty na dobre się zadomowił :)[/QUOTE] "awarię masową" obiecali usunąć w TP do godziny 22.30, a nie usunęli do tej chwili, nawet stacjonarny telefon w domu nie działa, w pracy i telefon, i internet na szczęscie działa ;) o dziwo też w TP SA Dziekuję Nutusiu za przekazanie wieści, staram się powstrzymywać nieustającą pokusę zadzwonienia.....zadzwonię znów po południu dopiero, w nocy obaj panowie śpią obok siebie, więc nic złego wydarzyć się nie mogło a wczoraj cały dzień pan majstrował przy swoim aucie, a kudłaty leżał obok ( na lince rzecz jasna!) kiedy pan na mchwilę wszedł do domu - pies natychmiast zaczął piszczeć, szczekać i szarpać się na smyczy próbując zdjąć obrożę, uspokoił się dopiero, jak pan ( biegiem!) wrócił.... dawno nie miałam tak trudnej emocjonalnie adopcji - wciąż myślę o tym psie, oglądam jedo zdjęcia, wciąż się martwię i w dzień, i w nocy nawet spać nie mogę :( -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Dzięki Bjuta :) Martwię się...dziś już 18 kwiecień...czynsz kseni jest opłacony do 19.04....czyli do jutra...[/QUOTE] też się tym martwię, żę 19.04. już jutro.... na razie jest jedna wpłata: 10,- handzia za IV (16.04.) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
jestem dopiero dzisiaj, wczoraj nie byłam w stanie nic napisać... został, choć sie wyrywał, jak odchodziłam... ale do pana od razu się "uśmiechnął", podobnie, jak do małego, rudego terierka w dużym kojcu ( kury na wolnośc- terier w kojcu, kury idą spać - terier biega wolno - parę kur już zagryzł, psiak też przygarnięty) bardzo mnie martwi, że podczas podróży w przerwach "rozmowy" ze mną pilnie obserwował drogę, a raczej pola przy drodze, bardzo, bardzo zainteresował go most na Odrze w Ścinawie.... bo on jest teraz z drugiej strony Odry.... pan jeszcze 2 tygodnie jest sam, żona wróci pod koniec kwietnia z Niemiec, w domu cisza, spokój i tylko ich dwóch... jak dzwoniłam pierwszy raz to obaj siedzieli sobie w ogrodzie i było już po pierwszej próbie skoku przez płot... jak dzwoniłam o 21.00 to obaj już byli w sypialni, karmiony z ręki, drapany, głaskany i cały czas z linką... został zaczipowany, na drugiej ( nie przy lince, a lużnej) obroży ma lisetkę i adresatkę), jakby zdjął przez głowę obrożę, która go więzi - a to potrafi po mistrzowsku, pomimo dużej przecież głowy) to ta druga obroża zostanie, gdyby zdjął obie jednocześnie - chociaż czip ma.... wykastrowany był w dniu zabrania z ulicy, ale z miesiąc chyba potrzeba, żeby hormony się wyciszyły mam zdjęcie w nowym domku , ale dopiero w domu zgram z telefonu i po południu wkleję o nowym domku: pan psem zachwycony, zaraz dzwonił do żony, no i pytał o stosunek do dzieci, bo wnuki w wieku od 3 do 13 lat odwiedzają ich - ale ten pies kocha dzieci dom ostatni na wsi, za oknem pola i las - widok cudny no i warunki idealne dla psa szukającego spokoju, ale.... sytuacja beznadziejna w przypadku ucieczki... dom ma doświadczenie z ogromnym psem - mieli bernardyna 80 kg wagi dostał ode mnie nowiutką 6-mertową miękką linkę-smycz, 5-metrową linkę stalową TRIXIE, żeby na podwórku przy panu na uwięzi siedział, kocyk, na którym leżał, trochę karmy i smaczków, na pożegnanie dostałam serdecznego buziaka, postarałam się i przy pożegnaniu nie płakałam dopiero , jak do domu wróciłam oczywiście jadąc w tamtą stronę całą drogę płakałam szepcząc mu do ucha, że tam będzie szczęśliwy, że nie wolno mu uciekać, bo mi serce pęknie ( teraz też ryczę) -
Ponad rok na ulicy!!! Już w swoim domu, przy kochajacych ludziach
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Faktycznie nie łatwa sytuacja. On pewnie jest szczęśliwy tak jak żyje .A tu ludzie chcą go uszczęśliwić wg własnego uznania. Jeżeli pan jest[B] BARDZO [/B]odpowiedzialny i będzie miał oczy i uszy wraz z całą rodziną dookoła głowy to może da radę go do siebie przyzwyczaić. Chyba na początek musi go trzymać w domu i na smyczach wyprowadzać. A może na cito go wykastrować?[/QUOTE] [quote name='Awit']No właśnie kastracja.....Chyba będzie? I ten czip wg mnie jest ważny. I zawsze zawsze drzwi od domu powinny być zamknięte na zamek, czy to drzwi czy furtka. I ta linka. A jak on w ogóle u tego pana? Ten dom wygląda dobrze, ma doświadczenie z tak dużym psem.[/QUOTE] jestem dopiero dzisiaj, wczoraj nie byłam w stanie nic napisać... został, choć sie wyrywał, jak odchodziłam... ale do pana od razu się "uśmiechnął", podobnie, jak do małego, rudego terierka w dużym kojcu ( kury na wolnośc- terier w kojcu, kury idą spać - terier biega wolno - parę kur już zagryzł, psiak też przygarnięty) bardzo mnie martwi, że podczas podróży w przerwach "rozmowy" ze mną pilnie obserwował drogę, a raczej pola przy drodze, bardzo, bardzo zainteresował go most na Odrze w Ścinawie.... bo on jest teraz z drugiej strony Odry.... pan jeszcze 2 tygodnie jest sam, żona wróci pod koniec kwietnia z Niemiec, w domu cisza, spokój i tylko ich dwóch... jak dzwoniłam pierwszy raz to obaj siedzieli sobie w ogrodzie i było już po pierwszej próbie skoku przez płot... jak dzwoniłam o 21.00 to obaj już byli w sypialni, karmiony z ręki, drapany, głaskany i cały czas z linką... został zaczipowany, na drugiej ( nie przy lince, a lużnej) obroży ma lisetkę i adresatkę), jakby zdjął przez głowę obrożę, która go więzi - a to potrafi po mistrzowsku, pomimo dużej przecież głowy) to ta druga obroża zostanie, gdyby zdjął obie jednocześnie - chociaż czip ma.... wykastrowany był w dniu zabrania z ulicy, ale z miesiąc chyba potrzeba, żeby hormony się wyciszyły mam zdjęcie w nowym domku , ale dopiero w domu zgram z telefonu i po południu wkleję o nowym domku: pan psem zachwycony, zaraz dzwonił do żony, no i pytał o stosunek do dzieci, bo wnuki w wieku od 3 do 13 lat odwiedzają ich - ale ten pies kocha dzieci dom ostatni na wsi, za oknem pola i las - widok cudny no i warunki idealne dla psa szukającego spokoju, ale.... sytuacja beznadziejna w przypadku ucieczki... dom ma doświadczenie z ogromnym psem - mieli bernardyna 80 kg wagi dostał ode mnie nowiutką 6-mertową miękką linkę-smycz, 5-metrową linkę stalową TRIXIE, żeby na podwórku przy panu na uwięzi siedział, kocyk, na którym leżał, trochę karmy i smaczków, na pożegnanie dostałam serdecznego buziaka, postarałam się i przy pożegnaniu nie płakałam dopiero , jak do domu wróciłam oczywiście jadąc w tamtą stronę całą drogę płakałam szepcząc mu do ucha, że tam będzie szczęśliwy, że nie wolno mu uciekać, bo mi serce pęknie ( teraz też ryczę) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Patmol']może na nowym miejscu poczuje się u siebie i nie będzie uciekał[/QUOTE] [quote name='Havanka']Marysiu, bądźmy dobrej myśli. Może faktycznie spodoba mu się tam i zostanie? Bo jakie jest inne wyjście? Zostać u Ciebie nie może a poza tym, nawet gdyby został, to jak go upilnujesz mając tyle na głowie?[/QUOTE] wiem.... i wiem też, że stresuje go obecność innych psów - to wiem na pewno, dlatego u mnie nigdy nie będzie czuł się dobrze... on nie jest agresywny, nie warknie nawet, choc jest potężny, to jednak cofa się nawet przed Dropsikiem, który jest przecież niewiele większy od jego głowy muszę albo spróbować, albo..... odwieźć go tam, skąd go zabrałam.... -
Ponad rok na ulicy!!! Już w swoim domu, przy kochajacych ludziach
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']Dobrze, że nie łaził nigdzie, że był u tych ludzi. A ten pan co go chce adoptować to ten pan Niemiec, tak? Mari niech nawet na chwilę nie zdejmuje mu obroży z adresatką, i niech go nie puszcza luzem, niech prowadza go za jakiś czas na długiej lince, zanim nauczy się przychodzenia na zawołanie. Zaczipowany już jest? Mari przepraszam, ale zapomniałam czemu tamtego psiaka ten pan nie wziął? Bał się mężczyzn?[/QUOTE] nie, ten pan Niemiec rozmyślił sie jednak i już wcale nie chce psa, boi się, że sobie nie poradzi, został sam.... a tego chce brat mojej koleżanki - znam go dobrze ( miał bernardyna, odszedł na zawał serca w wieku 9 lat, został mu tylko mały rudy 4-letni kundelek) tak bardzo chcę pomóc temu cudownemu psu, ale.... nie daje sobie pomóc :-( :-( on za wszelką cenę próbuje uciekać od tej pomocy :-( ma naprawdę wymarzony, cudowny DS, dzisiaj mamy go zawieźć..... a jak stamtąd ucieknie? jak go będę szukać 50 km stąd ??? dałam mu dzisiaj Hydroxyzynę, bo próbował przy mnie uciekać, w domu jest niespokojny.... tak bardzo sie boję tej adopcji - jak ucieknie tu- wiem, gdzie go szukać i wszyscy w okolicy wiedzą, gdzie bezdomniaka zgłosić ( do mnie rzecz jasna) a tam? jak ucieknie - zero szans na odnalezienie..... już nawet myślę, czy nie odwieźć go tam i dostarczać jedzenie, budę może obok tego sklepu..... może tam będzie szczęśliwszy i bezpieczniejszy? do 16.00 mam czas i straszliwie boję sie tej decyzji, tej odpowiedzialności za jego losy, za jego szczęście.... on potrafi otworzyć sobie drzwi skacząc na klamkę! dzisiaj gdyby nie moja intuicja pozostawienia mu smyczy w domu - już byłby pewnie daleko.... skoczył na klamkę i gdyby będący na podwórku mąż nie przydepnął wlokącej się smyczy.... dałam mu rano KalmAid..... nic to nie dało, nie mam dobrego zdania o tym leku - kiedyś dostawała go przerażona Tiara - bez efektów nowy dom jest wspaniały, ludzie pogodni, spokojni, okolica też - wymarzone warunki...... ale ten pies wciąż chce gdzieś biec !!!! jak sprawić, by zechciał zoostać na zawsze ???? co robić?????? :-( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Ojej...Ta psina przywykła już do wolności i bezdomności. Nie potrafi zaakceptować nowych warunków. Marysiu, spokojnie, nie martw się tak. On już tyle czasu dawał sobie radę...Znajdzie się. Nikt się nie spodziewał, ze przeskoczy ogrodzenie (a może przeszedł?). Ech, psiaku... nie dajesz sobie pomóc...[/QUOTE] właśnie tak - nie daje sobie pomóc :( :( on za wszelką cenę próbuje uciekać od tej pomocy :-( ma cudowny DS, dzisiaj mamy go zawieźć..... a jak stamtąd ucieknie? jak go będę szukać 50 km stąd ??? dałam mu dzisiaj Hydroxyzynę, bo próbował przy mnie uciekać, w domu jest niespokojny.... tak bardzo sie boję tej adopcji - jak ucieknie tu- wiem, gdzie go szukać i wszyscy w okolicy wiedzą, gdzie bezdomniaka zgłosić ( do mnie rzecz jasna) a tam? jak ucieknie - zero szans na odnalezienie..... już nawet myślę, czy nie odwieźć go tam i dostarczać jedzenie, budę może obok tego sklepu..... może tam będzie szczęśliwszy i bezpieczniejszy? do 16.00 mam czas i straszliwie boję sie tej decyzji, tej odpowiedzialności za jego losy, za jego szczęście.... on potrafi otworzyć sobie drzwi skacząc na klamkę! dzisiaj gdyby nie moja intuicja pozostawienia mu smyczy w domu - już byłby pewnie daleko.... skoczył na klamkę i gdyby będący na podwórku mąż nie przydepnął wlokącej się smyczy.... dałam mu rano KalmAid..... nic to nie dało, nie mam dobrego zdania o tym leku - kiedyś dostawała go przerażona Tiara - bez efektów nowy dom jest wspaniały, ludzie pogodni, spokojni, okolica też - wymarzone warunki...... ale ten pies wciąż chce gdzieś biec !!!! jak sprawić, by zechciał zoostać na zawsze ???? co robić?????? :( -
[quote name='handzia']Marysiu, wysłałam 150 zł do weta i 23,59 zł na konto SHA. Ty, jak możesz najszybciej, wyślij 150 zł z konta SHA na konto DOKTORKA :) Do sieropsiniec wysłałam 36,73 za leki :) Mam nadzieję, że będziemy już na razie na czysto.[/QUOTE] tych 23,59 nie trzeba było wysyłać, chciałam "dołożyć" :) zaraz zrobię przelew, nie mam od kilku dni głowy do niczego :( próbuję pomóc psu z ulicy, a on za wszelką cenę próbuje uciekać od tej pomocy :( ma cudowny DS, dzisiaj mamy go zawieźć..... a jak stamtąd ucieknie? jak go będę szukać 50 km stąd ???
-
[quote name='Sieropsiniec']Na pewno trzeba będzie odjąć: 300 zł Sterylizacja (faktura wystawiona na Ostatnią Szansę) - do weta [B]100zł Operacja guzów- do weta 100zł Leczenie- do weta 50 zł Usg- do weta 50zł Badania Krwi- do weta 36,73 apteka- zapłacone z naszej kieszeni[/B] Dzisiaj po wizycie kontrolnej wszystkie faktury zostaną wysłane na SHA[/QUOTE] [quote name='mari23']to niebieskie, to są 2 oddzielne wplaty, przepraszam za zamieszanie... rozliczenie jest takie, jak w pierwszej wersji: Dasza – rozliczenie [COLOR=red][B]Wpłaty:[/B][/COLOR] 50,- Michalina Aleksandra B. z Zamościa (17.12.) 30,- Beata Kamila S.-O. z Sosnowca (18.12.) 50,- Jasza dla suni z krowim łańcuchem (19.12.) 125,- allegro cegiełkowe 15,- Małgorzata Ludomiła K. z Poznania (20.12) 50,- MALWA (31.12.2012r.) 433,- bazarek Havanki 30,- Beata Kamila S.-O. z Sosnowca 04.01. 60,- Agnieszka K.-O. z Poznania - deklaracja stała od stycznia do czerwca (07.01.) 120,- Panna Marple - (14.01) 155,25 od dogses dla Daszy - 45 zł – allegro- 9 cegiełek po 5zł 20,- Ewa Gonzales (19.03.) 100,- zachary (22.03.) 50,- maruda666 (25.03.) [B]Razem: 1.333,25[/B] [B][COLOR=red]Wydatki:[/COLOR][/B] [B]78,84 faktura za badania (21.12)[/B] [B]240,- michel04 za pobyt Daszki (30.01.)[/B] [B]169,- michel04 za pobyt Daszki (22.02.)[/B] [B]240,- DT za marzec (05.03.)[/B] [B]239,- karma weterynaryjna (26.03.)[/B] [B]240,- DT za kwiecień (05.04.)[/B] [B]1.206,84 zł – razem wydatki[/B] [B]126,41 zł – stan konta Daszki w SHA dnia 05.04.[/B][/QUOTE] "niewielki" kłopot mamy z finansami....koszty- 336,73zł, stan konta - 126,41zł :( 150 złotych zapłacę do weta, a reszta (186,73zł) z konta Handzi - może tak być ?