Jump to content
Dogomania

marra

Members
  • Posts

    5037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marra

  1. Wspaniałe wiadomości, Rurek co cioteczki mówią, znajdziesz domek napewno ;)
  2. Jeszcze raz ;)
  3. [quote name='E-S']Kurka no nie wykorzystujcie faktu, że mam okres sprawozdawczy i mase wyjazdów po Polsce i nie mam czasu nawet tu zajrzeć, no. Zważcie Chestera. On mi na 8 kg nie wyglada. Zdrapka moja wazy 8 kg a jest większa od niego i klucha. Ale bez naciągania ![/QUOTE] Ok ok nie było pytania, nic nie wykorzystuje bo nie wiedziałam że tu taki wyjazd służbowy bo niby skąd ? Problem jest w tym że Chester tak się wije i miota że nie mogę go tak dokładnie zważyć, zawsze coś mu spadnie, a to łapka a to dupka, bo mam za małą wagę a on bardziej długi niż wysoki ;) Podejdę do tego jeszcze raz ;)
  4. [quote name='jogolcia@pdx']No, przecież jest śliczny cały (włącznie z uśmiechem), i jeszcze tupta na dodatek... dlaczego nikt takiego skarbu nie szuka....[/QUOTE] Ja myślę że dużo ludzi szuka, ale jeszcze nie wiedzą że on tu się chowa ;) rozwiesiłam wczoraj znów ogłoszenia, widziałam trochę zerwanych mumerków. Gdyby ktoś zechciał zawiesić w swojej okolicy takie ogłoszenie to chętnie wślę na maila :)
  5. Podniosę z rana małego...kasztana ? :D
  6. [quote name='halbina']Marra, pisz do mnie na gg jeszcze raz, byłam na kursie i zalogowałam się na komputerze koleżanki, nie mam Twojej wiadomości na gg ani numeru Twojego...[/QUOTE] Już ;) trzymam kciuki ;)
  7. Bijcie się bijcie !! ja rozstrzygnę ten spór ;) a nikt nie zaóważył jak się pięknie uśmiecha na tej fotce ;) co prawda chyba do moich nóg :D
  8. Z pozdrowieniami dla cioteczek :) [IMG]http://i53.tinypic.com/wjtpbs.jpg[/IMG]
  9. Witajcie, a ja mam takie zapytanko...czy Chester nadaje się na wątek mikrusów ? Tu link bo nie mogę wstawić foty: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195892-Chester-lisek-wyrwany-z-łańcucha-szuka-DS[/URL]!!!!!!!! waży 8 kg...ale może dałoby się nagiąć odrobinę ;)
  10. Oki w takim razie piszę do tej dziewczyny :) może to TEN dom :)
  11. Jak tam sprawy się potoczyły Blumisia i Pandy bo dziewczyna odezwała się na pb zaiteresowana wstępnie Pandą.
  12. Bardzo dobrze !! i idę zmienić tytuł :)
  13. Gucio na pb [URL]http://www.photoblog.pl/xfundacjaszaraprzystan/[/URL] a co z tą Panią która na początku postu była zainteresowana ?
  14. Rzeczywiście, czasami mimo że nam może się to nie podobać nie ma podstaw do zabrania takiego psiaka łańcuchowego. Widzę że tu jakieś porachunki jeszcze ale ciesze się że sprawa została sprawdzona.
  15. [quote name='danielka92']Nasz kochany lisek... :( Czemu nikt się po Ciebie nie zgłasza?[/QUOTE] No nie wiem właśnie, toż to śliczny zwierz :( [quote name='jogolcia@pdx']Marra - dodałam filmik do mojego bloga [URL]http://with-tongue-in-cheek.blogspot.com/[/URL], może ktoś go zauważy...[/QUOTE] oo bardzo dziękuję ;) Wczoraj Lisek był chwilę w domu oczywiście jak tata nie widział :eviltong: ale niestety moja suka leciała na niego z zębami, zazdrośnica taka. Generalnie Chester w domu...tupta:evil_lol: on się wciąż cieszy, patrzy w człowieka jak w obrazek, obserwuje każdy ruch i nasłuchuje przykrzywiając tą swoją bystrą główkę:loveu: a kiedy się na niego spojrzy, to się rozpływa no i tupta:lol:
  16. [quote name='AguusS__x33']Czy Chesterek ma "świeże" ogłoszenia?.[/QUOTE] Tak narazie ma, dziękuję :) Za jakiś czas będą wygasać więc będę prosić o odnowienie :) A tak się cieszę na widok człowieka: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=R2BTIBhcnhE"][COLOR=#0033cc]http://www.youtube.com/watch?v=R2BTIBhcnhE[/COLOR][/URL]
  17. Lis szuka DS na cito !!!!
  18. [quote name='sunshine']a zięć nadal żyje? a jeśli tak to pije? czy ma zwidy?:P[/QUOTE] Żyje, jest kopidołem, nadal pije ale nie wiem czy ma zwidy bo już nie mamy z nimi kontaktu.
  19. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]To może na początek taka krótka historia, tak dla rozgrzewki ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kilka lat temu, parę dni przed wigilią zmarła babcia mojej bratowej. Za życia zawsze powtarzała swojemu zięciowi który pił dzień w dzień, robił awantury, nigdy nie zarabiał na dom i ogólnie uprzykrzał życie całej rodziny że jak ona umrze to przyjdzie po niego… i w dzień wigilii, kilka dni po jej śmierci ich cała rodzina siedziała przy stole(łącznie z moją bratową), akurat zakończyli odmawiać modlitwę przed jedzeniem i nagle świeczka stojąca na stole przewróciła się w stronę domniemanego zięcia i zgasła…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dodam że nie było żadnych przeciągów podłoga i stół były proste…[/SIZE][/FONT]
  20. Chester znów dziś pogonił kury, trzch brakuje, ktoś musiał ni zamknąć furtki, w sumie to siedze tak i czekam aż tata wróci i będzie wrzeszczeć...
  21. Mało nas tu u Chestera, zaprosiłam wiele osób ale coś mały odzew :(
  22. [quote name='danielka92']Wiadomo, że chciałabyś mu pomóc. Nie masz serca z kamienia. Możesz jedynie dowiedzieć się w jakiś sposób gdzie mieszka i porozmawiać z właścicielami lub po prostu schron. Co do Liska... To widzę, że się nieźle rozpanoszył :diabloti: Jak na razie możemy tylko czekać na jakiś odzew... :shake:[/QUOTE] Mniej więcej wiem gdzie mieszkają i napewno ich nawiedzę ;/
  23. Witajcie, przypadkiem weszłam na to forum i chyba już zaczynam żałować :D Niektóre historie są powalające, przecztałam pół wątku i powolutku będę czytać dalej. Coż mnie podkusiło żeby to czytać :D ja taki cykor, w nocy już mam jakieś zwidy i się boję :D Miałam jedną historię związaną z moją psicą. Otórz mój dziadek zmarł 3 października a to wydarzyło się 1 listopada. Byłam sama z psem w domu bo wszyscy poszli na cmentarz. Oglądam sobie TV spokojnie, cisza w domu i nagle zerwał się mój pies, ale zerwał się takim będem że szok, zaczął szczekać ile sił w gardle, ujadać, warczeć i biegać z pokoju do pokoju aż wkońcu przystanął na progu i tak jeszcze chwilę szczekał najerzony. Od razu pomyslałam "dziadek przyszedł" i zwiałam szybko do babci (babcia mieszka nad nami). Mój pies czasami ma podobne fazy ale nie tak gwałtowne i tylko jak za oknem coś się dzieje a nie było nic słychać, kompletnie, do dziś jak o tym myślę to ciarki przechodzą. Swoją droga podziwiam coniektórych że chodzą spać na działki, ja w życiu bym nie poszła, choćby mi obiecali złote góry, co to to nie;) Pozatym to moje psy chyba nie pokazują że np. czują czyjąś śmierć. Kedy umarł dziadek to byłam w szkole i nie wiem jak się zachowywały ale np. przechodzimy na spacerach obok miejsca gdzie facet się powiesił (nawet widziałam jak wisiał) to nie widzę jakiejś dziwnej reakcji z ich strony. Mój Onek bardzo wyje jak karetka jedzie albo policja, z tym że on nie przepuści rzadnej więc wątpie że za każdym razem ktoś umiera ;) mój tata krzyczy zawsze żeby przestał bo kojarzy mu się to ze śmiercią. Znam jeszcze kilka historii związanych z duchami autentycznych ale nie koniecznie z psami więc nie wiem czy nadaje się to na ten wątek :)
×
×
  • Create New...