Jump to content
Dogomania

Kajusza

Members
  • Posts

    6745
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kajusza

  1. [quote name='Alicja']to dobrze ze zajął się nim ktoś kompetentny[/QUOTE] Karlos jest u niego od początku, jak został zabrany ze schronu.... zrobił mega postepy - w schronie odgryzł sobie końcówkę ogona, tak go obgryzał, kręcił sie w kółko itp. .... został "tylko" problem jedzenia, i to nie wobec każdego, tą parę zaakceptował od początku i wobec nich nikdy nie wykazał cienia agresji... niestety wobec ojca tak :-(
  2. [quote name='fioneczka']heh będzie, będzie ... jeszcze drugie bioderko zrobią i won do pracy :evil_lol: jak w przyszłym roku będziemy Monikę nad morze wieźli to wdepniemy w odwiedzinki :razz: .....[/QUOTE] to zapraszam... możliwe, że juz będę u siebie (a nie u rodzicielki ;-) ) także odwiedziny jak najbardziej możliwe do realizacji :-)
  3. [quote name='fioneczka']cholera czy ktoś może nakręcić filmik jak on zachowuje się podczas jedzenia ... od chwili szykowania michy do czasu podania żarcia i w trakcie może Mirek po takiej "zdalnej obserwacji" podpowie co robić i jak z chłopakiem pracować[/QUOTE] Karlos jest na dt u behawiorysty, który nawet konsultował się jeszcze z kimś ... i po tej konsultacji została podjęta decyzja, że nie wraca do tego domu.
  4. [quote name='Alicja']W nowym domu należało wprowadzić zasadę ,,palenia miski,, karmienie TYLKO z ręki[/QUOTE] Alicja - tak był karmiony, jak "młodzi" go karmili - zero problemów, ale jak widział, że ojciec idzie do lodówki (Karlos jest na barfie), czy widział, że niesie miske chciał go atakować i kilka razy chwycił za rękę albo noge... poprostu ten człowiek mu nie podpasował, ten Pan starał się ale niestety.... nikt nie weźmie odpwiedzialności, że ugryzie jakby nie patrząc ponad 70 latka :-(
  5. Karlos szuka domu.... zostało ustalone, że nie może wrócić do tych chętnych osób, bo to za duże ryzyko, że ugryzie ich ojca.... także szukamy domu, bez dzieci, innych zwierząt, najlepiej parę która ma chęć popracować z psem... Karlos będąc w domu, w mieście nie sprawiał (poza ww problemem) żadnych innych problemów, nie ciągnie, ignoruje inne psy, będąc u nas na bulwarze "na piwie" w sobotni wieczór zachowywał sie idealnie, leżał wyluzowany ... typowo miejski pies.
  6. a mogę dokładne dane do przelewu - adres i kod pocztowy, bez tego nie moge wysłac pieniędzy ;-(
  7. ale Azyrek jest podobny do "mojego" Zeusa, który pojechał do Katowic - nawet takich samych kropek a'la dalmat chłopaki dostali :-D ..... super fotaski, Fajnie, że Asia, możesz odwiedzać Azyrka i jego rodzine, widzieć jak się zmienia i odżywa - super :-)
  8. [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/7402/dsc04102g.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/421/dsc04620f.jpg[/IMG] makabra.... jak ona wyglądała, taki dzikus :placz: ... ehhh, głupol nawet nie wie, że ma więcej szczęścia niż rozumu
  9. super fotki... jak TZ już ma chęć do focenia, to jak to mówią "będzie żył" :-) a Monia - powtórze się ... cudo, szkoda, że mieszkacie tak daleko ;-)
  10. [quote name='urwiniu']Świetnie jest patrzeć jak Wegeta tak beztrosko sie bawi z innym psem. Wygląda na to że Baster zastąpi jej Dingo. Ja bym chciał, żeby Gusto przestał bac się Wegi i mogli się w końcu bezstresowo pobawić :) Cudowne foty. Stanowczo jeśli jeździć do Gralewa to tylko na agility Ania![/QUOTE] też bym chciała, żeby one tak na siebie nie działały... Wega mu nie ułatwia przekonania się do niej :-( .... może kiedyś, dobrze, że ostatnio miały chwilę, że poganiały sie a Gutek nawet uciekał ale tak zabawowo, nie kładł się czy siadał jak tylko zobaczył, że Wega go goni ;-) czyli mini mini postęp jest ;-) I też sądzę, że psie spotkania w takiej ilości to sobie odpuścimy... wczoraj na placu była też Juka i Wega zupełnie nie była nia zainteresowana :-) ..... jak coś będe się umawiała z jednym "psem", żeby mogła się oswajać z nim. [quote name='gops']świetne foty ! zazdroszczę wam tego agllity :)[/QUOTE] dzięki :-) .... tor fajny, cieszę się, że Wedze sprawia taką frajde, bo widać było, że jest mega szczęśliwa... jak widac na jednej fotkce, nawet bawiąc sie z Basterem skakała przez przeszkody ;-) czyli chyba to lubi :-D ..... jedyny minus to taki, że lac nie jest w Gorzowie, tylko kawałek pod miastem.... jak będzie kasa będę jeździć, jak się skończy .... to trudno :-(
  11. [quote name='fioneczka']no to qrde jestem w szoku :crazyeye: Wegecia na torze śmiga jak trzeba ... pies z lękami w rękawie :crazyeye: super pannica :loveu::loveu: zdjęcia extra ale to któremu nadałam tytuł "baran, baran buc" :evil_lol: świetne !! [URL]http://img14.imageshack.us/img14/6121/dsc09481p.jpg[/URL][/QUOTE] dzieki Asia :-) Wega takich rzeczy sie nie boi.... sama leci na nowe przeszkody... wbiegła na huśtawke i sie wystraszyła jak opadła :-/ Po tym jak dziś szalała chyba częściej zaczniemy trenować .... szkoda, że to troche kilometrów jest ode mnie i kasa idzie ne dojazdy :-(
  12. [quote name='Kasi i Lena']Może spróbuj ją uczyć i nagradzać najpierw na samo wyciągnięcie obcinacza. później jak już będzie się cieszyć na jego widok, nagroda za samo zbliżenie obcinacza do pazurów. I tak dalej aż uda Ci się obciąć pazurek bez stresu, następnie nagroda i pochwały. Ja mam jedną taką umierającą ze strachu i teraz na widok obcinacza się cieszy, doszłam do tego że nagroda jest po obcięciu wszystkich pazurów:)[/QUOTE] odwrażliwiałam ją... ale Wega ma wiele swoich strachów, ona wogóle nie lubi jak sie skupia nad nią - w sensie, przyglądanp. czy ma kleszcza, albo ogląda łapy itp., a Dinuś... chorował jako młodziak, i dostawał bolesne zastrzyki i ma uraz do dotykania łapek i odwrażliwianie na niego nie działa w tym przypadku (wolał płukanie siuraka jak miał zapalenie, to się cieszył na widok strzykawki ;-) która kojarzyła mu sie z suszonym peniskiem wołowym :diabloti:)
  13. [quote name='Kasi i Lena']Ja jej mogę obciąć, u nas nie ma z tym problemu dziewczyny przyzwyczajone a ja już mam wprawę i robię to szybko;)[/QUOTE] zazdroszę ... mój pies to umiera ze strachu jak widzi obcinaczki, podda się tym torturom ale jest przerażona, z kolei pies siostry - warczy, chce chwycic rękę :-( dramat
  14. masz racje Natalia - dziś Wega była PSEM, bez swoich traum i strachów, na widok Baster szaleństwo, sama go zaczepiała do zabawy, kładła sie itp. ... nawet jej nie przeszkadzal inny pies na placu :-) .... agilitowe fotki ekstra .... teraz wiem jak wyglądam biegając :-D mogę kilka ukraść na fb? Mi się wydaje, że za ciepło było Basterowi.. ja przyjechałam to juz chłodniej było .... faktycznia ta fotka jak wega sama skoczyła fajna... Ona to ma korbę na punkcie skakania :-D
  15. to dobrze, że ludzie chcą pracować i uczyć Donę właściwych zachowań ... często ludzie deklarują, że rozumieją, że pies po przejściach itp..... a jak przychodzi co do czego to pies wraca :-( .... mam nadzieje, że ludzie mają cierpliwość i Donka zostanie u nich na stałe
  16. o żesz k... mać! co to za bida? co za potwór na to pozwolił??
  17. piekne zdjęcia :-) a Albin jest przekomiczny z tymi swoimi minami :-)
  18. sztruksiaki poprostu rewelacja :-)
  19. aha, ale to też taki trudny wiek. roczne psy często maja take wahania... musisz jej pokazywac że psy sa fajne... jak widz psa to dawaj smaczki, i pozwalaj się bawic tylko z pewnymi psami, które nie zaatakuja Bibi.
  20. Maalwi - jak to mówią, dwoje to para a rtroje to tłum... rzadko kiedy trzy psy razem się bawią... Bibi odpuściła jak te się bawiły ;-)
  21. [quote name='Dona__']Rudkę stworzyłam pięć lat temu właśnie po to, żeby mieć możliwość ćwiczenia z moją suk ;) . A dopiero później, oprócz jej organizowania (czyli załatwiania spraw z ośrodkiem, przyjazdem Mariusza i listą uczestników), zaczęłam też udzielać się jako prowadząca posłuszeństwo. Zjazdy (trzydniowe) są raz w miesiącu i z możliwością noclegu właśnie dlatego, żeby z różnych stron ludzie mogli z psami przyjechać i poćwiczyć. Lokalizacja (pod Warszawą) też jest do tego odpowiednia, chociaż ja muszę tam dojechać 150km, Mariusz około 300km ;) .[/QUOTE] aha, ja to raczej nie jestem taka odwazna żeby coś podobnego zorganizować :-) .... choć pomyslę, może były by chętne osoby żeby z psami coś poćwiczyć z moich okolic.
  22. ładnie Misi w różu :-) kobieco bym rzekła ;-) a jak Twoje wrażenia/ mi trudno było przełamac się do różowej Wegi na początku ...
  23. Gabi to może niech Pan do mnie zadzwoni, może ja mu coś podpowiem.... napewno w takiej sytuacji niech kobieta ją karmi, Pan idzie w odstawkę, żarcie tylko za posłuszeństwo - z ręki, a nie z miski. Dona od początku musi mieć śwoje miejsce wyznaczone, legowisko czy klatkę. żadnych czułości do niej, bo szybko to wykorzysta do swoich celów.... krótka piłka... a za kilka tygodni/miesięcy przyjdzie czas na pieszczoty i współne leżenie na kanapie....
  24. [quote name='Agnes']Bedziesz zadowolona:) Ja bardzo lubie ich ID, jeszcze kiedys dokupie zeby wszystkie miec od nich. Ale poczekam z tym bo planuje zmiane tel za rok i potem bede musiala wszystko zmieniac ;)[/QUOTE] ja zawsze zamawiałam zwykłe stalowe, mam do nich zaufanie, nie ścierają się, nie wyginają, ale te kolorowe sa ładniejsze.... obadamy, jak się sprawdzą to za jakiś czas może podmienie stalowe na kolorki :-)
  25. [quote name='Agnes']troszke:evil_lol: zamow artmagic i poczekaj, z tego co tutaj dziewczyny pisza nie ma wiekszych problemow z zamowieniem. Ja zamowilam przez stronke www, przy zamowieniu w uwagach napisalam co chce miec i w jakiej formie, przelew zrobilam od razu po zakupie i poszlo sprawnie.[/QUOTE] zrobiłam taki jak ty, zamówiłam, opisałam, kasa już przelana ... no to teraz czekam :-D
×
×
  • Create New...