-
Posts
6745 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kajusza
-
Dredzik - znaleziona skołtuniona kulka już w nowym domu!!!!!!
Kajusza replied to koelka's topic in Już w nowym domu
dawaj dredziku na góre :-) -
[IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/54b43ff9.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/57a2c367.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/a263db39.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/169ca6a5.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/67b2aa95.jpg[/IMG]
-
Dorian próbował zaczepiać Wega... ale z marnym skutkiem :-( [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/e1a6547e.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/b80c9a85.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/c128e0f4.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/91f59c8e.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/4ece4572.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/8dc6c1ad.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/d019e633.jpg[/IMG] nie spodziewałysmy się, że tak będzie gorąco, a nie wzięłysmy wody dla psów..... poszłyśmy do pobliskich domków, zapukałysmy do pierwszego lepszego i poprosilysmy o wode w wiaderku - facet był wielce zdziwiony naszą wizytą ale wody nie pożalowal ;-) [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/39f6a771.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/bb687b67.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/887873b9.jpg[/IMG]
-
[quote name='Kajusza']przyleciałam sie pochwalić kolejnym dogo-biedą która znalazła dom w Gorzowie - Dorianek, dla którego robiłam wizytę :-) od dziś jest gorzowiakiem a zwiedzanie domu zaczął od .... zapoznania sie z zawartością śmietnika :-) [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1076/1a269dd09f6aaf35.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/component/psy/?task=pokaz&pies_id=840[/URL][/QUOTE] a dziś poznałysmy go z Wegetką osobiście :-) Chudzinka z niego straszna, bez regulowania zmieścił się w Wegi szelki :crazyeye: ale jak się trichę poddtuczy to będzie pieknym psem. Juz teraz pycho mu się usmiecha caly czas. Na spacerze Wega niestety atakowała go caly czas :-( jak tylko chciała ją obwąchać ... także Wegeta zakagańcowana latała samopas ;-) a my z włascicielką Doriana chodziliśmy razem. chudzinek... [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/1a4bddc8.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/353e9128.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/e18446ed.jpg[/IMG] wredniuch ;-) [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/4b0dea73.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/7da4219f.jpg[/IMG]
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Gabi ..... i co tam - byłaś odwiedzić Donkę? jest zachipowana, tak się upierdliwie będę dopytywać ;-) -
Karlos - czarny amstaff - już w ciepłym domu się grzeje :-)
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
ehhh Karlosku, nikt o ciebie nie pytan, nikt nie dzwoni... był jeden mail, nie zachwycający, nie poruszający :-( -
"nuda" to i nawet pies znudzony ;-) .... piekny komplecik :-) w niebieskim mu do twarzy :-) jasza - fajnie dobrane szeleczki, a że miśka w nieładzie... pewnie dopiero co wstała :-)
-
[quote name='ladySwallow']My smaczki też stosujemy - krojone serca i żołądki, czasem gotowane ;) Dobrym smakiem dla Jaxa są też maleńkie kawałeczki jabłka ;)[/QUOTE] [quote name='evel']U nas jest podobny problem, ale już rozkminiam powoli różne psie ciasteczka własnej roboty, do tego ew. sparzone wrzątkiem po wierzchu (żeby się nie babrało) mięso odcięte z porcji barfowych, do tego takie jakieś śmieszne "paseczki mięsne" pokruszone w mniejsze kawałki i zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce ;)[/QUOTE] jakoś obawiam się tego, ona rzadko kiedy dostaje inne smaczki niż karma, bo w sumie cały czas ją oswajam z otoczeniem, i tych smaczków sporo idzie, a jak zauważyłam, jak sie tak ich naje to potem wogóle karmy nie chce jeść, bo to z natury niejadek jest :-(
-
[quote name='Julia Wielogorska']:evil_lol: to ja jakas zboczona jestem, bo uwielbiam zapach stopek. Lekko smierdza:eviltong: ale ja to kocham hehehehee[/QUOTE] ja też lubie ten zapach :-)
-
a tak zmieniając temat - na [URL="http://www.sweetdeal.pl/deal/GorzowWlkp/other/5427/25-z"]sweetdeal[/URL] mozna wykupić voucher za 25zł - za który można zrobić zakupy za 50zł w Świecie Karm :-)
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
Kajusza replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Wega na osiedlu rzadko bo rzadko ale też nieraz lata na 20m lince (plus kaganiec) bo wiem, że w tym miejscu odwoływalna jest kiepsko, i też nie uważam, że to powoduje u niej jakies cierpienia. Ale wiesz... niektorzy uważają, że spacer to pies puszczony samopas, podlatujący do każdego bez wyjątku. A te mądrośli ludowe - bez komentarza ;-) -
pędzelopka - zgadzam się w całej rozciągłości, wiem, że mój nastrój udziela się Wedze... ale jestem człowiekiem, i nieraz mam gorszy dzień ;-) .... wieczorem się popłakałam, Wega siedzi naprzeciw i tak patrzy na mnie pt "co się stało, jak ci pomóc" a ja myśle, k...rwa mać - teraz to wogóle Wega pozagryza wszystkich widząc mój płacz :-D ... ale popłakałam, zmęczyłam się, zasnełam i dzis juz jest lepiej ... bylyśmy u mechanika (m.in. powod nerwów wczorajszych ;-) ) i Wega tylko troche go obszekała - jak wsiadł i wjechał JEJ autem do warsztatu, potem był już spokój i sobie swobodnie chodziła i zwiedziała kąty (choć w kagańcu bo Peweł widział ją w akcji i woli nie ryzykować). Co do oceniania przez sąsiadów - na codzień mam to gdzieś ale jw...... co do galgo - widzialam... [URL="http://galgoblanco.home.pl/martingale_4_cm-332.html"]martingail[/URL] sa piękne i [URL="http://galgoblanco.home.pl/bezowa_z_nitami_podszyta_welurem-205.html"]ta[/URL] .... ale te ceny :-( majangorz - no własnie, ta ignorancja i beztroska innych psiarzy .... temat rzeka. Nooo Szparaczek przyćmił tym razem Wege :-) i rozumiem brak fotek ;-) ..... wiem, że piątek nam wypadł - to może jakiś spacer na poligonach czy tam na polach na Małyszynie? .... i wysłałam Ci maila. co do fotek - to chyba tylko ta jedna komenda nam wyszła idealnie ;-)
-
[quote name='ladySwallow']Kajusza tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/122910-Barf-jadlospisy[/url]!!! są jadłospisy - ja korzystałam z tego, który podała Martens, w drugim poście, tylko zmniejszałam odpowiednio dawkę dzienną, co mam mniejszego psa, a dodatkowo szczeniaka, no i eliminowałam cięższe kości wieprzowe i wołowe, bo on za mały.[/QUOTE] dzieki, zaraz sobie poczytam. w sumie to jestem zdecydowana ....tylko obawiam się jednego - smaczki... Wega praktycznie całą porcję karmy dostaje jako smaczki na spacerach... przy barfie było by to trudne.
-
ja mam taką prośbę, czy ktoś z barfowiczów zajmuje się układaniem jadłospisów dla psa? powoli przymierzam się do zmiany karmy z wet na normalną, korci mnie BARF a raczej moją sukę ;-) ... chciałabym zobaczyć jak by to miało wyglądac w praktyce.
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
Kajusza replied to LadyS's topic in Foto Blogi
[quote name='ladySwallow']Ja już od dawna mam dość, jeszcze jak mieszkałam w Lublinie. Po prostu uważam, że skoro teren nie jest ogrodzony i prywatny tych panów, to nie mają prawa go traktować jako własnego ;) Trzeba sobie wychować psiarzy w okolicy :evil_lol:[/QUOTE] masz racje... ja mam agresywną suke (na osiedlu, bo w innych miejscach bawi się z psami) i na osiedlową psią łączkę wychodzi na smyczy - tez kilka razy usłyszałam, żebym z psem poszła bo jegomość nie może puścić swojego psa, bo on podleci do mnie a na smyczy się nie wybiega! myślałam, że przesłyszałam się - uświadomilam Panu, że jak ma nieposłusznego psa to jego problem, i niech kupi mu linkę a nie puszcza samopas .... był wielce niezadowolony, że pies zalicza spacery na uwięzi. A Jax rewelacja, świrus jeden :-) -
czyżby to były ślady żeberek?? :crazyeye: [IMG]http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_7508.jpg[/IMG] i dzięki Asia za miłe słowa wsparcia .... ja nie mam chyba takiej pogody ducha jak ty :-(
-
dzieki za slowa otuchy... wczoraj już mi się nazbierało wiele rzeczy, pewnie Wega to też odczula na sobie i myslała, że musi mnie mocniej bronić :-( taka kumulacja jak w totku.... tylko złych emocji plus przemęczenie :-( [quote name='fioneczka']Aniu ale u nas jest podobnie ... na boisku, czy gdzieś z dala od ludzi pełen luz ... szczęśliwy, normalny pies osiedle, klatka schodowa ... zrywy, głowa lata jak peryskop, wielkie oczy, przykucnięta, gotowa do ucieczki - bez reakcji na komendy w domu szczęśliwa kiedy wszyscy obecni, wystarczy że kogoś brakuje, najmniejszy szmer na korytarzu powoduje atak na drzwi musimy zaakceptować je takie jakie są i kochać jak "najnormalniejsze" ;)[/QUOTE] ehhh, Asia, to jest najgorsze - przynajmniej dla mnie, że widzisz jaki pies może być szczęśliwy i spokojny a w innych sytuacjach przerażony i miotający się ze strachu :-( .... u nas o tyle jest gorzej (o ile można to stopniować lepiej/gorzej), że Wega w takim stresie atakuje, ujada i pieni się :-( ludzie się jej boją i uważają, że jest psychiczna :-( [quote name='sundayrose']A ja miałam napisać wczoraj już, że w poniedziałek Wega spędziła u mnie popołudnie :) Fajnie było i ona była fajniutka :) Na osiedlu zero szczekania, a było pełno psów, dzieci, ludzi, matek z wózkami... Na spacerze z moja koleżanką się nie oddalała, przychodziła na zawołanie. Była co prawda na lince i w kagacu, ale puszczałam czasem linke i nie było problemu :) Po spacerku trochę snu u mnie w domu. Dopiero hienka się poczuła się nieswojo, jak wrócił do domu moj maz - najpierw byla cicho, obserwowała, wykonała nawet 'siad' na jego polecenie i wzieła smaczek od niego! A potem szczekała i szczekała, ogon pod brzuch, i oszczekiwała go zza moich nog. Cały czas się za mna chowała. Oszczekiwała nawet lazienkę, jak maz do niej wszedl. Mam wrażenie, że po tym była już taka rozedrgana... No wiec Wega wrocila do swojego domu, u siebie na osiedlu uslyszala motor (jeszcze go nie widziala) i takze zaczela szczekac. I tak juz do klatki poszczekala sobie troche na wszystko wokól. Miałam wrazenie, ze jedna rzecz ja wytracila z rownowagi (moj maz w domu - bala sie strasznie go) i potem juz szczeka na wszystko - tzn. inne rzeczy, ktore mijala wczesniej bez problemu, budza w niej strach czy cos i ujada, ujada, ujada. Ale ogólnie to fajniusia sunia, naprawdę! :) Po prostu ma jakieś strachy. I tak z tego co mowisz Ania, mniej ma tych wybuchów niż wcześniej. Nic, tylko musisz przeprowadzic Wegę w jakąś spokojniejszą okolicę ;)[/QUOTE] dzięki Natalia raz jeszcze za pomoc :-) i masz racje, ja tez uważam, że po jakimś większym stresie ona to potem musi odreagować, tak było właśnie teraz kiedy w niedziele miała stresa, potem poniedziałek u Ciebie... to we wtorek sobie ulżyła ;-) [quote name='majangorz']Ja myślę, że w stosunku do psów Wega zrobiła wielkie postępy :) No a ludzie, sama wiesz jacy są, nie jest łatwo wymazać wspomnienia ale czas robi swoje. My też mamy kaca po niedzieli i szarżach Szparaga nawet zdjęć jeszcze nie oglądaliśmy :) ale trzeba iść do przodu :) Cieszymy się z dobrych wyników Wegi :) pozdrawiamy[/QUOTE] dzięki Andrzej, ja też mam niesmak po tej niedzieli, i niewiem czy warto było jechać :-( Na placu było ok, aż byłam w szoku, że Wega tak się wyluzowała, że bawiła się z Tito i ganiała z psami.... ale te zawody :-( tak się zestresowała tymi facetami :-( .......... niewiem co robić, w sumie uważam, że nie moge jej chrobić przed różnymi sytuacjami, chodzieniem po mieście, odwiedzaniem ludzi itp. ale widzę jak ona to potem odchorowuje... i co tu wybrać ... nie chce, żeby jej życie ograniczalo się do dom-auto-pole :-( [quote name='pędzelopka']Jesteśmy z rewizytą :bye: Ciotka nie poddawaj się, zaciśnij zęby i rób to co robisz. Bo efekty są, po prostu zanim te strachulce się uspokoją to musi minąć trochę czasu. A choćby się waliło i paliło trzeba być oazą spokoju i opanowania. Najgorsze co można zrobić to karmić ich strachy naszym strachem. Dobrze, że wspierasz się farmakologicznie. Wega rzeczywiście wygląda na niewinną, ale w gruncie rzeczy taka właśnie jest. Potrzebuje pomocy. Pomyśl, że teraz to orka na ugorze :evil_lol: , ale w końcu przyniesie rezultaty i będziesz miała zrównoważonego i szczęśliwego psa. A wogóle bardzo jej pasuje ten kolor narzuty - powinnaś zamówić jej obrożę w takim kolorze :eviltong:[/QUOTE] dzięki za miłe słowa i odwiedzinki :-) ..... "A choćby się waliło i paliło trzeba być oazą spokoju i opanowania" i tego mi brakuje, nieraz właśnie - jak wczoraj, poprostu nerwy mi siadają, nie krzycze na Wege itp. ale wiadomo, że wyczuwa moje zniecierpliwienie itp. :-( Mam nadzieje, że niedługo zaczniemy grupowe szkolenie, zajęcia będą na mieście to może jakieś postępy będą. Mam nadzieje. a obróżkę i fioletową i różową mamy, bo też zauważyłam, że hence w nich do "twarzy" :-) a Penelopka też mi piękną obróżkę :-) to Woza? chciałabym kiedyś sprawić Wedze taką charcią, skórzaną ... ale na razie to nie na moją kieszeń .... a mam kilka typów już ;-)
-
[quote name='evel']annika, a na co dzień, poza placem szkoleniowym, jak pracujecie z psiakiem, jeśli mogę spytać?[/QUOTE] też jestem ciekawa, bo sama już niewiem jak ogarnąć moją sukę :-(
-
ehhh, dzisiaj już mam dość... Wega ma chyba rozdwojenie jaźni :-( a już nie ogarniam tego i nie mam sił :-( ...... nad Warta na spacerze - pięknie, grzeczna, spotkałyśmy sunie taka latającą samopas, i tak fajnie się bawily, pomimo, że tamta to dzikus - warczy, szczega, gryzie w zabawie, dziś urąbała Wege w dupsko kilka razy a raz tak za ogon pociągnęła jak się ścigały, że aż Wegulec stanęła w miejscu :evil_lol: a henka nic - zero agresji, spotkałysmy ludzi z dwoma psami, to nawet do niech nie poleciala, spojrzala i dalej zajmowala sie swoimi sprawami. A na Osiedlu - ja już nie wytrzymuje, ujada, rzuca się... ledwo przekroczy prog mieszkania, a tak ujada, że pół wieżowca slyszy :-( dziś normalnie podniosłam ją za obroże, żeby móc wejść do klatki, i żeby morde zamknęła na chwile :-( nawet suszone śmierdziele typu płucka nie były na tyle interesujące, żeby się zamknąć :-( .... a taka niewinna się wydaje i bezbronna :-( [IMG]http://i52.tinypic.com/11kh3z4.jpg[/IMG]
-
Lucjan - dog niemiecki podróżujący koleją ma swój Wspaniały Dom !
Kajusza replied to joanka40's topic in Już w nowym domu
zapisuje się chłopaka, podczytywałam drugi wątek ;-) teraz to juz tylko lepiej będzie Rewizorku :-)