Wątek zmienił tytuł, może Tedziowi szczęście przyniesie.Wczoraj jego były pseudowłaściciel zdrowo na gazie właśnie pytał jak tam jego Tedzio się miewa.Mówił, ze Tedzik fajny i żeby nie te kurki, to by go sobie zostawił...brrrrrr. Jak se przypomnę jak on Tedzika trzymał-pod kilkoma deskami opartymi o chlew, na gołej ziemi i metrowym łańcuchu, to myślę sobie jak się Tedziowi życie fajnie odmieniło, tylko jeszcze fajniej, żeby sie odmieniło już na stałym miejscu.Z nowym rokiem nowym krokiem!