Na spacerze Karmel słucha się jedynie męża, a gdy jest w środku zabawy, to mogę zachrypnąć i ma mnie w nosie :mad:. Ogólnie przed mężem czuje zdecydowanie większy respekt, a mi to można na głowę wejść :roll:. Ot taki łobuz.:diabloti:
Dzisiaj wybiegał się z męża rodziców psem, jagdterierem. Co to były za szaleństwa, szkoda że nie miałam aparatu.