-
Posts
4392 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by MyrkurDagur
-
[B]Feliksik[/B], taką stronę znalazła Koosiek [URL]http://www.zhr.pl/~maz.2/linki.php[/URL] - pisała tam, ale możesz spróbować zadzwonić. ____________________________ Mimo, że napisałam do wszystkich osób z Dogo, mieszkających w [B]Zalesiu i Piasecznie[/B] w sprawie [B]rozkładania jedzenia[/B], dostałam na razie tylko dwie odpowiedzi (ale niestety te osoby pomóc nie mogą, przynajmniej na razie). Ze strony pozostałych cisza... [B]AnkaRa[/B] i [B]mtf zalesie[/B] na razie są jedynymi zaangażowanymi w rozkładanie jedzenia, a potrzebne będzie wsparcie ze strony innych osób... Do [B]Madalleny [/B]także pisałam w tej sprawie, ale również odpowiedzi nie dostałam... Bardzo prosimy o [B]konkretną odpowiedź w sprawie rozkładania jedzenia[/B] - nawet jeśli ktoś pomóc nie może, to niech napisze... Na razie nie wiem na czym stoimy... ____________________________ [B]Koosiek[/B], [B]zmień temat[/B], bo ten w niczym nie pomoże. Napisz może o tym, że poszukujemy kogoś do pomocy z Piaseczna / Zalesia, albo o następnej akcji? Sądzę, że warto byłoby [B]przeszukać ten lasek[/B], a także ulicę za laskiem, o której wspominała [B]AnkaRa[/B]. To jednak trzeba zrobić rano, więc znowu najlepiej gdyby był to weekend. ____________________________ [B]Koosiek[/B], napisałaś cały plan poszukiwań i wspominałaś o wypełnianiu poszczególnych jego punktów. Na razie zrealizowana jest tylko część, a co z pozostałymi? Do wszystkiego potrzebni są jednak ludzie...
-
Dzisiaj [B]tripti [/B]zadzwoni do Straży Miejskiej. Chociaż psie ciała zabierać też moze Zarząd Oczyszczania Dróg - tak [B]Madallena[/B] mi napisała, bo ją pytałam. Mimo wszystko wierzyć trzeba, że Anioł potrafi przetrwać... Wysłałam PW do innych osób z Zalesia i Piaseczna - w sprawie ogólnej pomocy w poszukiwaniach Anioła, a także rozkładania tego pokarmu... Już wcześniej pisałam do tych osób, ale większość milczała. Może teraz będzie lepiej. [B]Koosiek[/B], dostałaś jakąś odpowiedź od harcerstwa? I jeszcze jedno, czy planowana jest kolejna akcja poszukiwań i innych działań związanych z odnalezieniem Anioła [B]na weekend[/B]...?
-
[B]Pierwsza sprawa[/B] - dzwoniłam wczoraj do dziewczyny, która informowała, iż widziała psa podobnego do Anioła z żółtą obrożą. Niestety, od tamtej pory nie widziała go, ale powiedziała mi, że poinformowała o psie swoją rodzinę, która także mieszka w Jazgarzewszczyźnie. Wspomniałam jej także o pozostawianiu jedzenia pod sklepami. Pytałam ją również o plakaty - mówi, że są widoczne, ale obawia się, że niestety dużo ludzi nie zwraca na nie uwagi. Prosiłam ją o czujność. [B]Druga sprawa[/B] - dostałam odpowiedź od pana z NK na temat psa z Żabieńca: [I]Moja suka miała cieczkę mniej więcej od 20 grudnia która ciągnęła się wyjątkowo długo bo gdzieś powyżej 10 stycznia. Podobny psiak w tym okresie, a właściwie rzeczywiście w okresie tak jak Pan/i pisze poświątecznym, przychodził do mnie pod bramę. Wyglądał raczej na przybłędę bo uciekał przed miejscowymi psami gdy się tylko pojawiły w pobliżu. Od tamtej pory tj. konca cieczki go nie widziałem mimo, iż po przeczytaniu komunikatu rozgladam się za nim[/I]. [B]Tripti [/B]pisała mi, iż chyba wie o jakiego psiaka - widziała w Żabieńcu psa po świętach, chodził z dwoma mniejszymi psami, ale był to duży owczarkowaty pies z długim włosem. Niemniej jednak, jeszcze napiszę do tego pana. Dobrze, [B]AnkaRa[/B], będę pamiętać - ulica [B][U]Bajeczna[/U][/B]. Czyli: [B]- Skrzetuskiego[/B] (szklarnie naprzeciwko posesji przy Skrzetuskiego 6) - pod [B]ogłoszeniami na Czarnieckiego[/B] - pod [B]sklepami Leśna/Orężna [/B](Jazgarzewszczyzna) - pod[B] kliniką w Bobrowcu[/B] - w lasku[B] przy skrzyżowaniu Bajecznej i Głównej w Bobrowcu[/B] [quote name='AnkaRa']Dzis pojechala mtf zalesie, jutro pojade ja. Kto moze podjechac tam w srode i nastepne dni?[/QUOTE] [B]tripti / Marzenuś / Dada M[/B] - dajcie dziewczyny proszę znać, czy któraś da radę objechać te miejsca w środę I jeszcze jedno - czy istnieje możliwość przeszukania tego [B]lasku[/B]? Może warto tam głębiej zajrzeć... [quote name='AnkaRa'] Nie wiem czy to dobry pomysl ale na wczorajsza akcje zmieszalam sucha karme z duza iloscia oleju, ktory fajnie wsiakal w karme, dodalam do tego roztopiona kostke masla i troche podgotowanych, zmielonych podrobow. Mam nadzieje, ze taka mieszanka juz malo przypomina sucha karme [/QUOTE] To bardzo dobry pomysł! Zresztą chyba samo wymieszanie karmy z czymś tłustym lub po prostu olejem już ją troszkę zmieni... Wczoraj nie dzwoniłam do kliniki, bo wiem, że Gibon odszedł i pomyślałam, że to nie jest najlepszy moment. Mogę zrobić to dziś, ale [B]mtf zalesie[/B] chyba wspominała, że to blisko innych miejsc, więc można dać spokój z nimi - choć nie zmienia to faktu, że powinni coś robić... Z drugiej strony, faktem jest, że nie będziemy wiedzieć, czy rzeczywiście jedzenie będą pozostawiać, gdy zostaną o to poproszeni... [quote name='AnkaRa']Czy zajrzalas moze do srodka? Bylo calkiem pusto? Przepraszam, moze to strasznie zabrzmi ale zwloki psa tego lub innego tez sa dla nas informacja :([/QUOTE] Chciałam właśnie poruszyć ten temat... Niestety, ale o tym też musimy pamiętać... Czy wiecie [B]do kogo się dzwoni, by zapytać czy z danego rejonu zabierali jakieś psie ciałko[/B]? To ważne. [quote name='anita_happy']słuchajcie...jak jest sygnał od ludzi to moze proście takiego jednostka o fotkę mms... teraz juz prawie kazdy ma aparat w telefonie...[/QUOTE] Pamiętam o tym, ale ta Pani, która wczoraj dzwoniła, to starsza kobieta i trochę ciężko się z nią rozmawiało, więc nawet nie próbowałam prosić ją o robienie zdjęć... Gdy oddzwoniłam do niej po skontaktowaniu się z [B]mtf zalesie[/B], to pani powiedziała, że pies poleciał i dorzuciła jeszcze "ja właściwie nie wiem, to chyba nie on, a może on, ale raczej nie on...". I jeszcze co do uwagi [B]Madalleny[/B] - Anioł faktycznie może lepiej wyglądać... i te wyłysiałe placki nie są aż tak widoczne...
-
[quote name='Dada M']Byłam wczoraj wieczorem na Leśnej, Orężnej i w okolicach. Zostawiłam mięso. Na ul. Kajki (skręca się w nią z Orężnej) jest sklep mięsny i Panie bardzo często dokarmiają bezdomne psy, koniecznie trzeba im zostawić plakat (ja mogę wydrukować tylko czarno-biały). Mogę zostawiać regularnie jedzenie na ulicy Skrzetuskiego, to najbliżej mojego domu, a czasem pewnie będę musiała tam dotrzeć pieszo.[/QUOTE] [B]Dada[/B], to ja prześlę Ci plakat i ulotkę - wręczyłabyś tym paniom z mięsnego? Gdziekolwiek uda Ci się to jedzenie zostawić będzie dobrze. Daj zawsze tylko znać, kiedy zostawiłaś i czy zauważyłaś, aby coś było zjedzone.
-
Ale na ulotkach pisałam o obrożach - ja nie wiem, które miałyście (chyba te starsze...), ale przygotowałam już nowe ulotki - przesłałam takie [B]mru[/B] do wydrukowania tuż przed akcją. Są dwa rodzaje ulotek - ze zdjęciem z kliniki, albo z dwoma zdjęciami: tym, które sama wybrałaś [B]koosiek [/B](Anioł stoi na tle garaży, czy czegoś w tym rodzaju), i drugie - pyszczek Anioła z bliska. Więc ulotki są już zmienione.
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
MyrkurDagur replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Melduję, że [B]wsparcie finansowe dla Rufusa dotarło także od[/B]: [B][U]kluski z lublina :loveu: i gibon301[/U][/B] :loveu: !!! [B]Dziękuję Wam z całego serca [/B]!!! :) :) :) -
Bardzo się cieszę, że Kornelia znalazła dom :) Chciałam tylko spytać, czy trzeba coś jeszcze uregulować z płatnościami za Kornelkę? Czy już nic nie wpłacać?
-
Kodinka po 8 miesiącach znalazła domek!!!!!!!!
MyrkurDagur replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Chcę wpłacić Kodince miesięczną deklarację i [B]poproszę jeszcze raz o konto[/B], bo wiem, że było zmieniane - bardzo przepraszam za to opóźnienie, ale przez poszukiwania Anioła z mojego podpisu, wszystko inne przestało dla mnie istnieć... -
Na razie zadałam temu człowiekowi kilka pytań - czekam na odpowiedź i zobaczymy co dalej... Napisałam w sprawie regularnego pozostawiania Aniołowi pokarmu do [B]tripti[/B], [B]Dady M[/B], [B]mtf zalesie[/B] i [B]Marzenuś[/B]. [B]Tripti [/B]zresztą wczoraj koło 15.00 była w tych miejscach... Z tego co pamiętam [B]AnkaRa[/B] wspominała, że ważne jest [U]pozostawianie jedzenia w tych samych miejscach, ale i o tej samej godzinie[/U]. To może być szansa... Wiem, że wszystko zamarza, ale głodny pies suchą karmę także przecież zje... Przypominam te miejsca: [B]Skrzetuskiego[/B] (szklarnie naprzeciwko posesji przy Skrzetuskiego 6), pod [B]ogłoszeniami na Czarnieckiego[/B], pod [B]sklepami Leśna/Orężna [/B](Jazgarzewszczyzna), pod[B] kliniką w Bobrowcu[/B], [B]w lasku przy skrzyżowaniu Biedronki i Głównej w Bobrowcu[/B]. _________________________________ Był jeszcze pomysł z dotarciem do [B]szkół[/B] i do [B]harcerstwa[/B] - poinformowanie ich o sprawie Anioła, rozdanie plakatów, ulotek... czy ktoś mógłby spróbować...?
-
[quote name='kaja555']o jakiej porze widziała ta dziewczyna psa z żółtą obrożą? i jeszcze jedno, Anioł może bać się podejść do człowieka na tyle, żeby ten zauważył jakąkolwiek obrożę w sierści, więc nie można lekcewarzyć zgłoszeń gdzie nie zauważono obroży[/QUOTE] Anioł widziany był jednego dnia o 6.00 rano, drugiego o 12.00 (Jazgarzewszczyzna). W sobotę [B]AnkaRa[/B] czekała pod tymi sklepami, gdzie była widziany od 6.00 i nic... Mam kontakt z tą dziewczyną. Z tego co zrozumiałam wyjechała na weekend, a ja przesłałam jej na maila link do konta NK żeby dokładnie przyjrzała się Aniołowi i potwierdziła, czy to był on. Wczoraj późnym wieczorem dostałam informację, że mój mail dopiero został otwarty. Dziś dzwonię do niej. Jeśli chodzi o ten [B]chip [/B]- to tylko klinika, taubi i Madallena mogą wiedzieć... [B]Rozdawanie fotek taksówkarzom[/B] - była o to poproszona na wątku (chyba) [B]Madallena[/B], [B]taubi[/B]. Mam nadzieję, że odpowiedzą. [B]Trasa do Szydłowca[/B] - tym mogłaby się zająć [B]Anita [/B]- ona tam jeździ. Trzeba do niej napisać. Na NK napisała jakiś facet (komentarz do zdjęcia), że widział podobnego psa u siebie na wsi (Żabieniec), błąka się od miesiąca. To trochę większy kawałek od Bobrowca. Napisałam do niego.
-
Może zacznę od tego, że słyszałam, iż najbliższa noc będzię ostatnią tak zimną, przynajmniej na razie... zbliża się "ocieplenie"... mróz oczywiście będzie, ale mniejszy... niestety, razem z tym nadchodzą kolejne opady śniegu... a później znów ochłodzenie... Dziś po przebudzeniu moją pierwszą myślą, znów był Anioł... i mrozy... nawet nie potrafię Wam opisać mojej rozpaczy nad tym wszystkim co się dzieje... Ponownie chciałabym przypomnieć to, co napisała [B]AnkaRa[/B] - [U]rozkładanie jedzenia w określonych miejscach[/U] - [B]Skrzetuskiego[/B], pod [B]ogłoszeniami na Czarnieckiego[/B], pod [B]sklepami Leśna/Orężna[/B], pod[B] kliniką w Bobrowcu[/B], [B]w lasku przy skrzyżowaniu Biedronki i Głównej w Bobrowcu[/B]. [B]AnkaRa[/B] pisała, iż w miarę możliwości postara się dokładać jedzenie, ale potrzeba do tego więcej osób. Czy dziewczyny z Zalesia: [B]tripti[/B], [B]Marzenuś[/B], [B]Dada M[/B], [B]mtf zalesie [/B]- mogą przyłączyć się do tego? Byłoby 5 osób, które mogłyby dokładać to jedzenie, ale trzeba się jakoś podzielić. [B]Napiszcie proszę kiedy, która z Was może to robić.[/B] To bardzo ważne. Martwi mnie jednak to, że jedzenie zamarza na kość... lepszym rozwiązaniem byłaby [B]sucha karma[/B], ale ktoś pisał, aby tego nie zostawić... ale chyba gdy pies głodny, to zje wszystko? Zastanawiam się, czy nie [B]zadzwonić do tej kliniki[/B]... oni też powinni włączyć się w rozkładanie jedzenia! Przyznam, że jestem tak zdesperowana, że zastanawiam się także nad przyjazdem w Wasze okolice i szukaniem Anioła...
-
[quote name='feliksik'][B]Myrkur[/B], czy znikam ma już też dograny transport? Możesz na wszelki wypadek wysłać mi jej tel.[/QUOTE] Tak, dzwoniłam do niej - dałam jej numer do [B]ewyjanki [/B]- będą się kontaktować w sprawie transportu, bo ewajanka mogłaby ją zabrać. ______________________ Ta historia jest naprawdę niezwykła i ja wierzę, że Anioł niejedno zdołałby przetrwać i nawet dotrzeć do tego Szydłowca, ale te mrozy... :shake: