-
Posts
14680 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majuska
-
Tara juz u siebie, nowy kumpel zakochany w niej po uszy i molestuje nasza babkę, zreszta kto jej nie molestował, u nas tez kundle szalały na jej punkcie, myśle, że dzis jest zmęczona, więc nie ma siły mu pokazac gdzie raki zimują, ale jutro kłapnie ze dwa razy i sie zrobi spokój :) Pańcia przemiła i myślę, że Tarunia jak się zadomowi to będzie na prawdę szczęśliwa :)
-
To niewiarygodne, ale dziadziu Magik ma wspaniały dom!!!!
majuska replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Jestem, już jestem, na swoich nowych smieciach, poznałem się z nowym kumplem yorkiem - spoko gość. Moja Pańcia powiedziała, że jeszcze dziś zrobi mi sesję zdjęciowa i powkleja foty i relacje ze spotkania ze mną na FB, tak więc światowy ze mnie chłopak, ogonem merdam i jestem zadowolony, liczę na dobra kolację :) Mówią , że jestem dzielny, bo pięknie podróżowałem Wasz Magik :) -
Sonia - ZBIERAMY DEKLARACJE NA HOTEL I SZKOLENIE!!!!
majuska replied to Agula99's topic in Już w nowym domu
Sonia znowu parę dni temu zaatakowała i prawda jest niestety taka, że "zbierają się nad nią czarne chmury" ...jeżeli ktos ma pomysł co z nią zrobić to warto to wcielić w zycie, bo nie wiem jak będzie wyglądać jej przyszłość. -
Pani Tarosława, wykąpana, wysuszona i przeczesana, korzysta z uroków "kanapowania", wie na ten temat wszystko :) [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/8607/dscf2978j.jpg[/IMG] [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/7793/dscf2976r.jpg[/IMG] Jutro przed nią i Magikiem daleka droga, prosimy o kciuki :)
-
To niewiarygodne, ale dziadziu Magik ma wspaniały dom!!!!
majuska replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Wzięli mnie już ze schronu, wykąpali i wysuszyli, byłem bardzo dzielny, wogóle sie nie bałem :lol: [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/5972/dscf2979t.jpg[/IMG] [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/9039/dscf2980d.jpg[/IMG] A teraz jestem pod opieką Jadwini, która mi umościła ciepłe i wygodne posłanko, w nagrzanym hoteliku...jutro ruszam dalej...trzymajcie za mnie kciuki!!!!! Wasz Magik:lol: -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
majuska replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
FF wytrzymasz i zapomnisz, wiesz, że tak będzie :) Tak mało czasu mam , aby tu zaglądac..ech ..wogóle to mi cięzko i smutno , zapier..alam z tym przytuliskiem naszym i jeszcze sie tłumaczę, że nikogo nie zlewam...echch...muszę sobie chyba wczasy od dogo zapodać:roll: Figuś bliźniaki fantastyczne, słodkie buźki, czy bardzo dają do wiwatu ?:D -
Terri - wielki przyjaciel człowieka,szczęśliwy w nowym domu!!!
majuska replied to Agula99's topic in Już w nowym domu
A dziś z nienacka byli w przytulisku bardzo fajni ludzie oglądać Terrego, wszystko super, tylko dom nie ogrodzony, ale było zaznaczone, że chcą go na kanapę, wykastruja itp. Terry się pięknie zaprezentował, sporo go poreklamowałam, no i póki co mają to przemysleć i w razie czego sie odezwać...odkąd Terrego ogłaszamy to była to chyba pierwsza dosyć poważna i rozsądna "oferta" nie wiem czy będzie ciąg dalszy..tak czy inaczej cieszy fakt, że ktos na niego zwrócił mocno uwagę.... -
Od dwóch godzin próbuje przegrac na komp foty z odjazdu Maczo do nowego domu, ale nie współpracuje kabel :shake: Tak czy inaczej Maczo pojechał, pani przyjechała skoro świt :) , decyzja od razu na tak, ubrany w ciasne szelczki wsiadł i pojechał, niedaleko, bo do Kraczkowej, na kanapowca został wzięty:lol: dzwoniłam niedawno, jest nieźle, w domu całkiem otwarty, daje sie głaskać, merda ogonkiem, na spacerze sztywny, nie załatwia sie tylko siedzi..no nic, nie takie strachulce sie otwierały, pani, a właściwie młoda, otwarta, sympatyczna dziewczyna , jest pełna chęci i nadziei, wierzę, że będzie dobrze. Jak się chłopak ogarnie to przyajdą do Justynki na kastrację, pańcia jest po technikum wet i świetnie rozumie potrzebę tego zabiegu i popiera ( fajnie, bo czasem musze sie nieźle ogadać zanim ktos przyzna mi rację:lol: ) Ponoć Maczo sie juz zapoznal z kumplem z sąsiedztwa i się polubili, została też wykąpany...zobaczymy co będzie jutro, mysle, że znacznie lepiej:lol: Wprosiłam się na wizytę poadopcyjna, gdyż prawdopodobnie będe sie poruszac na tej trasie niedługo :)
-
Ostatnie wieści od Pajpera :) [QUOTE]Pajperek jest coraz milszy i weselszy. Chyba jest mu u nas dobrze. Straszny z niego “pieszczoch”.[/QUOTE]
-
Mati ja Cię rozumiem, ale ja to ja, nas jest tu kilka, chyba .. ??? tak mi sie wydaje..ale czuje się ostatnio mocno przytłoczona wolontariatem w przytulisku, dogo to tylko maleńka cząstka, do tego dochodzi "real" w przytułku , kiedys było 5, 6 psów, teraz jest ponad 10, to 2 razy więcej pracy, to kombinowanie skąd wziąc dla nich żarcie, to użerka z gminą, spotkania z burmistrzem, inne spotkania, to kontrola inspekcji wet., teraz np. jest w toku adopcja Tary, od kilku dni przeprowadziłam mnóstwo rozmów telefonicznych w tej sprawie, aby sprawdzić dom, znaleźć transport, w międzyczasie zrobiłam adopcję Maczo, prowadzę 2 wydarzenia na FB, sama nie wiem co jeszcze....oprócz tego mam troje dzieci w tym półtoraroczne, 2 prace, 4 futrzaki...to nie jest tak, że ja zlewam.....ja po prostu nie daję rady..piszę to tylko w swoim imieniu..nie chcę, żeby się ktokolwiek czuł się zlany, nie chce aby ludzie zaglądający tutaj myśleli, że się zlewa innych..tak nie jest..pomyślałam nad tym, jak chcesz to przekaż mi dostęp do tego fanpejdżu, jak znajdę czasem 5 minut to coś tam będę uzupełniać. Jeżeli chodzi o ten Twój ostatni wpis, to ja na pewno nie znajdę czasu na wklejanie ogłoszeń na tą weterynaryjną stronę, jeżeli jest ktoś kto się tego podejmie to niech napisze!!
-
[quote name='matinestka']Ponieważ po raz kolejny moje pytania sa zlewane na tym watku , a ja nie mam czasu juz i siły sama wyszukiwćc informacji co się dzieje w przytulisku, chciałabym abyście napisały która przejmie administrowanie fanpagem Bochuwały. Dajcie chociaż teraz znać kogo mam mianowac administratrorem. buziaki mati[/QUOTE] Mati jeżeli poczułaś się zlewana to przykro mi, ja z mojej strony mogę tylko tyle powiedzieć, że niestety nie wyrabiam na zakrętach, nawet jeżeli na coś nie odpisuje to nie ze złej woli tylko po prostu zagladam tu z pośpiechu, często z ryczącym dzieckiem na rękach i na prawde czasem może mi cos umknąć, dlatego tez na pewno nie podejmę się żadnych kolejnych działań ( jak prowadzenie fanpejdżu na FB ) bo wiem, że nie podołam, osoby które mnie bliżej znają,mam nadzieje, zdaja sobie sprawe w jakiej jestem sytuacji czasowej, resztki wolnego czasu jaki posiadam poświęcam na prowadzenie adopcji i ogłoszenia dla kilku psiaków. Mnóstwo czasu poświęcam na bycie w przytulisku, po 2-3 godziny dziennie, prowadzę mnóstwo rozmów telefonicznych, korespondencji mailowych ( zwązanych ze Stowarzyszeniem), chwilami "mózg mi paruje", na prawdę więcej nie dźwignę, "jadę juz na rezerwie"...jeżeli nie zechce nikt pomóc, to najwyżej trudno, fanpejdż się nie będzie aktualizował I tak np. od dobrych paru godzin nie miałam ani chwili, aby napisac ,[B] że dziś do nowego domu pojechał Maczo! :)[/B]
-
[quote name='Becia66']jakoś przeoczyłam ten wątek, dopiero informacja o transporcie uświadomiła mi moje zaniedbanie. Taruniu kochana oby ci się udało. Reniu napisz cos więcej o tym transporcie.[/QUOTE] Nie ma na razie konkretów, kiedy i dokładnie dokąd, to nie piszę, w poniedziałek sie wyjasni wszystko do końca
-
Jest dom we Wroclawiu dla Taruni, Państwo mają 9-cio letniego walijczyka, są odpowiedzialnymi ludźmi, miłośnikami tej rasy, wszystko mam poręczone ( zadziwiające jak świat jest mały :D ) Potrzebujemy tylko transportu, najbliższe co mamy to dopiero po świętach, czyli ponad miesiąc czekania jeszcze.... :(
-
Mamy pozdrowienia od Ritki, a Pan Michał, wznowił na kolejne 6 miesięcy zlecenie stałe na swoim koncie i będziemy co miesiąc dostawac dla psiaków od nich datek. Serdecznie dziekujemy!!!!!!:loveu::loveu::loveu:
-
A to łobuz:roll:..najważniejsze , że jest kochany, spotkałam Państwa w lecznicy, mieli to wypisane na czołach :D
-
chyba nie .....robiłyśmy jej ostatnio foty, ale nie wiem czemu Asia nie wstawia, wyszły śliczne...
-
Nie Beciu to nie to, poczekajcie do soboty, wtedy będę pewna co piszę
-
Rozmawiałam dziś z Mikusiowym domkiem, jest "synusiem" i tyle..kochają go z całych sił, a niebawem przekaże Wam jeszcze kolejne i wspaniałe wieści, ale troszke jeszcze cierpliwości, ok?