Jump to content
Dogomania

mala_czarna

Members
  • Posts

    14956
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by mala_czarna

  1. Kto skierował drugiego sznupa na kastrację wiedząc, że ma problemy z sercem?
  2. Martwi mnie ten z chorym serduszkiem
  3. No to ok. Najważniejsze żeby był zdrowy.
  4. No to już lepsza wiadomość. Paulina, nie denerwuj się. Pytałam, bo mnie Ząbek bardzo obchodzi :)
  5. Kaszel ma, ale płuca czyste, czyli to od serca :(
  6. Paulina teraz napisała na Fb, że Ząbek jest w szpitalu :(
  7. Sama prawie umarłam na zawał, a robić nic szczególnego nie musiałam - pojechałam prawie na zębach z psem do domu, i nigdy bym nie przypuszczała, że 16 kilo psa ma siłę molosa.
  8. Jebutnęli jej perdą przed samym nosem
  9. Byłam z nim na spacerze. . Jak się troszkę "zawieszał", dawałam mu smaczka i było ok. Ale pokasłuje biedaczek niestety :(
  10. Moja poprzednia psinka - sznaucerka miniaturowa, olewała wszelkie huki, wystrzały, petardy, itp., itd. Obecna Frotka - adoptowana 5 lat temu ze schroniska jest sunią bardzo lękliwą. O ile pierwszy Sylwester w domu był do przeżycia, o tyle kolejne są dla niej potworne. Nie pomagają leki, odwracanie uwagi, głośna muzyka. Trzęsie się jak galareta, dyszy, nie może znaleźć sobie nigdzie miejsca. Nie nakręcam jej (w sensie nie głaszczę, nie tniutniam do niej jaka to jest biedna), zachowuję się normalnie - rezultat prawie żaden. A zaczynają u nas walić na tydzień przed Sylwestrem, i jakiś tydzień po kończą. Jak już się wszystko uspokaja, wychodzimy, a tu ci nagle łach jeden z drugim petardę niemal pod nogi rzuca.
  11. Przepraszam, ale mam takie pytanie: czy Ty masz psa? Pytam, bo pewna znajoma podeszła do sprawy mniej więcej tak jak Ty: wróciła po Sylwestrze do domu i zastała zdemolowane mieszkanie i psa, który niemalże zszedł na zawał. Nikt mu nie jojczył, nikt nie pocieszał i nie histeryzował.
  12. Skoro to preparat ziołowy, to tak sobie myślę, że podawać go powinno się dużo wcześniej, a do Sylwestra już tylko tydzień został. Nie bardzo wierzę, że będzie skutkował.
  13. U mnie tak jest od 4 lat, i powiedziałabym, że problem się pogłebia.
  14. U nas jak co roku będzie dramat. Nie pomagają żadne leki, no powiedzmy, że w skali od 1 do 10, moja piesa jest wyciszona na 3. Okna szczelnie zasłonięte, w każdym pokoju gra radio lub telewizor, niestety, to nie przynosi żadnego rezultattu. Mniej więcej jeszcze tydzień po Sylwestrze Frotka zestresowana jest do tego stopnia, że załatwia się na klatce schodowej, nie jest w stanie zejść na dół, nawet na chwilkę.
  15. Siedzi w ubranku, w salce jest ciepło, ale co z tego? :( a na spacerze to nawet nie sxczeka, tylko tak się skarży :(
  16. No kopiuj ile dusza zapragnie :)
  17. O jezu :(
  18. JunaN, w sobotę będę na Paluchu to też popytam :) ale z opisu to Figa :)
  19. Figa była na sterylce na SGGW. Moze też poszła do adopcji?
  20. Figa adoptowana??? A to nie Zuzia Gryzelda?? :)
  21. A ona taka spokojniutka jak się wychodzi na spacer, kto by pomyślał!! :) Czekam z niecierpliwością aż sznupka zabierze właściciel :( Powiedziałabym mu kilka słów, ale szkoda nerwów :(
×
×
  • Create New...