Jump to content
Dogomania

mala_czarna

Members
  • Posts

    14956
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by mala_czarna

  1. Sznaucer mini :( Obok niego jest jamnik, który przeraźliwie szczeka, praktycznie nie przestaje na moment. Sznaucerek bardzo się tym stresuje :(
  2. Dzisiaj było naprawdę sporo ludzi, nie tylko wyprowadzających, ale też adoptujących. Jak już wychodziłam z geriatrii to jakaś pani z mężem przywiozła mnóstwo kocyków, kołder, i widać było,że nie jest tam po raz pierwszy, bo do psiaków zwracała się po imieniu, a psy do niej lgnęły :)
  3. Grey gdzieś przeniesiony. Beatko, wiesz gdzie?
  4. Bylam dzisiaj na spacerze ze Śmieszkiem, Knopersem, Miłkiem, Pokerkiem i Dagiem. Byly tez inne wolontariuszki i wychodzily z psiakami. Nie wiem czemu sluza te spacerowniki, bo niektore psy w ogóle nie są oznaczone. Ja dzisiaj wyprowadzone pieski odznaczylam. Sznupek mini ma kwarantannę do 5 grudnia. Zadredzony, baaardzo chudy, ma wyłysienia na grzbiecie :( zaraz wstawię zdjęcia.
  5. Majeczka była dzisiaj u dr Garncarza - diagnoza nucleoskleroza, czyli degeneracja tęczówki. Miała też badanie serduszka, i tutaj wszystko ok. Z wątrobą za to nie jest najlepiej, będzie jeszcze usg. Majunia dziarska dziewczyna, chciala pana doktora dziabnąć :)
  6. Taki niepozorny szaraczek, a taki kochany i przytulasny :)
  7. Leoś od weta trafi di Dziuniek, o ile nic nie pomerdałam. A do adopcji w sobotę (lub niedzielę, bo ja w poniedziałki mam pomroczność jasną), poszedł Żwirek :) :)
  8. Opiekunka z dt Mai pisze mi teraz na fb, ze "jej zdaniem Maja jest calkowicie slepa" i gdyby wiedziala o tym to nigdy by jej nie wzięła.
  9. Ta pani była jedyną osobą, która zgodziła się dać Majeczce DT - pytałam, czy sobie poradzi, bo w domu ma 3 koty i swoje własne psiaki. Powiedziała, że tak, że wielokrotnie była dt dla innych psiaków i było wszystko w porządku. Po jednym dniu okazało sie, że Maja: nie toleruje kotów, nie toleruje psów, że jest dziwna, pokątnie dowiedziałam się też, że ma zachowania podobne do Bobisia, który jest u Pauliny. Na FB pisałam, że jest osoba, która już dawno wyraziła chęć sponsorowania pobytu w DT, byle by tylko taki dom się znalazł. Kurcze, jak Maja została przeniesiona po kwarantannie do innych psiaków, to leżała sobie tylko w tym posłanku, a wręcz nie interesowała się innymi psami. Dzisiaj dowiedziałam się, że DT powinien być bez żadnych innych psów, a jeżeli takowe będą to Maja powinna być izolowana. Nie wiadomo też, czy Maja w ogóle widzi, a jeśli widzi, to ponoć też w bardzo ograniczonym zakresie. Ja jak tylko maję zobaczyłam to byłam przekonana, że ona nie widzi, no ale.... Powiem tak: do róznych dt oddawałam psy, ale do takiego, który poddał się po jednym dniu jeszcze nie.
  10. Choroba, no to pech, bo Maja ma czas u Twojej znajomej tylko do niedzieli.
  11. Dobrze, że jest FB, i można po 100 razy zdjęcia wstawiać, oraz pisać, że skoro Bezie nie zdążyliśmy pomóc to może dla Majeczki pomoc przyjdzie szybko :)
  12. Na razie Maja na bakier z kotkiem, ale mam nadzieję, że się dotrze. Trzeba będzie do dr Niziołka pójść, zrobiç rtg, bo do zdrowych Maja nie należy niestety :(
  13. Nie mógł być przez kilka tygodni w szpitslu, bo go na geriatrii widziałam tydzień temu :)
  14. Na szczęście nie wszystkie psy jedzą te podtykane pod nos "smakołyki" ;)
  15. Na FB już pisałam wielokrotnie, ale zapytam tutaj: czy znajdzie się dt dla małej, ratlerkowatej Majeczki? Jest osoba, która pokryje koszty pobytu. Chciałabym ją zabrać z geriatrii, najlepiej gdyby to był dt w Warszawie. Bardzo proszę, pomóżcie!! :(
  16. Co do wyprowadzania tych większych psów z geriatrii, to jeśli o mnie chodzi jest tak: jestem na Paluchu od godziny 12.30 mniej więcej do 15.30. Bardzo chciałabym być dłużej, ale mój własny pies też musi wyjść na spacer. Jak wyprowadzam te mniejsze pieski, to też troszkę czasu zajmuje, bo próbuję im zrobić zdjęcia, co jest jednak trudne, bo one nie stoją przecież w miejscu jak słup soli, to raz, dwa, chodzą wolniutko, im się przecież nigdzie nie spieszy, a ja nie będę ich ponaglać, szarpać, ciągnąć. One mają swoje własne tempo. Chcę je pogłaskać, przytulić, ostatnio siedziałam w boksie z Mają, która weszła mi na kolana i wcale nie chciała z nich zejść. Za mało jest chyba osób do odwiedzania geriatrii, i do wyprowadzania piesków. Zaobserwowałam za to, że inne pieski, młodsze, mają masę chętnych do wyprowadzania, nie mówiąc już o wielbicielach wszelkiej maści bullowatych, bo te (moim zdaniem), cieszą się dużym zainteresowaniem odwiedzających. Dobra, nie ma co smęcić zresztą.
  17. Pewnie dlatego, cytuję: "Z tego co mowila Wanda dopiero przed uspieniem zrobili badanie - bo ktoś z odwiedzajacych w sobote czy niedziele podobno nakarmil psy jakimis okrawkami czy kielbasa , po ktorych psy w geriatrii sie pochorowaly No to napisałam, że też wyprowadzałam psy w sobotę, a nie karmiłam przecież :)
  18. Ona od 7 lat siedziała, ale fakt jest faktem, że one chyba w ogóle nie są tam leczone, a już jak są stare to widać się to po prostu nie opłaca. Taka przykra i bolesna prawda.
  19. sekundę temu dowiedziałam się, że w soboty ok. godz. 16 przychodzi starsza pani z córką, karmi okrawkami, za co już kilka razy była wyrzucana. Przychodzi tam nadal.
  20. Mogę zapytać skąd wiadomo, że ktoś z odwiedzających nakarmił psy okrawkami??? Bo jakoś tak dziwnym trafem wyprowadzałam psy w sobotę, żadnymi okrawkami nie karmiłam, a czuję się teraz dziwne. Nie chcę tu żadnych awantur, ale bardzo bym prosiła, jeśli rzuca się takie pomówienia o wskazanie źródła. Tu nie pisze gnojstwo z gimnazjum, tylko dorośli, i odpowiedzialni ludzie.
  21. Usg wykazało, że prawie nie miała nerek. Została uśpiona.
  22. Nie ma już niewidomej Lali vel Bezy. Umarła wczoraj :-( :-(
  23. Chociaż troszeczkę domowego ciepła i miłości zaznał :(
×
×
  • Create New...