-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by filodendron
-
Ja się podepnę pod chórek na cześć Agnieszki Boczuli. Osobiście nie miałam z nią kontaktu, ale jeden z najlepszych szkoleniowców w moim mieście uważa Boczulę za wybitnego szkoleniowca przez duże "W" i duże "Sz". Znam też osobę, której pies sprawiał tak poważne problemy, że z bólem serca zaczynali myśleć o uśpieniu - Boczula go z tego wyprowadziła na prostą. Nie przejmowałabym się tym, co piszą o niej na forach o szkoleniu pozytywnym. Rację mają ci, którzy piszą, że metodę trzeba dobrać do psa i do problemu, i wcale nie należy z góry zakładać, że to nie będzie metoda pozytywna.
-
[quote name='Gośka']Swego czasu podawałam gammolen - REWELACJA !!! oczywiście dla moich psów. Teraz okresowo efa oil lub coś w tym stylu.[/quote] O taki chodzi? [url=http://www.krakvet.pl/gammolen-preparat-poprawiajacy-kondycje-skory-kaps-p-4998.html]Gammolen - preparat poprawiający kondycję skóry 60 kaps.[/url] To też chyba kupię. Od miesiąca skarmiam psa Algolithem ale nie widzę, żeby była jakakolwiek zmiana
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Arlula']Nie oglądałam tego programu i nie wiem czy dobrze zrozumiałam, że nie można odebrać psy, bo nie mają rodowodów, czyli że gdyby miały rodowody można by było odebrać je właścicielowi ?? Jakiś absurd jak dla mnie.[/quote] Wydaje mi się, że to jakiś szum informacyjny. Pitbulle są chyba na liście psów ras agresywnych, ale to dotyczy tylko psów z rodowodem (ale jakim rodowodem, amerykańskim?) Na trzymanie takich psów trzeba mieć zezwolenie i być może przy braku takiego zezwolenia policja mogłaby psy odebrać. A jak rodowodu nie ma, to i pitbulla nie ma. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Z jednej strony racja. Ale na TVN24 pokazywali babkę, która swoje pity puszczała na boisko szkolne, żeby się wybiegały. Psy POGRYZŁY dwoje dzieci! Rodzice zadzwonili na policję, która twierdzi, że jest bezradna bo psy nie mają rodowodu i nie może ich odebrać [/quote] To jest niestety prawda. Można zgłosić sprawę, policja może wystawić mandat, może być sąd grodzki, można wnieść sprawę cywilną, dostać nawet wysokie zadośćuczynienie i zwrot kosztów leczenia, w określonych przypadkach można wnieść sprawę karną i nawet uzyskać wyrok skazujący właściciela psa, ale nie ma w polskim prawie takiego paragrafu, na mocy którego policja mogłaby te psy odebrać. Tak przynajmniej twierdzi prawnik, z którym te sprawy omawiałam. Można wystąpić do prokuratury z wnioskiem o uśpienie psa. -
Paskuda nie je ani Brita, ani Bosha - chyba że wymieszane z tuńczykiem, albo białym serkiem ale nie takim zwykłym, tylko takim granulowanym ze słodką śmietanką :razz: Royal wchodził ładnie przez 3 dni - teraz jesteśmy znowu w punkcie wyjścia, czyli niuchnięcie w miskę i spojrzenie pełne wyrzutu... Przyjdzie wrócić do Acany premium, ale czy gdy się daje ciągle jedno i to samo, to nie ryzykuje się jakichś niedoborów?
-
[quote name='magda_boston']Filodendron - bez urazy ale moze tylko w twoim przypadku corka nie zajmuje sie do konca psem, ale u mnie bylo zawsze wszystko w moich rekach. Sprzatanie, wyprowadzanie, karmienie, i rowniez koszty karmy wetow pokrywalam ja. Pies byl moj, wiec ja i tylko ja sie nim zajmowalam, rodzice przychodzili jedynie sie z nim bawic :P I teraz tez tak bedzie, zdaje sobie sprawe ze nie bedzie latwo, nigdy nie jest, ale mam juz jako takie doswiadczenie i wiem jak to wyglada, drodzy rodzice troche wiecej wiary w swoje dzieci ! ;);)[/quote] Ja się nie urażam tak łatwo, choć miło by było, gdyby mój post został przeczytany uważniej - napisałam, że z góry wiedziałam jak się sprawy potoczą i że nie mam pretensji do córki. Jako matka mam swoją własną hierarchię dotyczącą obowiązków dziecka i pies, ani zarabianie na niego, nie jest na jej szczycie. Taki wybór. Niestety znam całe mnóstwo rodziców nastolatków, którym dzieci obiecały inną opcję i słowa nie dotrzymały, bo w życiu młodego człowieka wszystko zmienia się bardzo szybko. I ma prawo zmieniać się szybko - taka jest kolej rzeczy. Ja Ci życzę wszystkiego najlepszego i żeby Twoje życie potoczyło się tak, aby ten wymarzony pies mógł Ci zawsze towarzyszyć. Dlaczego rodzice z jakichś powodów mają rozterki dotyczące psa (zwłaszcza, że jednego już miałaś i udowodniłaś swojej samodzielności), tego nie da się stwierdzić przez internet.
-
Dzięki serdeczne za wszystkie informacje :loveu:
-
Po małych paczkach można ocenić stopień przyswajania (na podstawie oglądu wiadomo czego) ale kondycję i sierść to już chyba raczej po dużej pace najwcześniej? Brita też próbowałam - nie je. To twarda sztuka. Po Orijenie miał super sierść, ale któregoś dnia odmówił jedzenia. Myślałam, że go przekonam głodem. Byliśmy w górach - cały dzień na nogach, po 20-30 km dziennie (on dwa razy tyle) przez 5 dni i zjadał dosłownie jedną małą filiżankę Orijena na dzień, czyli 1/3 dziennej dawki przy "normalnym" trybie życia. Po trzecim dniu wędrówki złamaliśmy się i zaczęliśmy mu odkrawać porcje z naszych kotletów ;) Na razie kupiłam RC dla pudli - spróbuję jeszcze raz. Zjadł, ale z ręki - z miski nie chce :lol:
-
Troszkę stanę w obronie rodziców, bo sama jestem "panią psa córki". Nie mam pretensji, bo z góry wiedziałam, że tak będzie - jak mogłoby być inaczej, skoro dziecko spędza 5 dni w tygodniu w szkole, w godzinach 8.00-14.30 i przez cały ten czas pies ma możliwość być ze mną. Dziecko ma szkolne wycieczki, wyjazdy integracyjne, egzaminy, naukę języków - pies jest super-fajny, ale edukacja córki nie może na tym ucierpieć i podnoszona wyżej kwestia wyjazdu na studia jest bardzo, bardzo istotna - nie można jej pominąć, bo pies sporo żyje, a przynajmniej każdy liczy, że tak będzie. Są też względy bezpieczeństwa - w wielkim mieście, w blokach, nikt rozsądny nie puści dziecka ani nawet dorastającej, drobnej panienki samotnie z psem na spacer, bo okoliczne spacerniaki terroryzowane są przez duże psy puszczane luzem i bez kagańców. Jeśli nie ma własnego ogródka jest jeszcze problem ostatniego spaceru - żaden rodzic nie lubi, żeby taka panienka błąkała się po osiedlu po godzinie 22 nawet jeśli w okolicy nie ma żadnego innego psa. O kwestii finansów nie wspomnę :evil_lol: Posiadanie psa to musi być wspólna decyzja i wszyscy muszą tego psa chcieć i cieszyć się na jego przyszłą obecność. Tylko wtedy udaje się wszystko ustawić tak, że nie ma konfliktów. Trzeba więc sprawić, żeby rodzice nie tylko zgadzali się na psa pod warunkiem, że dziecko wszystkim się zajmie, bo to jest w praktyce mało realne i rzadkie, ale żeby też go chcieli i czerpali przyjemność z opieki i zajmowania się nim
-
O, to właśnie o pirodog slyszałam - znajoma nawet próbowała jakoś okrężnymi drogami sprowadzić. Z tego, co piszesz, z imizolem w charakterze szczepionki to trochę przesada - bo wychodzi na to, że co dwa tygodnie trzeba by psa szprycować toksyną na wszelki wypadek. Pies może skończyć z powodu wątroby, a nie kleszcza. Może jeśli wyjeżdża się w jakieś wyjątkowo zakleszczone rejony? Chociaż teraz wszędzie to dziadostwo siedzi. Mam nawyk spoglądania w każdy pierwszy sik na spacerze - czy się coś z kolorem nie dzieje, ale słyszy się, że babeszjoza czasem przebiega zupełnie niestandardowo.
-
[quote name='Gośka']Czyszczę szczoteczką z włosów, pryskam tym środkiem, czekam aż wyschnie, a trwa to chwilkę bo to na spirytusie jest, i pryskam WD40.[/quote] WD 40? :) W zestawie dostałam olej Andisa, małą butelkę - to potem się na WD 40 przestawić? (Trochę to potrwa z moim jednym psem, ale lepiej wiedzieć wcześniej :) Chociaż, z drugiej strony, połknęłam bakcyla i tak sobie co parę dni wyciągam tę maszynkę - tu strzygnę, tam strzygnę...;))
-
Hmm, a przypadkiem nie było tak, że kiedyś pedegree było lepszej jakości? Bo teraz to taka zwykła marketówka chyba - ze 4% mięsa, czy jakoś tak. Podobnie zresztą ludziska powiadają o Royal Canin - że odkąd produkują ją na naszych (czyli tych bardziej wschodnich) rynkach, to już jakość nie taka co kiedyś. Swojego weta nie chcę słuchać w tej sprawie. Fajny człowiek, lubię go i ufam mu jeśli chodzi o sprawy zdrowotne, ale z karmami zawsze jakoś tak wychodzi, że najlepsze to te, które można kupić w jego gabinecie :razz: Czy ktoś karmił suchą Animondą? Bo puszki z Animondy to piesio wsuwałby w każdych ilościach...
-
Czym karmicie Wasze psiaki? Czy moglibyście doradzić jakąś suchą karmę, która sprawdza się w przypadku Waszych pudelków? Chłopakowi najlepiej wchodzi Acana premium (innych Acan, np. z łososiem, czy jagnięciną nie chce jeść), ale chyba za długo już nią karmię, chciałabym coś zmienić. Ale to wybredniaczek jest - Hilsa zje tyle, co ptaszek, na Orijen nie spojrzy, po Royal Canin nieładnie się załatwia. Dość dobrze reaguje na Arion (ryż i jagnięcina) - smakuje mu, ale nie wiem, czy to jest rzeczywiście pełnowartościowa karma. Poradźcie, co można by jeszcze popróbować, co dobrze wpływa na zęby i sierść.
-
[quote name='Gośka']Ja mam środek który przynosi mi moja mama (niezastąpiona;)) ze szpitala do dezynfekcji narzędzi hirurgicznych. Nie wiem jak się nazywa bo odlewa go z wielkich butli.[/quote] Bardzo dziękuję - to da się załatwić. Jak to zrobić - oblać obficie czy raczej jakimś wacikiem, a potem naoliwić?
-
[quote name='Gośka']Ta niby szczepionka to nic innego jak środek którym leczy się babeszjozę - jako zabezpieczenie przed chorobą działa 2 tygodnie.[/quote] To ściema straszna, czy ja czegoś nie łapię? :shake:
-
[quote name='lilix4']Ta szczepionka to jest swego rodzaju zabezpieczenie przed chorobami odkleszczowymi + do tego ta ogroża.Mam małą radę sprawdzajcie końsówki uszu swoim psiakom bo kleszcze kochają takie miejsca jak uszy szyjaitp[/quote] Szczepiłaś w Polsce? A jeśli tak, to czy to na pewno była szczepionka przeciwko babeszjozie a nie boreliozie?
-
Mam "po rodzinie" jeszcze jednego pieska, który dla wygody właścicieli bywa od czasu do czasu strzyżony. Tak sobię myślę, że mogłabym pożyczyć maszynkę i chciałam podpytać, czy dezynfekujecie ostrza, a jeśli tak, to czym i w jaki sposób? Z góry wielkie dzięki.
-
[B]Lilix[/B], napisz coś więcej o tej szczepionce. Już rok temu o niej słyszałam, ale okazało się, że na polskim rynku jest niedostępna - lek nie jest zarejestrowany. Wet mi tłumaczył, że nie ma danych na temat skuteczności. My stosujemy Fiprex spot-on - działa bez zarzutu, pilnuję tylko żeby nie kąpać dwa dni przed, ani dwa dni po aplikacji. Pies się nie drapie, nie ma łupieżu - czy filcuje sierść, tego nie wiem, bo nasz pundel raczej zawsze dość krótko ufryzowany. Obroże bardzo odradza nie wet, ale pediatra - podobno mocno uczulają dzieciaczki.
-
Obejrzałam wszystkie fotki. Cudeńka :) Gratuluję. A córcia jaka szczęśliwa - to musi być dla Niej przeżycie. Obustronna korzyść. Cudne maluchy, mama maluchów też
-
Bonsai, zajrzałam w poszukiwaniu nowej inspiracji - Birmy w afrykańskim afro. Nie znalazłam :placz: Czy można mieć nadzieję, że coś się pojawi w tym temacie? :lol:
-
[quote name='bonsai_88']Czyżby to było o mojej zawsze pięknej i cudownie ściętej, najukochańszej dziewczynce :mad:... U Birmy porażki nigdy nie było... przynajmniej oficjalnie trzymam się takiej wersji :evil_lol:. [/quote] Porażka mogła być wyłącznie moja, jako że moje założenia były inne - i wtedy mogłabym się po prostu przestawić na inny, równie doskonały wzorzec Birmy. Od początku mi się bardzo podobał :lol: Wczoraj wyciągnęłam maszynkę jeszcze raz (spodobało mi się) i ostrzygłam łapy tym dłuższym ostrzem - teraz są "równiejsze". Poczekam dwa, trzy tygodnie i wtedy jeszcze raz tułów, bez łap - i będą dwie długości ;)
-
[quote name='Saite'][B]Filodendron[/B], policja ma obowiązek takie zajścia nie tylko odnotowywać. Gdy ja zgłaszałam atak wypuszczanego samopas psa, dzielnicowy od razu chciał sporządzić wniosek do sądu grodzkiego i przyjechał do właścicieli tegoż psa, pouczyć ich o konsekwencjach oraz zobaczyć zaświadczenie o szczepieniu przeciwko wściekliźnie.[/quote] Zgadza się, o ile do czegoś doszło, np. do ataku. Jeżeli pies tylko oszczekał, to policja nie koniecznie zechce przyjechać, ale odnotować zgłoszenie musi. Aczkolwiek możliwe, że można domagać się od nich takiej wizyty - nie wiem, ale chętnie się dowiem, bo też mam na osiedlu takich "mądrych inaczej", którzy wypuszczają na plac zabaw psa, który wypada i szczeka na dzieci. Ten konkretny atak na suczkę Autorka wątku jak najbardziej powinna zgłosić - jeśli jest dokumentacja dot. pogryzienia to skierowanie sprawy do sądu grodzkiego zaowocuje przynajmniej jakąś grzywną.
-
[quote name='pati03'] jeżeli pójdę z tym na policję to oni za wszelką cenę będą chcieli się zemścić.[/quote] Wydaje mi się, że masz chyba tylko dwa wyjścia: położyć uszy po sobie z lęku przed zemstą sąsiadów albo walczyć o bezpieczeństwo na przyszłość - zgłosić sprawę policji i robić to za każdym razem, gdy cokolwiek się wydarzy - ich pies oszczeka Ciebie, Twoje dzieci albo psy. Za każdym razem zgłoszenie, że po ogólnie dostępnym terenie biega agresywnie zachowujący się pies bez opieki właściciela. Policja ma obowiązek takie zgłoszenie odnotować. W końcu ktoś pęknie - albo właściciele zaczną pilnować psa, albo policja wlepi choćby mandat. Nie ma to jak argumenty finansowe. I Saite ma rację - nie ma znaczenia, czyja droga. Pies ma być zabezpieczony. Jeśli nie jest, albo jest zbyt słabo, za szkody przez niego wyrządzone odpowiada właściciel psa i na to jest paragraf - przepis 431, par. 1 kodeksu cywilnego. Jak najbardziej masz prawo domagać się zwrotu kosztów leczenia swojego psa, pod warunkiem, że masz dokumentację i rachunki od weta.
-
[quote name='Gośka']:lol::lol::lol: ale te uszyska są takie cudne:loveu:[/quote] A jak cudnie fruwają :lol: [URL]http://i41.tinypic.com/2wh2u51.jpg[/URL]
-
[quote name='Equus']Filodendron super:))) A pazurki mu podcinasz? A i jeszcze jedno - na jaką maszynkę się w końcu zdecydowałaś?[/quote] W tylnych łapkach sam sobie ściera, w przednich trzeba skracać - wet to robi przy okazji innych zabiegów. Pod włosami nie było widać, że takie długie urosły. Inna rzecz, że na zdjęciu zrobił "niedźwiedzią łapę" ;) Wybrałam maszynkę Andis AGC 2 z 1,5 mm ostrzem w zestawie. Do tego dokupiłam 4F, ale widzę, że przydałaby mi się trzecia długość. Mąż się śmieje, że ma problem prezentów z głowy - zamiast główkować nad jakimś perfumami będzie mi kupował ostrza :lol: