Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='Koszmaria']są piłki z preparowanej skóry a'la tenisowe-ale w środku już coś mają,nie wiem co.[/QUOTE] No właśnie mają taką grubą na centymetr warstwę czegoś zjadalnego, ale w środku jest pusto. To nie jest taka skóra, jak w tych "butach" do gryzienia, tylko grube cuś, że trzeba było wiertarką nawiercać :)
  2. [B]Martens[/B], co mi radzisz - bo u nas był komplet szczepień w szczenięctwie. Potem wirusówki w wieku dwóch lat i teraz - zgodnie z planem - powinnam powtórzyć wirusówki, bo minęły kolejne dwa lata. Dać mu jeszcze rok? (Powiem szczerze, że niepolitycznie nie przepadam za szczepieniami - dziecko też szczepię tylko tym, co obowiązkowe, bez żadnych wynalazków)
  3. Bo się niuni ślizga na parkiecie :) Trzeba kupić specjalny kawałek dywanika ;)
  4. [quote name='Aysel']To jest bujda i tyle Wam powiem. Mam psa który miał taki problem, ale ZAWSZE choć minimalnie można rozpoznać kiedy pies chce zaatakować. I na to nie ma bata. Można się zagapić i nie zauważyc napięcia mięśni chociażby. Ale ZAWSZE jest jakaś reakcja. Tylko, że my NIE ZAWSZE potrafimy lub mamy możliwość ją zauważyć. Tyle póki co. Nie mam teraz jak pisać.[/QUOTE] Możliwe, tyle że czasem to ostrzeżenie to tylko błyśnięcie okiem na ułamek sekundy. Może inny pies zauważy, człowiek - nie. Więc w praktyce wychodzi na to, ze bez ostrzeżenia (lubię praktykę, w przeciwieństwie do teorii ;))
  5. My wirusówki szczepimy raz na dwa lata. Chyba większość szczepionek p. wściekliźnie obecnie ma dwuletni okres działania zagwarantowany przez producenta. Niestety w Polsce prawo za tym nie nadąża i jest obowiązek szczepienia co rok - niezależnie od szczepionki.
  6. [quote name='perfectly']Zgadzam się maluszki cudne...wszystkie! :), z góry przepraszam, ale szukam fajnych książek o szkoleniu psów,godnych polecenia, wiem że "zaśmiecam" ale przeszukanie całego Dogo...niewykonalne;D, poszę pomóżcie![/QUOTE] To może zajrzysz na mój bazarek? :) (Podlinkowany w banerku). Jeśli szukasz czegoś z kategorii pozytywnego szkolenia (kliker) to są tam książki B. Waldoch i K.Pryor. Obie mają swoich gorących zwolenników.
  7. Ten szczeniak to się chyba komuś zgubił :( Dziewczyny, podbijajcie trochę bazarek - może wpadnie parę złotych ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/194228-Ksi%C4%85%C5%BCki-o-szkoleniu-ps%C3%B3w-na-pudle-w-potrzebie.-Do-22.10.10-do-godz.-24[/url]
  8. [quote name='gombar'] [B]Rudzielec[/B]:-)[/QUOTE] To jest fajne. I bez polskich liter :)
  9. One są urocze :) To musi być niesamowite mieć takie śliczności w domu :)
  10. [quote name='Magda25']A próbowałaś kiedyś takiego uciekiniera unieruchomić ? Chwycić za obróżkę czy szeleczki i pieseczka przytrzymać ? [/QUOTE] Ja raz próbowałam... i o mały włos nie zostałam ugryziona.
  11. [quote name='puli'] Głaskanie obcych psów w obecnosci własnego to jedno z większych świństw jakie możemy mu zrobić. To znacznie większe świństwo niż obściskiwanie sie z cudzym mężem na oczach własnego czy oczekiwanie od dziecka że będzie pokornie patrzyło jak matka szczebiocząc obciumkuje połowe przedszkola. Dziecku i mężowi da sie to jakoś wytłumaczyć (czasami), natomiast pies nie jest w stanie pojąć dlaczego najbliższa istota lekceważy jego poczucie własności, pozwala na naruszanie jego terytorium i zaburza hierarchię wzbudzając w nim poczucie zagrożenia i niszcząc pokładane w niej zaufanie. [/QUOTE] No to teraz to się zaniepokoiłam. Znaczy, że na spacerze nie wolno mi pogłaskać innego psa? Mój pies w ogóle na to nie reaguje - mam podejrzewać, że dusi wewnątrz wielką frustrację, tylko nie daje tego po sobie poznać? Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale szczerze mówiąc do dość powszechny widok na spacerniaku - ludzie spotykają się ze swoimi psami i co raz ktoś głaśnie innego psa, nawet jeśli pierwszy raz dołączył do grupy. Nie mówiąc o tym, że gdy spotykam kogoś już bardziej zaprzyjaźnionego, to wręcz psy się nami "wymieniają" - na powitanie mój pies podchodzi do właściciela tego drugiego psa, a jego pies podchodzi przywitać się ze mną. Do głowy by mi nie przyszło, że to tak fatalny nawyk.
  12. filodendron

    Mioty 2010

    Chciał czy nie chciał - wyglądają jak pluszaki :D Słodkie
  13. Skoro zaczął psa lać, to chyba dał w ten sposób wyraz swojemu poczuciu winy ;) Ja miałam lepiej - stałam z pięć minut aż właścicielka przyjdzie po swoją sukę, która bardzo chciała się z moim psem pobawić i przybiegła chyba ze stu metrów jak pocisk. Panienka w tym czasie rozmawiała ze znajomym. Mogłam sobie pójść razem z jej suką, ale żal psa, więc czekałam. Jak w końcu łaskawie przyszła, to jeszcze musiałam się tłumaczyć dlaczego swojego psa nie spuszczam ze smyczy :D
  14. filodendron

    Mioty 2010

    Oooo wow, jakie szczureczki przesłodkie :)
  15. [quote name='HelloKally']Hm, nie chce prawi herezji, ale do tej pory by mi nie przyszło do głowy pilnowanie suki na własnym ogrodzonym terenie. [/QUOTE] Pilnowania suki w cieczce? To najwyższy czas, żeby przyszło do głowy :) Bardzo pouczający wątek, prawda? :)
  16. filodendron

    Barf

    [quote name='gops']napewno :) to nic strasznego nie bylo , takie rzeczy sie zdarzaja i bardzo zadko sie zle koncza[/QUOTE] No nam pierwszy raz się zdarzyło. Jasne, że to nie trucizna, bo gdyby tak było, to bezdomniaki padałyby pokotem, ale jednak stresik jest ;)
  17. filodendron

    Barf

    U nas wszystko w porządku - to już chyba przeleciało przez psa, co?
  18. No nie wiadomo, kto bardziej urokliwy - Cheri czy pan doktor :D Całkiem inaczej go sobie wyobrażałam (tzn. pana doktora, bo z Cherim to już się opatrzyłam ;))
  19. Jakby ktoś miał czas, żeby zajrzeć, to bardzo proszę [url]http://www.dogomania.pl/threads/194228-Ksi%C4%85%C5%BCki-o-szkoleniu-ps%C3%B3w-na-pudle-w-potrzebie-W%C4%84TEK-W-BUDOWIE[/url] Powiedzcie, co poprawić
  20. O, dzięki, dzięki - głupia ja szukałam w regulaminie dogo i w administracji... Jeszcze sprawdzam, czy mi edycja działa, bo długi czas nie działała. Działa tylko zaawansowana. Pocztówka do pierwszego postu w bazarku:[url]http://i54.tinypic.com/99i4qr.jpg[/url] Przepraszam, że to tak długo u mnie wszystko trwa, ale jakoś w ślimaczym tempie zrobię w końcu ten bazarek :oops:
  21. Czy jest gdzieś jakiś regulamin tworzenia bazarków? Wydawało mi się, że było coś takiego ale nie mogę znaleźć
  22. Przepraszam - żeby nikomu nigdzie nie zaśmiecać robię we własnym wątku test na to, czy mi edycja działa ;) Działa tylko zaawansowana... ale działa :)
  23. [quote name='sachma'] bo dobrze zrobiony pudel w Polsce przez groomera (bo o wiele za duże grono przypisuje sobie ten tytuł - patrz ten temat) to cud - większość fryzjerów w ogóle nie wie jak zająć się szatą pudla (np próbują strzyc przed kąpielą, kiedy włos mimo rozczesania nadal nie jest tak prosty jak być powinien żeby dobrze ostrzyc), o znajomości fryzur wystawowych nie wspomnę.[/QUOTE] Prawda. Ja jestem laikiem a po kilku strzyżeniach potrafię z pundlem więcej niż robiono w salonie groomerskim szczycącym się jakimś tam certyfikatami - w rzeczywistości panienkę chyba ktoś prosto od owiec oderwał. Maszynka w rękę i to wszystko, co potrafiła. Co nie zmienia faktu, że jeśli nawet do wybitnego psiego fryzjera przyprowadzi się skołtunione, zaniedbane i kąpane przy Bożym Narodzeniu zwierzę, to cudu z niego nie wyczaruje. Nie rozumiem, dlaczego temat kąpieli wywołuje takie emocje (to przecież nie pierwszy taki wątek), jakby to była sprawa życia i śmierci a co najmniej szczepień czy zabezpieczenia przeciwkleszczowego. Każdy robi, co uważa za stosowne i dobre dla swojego psa. Czasem odnoszę wrażenie, że największy krzyk o męczenie zwierząt pod prysznicem podnoszą właśnie ci kąpiący od wielkiego dzwonu, bo jak się psu funduje taką atrakcję kilka razy w życiu to pewnie niejeden pies wpada w panikę, a w najlepszym wypadku telepie się jak galareta - stąd łatwo wyciągnąć wniosek, że kąpiel to dla psa męczarnia. Ze strzyżeniem jest podobnie - nieprzyzwyczajone, nienauczone zwierzę boi się. A że ludziom się nie chce, to potem połowa "jorczków" z osiedla strzyżona jest na "głupim jasiu" za wiedzą i zgodą (!) właściciela - "bo inaczej się nie da". Nie postuluję tu kąpania i strzyżenia psa "na zapas", żeby się nauczył, choć wcale tego nie potrzebuje, ale są rasy, które potrzebują tego bardzo i nie nauczenie od małego spokojnego znoszenia takich zabiegów jest zwyczajnym zaniedbaniem wychowawczym. A jak nauczyć, to każdy wie niezależnie od tego, czego uczy - często i konsekwentnie.
  24. filodendron

    Barf

    [quote name='bonsai_88']Filodendron przede wszystkim obserwować psa, czy się normalnie zachowuje przez parę najbliższych dni i nie panikować ;).[/QUOTE] Nie ma wyjścia - taką strategię przyjmę :) Na razie bryka bez zmian :)
×
×
  • Create New...