Jump to content
Dogomania

Kawon5

Members
  • Posts

    457
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kawon5

  1. Bardzo pięknie dziękujemy za wszystkie datki dla Puszka :Rose:. Stan Puszka uległ zmianie: niestety na gorsze. Jest bardzo słaby, dużo leży w pomieszczeniu na swoim posłaniu. Ma problemy z utrzymaniem równowagi, przewraca się, na spacery trzeba go wynosić na rękach, często zdarza się, że załatwia się w domu. Do tego obecne upały dają się we znaki. Mamy nadzieję, że będzie z nami tak długo, jak tylko to będzie możliwe.
  2. [quote name='Lu_Gosiak']oczywiscie:) takie same maja byc te puszki co poprzednio?[/QUOTE] Tak, myślę, że Puszek się nie pogniewa. Dziękuję bardzo.
  3. [quote name='Kawon5'][INDENT]CYT Z INNEGO WATKU: No i doopa Tara zwiała.... Niestety wyjeżdżam za chwile do pracy, będe dopiero wieczorem, więc nie mam jak rozesłać wici z prośba o pomoc, na FB to tylko napiszę. Tara zginęła na osiedlu Stabłowice we Wrocławiu, byli dosłownie chwile sami na ogródku i jakos udało jej się wyjśc, pomimo iz ponoć ogrodzenie jest szczelne i drugi psiak nigdy go nie pokonał, nie wiem jak ona to zrobił, może jest gdzieś w okolicy i się gdzieś podkopała, nie była typem uciekiniera za to uwielbiała kopac nory i tam włazić..trudno cokolwiek powiedzieć... Kasia z FB będzie na miejscu obdzwaniać wetów i schron, ma doświadczenie w takich akcjach bo sama zaliczyla juz poszukiwania 3 psiaków, mam tylko nadzieję, że Tara sie znajdzie Ja nie mam żołądka z nerwów, mogę tylko siedzieć i czekać na wieści:placz::placz::placz::placz: To jest apel Kasi zamieszczony na FB Tara ZAGINĘŁA dzisiaj rano na STABŁOWICACH, na ulicy Amarantowej we Wrocławiu!!!! 11 letnia suka w typie teriera walijskiego, wczoraj przyjechała do nowego domu z przytuliska wpod Rzeszowem, nie zna okolicy, sama może nie trafić. Proszę wszystkich o rozglądanie się oraz o upowszechnianie tej informacji! Kontakt: 509 299 960, 666 334 774 [/INDENT] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239301-tara-zagineła!!!-Wrocław-Stabłowicie-błagamy-o-każdą-pomoc-w-poszukiwaniach!!/page7?[/URL][/QUOTE] Tara się znalazła - szczegółów niestety nie znam, bo jestem osobą postronną.
  4. [quote name='Lu_Gosiak']przyszlo na OTOZ za luty deklatracja od p.Katarzyny - 150zl na Puszka - może Mu cos potrzeba kupic??[/QUOTE] Możemy powtórzyć poprzednie zamówienie z Animondą? Puszek bardzo się ucieszy;)
  5. [quote name='rita60']O cholera !!!!!!!!! Trzeba prosić Wrocław o pomoc.....Na zaginionych jest wrzucona ?[/QUOTE] Dałam znać na watku wrocławskim: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/192672-Wroclaw-psy-w-potrzebie-Watek-informacyjny?p=20582906#post20582906[/URL]
  6. [quote name='terierfanka']gdybyście słyszały o jakimś transporcie Rzeszów-Wrocław, potrzebny dla 9-cio letniej suni w typie teriera walijskiego[/QUOTE] [INDENT]CYT Z INNEGO WATKU: No i doopa Tara zwiała.... Niestety wyjeżdżam za chwile do pracy, będe dopiero wieczorem, więc nie mam jak rozesłać wici z prośba o pomoc, na FB to tylko napiszę. Tara zginęła na osiedlu Stabłowice we Wrocławiu, byli dosłownie chwile sami na ogródku i jakos udało jej się wyjśc, pomimo iz ponoć ogrodzenie jest szczelne i drugi psiak nigdy go nie pokonał, nie wiem jak ona to zrobił, może jest gdzieś w okolicy i się gdzieś podkopała, nie była typem uciekiniera za to uwielbiała kopac nory i tam włazić..trudno cokolwiek powiedzieć... Kasia z FB będzie na miejscu obdzwaniać wetów i schron, ma doświadczenie w takich akcjach bo sama zaliczyla juz poszukiwania 3 psiaków, mam tylko nadzieję, że Tara sie znajdzie Ja nie mam żołądka z nerwów, mogę tylko siedzieć i czekać na wieści:placz::placz::placz::placz: To jest apel Kasi zamieszczony na FB Tara ZAGINĘŁA dzisiaj rano na STABŁOWICACH, na ulicy Amarantowej we Wrocławiu!!!! 11 letnia suka w typie teriera walijskiego, wczoraj przyjechała do nowego domu z przytuliska wpod Rzeszowem, nie zna okolicy, sama może nie trafić. Proszę wszystkich o rozglądanie się oraz o upowszechnianie tej informacji! Kontakt: 509 299 960, 666 334 774 [/INDENT] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239301-tara-zagineła!!!-Wrocław-Stabłowicie-błagamy-o-każdą-pomoc-w-poszukiwaniach!!/page7?[/URL]
  7. [quote name='szafra']Dziękujemy! Widzę, ze jakieś kocurki polują na naszego Puszeczka z góry :evil_lol:.[/QUOTE] Piękny widok - galeria kotów fundacyjnych. Moje koty tak spogladały z szafek kuchennych na psicę, jak do mnie trafiła. Nie były pewne, co to za zjawisko śpi na podłodze, hehe. Puszek dużo odpoczywa na swoim ulubionym miejscu, podczas gdy Daszka zajęta jest liczeniem koni w stajniach :lol:. Wszystkim Darczyńcom dziękujemy za wpłaty na Pączusia.
  8. [quote name='Lu_Gosiak']przyszla deklaracja od p.Katarzyny B. - 150zl na OTOZ bez faktury nie mamy jak tego wybracmozemy zaplacic z tego karme lub weta lub co tam bedzie Puszkowi potrzebne[/QUOTE]Hej, uzgodniłam z Puszkiem ;), że chętnie przyjmie mokrą Animondę 800g. Na PW uzgodnimy adres wysyłki jak już wszystko będzie gotowe. Dziękuję
  9. [quote name='Zadora']Bardzo się cieszę! A jak się miewa Daszka? Skoro Puszek i Daszka nie mieli szczęścia do ludzkiego stada, mam nadzieję, że nie pozbawiono ich psiej rodziny? Trzymam kciuki za obu staruszków. Wielkie dzięki za Wasze starania! Wesołych Świąt dla Was i Waszych podopiecznych. [/QUOTE] Daszka, przy Puszku to okaz zdrowia. Jeszcze tego samego dnia po przyjeździe pobiegła zapoznać się z otoczeniem, obwąchała teren i od razu poczuła się jak u siebie w domu. To nasza nierozłączna para, więc cały czas przebywają razem ;) Mają do towarzystwa również inne zwierzęta przebywające w Przystani Ocalenie. Dziękujemy za życzenia :tree1:
  10. Dzięki leczeniu stan Puszka jest już stabilny i nasz staruszek czuje się lepiej. Dużo odpoczywa w swoim ulubionym legowisku, grzeje kości i z apetytem zjada przygotowywane dla niego ciepłe posiłki. Dziękujemy wszystkim za zainteresowanie się dalszym losem Puszka oraz za dotychczasowe wpłaty - znaczną część wydatków stanowią teraz lekarstwa, które niestety nie są tanie. Więc nadal zbieramy datki na lekarstwa dla Puszka i polecamy Puszka jeszcze Waszym znajomym ;). Jego los się teraz diametralnie odmienił, więc chcemy, aby był szczęśliwy z nami jak najdłużej.
  11. [quote name='Lu_Gosiak']na OTOZ przyszla deklarcja jak co miesiac odp.Katzrzyny ze Świnoujścia -150zl na Puszka - podaj konto przeleje[/QUOTE] Proszę bardzo. Konto do przelewu dla Puszka: [B]91 1050 1399 1000 0022 0998 2426 z dopiskiem dla Puszka[/B] Adres: Komitet Pomocy dla Zwierząt Ul. Bałuckiego 7/37 43-100 Tychy Dziękujemy!
  12. Stan zdrowia Puszka nadal jest poważny i z tego powodu została podjęta decyzja o umieszczeniu Puszka w Przystani w warunkach domowych. Daszka dzielnie opiekuje się Puszkiem, a ponieważ nie mogliśmy rozłączyć naszych kochanych staruszków, razem opuściły hotelik, w którym dotychczas przebywały. Puszek został już wszechstronnie przebadany i zostało podjęte kierunkowe leczenie [Karsivan, TORTHYRON, CARDISURE, PRILENAL, SENIOR FLAWONIDY]; jest nadal słabiutki i często nie utrzymuje równowagi, nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Badania wykazały znaczne powiększenie serca, zrosty oraz śrut tkwiący blisko kręgosłupa, Puszkowi odnowiły się problemy z przetoką. Na szczęcie apetyt mu dopisuje, gotowane jedzenie dostaje dwa razy dziennie. Nawet Mikołaj o nim nie zapomniał i dostarczył paczkę z karma Bozita oraz preparatami na stawy ;). Od osób poruszonych Jego losem dostał także trzy piękne legowiska. Nieustająco prosimy o wsparcie finansowe - chcielibyśmy zapewnić naszym staruszkom maksymalnego komfortu życiowego w ostatnim etapie ich ziemskiej wędrówki…
  13. Witam, Konto do przelewu dla Puszka: [B]91 1050 1399 1000 0022 0998 2426 z dopiskiem dla Puszka[/B] Adres: Komitet Pomocy dla Zwierząt Ul. Bałuckiego 7/37 43-100 Tychy Puszku i Daszko – szykujcie się teraz do odwiedzin cioci Asi ;). Wczoraj przyjechała ciocia Dorka z Komitetu Pomocy dla Zwierząt z pierwszymi darami w postaci kołder, kocy, poduszek. Puszek dostał również prezent specjalny - zimowy kubraczek. Widać, że w hoteliku wszystkie psy są szczęśliwe i zadbane. Dziękujemy opiekunom za opiekę nad psiakami.
  14. [quote name='docha']Tak?? nie skojarzyłam, że Kowale to Wrocław (nie wiedziałam). Rodzina z psem przebywała u znajomych w Obornikach i został im tam potrącony przez samochód. W szoku zwiał. rodzina musiała wrócić do domu do pracy, ale cały czas pilotuje sprawę. Widziano tego psa błąkającego się w Kowalach, który jest tak skołowaciały, że nie dał się przypiąć, stąd była prośba o bardziej doświadczonego człowieka do pomocy. Kowale to Wrocław, to nie wiem jak ten pies w tak krótkim czasie tam zawędrował. Zobaczymy, może dzisiaj uda im się coś zdziałać.[/QUOTE] Kowale to miejscowość koło Obornik Śląskich (za Wilczynem w strone Trzebnicy) i pewnie o nią chodzi. Niestety nie potrafię wstawić mapy - taki ze mnie ułomek. Brawo dla Deczki za postępy.
  15. Umowę na Puszka odebrałam wczoraj, czyli z dniem 05.11.2012 Puszek oficjalnie jest własnością fundacji. Od tego dnia wszelkie koszty leczenia i utrzymania będą pokryte przez Komitet Pomocy dla Zwierząt. [B]Pytanie do Hoteliku[/B]: czy jest możliwość zamówienia dla Puszka leku o nazwie Karsivan - WSKAZANIA LECZNICZE Poprawa krążenia krwi w naczyniach włosowatych obwodowych i mózgowych. Preparat przeznaczony jest do zapobiegania i ograniczania zmian patologicznych związanych z procesem starzenia się i spowodowanych zaburzeniami w krążeniu krwi u psów. Zaleca się podawać Karsivan w następujących przypadkach: nużliwość, apatia, trudności we wstawaniu i chodzeniu, sztywny chód, utrata apetytu, wyniszczenie organizmu, wypadanie i matowienie sierści, zapobieganie postępującemu pogorszeniu słuchu i wzroku. Niebawem na stronach fundacji ([URL]http://www.przystanocalenie.pl/kpdz_index_pl.html[/URL]) ukaże się apel o pomoc dla Puszka: osoby deklarujące utrzymanie wpłat proszę o wpłaty na konto fundacji:[B] 91 1050 1399 1000 0022 0998 2426 z dopiskiem dla Puszka. [/B]Jednocześnie proszę o PW, aby potwierdzić wpływ na konto.
  16. Umowa adopcyjna na Puszka w drodze. Z dniem podpisania umowy wszystkie koszty związane z utrzymaniem i leczeniem Puszka będą ponoszone przez fundację. Fundacja nie pokryje kosztów poniesionych wstecz, więc rozliczenie ich z hotelikiem Lilki będzie leżało w Waszej gestii.
  17. [B]Pyt:[/B] [I]Jak ma wyglądać wątek Puszka -czy ktoś go przejmie? [/I][B]Odp:[/B] Na początku mogę spróbować poprowadzić wątek, niestety pod kilkoma warunkami: - nie mam stałego dostępu do netu, informacje więc będą nieregularne (jestem na Dogo w dniach roboczych 8-16); - nie będę na bieżąco relacjonowała pobytu Puszka w hoteliku, ponieważ zbyt rzadko będę tam składała wizyty. Wątek Puszka nie cieszył się dużym zainteresowaniem odbiorców Dogo i zakładam, że z dniem przejęcia opieki nad nim przez fundację, spadnie jeszcze bardziej. [B]Pyt[/B]: [I]deklaracje - czy będą i na jakie konto. Ktoś musi rozesłać, ewentualnie potwierdzić, a co jeśli ktoś zrezygnuje. [/I][B]Odp:[/B] Potwierdzenie utrzymania deklaracji dla Puszka wpłynęło jak na razie od shanti, wiec szału nie ma. Z dniem podpisania umowy adopcyjnej i przejęciem Puszka, zostaną umożliwione wpłaty na konto fundacji: dla Puszka. Wtedy taka informacja pojawi się na wątku, jak również potwierdzenia wpłaty od zainteresowanej osoby. Nie mam wpływu na rezygnacje z wpłat.
  18. Bardzo pięknie dziękuję za możliwość skorzystania ze zdjeć. Rozpoczęłam już zbiórkę kocy i poduszek dla hoteliku oraz środków na zakup witamin i preparatu na stawy dla Puszka. Formalnym opiekunem Puszka będzie Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach. Jak tylko umowa adopcyjna zostanie podpisana, apel dla Puszka ukaże się na stronach fundacji: [URL]http://www.przystanocalenie.pl/kpdz_index_pl.html[/URL]
  19. Na wątku są zdjęcia Puszka oraz Daszki. Czy można je będzie wykorzystać do apelu o pomoc dla naszej nierozłącznej pary ;)?
  20. Witam, Reprezentuję organizację, której podopieczną jest Daszka, z którą Puszek przebywa w hoteliku u Lilki. Przeczytałam cały wątek Puszka i w porozumieniu z Dorotą i Dominikiem proponujemy Wam następujące rozwiązanie: - podpisanie ze schroniskiem umowy adopcyjnej na Puszka (będę osobą adoptującą); - tym samym Puszek zostanie przekazany fundacji i odciąży Was od comiesięcznych składek; - Puszek zostanie nadal w hoteliku. Dla Niego zmieni się tylko status prawny. Nie wyobrażam sobie, żeby teraz te dwa zżyte ze sobą psiaki zostały rozłączone. Szczęśliwe, zadbane, kochane, żyją i troszczą się wzajemnie o siebie. Zabierając stamtąd Puszka każdemu z Nich od razu zawali się świat. Osobę odpowiedzialną za Puszka proszę o kontakt na PW. Dzisiaj jestem dostępna na Dogo do godz. 17:00, potem jestem od poniedziałku od godz. 8:00.
  21. Bardzo się cieszę, że Deczka już rozpoczęła nowy etap w swoim życiu. Będę wpadała do dziewczyny i z chęcią poczytam o jej życiowych postępach.
  22. [quote name='Poker']Czy to na pewno są zdjęcia Kredki? Na zdjęciu sprzed roku ma czarną sierść , a na obecnych zdjęciach jaśniejszą, dłuższą i sprawia wrażenie szorstkiej. Kształt pyszczka też jest inny. Ale czip pewnie się zgadza.Może tak się zmieniła w czasie tułaczki. Kawon5 , a jakim rejonie miasta złapałaś ją?[/QUOTE] Kredka została łapana w rejone ulic Jaracza/ Damrota.
  23. [quote name='Poker']Jutro jadę po nią. Niestety nie mam łańcuszkowej smyczy. Czy ona zmieści się do kociego kontenerka?[/QUOTE] Dziękuję bardzo - piękny prezent dla Kredki na 4. października. Smycz łańcuszkową mogę podrzucić dzisiaj w godz. 19-20. Kiedyś woziłam szczeniaki 8kg w kontenerku Atlas10, tylko trzeba było je trochę w nim poukładać. Odpinałam górną część kontenerka, układałam szczylka, zapinałąm górną częśc i potem kratkę. Musiałam tylko dno trzymać, żeby dno nie odpadło. Aha, Kredka boi sie wystrzałów - gdy obok z poligonu dochodziły huki, kuliła się z przerażenia.
  24. [quote name='Poker']Dalibyśmy z nią radę.Mamy szczelny ogródek i miałaby gdzie się przyzwyczajać do życia . Mieliśmy Tami i Gusię w podobnym stanie.Ach ten los. Czy ona jest agresywna ze strachu? Bo po Frydze mam drobny uraz.[/QUOTE] Kłapała zębami, jak ją łapałam w szklarni, ale wtedy miałam grube rękawice na tę okoliczność. W schronie kuli się ze strachu i już mi nie pokazuje zębów. W niej nie ma agresji, tylko strach i niepewność. A zęby to pozór - jak spostrzegłam. Z niektórymi psami spacerowała ostatnio bez problemu.
  25. Kredka jest psem „uciekającym”, sama nie podejdzie do człowieka; na spacerach jest podwójnie zabezpieczona szelkami z parcianą smyczą i pętlą ze smyczy łańcuszkowej przypiętej do smyczy głównej, żeby nie przegryzła uwięzi. Boi się wszystkiego: innych psów, kotów… Podczas spacerów zaniepokojona nagle potrafi robić „śruby” w powietrzu, więc trzeba cały czas ją kontrolować. Kredka została namierzona przeze mnie pod koniec sierpnia, tylko nie mogłam jej rozpracować. Ostatecznie okazało się, że mniej więcej od marca jest dokarmiana na jednym ze strzeżonych parkingów w mojej okolicy, ale nie podchodzi bliżej niż na 5-6 metrów. Pierwotnie łapanka z użyciem Sedalinu, była zaplanowana w nieużywanej szklarni, ale psica nie dała się skusić na pasztet z wsadem. Udało mi się ją złapać ręcznie w tejże szklarni, przy wsparciu podbieraka jakiego używam do łapania kotów działkowych na sterylki. Trafiła wtedy w piątek do schronu, gdzie okazało się, że … uciekła rok wcześniej tuż po adopcji.
×
×
  • Create New...