-
Posts
10466 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ageralion
-
[quote name='mamaAZANKI']Załatwiłam weta dla mojej Niuni;)Lecznica BIOMEDLEK na Kosynierów Gdyńskich20a.Termin mamy co prawda dopiero na 20go,ale doktorek miły,spokojnie mnie wysłuchał,nie śmiał sie,że sie boję i ogólnie spoko był:cool3:no i zrobi jej badanie krwi przed sterylką.[/QUOTE] Juz mi sie ten wet podoba :grins:
-
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
ageralion replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maruda666']Wiecie co, to jest faktycznie brazylijski serial - proponuę zmienić tutuł ;) Właścicielką chyba jest siostra ,, pani z Holandii " Choć gdzieś było też, że siostra kupiła go dla matki.[/QUOTE] Wlascicielka byla siostra Pani z Holandii, ktora oddala go tej "sasiadce". Pani z Holandii stala sie ex wlascicielka, "sasiadka" prawowita opiekunka i oddala psa schronisku, czyli zrzekla sie praw do psa. A "Pani z Holandii" nigdy nie byla wlascicielka, wiec moze sie cmoknac... -
Trewor - mlody pregusek juz szczesliwy we wlasnym domu
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='Enigma79']Ale może pani nie miała złych intencji tylko sobie po prostu ze zbyt wielu rzeczy nie zdaje sprawy... chociaż to chyba nie aż tak skomplikowane.[/QUOTE] Ja sie sklaniam wlasnie do tej opcji. Trewor wrocilby migiem, szczegolnie ze odrazu bylo widac, ze kobieta nie ma pojecia ani reki do psow. Zreszta osoba, ktora mialaby sie zajmowac Treworem, nie przyszla na spacer, nie wspominajac o dziecku. Dzieci nie wychowane z psem moga byc rozne. Wiez pomiedzy psem i wlascicielami widzi sie odrazu przy pierwszym spotkaniu :) -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
ageralion replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']Oddała sąsiadka, u której był, a próbuje odzyskać go ta jakaś "Pani z Holandii" rodzina pierwotnej właścicielki.[/QUOTE] A "Pani z Holandii" ma dowody, ze byla [B]wlascicielka[/B] psa? Bo z tego co wyczytalam, nigdy nie byla jego wlascicielka, a tylko czasem opiekunka... -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
ageralion replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maruda666']Ale ja zrozumiałam, że do schroniska oddała go sąsiadka u której był ???[/QUOTE] Oddali jej psa bez zamiaru odbioru czyli stala sie automatycznie wlascicielka. Umowa ustna obowiazuje... -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
ageralion replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
To ja to widze w taki sposob i kluczowym jest tutaj cytat [QUOTE]Okazało się, że kobieta, która przyprowadziła Floyda do schroniska, kłamiąc, że znalazła go przy ul. Sulechowskiej, to jego pani [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/new_Eyecrazy.gif[/IMG]. Sekkmet, kierowniczka schroniska ma już dane właściciela, w rozmowie telefonicznej babsztyl (celowo nie używam słowa pani) potwierdziła, że odprowadziła psa do schroniska, bo ... miał świerzb[/QUOTE] Jesli prawna opiekunka sama oddala psa do schroniska, to zrzekla sie wszelkich praw do niego. -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
ageralion replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maruda666']Jak wyczytałam, to są tzw nakłady konieczne, które właściciel jest zobowiązany zwrócić w przypadku odbioru psa. Opieram się cały czas na wątku z 2006r - nie wiem czy przepisy od tego czasu się nie zmieniły??[/QUOTE] Myslisz, ze okreslenie "przechodzi prawnie na schronisko" moze byc skrotem myslowym tych nakladow koniecznych? Kurcze, to jedyna nadzieja z tym zwrotem kasy schronisku i fundacji... -
Bable na calym ciele... moja tak miala kiedy dopadlo ja uczulenie na farbe, bo wypila wode z namoczonego wiada po malowaniu pokoju (jesli to sa takie bable jak mysle), to napewno pokarmowka... mam nadzieje, ze wszystko ok, bo to moze sie pokazywac nie tylko na zewnatrz ale i dziac w srodku :(
-
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
ageralion replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maruda666']To chyba nie jest kwestia tego czy schronisko postanowi tak czy inaczej - te kwestie rozwiązują przepisy prawne. Mam nadzieję, że pani mimo wszystko przystopuje dla dobra Floyda i cały czas trzymam za to kciuki.[/QUOTE] Czyli musi byc tak jak napsalam, bo inaczej schronisko nie moglo by sterylizowac, kastrowac, leczyc, szczepic itd nie swoich psow. Tym bardziej rozporzadzac ich losem i podpisywac umow adopcyjnych.... -
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
ageralion replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maruda666']Obawiam się, że nie ważne czy pies trafił do schroniska i odbył kwarantannę czy nie :(- właściciel ma możliwość odebrać zagubionego psa do 2 lat , skradzinego do 3 - nawet jeżeli już został adoptowany. Może jednak koszty zabiegu, pobytu w schronisku, utrzymania wpłyną jakoś na zapał pani. To jest trochę tak jak z samochodem - nie ważne, że nie wiedziałeś, że kupujesz skradziony. Wiem, że to niesprawiedliwe, ale z drugiej strony, gdyby to mój zwierzak zaginął czy został ukradziony to chciałabym wiedzieć, że mogę z tego skorzystać.[/QUOTE] U nas jest tak jak napisalam. Jesli pies odbyl kwarantanne w schronisku, zostaje prawnie wlasnoscia schroniska. Osobiscie uslyszalam to od kierowniczki i kilku innych osob z naszych organizacji psich... moze w innych schroniskach jest inaczej... -
Trewor - mlody pregusek juz szczesliwy we wlasnym domu
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki... -
Trewor - mlody pregusek juz szczesliwy we wlasnym domu
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='toska_latte']PS. Marta, szukam tego polecanego przez Ciebie gabinetu i nie bardzo moge znalezc, ktory to. [url]http://www.vetopedia.pl/weterynarz-16-869-0-1-Szczecin.html[/url] ten pierwszy z listy?[/QUOTE] Tak, to ten gabinet :) -
[quote name='Charly']Tak to prawda. Lekarze często mówią coś takiego. Ja nie byłam w ciązy jesczcze nigdy;), ale znam kilka dziewczyn, które piły dośc sporo/imprezowo w pierwszych 3 miesiacach i dopiero potem doweidział się o ciąży. Oczywiście panika, ale dzieci rozwijają się prawidłowo. Znam też niestety jeden przypadek gdzie jest inaczej, dlatego tak bardzo mnie to interesuje. Myślę, za alkohol w ciązy (przynajmniej z tego co przeczytałam, co czytam na forach rodzin zastępczych oraz po rozmowie z pielęgniarkami) to taka troche ruletka. Ryzyko jest małe ale jest. A o FAS kobiety w ciąży dużo nie wiedzą, albo wcale. Tutaj wypowiedz lekarza, który zajmuje się wlasnie FAS [URL]http://www.youtube.com/watch?v=BmuTYVN1OwM[/URL][/QUOTE] Ja o FAs slysze pierwszy raz tak naprawde, a i naleze wlasnie do grupy dziewczyn, ktore przez 7 tyg nie wiedzialy , ze sa w ciazy i imprezowalam, pilam itp Syneczek urodzil mi sie kruszynka 4kg i 60cm i z tego co mi ostatnio powiedziala pielegniarka po usg, bedzie z niego chlop jak dab...
-
A ja pozwole sobei wkleic fajny artykul... daje do myslenia i prowokuje do dyskusji [url]http://www.eioba.pl/a134371/my_dzieci_tamtych_rodzic_w[/url] Co do alkoholu w ciazy, to pytalam sie lekarza swojego co mialam zrobic, gdy czasem strasznie nachodzilo mnie na piwo. Odpowiedzial, ze jesli mam az taka ochote, znaczy ze organizm potrzebuje i pol szklaneczki piwa albo mala lampeczka wina co jakis czas wieczorem, nie zaszkodzi. Ostatecznie na te ciagoty chmielowe pilam bezalkoholowe... teraz juz nie mam takiego strasznego pociagu do piwa, jak w ciazy :D Zreszta w ciazy jadlam kilogramami ryby, lody i wlasnie chmiel. Wino raz mnie tak naszlo i po pol lampeczki juz wiecej organizm sie nie domagal... dym papierosowy zaczal mi w ciazy przeszkazdac tak bardzo, ze do tej pory TZ pali poza mieszkaniem ;)
-
Trewor - mlody pregusek juz szczesliwy we wlasnym domu
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='some']Martuś to może temu Państwu innego psiaka zaproponować'? może jakiegoś ze schronu? czy oni chcą tylko amstaffa?[/QUOTE] Ja osobiscie nie dalabym im zadnego psa po przejsciach... pani przyszla na spacer z Treworem w szpilkach i kompletnie nie sluchala o mozliwych problemach, a Treworka chciala bo ladny. Dodatkowo powolywanie sie na "Zaklinacza psow", przy szczatkowej wiedzy o psach i ich psychice... az mnie zmrozilo na sama mysl, ze beda eksperymentowac na psach po przejsciach... -
Figa ma szczescie, ze trafila do Was i ze ma Marusie. Gdyby nie ich intensywne wspolne zabay, nawet bys nei zauwazyla ierwszych objawow dysplazji, a teraz mozna wszystko bardzo ladnie spowolnic i odpowiednio zadbac o jej bioderka :) Co do gotowanych kurzych lapek, to tez slyszalam o ich super wlasciwosciach. Proponuje poszukac w hutowniach miesnych albo w Auchanie, bo widzialam tam kiedys lapki, a i wogole fajne rzeczy tam maja (korpusy, szyje, skrzydla gesie, indycze, kacze) :)
-
Trewor - mlody pregusek juz szczesliwy we wlasnym domu
ageralion replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Ja sadze jednak, ze te problemy z porannym trzymaniem moczu u trewrka, to jednak moze byc podziebiony pecherz. Zobaczymy co powie weterynarz :) Domek tak jak podejrzewalysmy, nie nadaje sie na amstaffa z powodu kompletnego braku doswiadczenia z psami, a ze dodatkowo tam mieszka 7 latek, wymagania sa jeszcze wyzsze. Treworek dalej szuka... -
Filmik z walki z drzewkiem wymiata :evil_lol: Etnusiowe klopoty z lapka, to z ta lewa tylna? My na BARFie od miesiaca i bardzo sobie obie chwalimy z moja suka zarloczna. Bardzo mi sie podoba, ze wiem czym ja karmie i nie musi ciagle jesc tylko ryby i ryby, bo co sie okazalo ona wcale nie ma uczylenia na wolowine ani drob (poza kurczakiem), wieprzowine wogole musialam odstawic (podrobow wieprzowych nie dawalam od poczatku, bo tam moze byc ten diabelny wirus). Wcina sniadanka i kolacje, az sie jej uszy trzesa, a siersci nigdy nie miala tak miekkej... Co do jadlospisow itp to w dziale zywienie jest caly watek temu poswiecony. Proste szybkie i latwe. Przyznam szczerze, ze tylko na poczatku musialam zobaczyc jak wyglada np 300g kosci cielecych czy podrobow, a teraz juz na oko dziele i mroze odpowiedniej ilosci porcje. Jak widac, ze kupa za sucha, to idzie w ruch nabial i warzywa, efekt widac juz wieczorem :) PS Papki warzywno owocowe idelane wychodza z sokowirowki, a jak nie mam czasu, to blender i jade ;) Najszybsza kolacja to kostka twarogu z jajkiem, odrobina oleju i kapsulka kwasu omega 3 :cool3:
-
Bokser Floyd zasnął na zawsze w ramionach swojego przyjaciela..
ageralion replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
[quote name='saura']he niestety tak poczytałam trochę na necie i na naszym forum o znalezieniu psa. ta kobieta jeżeli udowodni, że jest właścicielką psa... ma chyba dużą szansę go odzyskac. jednak jak zrozumiałam to co czytałam będzie musiała opłacić zabieg Floyda w schronisku a wydaje mi się że był dosyć kosztowny. I w sumie powinna też zwrócić koszty karmy z fundacji i to co my wydajemy na psa. Ale nie chodzi mi o kase. wiem, że ona na pewno będzie się sądzić i ktoś musiał jej powiedzieć jak ma się starać. czekam na wiadomości od Germaine co i jak dalej robić.[/QUOTE] Tak jest w przypadku psow znalezionych, a nie takich, ktore trafily do schroniska. Jesli pies odbyl kwarantanne, wtedy prawnie staje sie wlasnoscia schroniska, a pozniej osoby/instytucji, ktora go adoptowala. Spokojnie, ta kobieta nic nie moze juz zrobic :) -
[quote name='agnieszka32']Niesamowite - Azanka w pościeli, kołami do góry - cudnie! Jakoś tak... miałam dobre przeczucie co do Was - rodzinko Azanki ;) Z reguły jestem zawsze na NIE, bo ciągle coś mi w ludziach nie pasuje (ageralion może potwierdzić :diabloti:), ale co do Was byłam spokojna ;)[/QUOTE] Potwierdzam :) Twoja selekcja domkow jest ostra jak zyleta i malo kiedy nie masz watpliwosci ;)
-
[quote name='beataczl']piszesz o tym psiaku, co justy mu tez zalozyla watek i podnosila wieko budy,zeby zdjecie zrobic- to ten ma domek?.. Dexter jest stary?[/QUOTE] Tak i tak...
-
[quote name='katlis']Sorki za dociekliwość, ale gdzie te ogłoszenia wiszą, bo ja ich nie widziałam:shake:[/QUOTE] Sa teraz posciagne, bo schronisko zrobilo awanture za ich tresc, chociaz mialo podobny tekst do ogloszen tego psiaka, ktory z budy nie wychodzil, bo byl zastraszony. Psisko w super domku juz :) Niestety na ogloszenia suche informacyjne ludzie nie reaguja, szczegolnie gdy domu szuka stary schorowany pies :(