-
Posts
10466 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ageralion
-
[quote name='some']jakas delikatnie mówiąc durna ta baba... a schronisko nie chce styropianu bo ma go b.dużo jeszcze z zeszłego roku... i nawet nie mają gdzie go złożyć. zaproponowałam że same ocieplimy budy- ale ponoć wszytskie budy są ocieplone[/QUOTE] Niestety pisze na forum publicznym i musze sie gryzc w jezyk, zeby nie dostac bana ;) Ktore budy sa ocieplone? Moze cos sie zmienilo od soboty, a my nic nie wiemy... az spojrze w weekend, na dzjeciach wyraznie widzialyscie, ze budy to byly same mokre dechy, nic wiecej...
-
Suczka z Tobruku juz zabrana przez auto schroniska. Baba ktora po nia przyjechala, jeszcze zrobila dziewczynom awanture, ze po cholere ja zlapaly, trzeba bylo pozwolic jej biegac, moze by dom znalazla. Chora kobieta!!!! To nic, ze na dworze bardzo zimno, a nocy mogla by nie przezyc, nie mowiaco autach, tramwajach, autobusach i pociagach...
-
[quote name='agnieszka32']Odrobina dobrej woli by wystarczyła :shake: Marta - Monika pisała, że zgłosiła się do nich kobieta, która chciała być DT dla dobermana, pamiętasz? Wtedy pomyślała o Azanie, z tym, że Azana miała już zapewniony DT. Może by z Moniką porozmawiać?[/QUOTE] Aga co ja bym bez Ciebie zrobila :kiss_2: oby ta oferta wciaz byla aktualna...
-
Po pierwsze Azana ma 1,5 roku a nie 4 lata (nie wiem skad wzielas ten wiek). Po drugie jak sama stwierdzilas oburzona, bylas DT dla 3 psow schroniskowych i wiesz, ze moze byc trudno. Po trzecie jakos 70 letni facet potrafil sobie z nia poradzic, a Wy nawet nie chcieliscie sluchac, tylko zabierajcie i juz. Po czwarte swietnie ze chcieliscie dobrze, szkoda tylko ze na checiach sie skonczylo i to mizernych... Mysle, ze tematu nie ma co ciagnac. Jak tylko Agnieszka obdzwoni hoteliki i ustali wolne miejsca itp, zdejmiemy wam ten straszny klopot z glowy... PS dzisiaj na TObruku znalezli amstaffke, blizniaczo podobna do Azany... nie mamy gdzie jej zabrac, wiec pewnie skonczy w schronisku...
-
Gracja... amstafka, w swoim domu:)Dziękujemy Kana:)
ageralion replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Patrzac na zdjecia Gracji, dochodze do wniosku, ze sunia ma genialna ta biala krawatke. Powinna procowac jako modelka obrozek :loveu: -
[quote name='Inez']Własnie dlatego że pies jest u Artura a nie u mnie sprawy tocza się tak a nie inaczej, doświadczona osoba wie jak zachować się w danej sytuacji a niedoświadczona nie wie i w ciągu jednego ani dwóch dni niestety nie jest w stanie sie nauczyc obycia z takim psem i pewnie zachowac się w kazdej sytuacji, po porstu za wysoki kaliber żeby sobie z nią poradził i tyle. Niestety nie wszystkiego da się przewidzieć, gdybym wiedziała że problemy będą z nią aż takie to tez bym nie pozwoliła żeby do niego trafiła. Na spacerze zachowuje się już bez zarzutu.[/QUOTE] Wlasnie, ze jest w stanie i to bez problemu, jesli tylko chce. Tylko po co wyrazic zgode na wizyte specjalisty, skoro latwiej oddac Azane do hotelu, gdzie nie bedzie slyszal jej wycia daleko od czlowiekia, nie? To tylko pies. Tam tez bedzie wyla i to gorzej, bo bedzie sie czula zdradzona i samotna...pierwszy raz w zyciu w klatce... Normalnie mam deja vu Adiego :placz:
-
Niestety to kolejny przyklad z zycia wziety, ze amstaff potrafi przerosnac nawet doswiadczonych psiarzy... Azana jedzie do hoteliku. Szkoda tylko, ze ci "psiarze" nawet nie sprobowali poznac sposobow na wyciszenie Azanki, co wcale nie jest jakims ogromnym wyzwaniem... ale to przeciez czary mary... ehhhh jestem zla i rozczarowana... przypomnial mi sie Adi i Legnica :-( [url]http://www.dogomania.pl/threads/191180-Azana-uratowana-od-powieszenia-na-drzewie?p=15583631&viewfull=1#post15583631[/url]
-
[quote name='Inez']Marta jesli chcesz wywalac wszystko na forum publiczne to prosze bardzo. Powiem ci dlaczego, dlatego że robila co chciala, niczego od niej nie wymagał, nie sprzeciwiał jej się, poświęcał max uwagi, spełniał wszystkie oczekiwania (głaskanie kiedy chce itd) więc w sumie na co tu się buntować? Z nią jest pracy na kilka miesięcy a nie nie na dwa tygodnie. To nie są problemy wersji light które mozna załatwić w pare dni. Nie sądze żeby Asia powiedziała mi cos odkrywczego i tyle. Azana wyraźnie nie ma ochoty się dostosowywać zaciska coraz mocniej zęby na , siniaki i ślady pazurów mam na rękach, na nogach, a to tylko jedna taka akcja(później została odizolowana i oczywiście przeraźliwie wyła). W tej chwili jeśli chcecie wiedzieć Azana nie śpi tylko druga noc wyje, wpuszczona do pokoju, wskakuje od razu na łóżko, jak się jej na to nie pozwala to gryzie i koło się zamyka... Na wyciszenie nie pomagają ani dlugie spacery połączne z aportowaniem, ani kości do gryzienia... Jak wyobrażacie sobie życie z takiego psa z osobami które chodzą normalnie do pracy i chcą się wyspać?[/QUOTE] O czym ja mam rozmawiac z osoba, ktora na wizyte behawiorystki i zawodowowego szkoleniowca powiedziala, ze "nie wierzy w zadne czary mary", ze nie po to brali psa, zeby teraz z nim pracowac, i ze "Nie sądze żeby Asia powiedziała mi cos odkrywczego i tyle." Wybacz ale rozczarowalas mnie na maxa, nie Artur, bo on moze nie miec pojecia jak wymagajace sa psy po przejsciach ale Ty, ex wolontariuszka schroniska, DT dla 3 schronsikowych psow, osoba, ktora pracowala z Azana i pokazywala czym sa dobre maniery. Azana jest u Was troszke ponad 24h, sory ale nie mam komentarza!!!
-
[quote name='tatankas']Sama mam bokserkę,więc wiem,jak ciężko się z nimi rozstać(poprzednią miałam 10 lat,wykończyła ją białaczka).Nie rozumiem,to poza Szczecinem zabronione trzymanie psów.Moje sunie prawie na każde wakacje z nami wyjeżdżają,bo ciężko się rozstać,na głowie bym stanęła,nie ważne gdzie bym się wyprowadzała,żeby pies pojechał ze mną,a jak nie to bym się nie wyprowadzała.Trzymamy kciuki i za tą suczkę.[/QUOTE] A nic nie mow. Ponad rok temu spotkalam goscia, napalony na pomaganie bokserom, milosnik rasy. Odwiedzal w schronisku jedna suczke, nosil na rekach, pomagal mi wyciagac jednego boksia ze stanu agonalnego itp. Pewnego dnia, pomimo braku warunkow wzial do siebie suczke po przejsciach. Suaper, kady go chwalil jaki to fajny z niego gosc, kazdemu opowiadal na okolo, ze taki z niego super czuly i wrazliwy ziom, ze jest w fundacji (?) pomagajacej boksermo sru tu tu tu. Jak widzialam ta jego suczke, to sama skora i kosci tak dbal o jej piekna linie i wszystkich na okolo pytal, czy aby nie za chuda :angryy: I co? Boksia zaczela mu przeszkadzac, bo kupil mieszkanie, a ona nie bedzie w stanie wytrzymac sama 12h. Bo niszczy jak zostaje sama. Bo juz nikt nie ahuje i ochuje nad jego super dobroczynnnoscia. Myslalam, ze dzisiaj wyjde z siebie. Cisnelo mi sie okreslenie "A nie mowilam". On chyba myslal, ze ja wezme ja do siebie i problem z glowy. Jestem tak wsciekla, ze szok!!!!! Kazalam mu sie wziac do roboty i szukac jej najlepszego domu, bo ja nie mam zamiaru odwalac za niego calej roboty. Znajde mu domek ot tak buehehehhe... zal!
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
ageralion replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Jak patrze na zdjecie pita ze schronu i to ostatnie Fiodorka, to nie jest on :( Znaczenia na piersi sie nei zgadzaja :( -
Niestety to kolejny przyklad z zycia wziety, ze amstaff potrafi przerosnac nawet doswiadczonych psiarzy... szkoda tylko, ze ci psiarze nawet nie sprobowali poznac sposobow na wyciszenie Azanki, co wcale nie jest jakims ogromnym wyzwaniem... ale to przeciez czary mary... ehhhh jestem zla i rozczarowana... przypomnial mi sie Adi i Legnica :(
-
No to wszystko co dobre szybko sie konczy. Artur nie radzi sobie z Azana, ktora podgryza im rece, wchodzi na kanapy, kopuluje na plecach i wyje zamknieta w pokoju. Moja propozycje wizyty Asi u nich w domu odrzuli bezdyskusyjnie, bo nie wierza w czary mary i jutro szukam intensywnie miejsca dla Azany w hoteliku :(
-
[quote name='chita']ten Pan ktory go odwiedza..to jego poprzedni wlasciciel czy poprostu sie zakochal?boze nei moge czytac o takich rzeczach bo mi jakas kula staje w gardle...:oops:[/QUOTE] Ten Pan mial kiedys rottka z papierami, z tego co opowiadal jezdzil z nim na wystawy i niezle nagrody zgarniali. Niestety wiek go pokonal. W Kajetanie sie zakochal ale nie moze go wziac do domu, wiec go odwiedza tak czesto jak moze :(
-
[quote name='some']dysponuję wolną godziną dziś pomiedzy 17 a 18. musiałabym z centrum dojechać do krasińskiego/wyzwolenia i wrcoic na 18 do lekarza na ku sloncu. rozmawiałam z klientem- grubość aż 12 cm(chyba az za gruby) i jest czysty bo dopiero ocieplali budynek, a wielkość muszę sama ocenic. jutro albo za pare dni klient moglby to gdzies podrzucic[/QUOTE] Da sie zalatwic, ja pracuje do 17 wlasnie w centrum (okolice Radissona)... a co do grubosci, zawsze mozna przeciac na pol :eviltong:
-
[quote name='some']dziewczyny napiszę tutaj: czy ratuje nas w jakiś sposób (myślę że wcale nie mała ilość- odpady po wykonaniu elewacji na jednym z nowych osiedli w Szczecinie styropianu)? są to ścinki także nie wiem jaką wielkość mają i w jakim stanie to jest. mam możliwość zabrania tego- trzeba by tylko jakieś autko większe załatwić no i miejsce gdzie można to złożyc... może by się przydało psiakom. zmolestowałam swojego klienta ;) tylko podstawowe pytanie- czy ścinki w ogóle zdadzą egzamin[/QUOTE] To chyba zalezy jak duze i grube sa te scinki... napewno styropian bylby potrzbny do ocieplenia bud schroniskowych, jesli tylko uda sie zdobyc zgode na taka akcje...
-
A ja pozwole sobie na malego offika. Aga pamietasz tego mixa rotka, przy ktorego boksie plakal ten starszy pan? Zalozylam psiakowi watek, bo bardzo mnie o to poprosily spacerowiczki TOZowe. Kajetan jest ich ulubiencem, co zreszta wcale mnie nie dziwie, bo ma w sobie to cos ;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/194907[/url] [IMG]http://www.toz.szczecin.pl/images/adopcje/ed3ffc21e2be8ccd90a1e8c168a01274.jpg[/IMG]