Chyba na diagnostyce, Rotek mi wyjaśniła, że ktoś zasiał w niej wątpliwość, czy to aby na pewno łupież i czy rada weta, żeby użyć ludzkiego szamponu (nizoral) jest faktycznie dobra. I wstrzymała wydanie Grandzia, żeby to sprawdzić, no bo wydanie do hoteliku psa, który ew. może mieć coś zaraźliwego, to byłby b. zły pomysł. W sumie Kako80 jeździ na tej trasie co tydzień/dwa, więc nie jest to duże przesunięcie w czasie.