i to tak już jest jak człowiek zacznie pomagac zwierzakom to potem już z tego wyjścia nie ma jak nie ty sobie sprawisz tymczasowicza to tymczasowicz sam Cię odnajdzie :lol:
nie wiem co na pisac myślała że po tygodniu będzie mniej bojący do mojego TŻ przekonywał się chyba miesiąc .Sylwuniek to taki delikatny piesio u nas też był takim strachajłem choc potem nie mogę powiedziec ale bronił podwórka jak na nim był a ktoś wchodził .Mam nadzieję ze przełamje się pozdrawiam całą rodzinkę Sylwuńkową.
Sylwek właśnie pojechał do swego domku dostał smycz, obróżkę, kośc prasowaną ,karmę na początek ,książeczkę zdrowia .Nie chciał wyjśc z domu musiałam go wyprowadzic był zdenerwowany
kochani ogłaszam że Sylwek jedzie w sobotę do swego domku pani bardzo sympatyczna ,powiedziałam o wadach Sylwka i pani jest świadoma .Pani przyjedzie z córką o godzinie 8 30 teraz pytanie co ja mam mu spakowac ?
a tu spóżniony rachunek za szczepienie na wirusówki
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1552/f3694db6cead716dmed.jpg[/IMG][/URL]