-
Posts
7796 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dana i Muszkieterowie
-
[quote name='jotpeg']:hand: no nareszcie jesteś, tak coś przeczuwałam, ze coś nieteges ze zdrowiem - może w weekend uda Ci się podleczyć. :thumbs::thumbs:[/QUOTE] Dzięki, jestem :lol:, chociaż tak na chwilę. Właśnie się znowu :shake: intensywnie leczę ;). Tymczasem zimowe fotki :lol:. Mam tu zasnąć czekając ... :razz:. [IMG]http://i50.tinypic.com/xokvhz.jpg[/IMG] No przecież sioo też trzeba kiedyś zrobić ;). [IMG]http://i46.tinypic.com/zl57rd.jpg[/IMG] Spotkaliśmy znowu sarenkę :lol:. [IMG]http://i47.tinypic.com/2je43l2.jpg[/IMG] C.D.N. :lol: mam nadzieję ;).
-
[quote name='jotpeg']Dana, Aneeri - gdzie wy mieszkacie? w parku narodowym? :crazyeye::lol: skręca mnie z zazdrości! (...) wiecie, że nie można łączyć echinacei ze środkami przeciwzapalnymi/przeciwbólowymi?[/QUOTE] [B]Joptpeg[/B], prawie tak :-D. To jest obszar chronionego krajobrazu. Dolina Noteci i dolina Gwdy to ciekawy i bogaty przyrodniczo obszar. [B]Aneeri,[/B] czekamy na Twoje muflony ;). A co do tego łączenia z tymi środkami echinacei, to tego nie wiedziałam, dzięki :lol:. [quote name='danka4u1']Danuś, baw się dobrze na balu za siebie i za mnie. Czytam sobie Twoje posty, oglądam- chłonę piękno Twoich stron_ rzeczywiście wygląda to na park narodowy- i...zbieram wątłe siły do napisania do Ciebie. Moja wina, moja wina....pamiętam cały czas o Was.[/QUOTE] [B]Danuś[/B], zbieraj te siły, zbieraj, bo moje to znowu są nadwątlone :shake:. Siedzę przez weekend w domu, nie wychodzę i piję herbatki malinowe, biorę leki i myślę, jak pięknie byłoby, gdyby to już była cudna wiosna ;). A to dopiero luty... A na maila czekam z nadzieją, że lepiej się już czujesz :lol:.
-
Dziękuję Wam :lol:. Na balu rzeczywiscie bawiłam się super :multi:. W pracy mnóstwo osób zakatarzonych i kichających :shake: ... Na efekt nie musiałam długo czekać, znowu boli mnie gardło (Panbazyl, to tak jak u Ciebie) i czuję się ogólnie po prostu świetnie :placz:. Ale na zwolnienie nie mogę pójść ... Mam tylko nadzieję, że wydobrzeję przez weekend. Na spacery z chłopakami też teraz nie chodzę... Ale zajrzyjcie tutaj : piękne :lol: [URL]http://wiadomosci.onet.pl/wideo/niezwykla-psia-milosc,112386,w.html[/URL] :lol:
-
[quote name='zuzlikowa']Wygląda na to,że u Lucusia sytuacja się ustabilizowała: leki i dawkowanie chyba dobrze dobrane... i Lucuś pod stałą "kontrolą" i z garściami tabletek, ale w całkiem niezłej formie :)...[/QUOTE] No to się bardzo cieszę, że jest lepiej :multi:. Trzymam kciuki nieustająco za zdrowie Lucusia :thumbs:. Mizianko dla całej gromadki :loveu:.
-
[B]Panbazyl[/B], mnie też znowu boli gardło :shake:, a dzisiaj idziemy na bal karnawałowy ... A [B] Danusi[/B] też coś ostatnio nie widać, mam tylko nadzieję, że jest zdrowa, bo przecież biedna miała ostatnio zapalenie płuc. Te choróbska takie jakieś ostatnio paskudne, moja koleżanka miała już dwa razy zapalenie oskrzeli. Pijemy teraz już trzeci litrowy sok malinowy z cytryną do herbaty, oczywiście malinowej, bierzemy te odpornościowe specyfiki i ... jemy czosnek z twarożkiem, mając nadzieję na ochronę ;). Trzymaj się ciepło,[B] Panbazyl[/B] i kuruj żebyś mogła biegać po polach i lasach. :lol:
-
Ja chcę takiego kota [URL]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/74996_492178900823511_36739491_n.jpg[/URL] albo może :roll: dwa :-D. Czy ogar też będzie miał takie szlacheckie ubranko ;) na wystawy ;) ? Wystawiajcie się z sukcesem :thumbs:, a my tymczasem w ciepłym domku :-D.
-
[B]Jotpeg[/B], dziękuję i wedle rozkazu ;) :-D. [B]Aneeri :calus:[/B], pokaż nam te muflony, jeśli masz jakieś zdjęcia, please :lol:. A mały piesek Murzynek, kiedy się dzisiaj zakrztusiłam :oops: herbatą i mąż mnie stukał w plecy :-D żeby przeszło, zawarczał :crazyeye: :crazyeye: na męża :-D (chyba myślał, że coś złego się dzieje ;)) . Dzielny mały wielki obrońca ;). No to fotencje :lol:. Wielki mały łowca ;). [IMG]http://i46.tinypic.com/b51m9z.jpg[/IMG] Spotkaliśmy całe stadko kilkunastu głodomorów. [IMG]http://i50.tinypic.com/2yoc2v9.jpg[/IMG] Biegnę :multi:. [IMG]http://i46.tinypic.com/2jd1kat.jpg[/IMG] Sarenki spokojnie sobie szukały jedzenia pod śniegiem, a ja pstrykałam fotki tak, żeby ich nie przestraszyć :lol:. [IMG]http://i49.tinypic.com/xljsx1.jpg[/IMG] Spotkaliśmy też ostatnio zające :multi: i lisy :multi:, zrobiłam zdjęcia :Cool!:. Tylko znowu mam mniej czasu :shake:.
-
[quote name='arabiansaneta']Jeszcze bym chciała doczekac się sprawiedliwego wyroku dla jego oprawców[/QUOTE] Chciałabym, aby ten wyrok był adekwatny do ogromu cierpienia Jasia, głodzonego :-( i patrzącego codziennie w mękach głodu na spokojnie posilających się przy nim, sytych i zadowolonych z siebie i swojego postępowania :shake: ludzi. Ta fotka wymiata: [URL]http://img210.imageshack.us/img210/5900/jasiek4.jpg[/URL]. Jasio jest po prostu cudny :lol:.
-
Toffik-zostaje na stałe i cieszy się życiem :)
Dana i Muszkieterowie replied to dagmara86's topic in Już w nowym domu
[quote name='jotpeg']zdecydowanie! Co za psiak! :loveu::loveu:[/QUOTE] [B]Jotpeg[/B], jasne że zdecydowanie ;). Widzę tu zadatki (ta poważna mina ;)) [URL]http://imageshack.us/a/img46/6550/cam00049.jpg[/URL] nawet na jakiegoś generała :-D. -
Jesteśmy i zaglądamy. Jak się czują dziadkowie ? Aneeri, zwykło się mówić, że czas leczy rany, ale ... nie do końca... Zawsze będziemy głęboko w sercu pamiętać o kochanej ważnej dla nas istocie która odeszła. W każdym widzianym szarym pręgowanym kocie, widzę zawsze naszą kochaną Kasię, przygarniętego przez nas w czasach gdy mieszkałyśmy z moją sister z rodzicami, typowego dachowca. Kasi już dawno nie ma, odeszła z powodu błędu weterynarza. Pocieszam się zawsze tym, że miała u nas długie i luksusowe ;) życie, a była kiedyś bezdomna. Była taką kochaną i mądrą kotką. Często Kaśkę wspominam, czasem też tu na dogo. Ważne, żeby pamiętać, ale też nie wyrzucać sobie czegoś, co nie było zależne w pełni od nas samych. A to nasze życie jest właśnie takie, niestety... Rodzimy się i odchodzimy, taka jest kolej rzeczy, tylko ... dlaczego zawsze to odejście kogoś kochanego następuje za szybko :-(... Dlaczego nasze kochane psiaki są z nami tak krótko, o wiele za krótko :-(. Aneeri :calus:.
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Dana i Muszkieterowie replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Ło matko :shake:... rzeczywiście [B]Bjuta[/B] masz rację, że od samego patrzenia robi się słabo. [B]Jotpeg[/B], a zdjęcia cudniaste :lol:. Jaki masz aparat (moim się nie da zrobić takich zdjęć wieczorem :-() ? Wierzę, że po czymś takim jak na fotkach nie da się za bardzo chodzić. Biedni ludzie i biedne zwierzęta. Też te ulice jak widać wyludnione ;). U nas jest dzisiaj wieczorem już około minus dziewięciu, noc będzie mroźna, ciekawe ile jest w Krakowie ? Norek marźnie w łapinki... Murzynkowi się robią takie kulki lodu między paluszkami, kiedy je wyciągam, to maluch liże mnie po ręce, wie że tak trzeba :lol:. Bari zupełnie nie marźnie, kładzie się w śniegu i zadowolony sobie leży :crazyeye:. -
Spodobało mi się to bardzo zdjęcie: [URL]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/154146_491306890910712_1839113103_n.jpg[/URL]. [B]Panbazyl[/B], po prostu: "Pani na włościach z ogarem" :lol:, jak kadr z jakiegoś dobrego historycznego filmu :lol:. Super pomysł :multi:.
-
[quote name='warsawmoo']Na razie Monka ma przygody z brzusiem. Staramy się usilnie ustalić co za tym stoi. W czwartek natomiast czeka Monkę kolejna wizyta u dermatologa, jednak sierść jest coraz lepsiejsza :lol:. Oby do przodu![/QUOTE] Biedna mała, z tym brzuszkiem po takim długotrwałym głodzeniu :-( mogą być problemy. Mam nadzieję, że jest już lepiej. Czy ktoś może pytał już tak poważnie o adopcję Monki ? :lol:
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Dana i Muszkieterowie replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Ja tego królika zupełnie nie kojarzę :-D. Jak piesek Norek znosi tą zimę i mrozy, łapki nie marzną ? -
[quote name='gosiaczek1984']Co tam u pieknej dziewczynki?[/QUOTE] Też zapytam :lol:. Ta fotka piękna: [URL]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/66403_498027426914307_305037874_n.jpg[/URL] Monka powinna mieć takie zabawy, dom, jedzonko i kochających ludzi od zawsze i na zawsze. Mam nadzieję na dobre wiesci :lol:.
-
[quote name='danka4u1'] (...) [FONT=times new roman][SIZE=3]My tutaj jesteśmy z Tobą, chociaż nie zawsze piszemy.[/FONT][FONT=times new roman][SIZE=3] Zaglądam często do Ciebie i Nodiego. Ból takiego rozstania jest głęboki, wiem... Aneeri, pozdrów dziadków od dogomaniaków. Gdzieś w necie znalazłam taki wiersz, wydaje mi się taki adekwatny ... [FONT=Times New Roman]Stoję przy Twoim łóżku, przyszedłem chociaż zerknąć widziałem jak płakałaś i ciężko Ci było zasnąć zapiszczałem cichutko gdy ocierałaś łzę z policzka "to ja" nie zostawiłem Cię, jestem tu i czuję się dobrze byłem przy Tobie gdy jadłaś śniadanie, gdy nalewałaś herbatę zamyślona sięgałaś dłonią w pustkę by mnie pogłaskać byłem przy Tobie gdy stałaś nad moim grobem i delikatnie go pielęgnowałaś chciałem Cię zapewnić, że ja tam nie leżę teraz jest możliwe żebym był stale blisko i mogę Cię zapewnić, że nigdzie nie odszedłem siedziałaś bardzo cicho i nagle uśmiechnęłaś się jakbyś wiedziała że tego cichego wieczoru jestem obok Ciebie dzień się skończył, uśmiech znikł, ziewasz dobranoc, zobaczymy się rano kiedy przyjdzie czas i przekroczysz tęczowy most, spotkamy się po drugiejstronie pobiegnę do Ciebie co sił w łapach i zawsze będziemy razem chciałbym Ci pokazać tyle rzeczy, jest tyle miejsc do zobaczenia bądź cierpliwa, dokończ swoją podróż, a potem wróć do mnie - do domu..." [/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Times New Roman]Ja płaczę...........[/FONT] [/FONT]
-
[B]Panbazyl[/B] i tą właśnie opcję z dyskiem zewnętrznym muszę niebawem ;) zastosować :D. A tymczasem zimowe ;) fotki :lol:. Ktoś tu mówił :shake:, że podobno nie jestem grzeczny :razz:. [IMG]http://i49.tinypic.com/2dl6hol.jpg[/IMG] Spotkaliśmy sarenkę. [IMG]http://i46.tinypic.com/2d26iaw.jpg[/IMG] Fruwający labrador :-D. [IMG]http://i47.tinypic.com/11gj1g2.jpg[/IMG] I dwie sarenki :lol:. [IMG]http://i45.tinypic.com/33ehcuf.jpg[/IMG]
-
[quote name='panbazyl']moje futrzyńskie nawet się słuchają jak je puszczam luzem, wracają, choć czasem potrafią pobiec za czymś sobie tylko wiadomym, ale ogólnie są ok. Choć ja zawsze mam jakieś "ale" do ich wychowania (tzn do siebie, b[B]o ja w końcu z nimi pracuję nad ich zachowaniem)[/B] (...) [/QUOTE] [B]Panbazyl[/B], pewnie dlatego właśnie Bari jest super ułożonym psem, jest zrównoważony, rozumie każdy gest, nawet bez sów:multi:. Bari jednak jest u nas od szczeniaczka, a przeszłość Murzynia stanowi dla nas jedną wielką niewiadomą :roll:, nie pracowałam nad zachowaniem malucha od lat szczenięcych. Nie tracę jednak wiary, że kiedyś osiągniemy z Murzynkiem wyższy poziom współpracy, przecież robi postępy :lol:. [quote name='panbazyl'] ( ....) Ale w BRW znalazlam [B]fajny narożnik[/B], tyle tylko, ze musieli mi zupełnie wymienić obicie na takie jaki mi pasuje do kolonialno-rustykalnego stylu chałupy, a co więcej 700 zł a może i więcej wysępiłam upustu. (....) [/QUOTE] Jednak spełniasz swój wielki ;) plan o zakupie narożnika :multi:. Pamiętam, jak pisałaś kiedyś na wątku Murzynka, że marzysz o narożniku dla ... psów :-D. Ciekawa jestem tego narożnika :lol:, a zmieszczą się wszyscy :diabloti: ?
-
[quote name='panbazyl']kurcze - te drzewa za młodymi sarenkami wprost powalające! Jak masz możliwość to wykadruj fotę i zostaw te drzewa - jak z jakiej Afryki - piękności :) (....) [/QUOTE] [B]Panbazyl,[/B] dziękuję serdecznie. Przecież to zdjęcie [URL]http://i47.tinypic.com/2r3zipg.jpg[/URL] oczywiście pochodzi z safari w Kenii :diabloti:. Rosną u nas takie ciekawe stare wierzby, są naprawdę przepiękne. Wykadrować to nie potrafię :oops:, ale pamiętam, gdzie robiłam te fotki. Mam ich zresztą takie ilości, że mąż zaczął już ostrzegać :shake:, że dysk zapełniam zupełnie bez umiaru :-D. [quote name='jotpeg']Dano, przepiękne krajobrazy!!! National Geo... niech się schowa.[/QUOTE] [B]Jotpeg[/B], dziękuję pięknie. Jak to miło z Twojej strony i miło przeczytać :multi:. Mogłabym te fotki robić godzinami, odpoczywam na tych spacerach totalnie i naprawdę się wtedy resetuję :multi:. Przyroda to naprawdę cud nad cudy.;) Wracamy z tych naszych spacerów szczęśliwi, pełni buzujących w nas :multi: endorfin. Tylko nie zawsze mam czas na długie spacery, staram się jednak przynajmniej raz dziennie pójść na taki dłuższy. A może fotografia to rzeczywiście moja ewentualna przyszłość, kto wie ? Życie jest takie nieprzewidywalne ...
-
Stzw, coś mi przypomina to Twoje opowiadanie o Mańku uciekinierze ;). Nasz Murzynek jak tylko się znajdzie poza posesją, natychmiast zapomina :D o jakimkolwiek posłuszeństwie. Też już goniliśmy po drodze za tym sprytnym maluchem. Murzynek nie ma szansy na taki wypad bez nas, ale kilka razy zdarzyły się takie eskapady :shake: na spacerze. Nie wiem kiedy zmądrzeje, tym bardziej, że cwaniak na początku się nas bardzo pilnował. Najwidoczniej teraz poczuł, że zostaje u nas już na zawsze, to może już sobie rozrabiać :D. Jak się czuje Maniek w te mrozy ?