-
Posts
7796 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dana i Muszkieterowie
-
[quote name='in_somnia']Dziękuję. Psy niemieckie są zabezpieczone, a nasze? Szkoda, że nie ma takich samych uregulowań u nas. Wywieziony pies trafia do raju. Świadczyć ma o tym fotka strzelona pod jakimś ogrodzeniem. Licho wie, co to za miejsce. Potem nie ma zwykle informacji, bo te wspaniałe domy nie maja dostępu do Internetu, więc nie ma zdjęć. Na wątkach psów pytania o te super DS są zbywane milczeniem lub twierdzeniami, że osoba, która pyta ma manię prześladowczą i sieje niczym nie popartą panikę. Bywa też stwierdzenie, że Fundacje robią wiele dla psów, a ograniczeni umysłowo i chorzy Polacy nie potrafią okazać wdzięczności. Po kilku tygodniach zainteresowanie psem mija. Ginie o nim słuch. Schemat powtarza się się na tyle często, że można być pewnym, że coś jest nie tak.[/QUOTE] Dokładnie tak jest... Pytania są zbywane milczeniem, wyśmiewane. Wredni pytający szybciutko są dyskredytowani różnymi ciekawymi metodami..... A to, że tylko walą w klawiaturę, pewnie mają za dużo czasu... Albo że chodzi im tylko o kasę, albo że nie wpłacali, to dlaczego o psa pytają..... Albo niech sami ciężko pracują, zamiast nieustannie tylko o wszystko pytać i pytać... Wszyscy pytający mają najwidoczniej jakieś bardzo dziwne obsesje, niektórzy są nawet na pewno bardzo chorzy z nienawiści i urojenia... Czasem padały w stosunku do pytających o psy nawet konkretne diagnozy :crazyeye: osób uzurpujących sobie prawo do stawiania takowej, choć sposób ich wypowiedzi zdecydowanie świadczył o ewidentnych brakach w wiedzy, nie tylko z zakresu psychiatrii :evil_lol:. Do dzisiaj zastanawiam się, co się dzieje z[B] Larą[/B]? A wątek zamknięty...
-
Zapomniałbym Wam powiedzieć, że po drodze to Dana jeszcze musiała :shake: robić zdjęcia tym wielkim ptakom, bocianom. Teraz już ich nie ma, podobno odleciały do ciepłych krajów :roll:. One się tak zbierały przed odlotem, było ich naprawdę dużo... Ja wolałem się do tych bocianów nie zbliżać :lol:. [IMG]http://i56.tinypic.com/332vxg5.jpg[/IMG] Siedzieliśmy z Barim w samochodzie i czekaliśmy aż Dana ( też mi paparazzo :evil_lol:) zrobi te bocianie fotki :shake:. Podobno rzadko można zrobić takie ujęcia :roll:. [IMG]http://i54.tinypic.com/1zc35tz.jpg[/IMG] Dana zrobiła te swoje fotki i wreszcie pojechaliśmy sobie wszyscy do naszego domku :lol::lol:. [IMG]http://i52.tinypic.com/348kilc.jpg[/IMG]
-
I znowu wyłowił jakiegoś drąga :shake:. [IMG]http://i51.tinypic.com/jsc9c4.jpg[/IMG] Po co komu takie wielkie kije :roll: , zupełnie tego nie rozumiem... [IMG]http://i53.tinypic.com/flyolc.jpg[/IMG] No jak długo mam jeszcze czekać, przecież widzisz, że ja :lol: chcę już wreszcie jechać do domu:cool1:. [IMG]http://i52.tinypic.com/nbekq9.jpg[/IMG] Może jeszcze kiedyś dam się namówić na wyjazd nad to całe jezioro, ale na dzisiaj to mam już stanowczo dość tej mokrej wody :cool1:. [IMG]http://i54.tinypic.com/154haoj.jpg[/IMG]
-
[quote name='marysia55']................... [B]dana[/B] nie otwiera mi sie Twój link i nie bardzo wiem w czym mam wybierać :cool3: ..................[/QUOTE] Poprawiłam, widocznie adres się nie do końca skopiował :oops:. A to ta foteczka: [URL]http://img832.imageshack.us/img832/4190/borys20110917001.jpg[/URL] :lol:
-
[quote name='wellington']Agatek-krotkolapek mokry :loveu: ! Dana, czy Murzynek nie woli chodzic w szelkach tak jak Bari ? Bari ma niesamowita sile zeby w pysku taki drag utrzymac i jeszcze z nim plywac :crazyeye: Alez skad ! Nigdy w zyciu ! Ja tylko tak.....[/QUOTE] Bari rzeczywiście jest bardzo silnym psem. Podobno labradory mają siłę uścisku szczęki ponad 100 kg :crazyeye:. Dlatego tak zamarłam, kiedy Bari pierwszy raz chwycił łapinkę Murzynka między swoje wielkie zęby ( wstawiałam chyba taką jedną fotkę :roll:). Bari potrafi też sobie sam poukładać i jednocześnie nosić kilka różnych kijów:crazyeye:. Jest niezwykle silny, a szelki są lepsze od obroży ze względu na tą siłę i na ochronę odcinka szyjnego kręgosłupa. Chyba nie ma takiej potrzeby u malucha, a ta czerwona obróżka, którą Murzynuś dostał od mojej siostry:loveu: jest taka ładna, ale... rozważę :lol:.
-
[B]Zuzliku[/B], dziękujemy za odwiedziny :lol:. Z ogromnym wzruszeniem obejrzałam fotki i poczytałam Twoje opisy :loveu:. Dziękuję :loveu:. Bardzo podobała mi sę ta fotka (według mnie to kochana Zuzia :roll:): [URL="http://img84.imageshack.us/img84/9096/beniolucuwrzesie094.jpg"]ttp://img84.imageshack.us/img84/9096/beniolucuwrzesie094.jpg[/URL] . Benio to już zupełnie inny piesek, uwierzył w to, że ma już prawdziwy dom. Niesamowita jest też ta fotka czterech psiurów, zgodnie siedzących i czekających na smakołyki: [URL]http://img809.imageshack.us/img809/1771/beniolucuwrzesie417.jpg[/URL] . Jak się chce, to można, tylko chcieć trzeba ( tak sobie zawsze myślę, kiedy ludzie po jednym czasem dniu, oddają psa, bo.....coś.... :shake:). Początki nie są łatwe, na pewno, wszystko wymaga dogrania, całe uporządkowane, wydawałoby się do tej pory życie, wymaga reorganizacji, bo pojawił się nowy psiak. Ale, jak widać, można, jestem naprawdę pełna podziwu dla Was, cztery psiaki to jest coś :loveu:. Murzynek podobnie jak Kubełek, zawsze chciałby zabrać tą zabawkę czy kija, którymi akurat, tak jakoś, właśnie bawi się Bari :evil_lol:. Co do tego destrukcyjnego wpływu :evil_lol:, to Bari jakoś się nie pozwala wyciągać na wędrówki, zresztą Murzynek od czasu pewnej małej ucieczki na spacerze :mad:, którą prawie zawałem przypłaciliśmy :-D, raczej jest na smyczce. Za to awanturki o piłkę i kije są u nas na porządku dziennym :-D. Murzynek podobnie jak Kubełek, udaje takie niewiniątko :cool1:. Patrzy tymi swoimi ślipkami, okolonymi długimi rzęsami, pięknie pomacha jeszcze tymi rzęsami, jakby mówił: "no, co, przecież mogę, jestem malutki ;)". No, i oczywiście, mały też lubi jak wszystko jest po jego myśli:evil_lol:.
-
Ten Bari to by chyba tak pływał w tym jeziorze godzinami :shake:. Podobno labradory tak mają ... dziwne jakieś, tak się moczyć w tej wodzie, mnie by się nie chciało :roll:. [IMG]http://i53.tinypic.com/2z86rrm.jpg[/IMG] Ja tam wolę być na brzegu..... sucho, bezpiecznie, wolałem sobie wyjść. No, nie wiem, entuzjastą sportów wodnych to ja chyba jednak nie zostanę :roll:. [IMG]http://i52.tinypic.com/2r7yeeh.jpg[/IMG] A już zupełnie nie rozumiem, po co Bariemu w tej wodzie takie wielkie kije :roll:. [IMG]http://i54.tinypic.com/289il2v.jpg[/IMG] Na dodatek, jak wołali, to Bari udawał, że nie słyszy... A podobno to ja jestem niegrzeczny :shake:. [IMG]http://i53.tinypic.com/2uz2idk.jpg[/IMG] Pokazał nam tylko pupę i znowu zanurkował :shake:. I kto tu jest niegrzeczny ? [IMG]http://i55.tinypic.com/2cih1rq.jpg[/IMG] CDN ... :lol:
-
[quote name='wellington'][B]Dana, a czy odpowiadaja "dziekuje" ?[/B] Zdjecia pletwonurka i czarnego debiutanta wodnego wspaniale - a opisy :loveu: :loveu: :loveu: ! ihabe, czy nie przypomina Ci to kogos znajomego.....:p[/QUOTE] [B]Wellington[/B], czy mi się wydaje, czy ktoś tu się najwyraźniej z kogoś bardzo mocno podśmiechuje ? :mad: :mad:
-
Dobrze, że znani ludzie też protestują przeciwko niehumanitarnemu przykuwaniu psów łańcuchami do budy: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/przykuli-sie-lancuchami-do-bud-aktorzy-politycy,1,4853458,wiadomosc.html.
-
[quote name='Rysia88']Piękny, aż się niejedna łza w oku kręci.....[/QUOTE] No, to jeszcze jeden. :lol: Pies...... Ciężko mu jest gdy przy budzie, Na łańcuchu, żyje - w trudzie. On z natury nie niewolnik, Zwierz to wolny i swawolnik. Kocha, tęskni i też czuje, I przyjażni potrzebuje. Tęsknie patrzy w niebo wolne, Na nim ptaki niepokorne. Zimna buda - ciepła buda, Nie poczyni dla nich cuda. Na łańcuchu - jak w niewoli. A to gorzkie - a to boli. Autor- Józef Bieniecki
-
[B]Lida[/B], ależ Ty z uczuciem opisujesz swoje suńki:loveu:. I naprawdę nie jest to czczy rewanż z mojej strony :lol:. Mój mąż bardzo chciał mieć psa, ale... tylko jednego;). Kiedy przyszłam z Murzynkiem z tej imprezy, zapytał tylko "a co to jest ?". Odpowiedziałam: "piesek, nie widzisz ?". Tak, jak pisałam, na początku nie było nawet mowy o pozostaniu drugiego. Szukaliśmy na dogo i nie tylko, domku dla malucha, aczkolwiek natychmiast zdecydowaliśmy, że póki co, będziemy dla małego zdecydowanie BDT:lol:, nie będziemy zbierać dla niego żadnych deklaracji finansowych . Ale ten nasz mały rozrabiaka jest taki kochany.... tyle przeżył.... zaufał nam.... Biegnie do nas na tych swoich krótkich, krzywych łapinkach (krzywica z niedożywienia zostawiła ślady:-(), wtula się i pojawia się natychmiast takie Murzynkowe fantastyczne westchnienie ulgi, przesłodkie, uwielbiam to :lol:. Lili wobec tego, co piszesz, jest też Waszym etatowym domowym "rozrabiaką" :evil_lol:, jak u nas Murzynek. Murzynek wszędzie fruwa dosłownie, a Bari często z wielkim zdziwieniem patrzy i mówi: "widzisz, co ten mały znowu zmalował ?" :evil_lol:. Masz rację, one czują rzeczywiście, że są kochane, dokładnie to wiedzą;).
-
[quote name='ANETTTA']zerknij na watek rozliczeniowy tam sa inf o paczkach tez[/QUOTE] Sprawdzałam wcześniej, zapytałam dlatego, że nie znalazłam tam informacji ;). [quote name='J_ulia']Rozliczenie w 2 poście zaktualizowane.[/QUOTE] Wyjaśniło się, paczka dla Tessy dotarła. Po pewnych doświadczeniach wolę weryfikować. :lol:
-
[quote name='Lida']Oj Dana, widzę, że Twoje psy podobnie jak moje suki. Jedna (ta młodsza) uwielbia wodę, druga nie bardzo, ale wskakuje, bo nie może być przecież gorsza.[/QUOTE] [B]Lida[/B], kiedy Ty spałaś ;) ? Co do pływania, to maluch się kiedyś nauczy. Dla nas była za zimna woda. Myślę jednak, że kiedy ktoś z nas wejdzie z Murzynkiem głębiej do wody, to mały szybciej to zaakceptuje. Za Barim chciał wejść, ale... to naprawdę było widać, że dotąd takiej wody nie znał, najprawdopodobniej się jeszcze bał. Nieustannie zresztą poznaje nowe rzeczy, musi się jeszcze wiele nauczyć :lol: . Aktualnie jest niesłychanym rozrabiaką, o ADHD pisałam już kilka razy :evil_lol:. Ostatnio zajadał sobie w najlepsze moje kolejne już buty :shake: ( a mogłam w nich sobie jeszcze chociaż trochę pochodzić :placz:). Z perspektywy tych kilku miesięcy u nas, wygląda to tak, że początkowo był taki megagrzeczny, żeby tylko u nas zostać :D. Teraz zaś, mały :diabloti:, pokazuje co potrafi :evil_lol:. Śmiesznie podgryza, chwyta ząbkami delikatnie, lekko przytrzymuje i patrzy tymi ślipkami, "no co, mogę ?". Oczywiście nie pozwalam na to. Bariego to irytuje, zresztą Baritka miał ostatnio przeżycia zdrowotne, dalej jest w trakcie diagnozowania. Nie ma natomiast najmniejszych problemów podczas jedzenia, obaj grzecznie sobie czekają, aż nałożę do miseczek i powiem "proszę", wtedy równocześnie sobie jedzą:lol:. Analogicznie jest podczas otrzymywania przysmaków, Murzynek już dokładnie wie, w której są szafce :evil_lol:. Mały już nie zjada wszystkiego z miseczki, zostawia trochę karmy (którą później kradnie Bari, kiedy myśli, że ja tego nie widzę :D). Na spacerach troszkę ciągnie, najbardziej wtedy, kiedy się powie: "idziemy do domu". Wówczas Murzynkowi włącza się po prostu jakiś... chyba parowóz;). Maluch jest strasznie rozpieszczony przez mojego.... męża (który początkowo przecież powiedział: "drugi pies, absolutnie" :evil_lol:). Ostatnio stanął sobie w połowie schodów i piszczy. Mówię: "no chodź, Murzynku, idziemy już spać", zero reakcji :roll:. Na to przychodzi mój mąż, bierze małego na ręce i zanosi na górę do łóżeczka :evil_lol:. Wobec tego, to ja sobie mogłam wołać :shake:. Oj, ale mi wyszedł elaborat :cool1:.
-
No, to sobie wszedłem do tej wody :razz:, najpierw tak delikatnie, przy brzegu. Cały czas się zastanawiam, czy mi się to podoba... Mokro, a woda zimna, chociaż było gorąco. Co ten Bari w tym widzi, że tak uwielbia się chlapać w tym jeziorze :shake:. Acha, Bari mi powiedział, że był nad jeszcze większą wodą :crazyeye:, nad jakimś morzem :roll:... Podobno mamy tam pojechać jesienią, ale nie wiem, czy ja będę tym taki zachwycony... [IMG]http://i55.tinypic.com/2edpguu.jpg[/IMG] Bari sobie znowu popłynął, zupełnie nie wiem, co w tym takiego fascynującego :roll:. [IMG]http://i54.tinypic.com/jrxrig.jpg[/IMG] Pomyślałem sobie, że może jednak ja też się nauczę tego pływania, spróbować zawsze warto. [IMG]http://i52.tinypic.com/2eki4k3.jpg[/IMG] To jest własnie ta próba. Płetwonurkiem to ja chyba jednak dzisiaj nie zostanę :oops:. Ale Dana mówi, że kiedyś się na pewno pływać nauczę :lol:. [IMG]http://i53.tinypic.com/11hx639.jpg[/IMG] Wiesz, Bari, mógłbyś się troszkę pośpieszyć, musisz naprawdę tak długo pływać ? [IMG]http://i54.tinypic.com/1z3sah0.jpg[/IMG] CDN...:lol:
-
Poczytałam sobie wszystko :lol:. Benio naprawdę lepiej nie mógłby trafić :loveu:. Wyżełek Benio jest wreszcie naprawdę szczęśliwym, roześmianym psem :ghost_2:. No, i wreszcie małżeństwo ma zupełnie swojego psa :diabloti:. [B]Zuzliku,[/B] ja też się zupełnie, ale to zupełnie absolutnie, nie nadaję na żadne DT :-D.
-
[B]Zuzliku[/B], wreszcie nadrobiłam zaległości na Lucusiowym wątku :oops:. Dlaczego Zuzliku, nie podałaś u Murzynka linka do wątku Benia - wyżełka :razz: ? Trafiłabym tam szybciej ;). Cieszę się ogromnie, że wyżełek jest u Ciebie już na zawsze. Czyli to wyszło tak, jak u nas, DT zamieniło się niepostrzeżenie w DS :evil_lol:. Cóż, Benio dobrze wiedział, gdzie ma zostać... Co do Kubełka, to z Twojego opisu bardzo przypomina mi naszego Murzynka, który ma totalne ADHD :evil_lol:. Zabiera piłeczki, rozrabia, na początku był taki grzeczny, a ostatnio zjadł moje (kolejne :mad: ) buty. Mogłabym w nich sobie jeszcze pochodzić :-(. Murzynek ładuje się do łóżeczka Bariego i jest zdziwiony, że Bari nie wpada w zachwyt. Lucuś wygląda świetnie. Jak się czuje Zuzia ? Acha, śliczny ten kociak :lol:.
-
[quote name='marysia55']rzeczywistości niestety nie da się Danusiu zwalczyć, albo się nauczymy z nią żyć, albo przegrywamy życie. Właśnie jestem na etapie oswajania się z nią :roll:. Tylko to czasami bardzo boli:shake:. Dlatego czasami to widać na tych zdjęciach chociaż trzeba wprawnego oka, żeby to zauważyć ..... Bystrooka :lol:[/QUOTE] Ja też jestem[B] :lol:. [/B] [B]Marysiu[/B], co nas nie zabije, to nas wzmocni ;), tylko czasem to wzmacnianie rzeczywiście bardzo długo i niezwykle mocno boli :-(. C'est la vie...... [B]Marysiu[/B], popłakałam sobie na wątku kalendarzowym :oops:. Przeczytałam Twój niezwykle wzruszający Boryskowy opis. Mamy labradora, wiem więc aż za dobrze, jak niezwykłe są to psy, jak inteligentne (niech mi nikt nie mówi, że psy takie nie mogą być:mad:), jak czułe i pełne miłości. Tym bardziej wobec tego musiało doskwierać Boryskowi poprzednie życie.... Bo teraz, u Was to on ma inne, prawdziwe życie, wreszcie szczęśliwe i radosne :loveu:. Każdy psiak w schronisku to tragedia, ale labek to już tragedia do kwadratu :-(. Na szczęście dla Boryska to już przeszłość:lol:. Co do fotek i opisu, wybrałaś je sercem, to się po prostu czuje. Borys jest już naprawdę zupełnie innym psem, to widać:loveu:. Nasz Murzynek też przechodzi cały czas metamorfozę. Problemy są innego rodzaju, chociaż początki nie wydawały się tak trudne, jak w przypadku Boryska. Wiem, że został wyrzucony z samochodu. Był zraniony pod szyjką, według mnie był bity. Był wtedy w wieku mniej więcej analogicznym do Boryska. Też długa droga jeszcze przed nami. Rozpisałam się :oops:. Proszę, ukochaj mocno od nas wszystkich, szczególnie Murzynka i Bariego, Waszego kochanego Boryska :lol:. Edit :oops:. Zapomniałabym, co do tej wieczornej herbatki, to po stresach w pracy, piję wieczorem niezawodną melisę :evil_lol:.
-
Zapomniałem Wam powiedzieć, że w czasie wakacji byłem pierwszy raz w życiu nad jeziorem :crazyeye:. Było tam naprawdę dużo wody :crazyeye:. Jeszcze nie widziałem takiej ilości wody w jednym miejscu i ..... trochę się przestraszyłem :oops:. Pojechaliśmy nad to jezioro wieczorem, kiedy było ciepło, żebyśmy mogli się z Barim wykąpać:lol:. Dana zrobiła nam mnóstwo fotek, za chwilkę Wam pokażę ;). [IMG]http://i51.tinypic.com/j5e893.jpg[/IMG] Bari to tak się spieszył do tej dużej wody :shake:, że nawet swojego ubranka nie zdążył zdjąć :evil_lol:. [IMG]http://i55.tinypic.com/1z3xumu.jpg[/IMG] Bari tak nurkował w tej wodzie, że tylko mu pupę było widać :evil_lol:. [IMG]http://i51.tinypic.com/33xzlg9.jpg[/IMG] Wyciągał z dna tego jeziora takie jakieś wielkie kije, nie wiadomo po co :roll:, podobno jest aporterem (nie wiem, co to znaczy) i to dlatego;). [IMG]http://i55.tinypic.com/k9e4uq.jpg[/IMG] Pomyślałem sobie, że jak to jest takie fajne:roll:, to może ja też mogę spróbować zanurzyć łapki. Dana powiedziała, że nie można mnie zmuszać, że jak mi się spodoba, to sam będę wchodził do tej wody. Hmmm, no nie wiem, czy mi się podoba to całe jezioro, jeszcze się zastanowię :roll:. CDN :lol:... [IMG]http://i51.tinypic.com/35k2a1x.jpg[/IMG]