Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. Martiko -zrobiliście dla Nelsona ,ile tylko bylo można. Gdyby Wasza pomoc-ratunek byl możliwy duzo wcześniej ,choc parę m-cy ,to może Nelsona dalo by się wyleczyć .To wina wlaściciela ,że pies umieral powoli z powodu nowotworu i byl uwięziony,opuszczony i samotny.Gdyby nie jego brak sumienia i znieczulica -Nelson moglby byc zdrowy może i jeszcze by pożyl rok-dwa może. Nie doczekaliśmy się obiecanych fot. Nelsona w kojcu w tamtym domu.
  2. Te rany u obu tych psow wygladają chyba na takie zadane czymś ? nie szarpane ? chyba ,że to takie jak od łancucha,obroży ,czy kolczatki ? Podobne są chyba u obu tych psow ...Raczej to nie wnyki chyba ,ale może cięte rany..Wet chyba wie predzej,ale to nie auto by takie spowodowalo ...
  3. [quote name='martaipieski']a moze samochód go potracił??? stąd rana i inne problemy :([/QUOTE] Wszystko możliwe -nie dowiemy się .Jednak jesli zlapaly go wnyki to może miec też porazenie nerwów ,uszkodzenie .Albo ktoś go mogl wczesniej pobić ?A potem wpadl we wnyki ? A może to byla proba powieszenai psa ? Tez możliwe . Nie wiadomo ...Z wnyka to chyba pies by nie dal rady sam sie uwolnić -bo to b.mocno trzyma chyba .:shake: Bardziej może zerwal się z lancucha a przedtem pobity moze ? A może on też wisial na lancuchu i mial kolczatkę ? Nie wiadomo ...:shake: Na tych fot. z klatki wygląda na b.chorego psa ...
  4. Może jednak potrzebny jest tez Rtg ,jesli pies ma problemy z poruszaniem się -jakieś obrażenia kostno-stawowe itp; a nawet wewnętrzne problemy -to Rtg jest bardziej miarodajny czesto niż Usg i lepiej widać na nim co jest nie tak. Udg często weci nie wszyscy potrafią dobrze odczytać,trzeba do tego wiele lat doświadcz. i dobrej aparatury a nie każdy wet ma dobry sprzęt-nieraz mają stary. Dorzucę kilka zl na rtg tez.
  5. [quote name='lolka']ja tego nie wiedziałam ale z relacji to wygląda tak : raptownie niesamowity smutek/przerażenie w oczach i bezruch, tak nieco kontakt wtedy z otoczeniem traci......może łapą go jakieś bóle[/QUOTE] Ten biedak może mieć jakieś powazne zaburzenia neurologiczne może z powodu tak poważnego wyniszczenia ,spustoszenia organizmu ....Cudem jest ,że przeżyl do tej pory w takim stanie . Ile może wycierpieć pies i przeżyć :shake:.....[B]Pies mogl np. dostać z takiego wyniszczenia udaru ,czy wylewu -dobrze by bylo zrobić mu odpowiednie badania pod tym kątem !! / Rtg, tomografia glowy/ [/B]
  6. [quote name='emdziolek']tak, chudy jest okropnie, wszystkie żebra, łopaki i kości z tyłu (biednica, biodra) wyraźnie czuc zreszta na zdjeciach widac. Tylko ten brzuch.. pozatym ma chyba przepukline lub cos w tym stylu na samym środku brzuszka. Jak tam z allegro cegiełkowym..?[/QUOTE] Teraz natknęlam się na wątek drastycznie zaglodzonego Leosia ,jest tam kilka porad co do ratowania/karmienia zaglodzonych psów ,może cos z tego wątku dotyczy nieco i tego sznupka ,nie wiem ....[URL="http://www.dogomania.pl/threads/208342-szok.....szok-PSI-KO%C5%9ACIORTUP-poszukiwany-p%C5%82atny-DT/page4"]http://www.dogomania.pl/threads/208342-szok.....szok-PSI-KO%C5%9ACIORTUP-poszukiwany-p%C5%82atny-DT/page4[/URL]
  7. Sliczny sznupek z niego . A może mieć jakieś obrażenia wew. też ,no i zarobaczony jest bardzo -pisze emidziolek .Nie wiadomo ,co przeszedl biedak i co jadl ,może jakąs padlinę w lesie itd. ..:shake:
  8. Ja mialam tyko na myśli inf. tych ciotek o takich ,ktore może znają i wiedzą,że blisko by tam mialy do Trampka -a nie że one mają tam chodzić ..:) Może one wiedzą ,kto mieszka tam blisko ..
  9. Albo niech skonczy ,tak jak Nelson - za karę . Jesli wczesniej ziemia go nie pochlonie .Falszywy dziad z niego -bez serca .Gdyby to z biedy bylo ,to też bym mu nie wybaczyla ,bo biedny ,dobry czlowiek sam nie zje a psu ,czy kotu da jesc albo leczy ...
  10. Może po wakacjach wypatrzy Rona jakaś dobra dusza ?? Piękny i mily jest Ron .:loveu: Do wakacji ciezko z adopcjami -jak zwykle ..Czy Ronowi nadal potrzebny jest DT ??
  11. Cioteczko zapytaj paru ciotek z Wroclawia -np. xmatrix ...zaraz poszukam nieco . tu jest jeden wrocl. watek : .[URL]http://www.dogomania.pl/threads/192672-Wroclaw-psy-w-potrzebie.Watek-informacyjny[/URL]. zapytać można o inf. Poker, Korenia,Koperek ,
  12. A może trzeba mu dawać po trochę tej wody /i raczej przegotowaną/ ,by zbyt predko i za duże ilosci wody nie podrażnialy mu żołądka i nie przelatywala przez niego ? On taki śliczny i biedny -daj mu cioteczko choć ladniesjze imię ,zamiast tego Smierdziuszka ...Może Duszek choćby ,czy Dafi, Gufi ? Albo Szkrab ? On tyle biedak wycierpial i tak :shake: . A nie powinien dostawać do picia glukozy może ? Jakiś grosz dorzucę po 10.06. na leki ,ale teraz nie dam rady .
  13. Myslę ,że nie jest to dobry pomysl. Tabletki na pewno nie są wiele warte-pewnie takie na odrobaczenie Nelsona a facet bedzie mial wtedy satysfakcję,że "pomogł" jakiemuś bezdomnemu psu i może wtedy żadnych wyrzutów sumienia .
  14. Gdyby jednak wlasciel choc ostatnie 3 lata trochę zajmowal się tym psem i co jakiś czas chodzil z nim do weta ,to pies by mogl być leczony a nie musial umierać chory,opuszczony i kompletnie zaniedbany !! Pies umieral na raka w jego pan żył sobie niedaleko w dobrobycie i nawet nie raczyl latami pojsc z nim do weta !
  15. Bardzo im potrzebny solidny ,uczciwy dom i wspaniali ludzie .Takie piekne chlopaki wyjdą "na psy" niedlugo i będą wspanialymi erdelkami ,bo urodziwe bardzo są i fajne ,strachulce sliczne.:p:loveu:
  16. [quote name='Dogo07']Była interwencja i nie mimo takiego zaniedbania i trzymania psa w klatce nie można było psa odebrać ?!!! Nie rozumiem tego, ale najwidoczniej takie mamy prawo w Polsce, że psa można odebrać jak już dogorywa albo najlepiej dopiero wtedy kiedy pies już "zdechł". I wtedy są ewidentne dowody winy, i można wtedy właściciela oskarżyć, tylko że to już jest po fakcie, i bez sensu bo życia psu nie wróci. Zamiast bronić bezbronnych to się stawia na pierwszym miejscu uwagę żeby nie urazić winnego, paranoja i rzecz bardzo przykra. A temu właścicielowi to bym teraz wygarnęła jaki to on cudowny :angryy:. Dawno mnie nie zabolała już tak żadna psia sprawa. Ten właściciel przez ostatnie 3 lata nie raczyl zajmowac sie Nelsonem -a obarczyl psem matkę , ktorej pies byl tylko kulą u nogi . Stać go bylo i jest na dobrych wetów -jest dobrze sytuowany a nie zająl się psem. Powinno się podac go do sądu -za karygodne zaniedbywanie Nelsona -czego skutkiem jest zgon ciężko chorego psa -nieleczonego kompletnie ,pies zmarl na skutek ostatniego stadium choroby nowotworowej . Gdyby pies mial przez swe życie należytą opiekę weta, nie musialby chorować ciężko na raka ,zaniedbany i opuszczony a do tego więziony przez ostatnie lata ,kiedy byl już na pewno ciężko chory ! Niech ludzie wiedzą ,że dbanie i leczenie ich zwierząt jest ich obowiązkiem -a zaniedbywanie zwierząt -jest przestępstwem i czeka ich za to kara w wyniku sprawy sądowej ! A wlaściel Nelsona niechby powstydził się trochę za siebie i rodzinę w sądzie .Matka także mogla zająć się psem i pójsc z nim do weta choc 2-3 razy w roku. Jej opieka polegala jednak tylko i wylącznie na uwięziniu psa za kratami komorki.Nikt psa chyba te 3 lata nie wyprowadzal wcale. Może inni tacy posiadacze psów dotrą przypadkiem na to forum i uświadomią sobie swoje zaniedbania wobec swych psów i że nie ujdzie im to bezkarnie.
  17. Może nie do końca mam rację,ale uważam ,że wlaściciel powinien być ukarany wysoką karą pieniężną na rzecz bezdomnych zwierząt -za karygodne zaniedbywanie swego psa przez cale jego 12 letnie życie !!! Myślę ,że prawo określa takie skutki karygodnycvh zaniedbań swych zwierząt i tacy "pseudowlaściciele psów " muszą liczyć się z tym ,że nie tylko muszą mieć sumienie, ale poniosą odpowiedzialność prawną ,jesli świadomie lekceważą swoje obowiązki wobec posiadanych zwierząt !! To kilkuletnie zaniedbywanie Nelsona nie bylo wynikiem brakiem świadomości ,wiedzy ani braku pieniędzy na wizyty u weta a jedynie dowodem egoizmu i kompletnym brakiem zainteresowania tym opuszczonym zupelnie psem !!! Bardzo bym byla wdzięczna ,gdyby kompetentni ludzie zajęli się jednak dalej tą sprawą i pociagnęli wlaściciela do odpowiedzialnosci karnej ,by stanowilo to przestrogę dla innych takich" pseudowlaścicieli Nelsonów" -a są ich na pewno tysiące. Sprawę należalo by może wtedy naglośnić -by tragiczny przyklad Nelsona by ostrzeżeniem dla innych bezdusznych ludzi .
  18. [quote name='gazzy']Madcat - ds powiedział, że psa przyjmie, ale żeby szukać mu innego domu , bo mają nieobliczalnego psa...[/QUOTE] Te posty mialam na mysli . Gdybyśmy jednak mieli kontakt z Tilla nieco wczesniej ,można by uniknąc wielu niedomowień i nieporozumień.Ten post Tilla mogl być napisany choć kilka dni wczesniej a wiedzielibyśmy w czym problem i jakie wyjścia dla Kacpra jest bezpieczniejsze i lepsze. [B] [/B] [INDENT] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]gazzy[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?p=16963135#post16963135"][IMG]http://www.dogomania.pl/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] info mam z wczoraj od masuimi która rozmawiała z ds/dt. pani powiedziała, że ma psa, który może pogryźć kacperka, ale może go przyjąć do siebie na dt, w czasie jego pobytu u niej będzie z nim pracować nad smyczką i ewentualnymi lękami, ale potrzebny jest dom stały w którym nie ma agresywnych psów. pani się nie wycofała, tylko powiedziała, że jednak nie może zabrać go do siebie na stałe, bo po prostu może się nie dogadać z jej psami. [/INDENT]
  19. Szkoda ,że Till nie zabrala glosu dużo wczesniej i nie przedstawila swego punktu widzenia i warunkow DT ,jakie chciala zapewnić Kacprowi .Uniknelo by się wtedy wielu niepotrzebnych słow ,przypuszczeń ,domysłów i domniemywań.Sprawa bylaby dużo jasniejsza wtedy a sytuacja na wątku mniej nerwowa.Jesli jednak Kacper bylby tam może przyjęty przez jednego psa niebyt przyjaznie,to może lepiej ,że Till nie obarczyla się jeszcze jednym psem. Mnie nie chodzilo o zaspokojneie ciekawości,ale zorientowanie sie ,czy Kacper nie będzie bal się psow w DT.Dopiero teraz wiemy więcej co Till miala na myśli i o jakiego psa chodzilo,a nie dotyczylo to agresji a tylko charakteru psa rasy Bloodhound. Wystarczylo napisać chocby ,jakie psy są w domu. Wobec braku jakichkolwiek informacji o tym DT u was,nasze reakcje i slowa są wynikiem naszej reakcji i braku doinformowania ze strony osob decydujących o transporcie i DT dla Kacpra i zamieszania ,jakie powstalo. Mnie osobiście wcale nie interesują ani wasze psy ani warunki domowe.Wyluzuj trochę Till,po co tyle agresji z twej strony? Pokrzykiwań zadnych nie boję się-za duża juz jestem. Mam nadzieję,że Kacper doczeka niedlugo swego domu.Jest jeszcze trochę innych możliwości i ludzi.Nie ma tego złego,co by na dobre nie wyszlo.Nic na silę. Dla dobra psa i po informacjach dzisiejszych ,zmienilam treść posta.
  20. Tak ,jak wielki i smutny, całe życie samotny i więziony byl Nelson - taki wielki powinien być WYRZUT SUMIENIA TEJ RODZINY ,do konca ich życia. Całe życie pies żyl jak zbędny balast ,zaniedbany ,samotny ,opuszczony a jedynie jego "luksusem" w życiu byla byle jaka karma i oglądanie kawałka podworka zza krat . Bezduszność-bezmyślność i brak czlowieczeństwa wykazywal jego wlaściciel oraz jego matka i reszta rodziny patrząc bezmyslnie, jak męczy się u nich pies uwięziony w komorce ostatnie 3 lata . Ci ludzie powinni być ukarani za takie dręczenie Nelsona a jedną z kar powinno być umieszczenie im w domu , na widocznnym miejscu wielkiego portretu Nelsona z ogromnymi smutnymi oczyma ,pytającymi: DLACZEGO ?? DLACZEGO nie dbaliście o mnie wcale przez 3 lata ?? DLACZEGO ?? Twoje ostatnie 3 lata życia to była jedna wielka samotność i smutek . A sprawili to twoi własciciele.Bynajmniej nie z biedy. Z dobrobytu zapomnial o Tobie Twoj wlaściciel- z bezduszności ,egoizmu i braku sumienia . Zegnaj piękny, wielki i samotny zawsze Nelsonie .:-(:-(:-( ............................................................................
  21. [quote name='magenka1'][B]W[/B][COLOR=black]łaśnie rozmawiałam telefonicznie z Asią, na dzień dzisiejszy Kacper nie będzie wydany ani dla Marchewy ani nikomu innemu, Wg Pani Kierownik Pies nie nadaje się na taką długą podróż, nie umie chodzić w smyczy , nie może nocować w mieszkaniu w bloku bo jak go się wyprowadzi na dwór? To jest decyzja Pani Kierownik schroniska , Asia Marchewa nie ma żadnego wpływu na tą decyzję, Pani nie chce wydać na stan dzisiejszy Kacpra trzeba z nim popracować chodzenie na smyczy[/COLOR][/QUOTE][COLOR=navy] [COLOR=darkslateblue][COLOR=black]Może Kacper dalby sobie zalożyć szelki i problem zabezpieczenia psa na drogę bylby dużo mniejszy. Ja też jestem rozgoryczna postawą kierowniczki schroniska oraz Marchewy ,gdyż można było wszystko zalatwiać bardziej otwarcie a nie doszlo by do tylu nieporozumien i niedomowień oraz nerwowej atmosfery. Schronisko ponosi w dużej mierze winę za to,że mlody jamnik tkwi w ich schronie ok.5 lat i nikt tym się nie przejmowal ,by podejsc do niego choć ,oswajać/także jak żada-uczyć chodzenia na smyczy / a przede wszystkim : szukać mu dawno temu domu.Już kilka lat wcześniej powinien mieć częsty kontakt z wolont.by mogl przelamac swoj strach i lek przed otoczeniem. Gdyby nie obecne zainteresowanie wolont. nadal bylby wycofanym ,przerażonym jamnikiem i czekal nastepne lata na swoj dom. [/COLOR] [/COLOR] [/COLOR]
  22. Dorek pewnie nigdy nie spodziewal się ,że doczeka takiego dobrego życia,jakie ma teraz .
  23. Myślalam,że juz dziś czegoś się dowiemy bliższego o planowanej podróży Kacperka ze Szczytna na Sląsk a nawet jakas fot. będzie może a tu jeszcze cisza .Chyba trochę za wcześnie pytam.:p
  24. [quote name='anetek100']hehe ja jestem z Olsztyna, ale my z magenka1 nie mamy codziennej lub nawet cotygodniowej styczności z pieskami ze Szczytna:(także dla ułatwienia wstawiłam te dane tutaj które trzeba uzupełnić[/QUOTE] Ja wiem anetek,że jesteście z Olsztyna:razz: ,a chodzilo mi o wszystkie cioteczki ,ktore bywają w schronie w Szczytnie i mogą mieć inf.potrzebne o niektorych psach. Gdyby trzeba bylo powtórzyć ogloszenia ,to chętnie dorzucę się do kosztów . Rozgladam się i podpytuję przy kazdej okazji,czy ktoś by nie adopotowal tego czy innego psa. Tego Kacpra też mam na uwadze. [SIZE=4][COLOR=blue][B]To piekny ,stateczny i dobry pies-wart dobrego domu.[/B][/COLOR][/SIZE]
  25. Ja może bym już teraz za bardzo jeszcze nie spieszyla się cioteczko Saruniu kochana z tym entuzjazmem z DT Kacperka ,bo martwi mnie nadal ,czy psy w tym domu przychylnie przyjmą i potraktują naszego malucha Kacperka i przyjmą go powoli do swego grona.:razz: Nie wiemy nic o tych psach,jakie są i ile jest ich i martwić będzie mnie to nadal,poki nie otrzymamy wiadomości i fot.-bo inaczej tego sobie nie wyobrażam. Juz nieraz bywalo na dogo,że radość byla przedwczesna .Oby tym razem Kacper trafil do wlaściwych ludzi i wlaściwego domu !!!
×
×
  • Create New...