Bibiuś teraz śpi, jak taki duży dzieciak, chociaż chrapie jak dziad. Dzisiaj ma gorszy dzień, słabo chodził, ale potem spadł deszcz i przynajmniej wiadomo, że to reumatyczna pogoda tak wpłynęła. Słodki jest i bardzo kochany. Ochota na psoty nadal w nim jest i to najważniejsze, że po tym wszystkim nie zatracił swojego charakteru.