Mam nadzieje, ze zaakceptuje wozeczek, bo roznie to bywa. Moze sie okazac, ze wcale nie bedzie chciala na nim jezdzic. Poza tym pamietajmy, ze trzeba zrobic kilka przerobek. Mam nadzieje, ze Mosii sobie poradzi. Wszystko jej wytlumacze przez telefon, jak Aga tlumaczyla mi. Ale i tak wszystko wyjdzie w praniu, jak przymierzy sie Sarke do tego wozka.