Ja swoja sunie przywiozlam wlasnie do domu pelnego ludzi. Sunia miala swoj spokojny kąt, tak żeby ona decydowala kiedy chce z niego wyjsc. Na poczatku wychodzila jak dzieci nie bylo, a potem juz jej to nie przeszkadzalo. Natomiast uwazam, ze najbardziej jej pomoglo, ze miala mnie. Nie umiala sie cieszyc na poczatku z niczego, byla tak przestraszona wszystkim. Ale potem gdziekolwiek nie szlysmy razem nowymi sciezkami, szla rozhukana banda dzieci, to nie jest wazne. Jest obok mnie i jest spokojna. Na pewno potrzebowala swojego ludzia, ktoremu moglaby zaufac. Niech Anawa podejmie decyzje, co jest lepsze, inny hotel, hotel Jamora czy DT u Doty. Ja tam zawsze wole domowe DT, niz hotele, ale to roznie bywa. W kazdym razie przebywanie w tym schronie na pewno utrwala nawyki lękowe Welsha i on dlugo czekac nie powinien. Anawa na pewno rozwazy wszystko i podejmie najlepsza decyzję.