wiem jacy ludzie potrafią być :angryy: my kilka lat temu mieliśmy problem z ONką, uciekała i kłapała zębami, mnie też capnęła jak byłam w ciąży z najmłodszym, były skargi, próby wychowania i skończyło się na kojcu :mad:przygarnęliśmy ją jak była już dorosła i nie dało się jej zmienić :shake:
jest nadal z nami i tak już zostanie ;)