-
Posts
10423 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malibo57
-
BERNARDYN - OMAR, kolejna kastracja w stylu rzeżnika MA DOM
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Tak, nowi państwo Omara są bardzo zaangażowani. Stanęli na wysokości zadania, kiedy był kolosalny kłopot z transportem. Bardzo im dziękujemy! Omar odwdzięczył się nadkąszeniem siedzenia, ponieważ oddano go niewybudzonego (sic!) po kastracji, a to właśnie nowi państwo go odbierali.:evil_lol: -
BERNARDYN - OMAR, kolejna kastracja w stylu rzeżnika MA DOM
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Nie mam zaprzyjaźnionych lecznic w tamtych okolicach - chociaż z Bobrowcem miałam już do czynienia. Postanowiłam więc pójść w exclusiv (470,-) dla bezpieczeństwa. I tak to się skończyło:( Tak, skarga została złożona ustnie u kierownictwa kliniki, byłam w kontakcie z panem, który dokonał tego dzieła - czekamy na obdukcję z kliniki, która teraz zajmuje się Omarem, żeby móc złożyć skargę formalnie. Tylko nie wiem, czy dostaniemy coś stosownego na piśmie, bo w wypowiedziach to wszyscy twierdzą zgodnie "niedoróba", ale napisać, to już co innego... Domek Omara jest 100% - nowi państwo też wożą go , kiedy tylko mogą. -
Moniko, poproszę o nr konta i dane do przelewu na PW - Topiś dostanie ode mnie 100,- na rehabilitację, za powodzenie której już trzymam kciuki:)
-
BERNARDYN - OMAR, kolejna kastracja w stylu rzeżnika MA DOM
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']Omar już odjechał do nowego domu. Nikt tu tego nie napisał?[/QUOTE] Nikt nie napisał, bo Omar nie odjechał, Lukas. Klinika Luxvet zrobiła mu kastrację w stylu doktora K. - Tragedia, zakażenie wewnetrzne, groziło zapaleniem otrzewnej. Pies nadal w hoteliku, codziennie od zeszłej soboty jest wożony do kliniki na zstrzyki i płukanie. Ma założone dreny, leje sie ropa. Pomagają nam ludzie dobrej woli, Bekka, Golf, Paweł od Mru i nowy domek Omara. Przynajmniej jeszcze tydzień będą trwały te jazdy. -
A, to wujaszek Goldor tak mieszał? Wszystko jasne:) Jeszcze raz - serdeczne dzięki!
-
[MLB] - PEPO - POKAZOWA AMPUTACJA - RATUNKU - Ma dom.
malibo57 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Ok, dzięki ciociu DIF, ale dopytaj, czy to jest cena za biochemię z rozmazem i mikrobiologię? Bo coś za tanio wyszło. Chcemy koniecznie "pełną diagnostyczną", czy to się wetom podoba, czy nie:diabloti: -
Jejku, co to się dzieje ze zdjęciami? Były nad moim postem, teraz sa ponizej, ale ciągle jako linki:crazyeye: A teraz nie ma ich wcale!
-
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
malibo57 replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Co to za Fundacja? Jest jakiś link do strony internetowej? -
Maks-Zorro był dziś dopiero na Bemowie. I to z Wujaszkiem Goldorem - dzięki serdeczne!
-
UWAGA! Hotel nie chce nam wydać psa. Czy tak można??? POMOCY!!!
malibo57 replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Ponieważ bywam na wątku Kamienia, proponuję wszystkim zainteresowanym, żeby tam zajrzeli. Te argumenty o braku umiejętności komputerowych są po prostu niepoważne. Powtarza się je, jak mantrę, niemal bez zmian, na obu wątkach. Oczywiście, na wątku Kamienia prawie równocześnie pojawiły sie nowe zdjęcia. Przypadkowa zbieżność. Przypominam, że odmówiono dostępu osobie, która chciała zrobić zdjęcia i wkleić je na wątek. Umiejętności komputerowe nie mają tu nic do rzeczy. A jesli nawet ich brak, to zawsze przecież znajdzie się ktoś pomocny, jak Mitsune, np. -
Max - od szczeniaka na łańcuchu - ma nowy nowy dom
malibo57 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
No, i prawie się spóźniłam - tempo macie prawdziwie zawrotne:) Dołożę w takim razie 100 na transport. -
Fotki są super, przynajmniej 3 nadają się do ogłoszeń. Czy Ziutka dostała je na maila? Ja tez poproszę. Gratulacje przyjmuję, bo zasłużone:evil_lol: APSA, ta camerofobiowiroza, to taka mocno mutująca odmiana wirusa - nosi różne nazwy, zależnie od lokalizacji;-) A NOS?! Widzieliście nos?
-
No, witanctwo:) Jestem w kontakcie z Karoliną i z państwem "punciakowymi", więc wszelkie pytania i niejasności ogarniamy na bieżąco. Szerokiej drogi! Już czekam na relację. Karolino, prawda, Nochal R. jest niemożliwy:)
-
Sochaczew - UWAGA, uwaga - trzy latające onki- DO ZAMKNIĘCIA
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Ok, posłałam go na nasza stronę do Gości w potrzebie. -
Bura z Krzyczek - prosi o deklaracje na hotel. Bura za TM.
malibo57 replied to Krysiam's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bura bardzo mi sie podoba - to jeszcze jeden wspaniały Pies rasy Pies, z dużej litery:) -
[quote name='luka1']Jak to zwał tak zwał - same nie wyparują. A fotki sie zrobią - jak sobie państwo życzą. A swoją droga ogłoszeniowe foteczki na watku sa i jest ich sporo. Więc moje lenistwo nie może być wymówką dla "ogłaszycieli":eviltong:( str.1, 25. 27)[/QUOTE] Państwo sobie życzą nowe fotki, i już. Tak, wirus sam nie wyparuje, to pewne.
-
To wizyta u weta jest niezbędna, niestety. I to jak najszybciej. Dasz radę, Klaneri? A jak poza tym? Się macie?:)
-
Mazowieckie. Dorek jest pod Halinowem, u Astaroth.
-
Sochaczew - UWAGA, uwaga - trzy latające onki- DO ZAMKNIĘCIA
malibo57 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
W oczekiwaniu na Omar przypominam wszystkim, ze pod koniec grudnia rodzina z Bytomia miała przyjechać po Sofie - samochód uległ awarii w ostatniej chwili i błagano mnie wręcz o załatwienie jakiegokolwiek transportu. W dzień po Świętach, pomimo kursu w II dzień z Odynem, pojechała Pati-C. Państwo mieli zwrócić koszty paliwa. Ile zwrócili? Niech sami napiszą może? Sunia pojechała wysterylizowana, zaszczepiona i z czipem. Wróciła kilka dni temu - koszt: 450,- Podczas wizyty po adopcyjnej Bela51 zauważyła u Sofie guz na brzuchu w okolicy żeber - zauważyła, choć była tam kilkanaście minut. Zapytała, czy państwo byli u lekarza - nie byli. Wczoraj, po badaniach krwi - 80,-, Sofie przeszła operację usuwania przepukliny posterylkowej - koszt 400,- wraz z dojazdem do weta. A ja dostałam na PW bardzo słodką prośbę od Zozoliny o zwrot na jej konto 50,- za SMYCZ, z którą Sofie wróciła do Warszawy, bo rodzinka wzięła następnego pieska ze schroniska w Rudzie Ślaskiej ( tym razem młoda amstaffkę) i musi jej zakupić taki sprzęt, bo w schronisku nie dają. Nie miałam zamiaru rozwodzić sie tu, na wątku, na temat powodów powrotu Sofie - cieszyłam się, ze do nas wróciła szczęśliwie, bo dom okazał się nieodpowiedni, prosiłam, aby Zozolina opisała sama tę historię. Napisała niewiele. Ale wczoraj puściły mi nerwy i postanowiłam uzupełnić Waszą wiedzę na ten temat. W praktyce, w trakcie pobytu u Omar nie potwierdziła się ANI jedna obserwacja, co do zachowań Sofie, które przekazała Zozolina. I nie posądzam jej o kłamstwo, Sofie faktycznie bała się w domu u rodziców Zozoliny i w jej domu (widziała to Bela51 oraz Pati-c). Dlaczego, skoro u Omar nie boi sie praktycznie niczego, podchodzi do obcych, daje się głaskać, przyjmuje przysmaki, wychodzi na smyczy i załatwia się na spacerach - NIE ucieka nigdy i nikomu? Porusza się też swobodnie po domu, nie wpada w panikę na widok osobników rodzaju ludzkiego płci męskiej - została przetestowana na kilku. Co wydarzyło sie w Bytomiu, ze po entuzjastycznym wpisie z 4.02. o "zakolegowaniu" się Sofie z ojcem rodziny, nagle pies zaczał się go panicznie bać do tego stopnia, że popadał w stupor, kiedy ten pan na nia tylko patrzył i oddalał sie od niego w panice mknąc w kierunku domu przez ruchliwe ulice. Tak, tak - Sofie była spuszczana ze smyczy w obcym mieście, bo nie chciała sie załatwiać, kiedy po drugiej stronie smyczy był jej pan. Był też pomysł, żeby uszczęśliwić Sofie wywiezieniem na działkę, bo "źle czuje się w mieszkaniu". Chyba nikt się nie dziwi, że akcja odebrania Sofie została zorganizowana błyskawicznie. Dwa naruszenia umowy adopcyjnej: 1. Pies luzem w obcym mieście 2. Brak opieki weterynaryjnej pomimo WIDOCZNEJ dolegliwości. A na koniec prośba o zwrot 50,- za smycz, z podaniem numeru konta do przelewu. -
[MLB] - PEPO - POKAZOWA AMPUTACJA - RATUNKU - Ma dom.
malibo57 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
A ja myślałam przez chwilę, że straciłaś znajomych, a to tylko zmiana jadłospisu, hehe -
[quote name='luka1']I jeszcze że budy trzeba szorować i pryskać i doły z goowienkami dezynfekować i teren czyścić i wszędzie pryskać i pryskać. I ze trzeba psiny "przelecieć bo nie wszystkie mogą ganiać bez smyczy i czasem poczesać i pomiziać by futerka lśniły. Dobra, dziś zamiast się byczyć porobię foty:evil_lol:[/QUOTE] Sama chciałaś - sprzątanie boksów nie zastąpi szukania im domów, a do tego potrzebne zdjęcia. Dezynfekcja? Teraz?