Jump to content
Dogomania

malibo57

Members
  • Posts

    10423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by malibo57

  1. Kompletnie sie nie kumam na tych aukcja na allegro - Ziutka, czy Selenga milczy? Myślałam, że juz mamy te rejestrację:(
  2. Maluch czuje się zdecydowanie lepiej - amiana stosowanych miejscowo leków przyniosła niemal natychmiastowy skutek. Zmniejszyła sie opuchlizna oraz "produkcja" materii ropnej. Wczoraj wieczorem rozmawiałam z doktorem - jesteśmy dobrej mysli. Niemniej potrwa to jeszcze nawet do 2 tygodni...
  3. Podajcie mi konto do wpłat na Dorka - wyrównam ten dług za marzec.
  4. Wczoraj Baster był na wizycie kontrolnej. Przyjechał brudny - kleił sie dosłownie i totalnie wychudzony!!! Aż pan doktor sie zaniepokoił i zlecił badania krwi. Co sie okazało po wywiadzie? Pani z hotelu w Otrębusach karmiła Bastera RAZ dziennie i tylko TROCHĘ!!!!!! Rekonwalescenta po dwóch ciężkich zabiegach! Rekonwalescenta w wieku wzrostowym!!! Próbowała się bronić, że takie było zalecenie doktora - doktor zrobił wielkie oczy, bo "lekkie" karmienie dotyczyło okresu bezpośrednio po narkozie. W rozmowie telefonicznej pani z hotelu próbowała ominąć ten temat, twierdząc, że karmiła psa wg zaleceń, chociaż wcześniej, w rozmowie bezpośredniej powiedziała szczerze, jak to wyglądało. Ostatecznym argumentem, jak zawsze, było słynne "możecie zabrać psa". Zabierzemy, rzecz jasna, tylko za co płaciliśmy 25/doba? Pies jest zagłodzony i az klei sie od brudu. Pytałam, czy pani nie zauważyła, że pies gwałtownie chudnie i dlaczego nas o tym nie zawiadomiła, skoro był podobno karmiony prawidłowo - nie uzyskałam sensownej odpowiedzi
  5. Asiu, bardzo dziękuje za banerki - bezkonkurencyjne:)
  6. Luka, przyjrzyj się lepiej - urósł przez te kilka dni? Bo on ma taka dziwna własciwość, jak tylko trafi do domu, to rośnie, jak wściekły:evil_lol:
  7. [quote name='Monday']Omar mieszka niedaleko, ale czy ona będzie miała czas?[/QUOTE] Omar zostawiła zepsuty samochód w Sochaczewie i nie jest obecnie zmotoryzowana. Przykro mi, ale my nie mamy możliwości zająć się tym Otwockiem - nie mam ani jednego miejsca w sprawdzonych hotelach. Poza tym, hotele niechętnie przyjmują szczeniaki, a jeśli już, to liczą sobie za to krocie.
  8. W sprawie Preventica - bardzo dobra obroża. Zawiera amitrazę, która jest toksyczna, jak wszystkie inne substancje działające na kleszcze. Szkoda, że są braki na rynku, bo obroża stanowiła wspaniała ochronę i to przez 4 miesiące. Ciekawe, co zawiera Kilitex?:cool3: Podejrzewam, że Virbac nie zapłacił za wpisanie na listę leków dopuszczonych albo coś w tym stylu. Więc raczej gra rynkowa, niż troska o psy. WSZYSTKIE, oprócz naturalnych olejków, środki p/pasożytom są toksyczne. Tylko nie wszystkie skuteczne.
  9. Oj, potrzeba - zagnało mnie w kąt wczoraj, a dziś jeszcze bardziej. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/181970-Radom-dramat-psA-w-u-psychicznie-chorego-potrzebna-pomoc-finansowa[/URL] Stąd pochodzą, a to ich nowe wątki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/182681-Sochaczew-Piekna-Margo-z-Radomia?p=14377106#post14377106[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/182683-Sochaczew-Kaja-z-Radomia?p=14377254#post14377254[/URL] Asiu, dozgonna wdzięczność:loveu:
  10. Aaaaaaaaaaaaaaaaa!!:) Super - dziękujemy! A teraz się przyczepię, hehe.. Nie widzę na szyi Cheapa Preventica przeciwko kleszczom. Wiecie, ile jest zachorowań na babeszjozę? Tfu, tfu!
  11. Ale radzi sobie świetnie - wzrok to ostatni zmysł w kolejce "przydatności" u psów.
  12. Czy już po? Jak Maja? Faktycznie, ciężki ten dzień.
  13. Czy już po? Jak Maja? Faktycznie, ciężki ten dzień.
  14. Zuziu, ja się maja flaczki Falka? Czy wrócił juz do normy i suchej karmy? Dwa słowa, plissss
  15. Jaki jest stosunek Biga do innych psów? mam na myśli małego samca, którego charakteru nie znam. I co jest z ta łapą? Wiadomo cokolwiek?
  16. Przy jego "przerobie" to juz pewnie zapomniał Odyna.
  17. Oj! Leć Ziutka zobaczyć Ginger! Ciekawa jestem, czy nadal stepuje?
  18. [quote name='tula']Malibo to podaj mi prosze na PW jaki mam dawac kontakt do ogłoszeń:)[/QUOTE] Ok, już lecę:)
  19. Moniczko, to sama przyjemność odwiedzać wątek, który Ty prowadzisz - pozdrawiam Ciebie i Topika oraz jego opiekunki:) Pieniążki przelane, jutro będą na koncie.
  20. Miałam jeden telefon w sprawie Tytusa - mieszkanko niewielkie, więc państwo jeszcze dyskutują. Czekam na kontakt.
  21. Ludzie, ja nie mam czasu wydzwaniać tam codziennie! Litości! Nie jeden Romeo na świecie;-)
  22. [quote name='__Lara']Powiem tylko tyle, że to mnie zbulwersowało. Nie wnikam w inne posty. Czy adoptując Staszka miałaś już świadomość takiego podejścia? że w każdej chwili możesz się poddać, zwrócić psa (jak zepsutą zabawkę)? Nawet w sklepach zoo nie ma czegoś takiego jak reklamacja zwierząt.... kupisz królika, chomika, będzie chory to nikt Ci go nie przyjmie z powrotem. [B]Adopcja to odpowiedzialność. [/B] Po pierwsze odpowiedzialność w kwestii finansowej. Jeżeli teraz Nagareth nie jesteś w stanie więcej dokładać do Staszka to czy pomyślałaś co by było gdyby teraz od tak nagle np. lekarz wykrył mu chorobę serca? albo coś innego? albo za tydzień, dwa? Czy liczyłaś się z tym, że pies może chorować? Powiem Ci, że ostatnio strasznie napaliłam się na królika. Byłam już bliska jego kupienia. Zrobiłam z TZ listę wydatków i stwiedziliśmy, że nas nie stać, że co jak zachoruje, itd. Czy Twoja postawa była od początku tak szczera wobec Staszka? bo jeśli nie to przede wszystkim oszukałaś Staszka. My adoptując psy mamy świadomość, że zostaną zaakceptowane z tym wszystkim, co się z nimi wiąże. Kochamy je za to dodatkowo, bo tyle w życiu przeszły, wycierpiały. Więc nie dziw się oburzeniu obraczus i innych osób, które szczególnie są wyczulone na dobru psa. Gdy jakiemuś podopiecznemu dzieje się krzywda to swój wzrok kierujemy przede wszystkim w stronę właściciela, nie psa. Takim psom należy się szczególne podejście. Myślę, że dlatego je tak mocno kochamy. I tu w ogóle nie ma znaczenia czy ktoś Ci powiedział, że Staszek jest chory czy nie. Dziewczyny i tak nie wiedziały, więc Cię nie oszukały. Miały dobre intencje. Chodzi o Twoje podejście do sprawy. I Twoją świadomość: "Czytałam wiele wątków o adopcjach i jak ktoś zdecydował ,że niestety nie może zatrzymać psa po tygodniu bądź dwóch to nie było żadnego problemu poprzedni właściciel go zabierał zgodnie z umową i nie było mowy o dokładaniu się do hoteliku." [B]Dlatego uważam, że za taką świadomość powinnaś znaleźć się na czarnych kwiatkach.[/B][/QUOTE] Zgadzam się w całej rozciągłości z Twoim zdaniem Laro. Adopcja to nie "małżeństwo na próbę", czy wypożyczenie sprzętu sportowego, aby się sprawdzić i w razie czego wymienić na inny. Umowa adopcyjna gwarantuje osobie lub fundacji oddającej psa do adopcji, możliwość odebrania go nowym włascicielom, jeśli warunki w nowym domu nie odpowiadają tym, uzgodnionym w umowie. Osoba oddająca do adopcji winna zastrzec w umowie żądanie zwrotu kosztów (np. transportu). Nie znam umowy, która gwarantuje nowym właścicielom psa, oddanie go w dowolnym momencie. To nie wypożyczalnia. czarne kwiatki są tu jak najbardziej na miejscu. Aby inne psy i ich opiekunowie nie zostali potraktowani w taki sposób, jak Staszek i Obraczuś
×
×
  • Create New...