Jump to content
Dogomania

malibo57

Members
  • Posts

    10423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by malibo57

  1. Ależ da! DIFcia może go już po brzuszku miziać - odwrażliwiła go zgodnie ze wskazówkami pana Gałuszki:) No, ale ta część anatomii może być przez niego specjalnie "chroniona", to nie wiem, hehe
  2. Gonia, przecież DIF czyta, co piszemy. Nie może Alfika zbadać, hm...palpacyjnie?:diabloti: DIFciu, zaryzykujesz? Gdyby ten temat objawił się wcześniej, to wet by to sprawdził, a tak....:p
  3. A, już wiem. Słyszałam, że to Puffi jest zdecydowanie lepsze od Chapi, chociaż też zawiera całą fabrykę chemiczną.
  4. To naprawdę biedna psina - damy radę, byle miejsce się zwolniło.
  5. To czekamy. Czy zrobić przelew zaliczkowy?
  6. Podaj maila - wyślę Ci:)
  7. [QUOTE=Cajus JB;15687745 Alf przed wyjazdem był u weta. Ważył 15 kg. Proszę też o umieszczenie na pierwszej stronie informacji o darmowej kastracji. AFN nigdy nie dostał faktury, bo weterynarz nie chciał wchodzić w układy z fundacją. Kastrację weterynarz wziął na siebie.[/QUOTE] Prosiłam już na wątku Spajka, abyś się stosownie określił i ew. wylegitymował, bo w tej chwili uzurpujesz sobie pozycję pełnomocnika Morii i ....weterynarza, który rzekomo "nie chciał wchodzić w układy z fundacją". Rozumiem, że nie chciał, ale chyba wystawienie faktury, to nie jest "wchodzenie w układy". Polecam Ci kilka lektur, bo wyraźnie brak Ci wiedzy na temat psów, ich zachowania, sygnałów, jakie wysyłają, a nawet ich prawidłowego żywienia oraz wpływu karmy na ich zachowanie. Latasz po watkach psów hotelowanych i już nie hotelowanych u Morii i próbujesz siać grozę i wrzucać granaty. A wszystko to podszyte sugestią, że psom wszędzie będzie gorzej. Tu, u Alfa, próbujesz nawet sugerować, że biedna psina chudnie z tęsknoty za Morią i jej kurami:grins: Aha, i za klatką.
  8. [quote name='Cajus JB'] Dobrym przykładem jest Alf. Zmienił hotel i schudł 1,2 kg. Zobacz Jego wątek. Czy była to słuszna zmiana? Pies bez przyczyny nie chudnie. Znaczy, że zmiana miejsca wpływa na Niego. pw.[/QUOTE] Cajus, skąd Ty masz tyle śmiałości? Masz rację, zmiana miejsca wpływa na psa i to zasadniczo. Na Alfa wpłynęła bardzo korzystnie - ma dużo ruchu, nie jest zamykany w klatce, biega i żadne kury mu w tym nie przeszkadzają. I jest porządnie karmiony, karmą wysokiej jakości, a nie zapychany węglowodanami i roślinnym białkiem. Poza tym, pomału pozbywa się konieczności stosowania aktywnego odruchu obrony - nie ma takiej potrzeby! Wreszcie. Odbudowuje w sobie zaufanie do człowieka - mocno nadszarpnięte. Porównaj sobie zdjęcia wygolonego Alfa, pozującego do zdjęć u Morii na zaciśniętej obroży, ze zdjęciami z obecnego hotelu. To są fakty - znam tego psa osobiście, a Ty masz ewidentnie dysonans poznawczy - ktoś już go definiował na tym wątku. Faktycznie, powinieneś jasno się zdefiniować i wylegitymować jako pełnomocnik Morii, a nie zasłaniać się dobrem psów - w motywację nie wnikam. Co to ma do rzeczy, jakich metod używa/użyło schronisko, aby odzyskać psa? A, nawet, jeśli chodziło tylko o zmianę hotelu na inny, to jedyną poszkodowaną byłaby Moria, a nie pies.
  9. Ja nie miałam na myśli DGM, tylko moja rodzinę:) Czy mogę jakoś pomóc Nali?
  10. [quote name='Cajus JB']A myślałem, że viva się nim opiekuje. Skoro przez miesiąc nie był czesany to logiczne, że trudno to wyczesać. Oby fryzjer dał radę. Chociaż dziwne na zimę strzyc psa. No ale nic mi do tego. To na Waszych barkach spoczywa odpowiedzialność za Niego. Jakby ktoś potrzebne były rady w sprawie Alfa to wiecie jak znaleźć Moria.[/QUOTE] Owszem, Alf ma patronat Fundacji VIVA, ale to ja go finansuję i sprawuję bezpośrednią opiekę. Alf przebywa w warunkach domowych i dlatego zostanie ostrzyzony. Filc z podszerstka nie pozwala oddychać jego skórze. Pomijam "kluchy" i zapaszek. Nie potrzebuję rad Morii w sprawie Alfa - kiepski adres.
  11. [quote name='Klaudus__'][I]Pieniążki na sterylkę cały czas są! Poprostu jak Tośki pojechały po Paji to nie było jeszcze żadnych pieniążków (ZE STAŁYCH WPŁAT) Twoje pieniążki Malibo (500ZŁ) były pierwsze. Dlatego założyłam je za miesięczny pobyt Tośków, bo Paja chciała pieniążki z góry. A stałe wpłaty które były wpłacane za OWY (PIERWSZY) miesiąć są nie ruszone. Z tych 500 zł było zapłacone za weta (W BIELSKU) 50zł i 450 zł za hotel. Przecież nie wzięłam tych pieniędzy dla siebie... ZAŁOŻYŁAM poprostu.[/I][/QUOTE] Cieszę się. Kiedy termin sterylizacji?
  12. Czegoś nie rozumiem - posłałam pieniądze na sterylkę Tosi i nie tylko. Kto decyduje o tym, żeby je wydać na inny cel? Protestuję - wydawanie suczki do adopcji bez sterylizacji, to skrajna nieodpowiedzialność. Tym bardziej, że miała/ma na to fundusz celowy. Proszę osoby odpowiedzialne o wyjaśnienia. Tosia ma pieniądze na koncie - 923, -. Te 500,- wysłane na konto Klaudus są w tej kwocie, czy ponad?
  13. Miejsce musi się zwolnić. Też czekam na wiadomość w każdej chwili.
  14. Czy Tosia pójdzie do adopcji bez sterylizacji, czy ja coś przegapiłam?
  15. To późno zaczynasz , Taygo. My palimy znicze psiakom co roku - od lat.
  16. Rozumiem, że czegoś chcesz lub nie. Zapytam jeszcze raz, czy jesteś pewien daty zrobienia tych zdjęć? Bo przecież sam ich nie robiłeś.
  17. To precyzja, czy złośliwość, Cajus? Jeśli to drugie, to po co?
  18. Dziękujemy! Wrzucam do archiwum. Czy znany jest, mniej więcej, czas zrobienia tych zdjęć?
  19. Gacuś rezyduje od czwartku w sypialni Pani Domu:) Jest bardzo grzecznym psem. Niczego nie niszczy, nie rozrabia, zostaje spokojnie sam, kiedy p.Małgosia wychodzi, a za każdym razem cieszy się ogromnie, kiedy wraca. To bardzo fajna psinka, lubi się bawic i kocha zycie we wszelkich przejawach. Za kilka dni dotrze karma Bosch Light dla Gacusia i Marcela ( 2x12,5 kg). Na dziś zostało pół dużego worka z poprzedniej dostawy.
  20. Zamówiłam 2 worki Bosch Light dla Marcela i Gacka. Dotrą za parę dni. Z info wynika, że na dziś jest jeszcze pół worka z poprzedniej dostawy.
  21. Joan, zamów taksówkę i jedź, ja zapłacę.
  22. Info od Patrycji: "Ostatnio robiliśmy przemeblowanie i naszą sypialnię oddaliśmy dla mojego siostrzeńca Adasia a my wróciliśmy do pokoju gościnnego. Lilka która zawsze schodzi z drogi Adamowi teraz zgłupiała i ciągle wchodziła do pokoju w którym do tej pory spała z nami. I nawet w końcu spała z Adasiem w pokoju pomimo tego że drzwi były otwarte i mogła przyjść spać koło nas. Adaś mówił że jak się kładł spać to Lilka cały czas się na niego patrzyła tymi swoimi szeroko otwartymi oczami i nienaturalnie wykręcała szyję żeby go widzieć. W końcu Adaś znieruchomiał a ona chyba się zmęczyła tym wykręcaniem szyji położyła się normalnie i zasnęła. Co do jej dzikości to ma lepsze i gorsze dni. Rano zawsze jest oswojona, kiedy nas nie widzi dziczeje, a wieczorem jak już zje i wie że teraz to już wszyscy siedzimy w domu to pozwala sobie na relaks przy nas. Kiedy coś jemy to siedzi pod stołem i czeka aby jej coś dać . Kiedyś była tak przejęta że bierze od nas z ręki że zdarzało się jej nas ugryźć w palce, teraz panuje nad tym. Podchodzi na smakołyk do nas nawet na dworze. Ale nie da się złapać. Nie chodzi już przy lewej nodze, jeśli chce być blisko to idzie za mną prawie depcząc mi po piętach. Na spacerze podchodzi też czasami i dotyka mojej ręki nosem, a kiedy niosę reklamówkę na grzyby to robi mi psikusy i łapie znienacka za torebkę, wyszarpując dziurki. Mojego męża szczypie w co się da bo cieszy się że on idzie wypuścić Rufusa na pobieganie. A mnie uszczypnęła niedawno z tego samego powodu. Nie może też powstrzymać szalonego szczekania. W domu często sprawdzam co gryzie. Bo na początku wygryzła mi parę dziur w pościeli i poduszkach, ale teraz chyba się nauczyła rozpoznawać psie zabawki. Od niedawna Lilka wymyśliła sobie głupią zabawę na spacerze mianowicie znienacka straszy moją najmniejszą suczkę to znaczy robi taki pozorowany atak z warczeniem i skokiem. Tak że moja Tipi boi się ode mnie oddalać. Ja zawsze wtedy krzyknę (przeważnie jakieś głupie słowo jak hej czy ej) i awantury nie ma. Ale ostatnio Lilka próbowała tak nastraszyć ciutkę większą wzrostem od Tipi i dużo większą duchem Kanu, i się pokłóciły. Parę razy też Lilka próbowała zacząć zabawę z Kanu która robiła akurat jakieś ważniejsze rzeczy i też się złapały na krótko. Ale mam nadzieję że to takie trochę poznawanie gruntu,czy ustalanie zasad." Zaraz będzie kilka fotek.
  23. Ciągle nie wiem, jaka odległość dzieli Kajtuna od weta?
×
×
  • Create New...