Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. Wątróbki już nie wytrzasnę, zresztą nieźle bym wszystko umazała. Proszę bez rozpusty;) Skoro już o tym mowa: właśnie rozmawiałam z p. Anią - kołderka i poduszka naszykowane, pokój posprzątany. O spanku od Ellig mówiłam, ale jak widzicie, Lakuś będzie miał różne opcje:) Aha - Wunia pierze kocyk na drogę.
  2. Gotuję filet z kurczaka na drogę dla panicza. Część mu dam, a resztę dostanie P. Ania, żeby nawiązywać mocną przyjaźń od pierwszej chwili:) O ile panicz lubi kurczaka...
  3. O 11 powinniśmy być w W-wie. Wcześniej w Łodzi musimy załadować dobytek Luckiego (a trochę tego ma, za Twoją sprawą również). Muszę też chwilę u weta pobyć, zobaczyć, jak się obsługuje tego królewicza (podnoszenie, wredne miejsca przy gorsecie), bo później to przekażę Pani w Białymstoku. Nie wiem, jak ta psina da radę, to 5 godzin jazdy co najmniej i przesiadka, ale będę się starała, żeby czuł się bezpiecznie.
  4. [FONT=Arial]Wczoraj, kiedy „posypała” się trasa, byłam wściekła na własną bezsilność, bezradność, kiedy Luckiemu brakowało już tak niewiele do oczekującego go domu. Lucky jest psem specjalnej troski, nie można go wrzucić po prostu do samochodu do klatki, bo może zacząć się szarpać i coś sobie uszkodzić. Do Omar mam zaufanie, cóż, skoro zdarzyło się coś, czego nie mogła przewidzieć.[/FONT] [FONT=Arial]Zadzwoniłam do Pana Janusza Orzechowskiego, o którym wiedziałam, że pomaga rannym i chorym zwierzakom i ma przystosowany samochód. Jak zawsze, kiedy chodzi o takiego psa – nie odmówił. Pan Janusz nie chciał słyszeć o zapłacie, powiedział, że jeśli chcę, mogę wpłacić na fundację, której celem jest reaktywacja pogotowia dla zwierząt, ambuvetu. Uważam, że ponieważ i tak mieliśmy mieć płatny transport, powinniśmy przeznaczyć jakąś kwote na ten cel, tym bardziej że nikt z nas nie wie, kiedy jego zwierzak może potrzebować pomocy. [/FONT] [FONT=Arial]Do Warszawy jedzie Wunia i Jej nieoceniony TZ, oszczędzimy w ten sposób kierowcy p. Janusza dodatkowej jazdy, bo wstępna wersja była taka, że samochód zostanie podstawiony do Łodzi. Wunia nigdy mnie nie zawiodła. [/FONT] [FONT=Arial]Dodam jeszcze, że Lucky nadal jest niczyj. Nie ma stałego domu, ma dom tymczasowy, jest skrzywdzonym, ciężko chorym psem. Nie zapominajcie o nim, bo nie wystarczy psa złapać, trzeba myśleć też o jego przyszłości. Po to tu jesteśmy. [/FONT]
  5. Ja też mam namiary, ale mam nadzieję, że wszystko pójdzie bez awarii. Lucky już pakuje dobytek:)
  6. Moja alegratka wyróżniona nadal. 100 wejść :(
  7. ... w dodatku nie mając pojęcia, kim ja jestem. Prosto do nieba pójdzie - tego lepszego - bo psiego.... Lucky ma szczęście. Pani z Białegostoku też wie, kto to i nie może wyjść z podziwu. No i czeka na Lakusia. Wunia i Jej TZ będą czekać w W-wie na mój powrót, o ile nie wrócę w środku nocy. Miałaś rację, Jolu, gdybym nie pojechała, chyba bym miała żal do samej siebie. Och, ten Lucek ;)
  8. Wspaniała wiadomość. Pewnie Koruś trzymał pazurki:)
  9. Znalazłam transport Łódź-Białystok. Obcy dla mnie człowiek, jestem w szoku, rozmowa wyglądała tak: - mam problem z przewozem psa, wiem, że pan pomaga psom - tak, a o co chodzi powiedziałam w skrócie - o której i gdzie ma być samochód? edit: Łódź - Warszawa jednak Wunia, dalej dobroczyńca Lakusia. Oczywiście nie ma wyjścia i chora czy zdrowa pojadę. Już zdecydowałam.
  10. Lucky chyba przed kamerą właśnie.
  11. Nadrabiam czytanie... Czucz to moja pierwsza miłość na dogo, parę miesięcy czytałam co u niego, zanim się zalogowałam... i wsiąkłam:)
  12. Pisz, jak coś się ruszy, bo uaktualnię alegratkę. No i wyróżnienia będę podtrzymywać.
  13. Ja tylko kciuki trzymam. Złapałam jakąś paskudę, dwa dni odpadnięta byłam, tylko zaglądałam, czy wszędzie jako tako i myk pod kołderkę. Dzisiaj pewnie też jak wańka-wstańka będę.
  14. Wszystko wskazuje na to, że Lucky w niedzielę zapakuje manatki i w drogę. Rozmawiałam z Panią z Białegostoku czyli naszym DT. Pani jest bardzo wzruszona losem pieseczka, będzie tam miał wszystko, czego mu potrzeba. Plan jest taki, że do W-wy pojedzie TZ Wuni (i Wunia oczywiście), dalej Omar. Od wczoraj biorę antybiotyk i mam zamiar dojść do siebie, bo jadę całą trasę jako niania panicza.
  15. Już ja Ci bańkę puszczę! Z chorego się nabija.
  16. A do mnie piszą maile, bo a alegratce nie mogę podawać maila innego niż swój zapisany. Kiedyś mnie ścignęli. Dostałam dwa, wysłałam pod telefon do Ciebie:)
  17. Majqa coś mieszała... pozytywnie mieszała znaczy jakby co, to ja moje dzieciątko mogę jutro samochodem gdzieś podesłać
  18. Przywlokłam się napisać, że :cunao:jeśli chodzi o domek:) Kochana Pani, jak dobrze wiedzieć, że Lucky ma jasną przyszłość. To prawdziwy cud, nasz Szczęściarz jest szczęściarzem naprawdę. Wyobraziłam sobie Jolę w gorseciku razem z Luckiem oboje w niebieskich i...:evil_lol: nie no, dajcie spokój, i tak ledwo oddycham, taki mam katar - idę dogorywać dalej
  19. Jeszcze trzeba by mieć pewność, że się nie rozmyśli. Jutro powinnam mieć trochę spokojniej to znów postaram się parę ogłoszeń zrobić.
  20. Gdzie wszyscy? I przede wszystkim gdzie jest matka-założycielka? ;)
  21. [quote name='Wunia']... najlepsza zabawa to bieganie dookoła domu...([/QUOTE] Jakoś mnie to nie dziwi:) Jest tak, jak powinno być. Zdejmuj baner i do roboty. Może teraz taki chłopczyk? [url]http://www.dogomania.pl/threads/179922-CYGAN-owczarek-niemiecki-jego-pan-umarA-wczoraj-Pilnie-DT-oraz-deklaracje-na-hotel[/url]
  22. [quote name='Agata69'] Zostawiłam Damę w kojcu, z pyskiem przy siatce. Smutne to wszystko.[/QUOTE] Już niedługo.
  23. Pamiętam i zaglądam z nadzieją, że będą dobre wiadomości... Trzymam kciuki
  24. Może to czyjś pies. Ząbkowska to taka okolica, gdzie "państwo" może trochę niedysponowane, a piesek biega samopas.
×
×
  • Create New...