-
Posts
13273 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mmd
-
Wars w basniowym domku,dziekujemy Wuniu za matkowanie i nauke.....:)
mmd replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img704.imageshack.us/img704/2343/zdjcie0058h.jpg[/IMG] Pierwsze ze zdjęć Panicza no i co się gapicie;) [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/1313/zdjcie0063.jpg[/IMG] lepiej podnóżek ktoś by przyniósł [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/3088/zdjcie0065q.jpg[/IMG] -
[quote name='Wunia']:oops: do Wrocławia trasę mam opanowaną :) można by przy okazji Lalę z Dzierżoniowa drapnąć :evil_lol: Ewa:mad::mad::mad: jeszcze Warcisław nie wyjechał - Ty jakiś nałóg masz... demi dziękuję zobaczymy, co ciotki powiedzą na to ale jakby co to jw. transport się zgłosił sam:evil_lol:
-
Poszłam molestować biedną demi znaczy zadzwoniłam marudzić ona ma 14 psów teraz, ale na krótko może go przetrzymać, a później miałaby hotelik pod Wrocławiem, o którym wypowiada się entuzjastycznie wysłałam link
-
A szukamy tylko w okolicy Łodzi czy dalej?
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
mmd replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Lala jedna z czwórki maluchów jest w metrze. Ja tu zaglądam, ale pobieżnie czytam, mogłam przegapić, czy któreś z tej czwórki poszło do adopcji? ... bo będę sprawdzać i odnawiać ogłoszenia -
[quote name='majqa']A kuku Emi... tak, śpiunia w klinice i... taki to agresor, że ponoć leżał obok pana doktora i polizał go po ręce. :-( Ja, jasne, jasne, pod wpływem emocji pewno ale... ja nie widzę w nim agresora w czystej postaci, on się po prostu bał i był obolały. Teresce trzeba wysłać PW.[/QUOTE] Jaki tam z niego agresor. On w trakcie łapania na samym początku próbował dziabnąć, ale to z przerażenia. Za momencik już leżał i dawał się Omar głaskać, tylko błagalnie patrzył, jakby chciał powiedzieć, żeby nie robić mu nic złego. U mnie w domu siedział grzeczniutko jakby go nie było. Raz warnął jak mój smark wpadł do pokoju i próbował mu podwędzić jedzonko, ale tak ostrzegawczo. Pan doktor go głaskał zaraz po przybyciu do lecznicy i psin chyba uznał, że już mu nic nie grozi. Na stole u doktora stał grzecznie, Majqa też widziała, że nie szarpał się, nie warczał, nic. To naprawdę kochany psinek. Czy ktoś ma relacje co po nocy u naszego bohatera?
-
i jeszcze dodam ze dla takich dni warto zyc:)
-
Ostatni raz dzisiaj bo padam dorzucę się na razie 100 zeta jednorazowo, jak bedzie wiadomo co z operacja pomysle dalej - mam rzeczy na bazarek, no i pojde meczyc ludzi Wunia, dziekuje Wam, sama bym niewiele zrobila ide pogadac z Wunią i odpadam Rosacanina wie, że kasa potrzebna, wraca do siebie i tez bedzie szukac po tej akcji musimy doprowadzic sprawe do konca, za fajne to bylo
-
korzystam goscinnie zkompa syna i nie umiem na tym ...wnie pisac. do rzeczy: pies czekal w Rawie chyca az dojedziemy, bo bylismy ostatni. Omar go fachowo odlowila, a TZ w tym czasie podkarmial go moja krakowska sucha, przy okazji podjadal tyz;) hehe Psa nam Maciek Majqi skubnal i nie chcial oddac:D ale jechalismy zaraz za nim Jola szukala kliniki bylismy juz pod Lodzia i nie bylo doktora, wiec zgarnelam chlopaka do domu Siedzial grzeczniutko w klateczce w ciepelku i nawet przykimal nie zrobilam zdjec bo bylo zamieszanie, a moj TZ, myslac ze przywiozlam psa na stale i tylko sciemniam ze na chwile zrobil dym i zaczal sie wyprowadzac Jola zadzwonila ze doktora dalej niet wiec do Sowy, jak juz bylismy w drodze wiadomosc, ze drugi wet sie znalazl, to z powrotem psinek ma fatalne łapy, stopy wywijająmu się,to nie wyglada dobrze. jutro rano bedzie wiecej na koniec emocje mi uszly i poryczalam sie jak glupia moj TZ obrazony zajal pokoj z moim kompem następnym razem biore agresywnego amstafa w celu tzw. ostatecznego rozwiazania kwestii Tz-ta:)))
-
[LIST] [*]Straz miejska w Rawie 96-200 Rawa Mazowiecka, marsz. Piłsudskiego 4 [*]łódzkie [*]Tel.: (46) 8144440 dzwonilam, nikt nie odbiera ja juz ubrana i za minutę wychodze trzymajcie kciuki [*] [/LIST]
-
jade za chwile
-
Rozmawiałyśmy przed chwilą, psa nie ma. No i słyszałam w tle skrzypienie śniegu i zadyszkę w głosie, więc dziewczyna go szukała teraz po nocy. Obeszli kawałek, ale nie ma... cholera jutro mam czas do 14 znaczy o 14 muszę być w Łodzi i póxniej po 16 znów jestem wolna tylko nie wiem, jak drugi ten główniejszy czynnik transportowy, zaraz się dowiem
-
Spokojnie, poszła sprawdzić, czy on siedzi pod tym mostem dobrze, żeby siedział to już dzisiaj będzie u weta
-
Godzinę temu psa nie było. Czekam na info, czy teraz jest. Jak jest, przytrzymają go tę godzinkę Mam nadzieję, że za jakiś kwadrans będzie wiadomo
-
Mi też się kiedyś wydawało, że na dogo wystarczy napisać i hop jutro domek. Gdyby ktokolwiek z nas miał możliwość wzięcia psiaka, to by go wziął. Niestety, każdy albo zapsiony po dach, albo nie ma po prostu takiej możliwości. Majqa na głowie staje, żeby pomóc, ściągnęła tu wiele dziewczyn, które z godziny na godzinę nie znajdą domu i wydaje mi się, że pisanie, że nie można na wiele liczyć, jest trochę nie okej.
-
[quote name='eliza_sk']Państwo wrócili do domu z Korusiem - jednym z sześciuset psiaków w radomskim schronie. I dobrze, bo taki ma zawsze mniejsze szanse na adopcję :)[/QUOTE] Wiem, że trochę przykro, że nie ona, a on. Dla mnie to, że ktoś adoptował Korusia jest cudem. A dziewczynka śliczna jest, nie dziwię się, że mogła się spodobać. Będę trzymać kciuki za domek.