Jump to content
Dogomania

__Lara

Members
  • Posts

    35214
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by __Lara

  1. zerduszko, nie rozmawialiśmy, ale Wiewiórka nie jest też małym dzieckiem. Ma 17 lat. Jej rodzice mnie poznali, jakby mieli jakieś ALE to by dali mi znać, mają mój numer telefonu. Mówili, że Julia bardzo kocha zwierzęta, że najlepiej to by cały schron przygarnęła. Wcześniej uczestniczyli w adopcji Perełki, przywieźli mi ją. Nie miałam podstaw żeby sądzić, że są nieodpowiedzialni. Wiewiórka nie wierzę, żeby mnie okłamywała. Pamiętam jak mi mówiła, że negocjuje z rodzicami możliwość drugiego psa na dt. Najpierw mi mówiła, że się nie zgadzają. Po pewnym czasie ucieszona powiedziała mi, że się zgodzili. Nie wiem co spowodowało takie napięte stosunki, że w końcu rodzice Wiewiórki zdecydowali się na taki krok. Mówiłam Julii, że w razie kłopotów finansowych ma mi dać znać - chodziło głównie o Manię, powodowała wiele szkód w domu. Blacky była spokojna i zrównoważona, nic nie zniszczyła. Myślę, że taka drastyczna decyzja została podjęta w wyniku ich wielkiego wzburzenia, jakiejś mega kłótni. Nie chcę się wtrącać w prywatne sprawy Wiewiórki. Jedyne co mnie rozczarowało to postawa rodziców, którzy nie dali nawet znać nam co się święci.
  2. maciaszku, mi nie daje spokoju myśl jak można było tak postąpić. Tym bardziej, że rodzice Wiewiórki mają mój numer telefonu. Nie raczyli nawet zadzwonić. Myślę, że telefon by się przydał, choćby żeby spytać dlaczego tak się zachowali, nie dali szansy tym psom, nam, by znaleźć im coś zastępczego.
  3. witajcie. Co z psiakami/ pieskiem? jak mogę pomóc?
  4. [quote name='zerduszko']Rozumiem. Wiesz jednak jak to jest, jak jest wszytko super to łatwo być dobrym opiekunem... czy ktoś jest odpowiedzialny i nadaje sie na DT dla skrzywdzonych psów najłatwiej się przekonać jak zaczyna sie sprawa komplikować.... Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, dobrych i odpowiedzialnych ludzi też. Oczywiscie rozumiem sytuację dziewczyny, czasem człowiekowi rozum odbiera jak sie świat wali, a ta sytuacja wyjątkowo cieżka. To ją wyrzucili właśni rodzice?? To straszne... Niestety tak.... :(
  5. [quote name='olga7']Wygląda na to ,że b.mloda- nastoletnia - wiewiorka zostala chyba zmuszona przez rozdziców do pozbycia się psów ? ale jak tak mozna -bez uprzedzania kogoś ,kto te psy tam zawozil i powierzal oraz placil -od ludzi z dogo-zbierane pieniądze -wyrzucić psy do schronów i jeszcze nie podać nawet gdzie ???:crazyeye: To dowod na to ,że nie można miec zaufania do b.mlodych ludzi -dziewczyn ,ktore być moze biora z dobrego serca lub też dla kasy -psy na dt platne .. Tylko sprawdzonym ,zaufanych ludziom można te psy powierzać . No i doroslym - we wlasnych mieszkaniach - nie w wynajetych -jak to nieraz bywa-bo potem sa powazne problemy -z powodu tych psow -i konflikty rozne w otoczeniu mieszkancow -czy prywatnie /osobiste/.:shake: albo klopoty mieszkaniowe i psy nagle mogą zostać pozbawione dachu nad glową . olga7, trzeba by raczej zapytać: jak można wyrzucić własną córkę na ulicę, do tego z psami, w których adopcję zaangażowanych jest kilkadziesiąt ludzi. Myślę, że przydałby się telefon wychowawczy do rodziców Wiewiórki. Nie tak uczy się dzieci odpowiedzialności, dotrzymywania raz danego słowa. Rodzice złamali słowo wyraźnie. Wiewiórka negocjowała wcześniej z rodzicami czy może wziąć drugiego psa na dt. Zgodzili się, nie jest tak, że wzięła psa bez ich zgody. I myślę, że ingorowanie dt z młodymi niepełnoletnimi dziewczynami nic nie da. Bo tak naprawdę leży wszystko w gestii odpowiedzialnych rodziców. Jak ktoś jest rodzicem to zakłada się, że jest odpowiedzialny... a skreślanie takich dt zagrodzi drogę wielu psom na lepsze życie.
  6. [quote name='olga7']Wygląda na to ,że b.mloda- nastoletnia - wiewiorka zostala chyba zmuszona przez rozdziców do pozbycia się psów ? ale jak tak mozna -bez uprzedzania kogoś ,kto te psy tam zawozil i powierzal oraz placil -od ludzi z dogo-zbierane pieniądze -wyrzucić psy do schronów i jeszcze nie podać nawet gdzie ???:crazyeye: To dowod na to ,że nie można miec zaufania do b.mlodych ludzi -dziewczyn ,ktore być moze biora z dobrego serca lub też dla kasy -psy na dt platne .. Tylko sprawdzonym ,zaufanych ludziom można te psy powierzać . No i doroslym - we wlasnych mieszkaniach - nie w wynajetych -jak to nieraz bywa-bo potem sa powazne problemy -z powodu tych psow -i konflikty rozne w otoczeniu mieszkancow -czy prywatnie /osobiste/.:shake: albo klopoty mieszkaniowe i psy nagle mogą zostać pozbawione dachu nad glową .[/QUOTE] Myślę, że przydałby się wychowawczy telefon do rodziców. Tu nie chodzi o to żeby unikać dt gdzie są młode niepełnoletnie dziewczyny. To nie rozwiąże sytuacji, a wręcz ją pogorszy, bo dt jak na lekarstwo. Jednak gdy rodzice godzą się na dt to powinni dotrzymać raz danego słowa, tak uczy się dzieci odpowiedzialności. Mieli świadomość, że w adopcję tych psów nie jest zaangażowana tylko Wiewiórka, ale masę innych osób.
  7. Przerażające...................... :(
  8. Właśnie, co z tym domkiem??
  9. Ale ślicznie wyszła na tym łóżeczku :D
  10. Już zaglądam, dzięki! Edit: możecie podać link?
  11. Potrzebne dt na cito :( :( :(
  12. [quote name='olga7']Już pisalam na tym drugim wątku Mani ,że takie nagle oddanie z Dt do schronu psa a nawet dwóch -jest bardzo szokujące i krzywdzące -psy przede wszystkim -a nas także też ..Bez żadnego uprzedzania nikogo ? Tak z dnia na dzień -psy z platnego DT won - do schronu ?? Jak ta wiewiorka mogla tak postapić -? bez sumienia kobieta i żadnej uczciwosci ...Przecież wziecia psa na platny tymczas jest formą duzego obowiązku i odpowiedzialności -bezplatny zresztą tez . Chyba ta kobieta/dziewczyna nie stracila nagle domu tak z godziny na godzinę ,żeby wyrzucić psy powierzone jej i oplacane -na ulice czy do schronu ??:crazyeye: Wobec takich nieodpowiedzialnych i niepoważnych ludzi -jak ta wieworka -można przecież wyciągnać prawne konsekwencje chyba ? :angryy: Nie krzywdzcie teraz Wy pisząc tak o Wiewiórce, proszę Was, nie znacie do końca sytuacji w jakiej się znalazła, ja staram się ją zrozumieć, choć łatwe to nie jest, bo ściska mi serce na samą myśl, że Blacky jest znowu w schronie. Wiewiórka została wyrzucona z mieszkania, razem z psami. To nie jej mieszkanie, tylko rodziców. Swoją drogą jest chyba niepełnoletnia, więc można by podciągnąć pod kodeks rodzinny. Teraz jest we Wrocławiu, nie wiem czy u koleżanki czy jakiejś rodziny. Zdajecie sobie sprawę, że nagle z dnia na dzień znalazła się na ulicy? Ja za brak odpowiedzialności winiłabym rodziców, którzy najpierw zgodzili się aby Wiewiórka wzięła psy na dt, a potem wyrzucili i ją i psy, nie bacząc na to, ile osób jest zaangażowanych w ich adopcję. Nie wiem czy nie zadzwonić jutro do jej mamy, mam numer, może ktoś z tego wątku też chce? Chce się spytać dlaczego tak się stało, że nie dotrzymała zobowiązania, które dała Wiewiórce.... normalnie **** mnie to, że ludzie dorośli tak się zachowują :angryy::angryy::angryy: Obydwa psy są w katowickim schronisku. Jutro je zobaczę, poznam ich numery schroniskowe, postaram się wziąć je na spacer, nie wiem z jakimi innymi psami siedzą w boksie. Spróbuję zrobić zdjęcia. Psy są w schronie od wczoraj rana, czyli już prawie dwa dni... Jedyne co mnie boli, że Wiewiórka nie dała mi wczoraj znać co się dzieje, ani tutaj. Mogę to usprawiedliwić jedynie tym, że może nie miała kasy na komórce. Z tymże potem napisała smsa do maciaszek i Jaszy, a nie do mnie, ale to już mniejsza z tym. Nawet nie wiecie w jakim stanie była Blacky jak wyszła ze schronu :( podłamana... a teraz nie wiem jak sobie tam poradzi.... :(
  13. Ja też nie dostałam infomacji o Blacky, a też ją wyciągałam ze schronu... trochę mi przykro, że dowiedziałam się od osób trzecich, ale trudno. Trzeba teraz coś z tym robić.
  14. O jaaaaaaaaaaaaaa.......... :P
  15. Tak, sunie trafiły do schronu, bo wylądowały na ulicy z Wiewiórką... Jutro z rana będę w schronie, wszystkiego się dowiem, jaki ma numer sunia, może wezmę aparat...
  16. :( Mania też w schronie :( Ehhh.... Laimo kochana, napisz czy byłabyś w stanie wziąć Blacky na dt. Jasza ma zepsuty komputer, ale wiem, że zawiozła by Ci Blacky w piątek pociągiem po pracy.
  17. Napisałam właśnie do Wiewiórki co z Manią i czy jakoś jej pomóc. Ja jutro też będę w schronie ok.9.15. Zobaczę jaki numer ma Blacky... maciaszek, nie mam pojęcia co się stało, domyślam się, że doszło do spięcia między Wiewiórką a rodzicami..
  18. Ojej, scorpio, jestem wręcz zażenowana :oops: Jak będę wiedzieć kiedy się ukaże, co i jak to oczywiście, że dam Ci cioteczko znać :D A jak się wkleja zdjęcia to już piszę. Musisz się zalogować na fotosiku jak już się zarejestrowałaś. Po zalogowaniu klikasz: dodaj zdjęcia. Wybierasz zdjęcia z dysku. Wklejasz, dajesz opcję "wyślij". On zczyta te zdjęcia, potem dla każdego zdjęcia wygeneruje odpowiednie linki. Klikasz pod dowolnym zdjęciem: "Pobierz więcej kodów". Tam kopiujesz: kod bezpośredni zdjęcia. Ten kod kopiujesz tutaj, musisz na dogo otworzyć u góry, koło żółtej koperty przy noramlnym wysyłaniu wiadomości w formie zaawansowanej taką ikonkę z obrazkiem. Tam wklejasz ten kod, dajesz ok i gotowe :) Jakby coś było niejasne cioteczko to pisz :)
×
×
  • Create New...