Jump to content
Dogomania

Bamboo ®

Members
  • Posts

    812
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bamboo ®

  1. Naprawdę, w życiu bym nie wpadła na to, że mój post zostanie tak opacznie zrozumiany :shake: Ja nie wiem, co było bezpośrednią przyczyną (mam tylko pewne przypuszczenia, o których już pisałam), stąd moja prośba do opiekunki Dejli o opinię weta na podstawie uzyskanych w poniedziałek wyników. Dejli to już nie pomoże, ale może my wyciągniemy z tej smutnej historii jakieś wnioski na przyszłość. Skoro Ty już znasz tą bezpośrednią przyczynę, to powiedz, bo oczywistym jest, że nie była nią dysplazja. Dysplazja sama w sobie nie jest chorobą śmiertelną. Ja też. Czy odniosłyście inne wrażenie czytając moje posty? P.S. Uprzejmie proszę o zachowanie kultury wypowiedzi, bo to nie czas i miejsce na przepychanki. Uszanujmy Dejlę i jej opiekunkę, bardzo proszę.
  2. [quote name='Dragon Ujadacz'][FONT=Georgia]Tak, to prawda, bardzo smutna prawda...[/FONT] [FONT=Georgia] Na prośbę Opiekunki Dejluni oficjalnie przekazuję tą wiadomość:[/FONT] [FONT=Georgia] [FONT=Verdana]DZIŚ NAD RANEM DEJLUNIA ODESZŁA[/FONT][/FONT] Bardzo, bardzo mi przykro...:-( Nie tak miało być... Były fundusze, było mnóstwo ludzi chcących pomóc, były plany, co robić dalej, a tu taka smutna wiadomość. Cały czas się zastanawiam, co mogło być bezpośrednią przyczyną śmierci... Jak będą już wyniki i opiekunka Dejli będzie na siłach, to dajcie proszę znać, co powiedział wet. Czy wystąpiły jakieś dodatkowe objawy, czy nastąpiło pogorszenie? Wszystko się działo tak szybko... za szybko... Jeszcze niedawno cieszyliśmy się, że krwawienie i biegunka ustępują, była poprawa... Wydawało się, że idzie ku dobremu. Wciąż nie mogę się z tym pogodzić :-( Biedna Dejlo, biegaj za TM bez bólu, na swoich zdrowych łapkach [']['][']
  3. Drodzy forumowicze! Widzę, ze pojawiła się kolejna "seria" podejrzeń i niedomówień. Może też dorzucę swoje 3 grosze :p Co do zbiórki pieniędzy, bo o to się głównie sprawa rozbija... Akcji patronuje Fundacja For Animals, oddział Wrocław, podane dane i nr konta zgadzają się z tymi na stronie fundacyjnej, aukcje allegro prowadzone przez użytkownika FFA_Wroclaw. Było powiedziane, że fundacja zwróci pieniądze za operację jedynie na fakturę, więc ja nie mam zastrzeżeń. Skan był wklejony już dawno, widziałam go. Teraz jak na złość nie mogę znaleźć tego postu, być może został zedytowany. Nie jestem tylko pewna, czy to było dokładnie to samo zdjęcie (wydaje mi się, że nie było takie żółte i pod innym kątem robione, ale mogę się mylić, nie pamiętam po prostu takich szczegółów). Na pewno było też niewyraźne. Zresztą niejaki Błażej wspominał też coś o tym skanie, więc to tylko potwierdza, że skan BYŁ JUŻ WCZEŚNIEJ. Zresztą na wątku już było wiele rzeczy tłumaczonych i to, co na początku wydawało się dosyć niepokojące i niejasne (dla mnie też), zostało wyjaśnione. Prosimy więc jeszcze o zamieszczenie wszelkich skanów, rozliczeń, badań itp, które już na 100% uwiarygodnią chorobę psa i ostatecznie rozwieją wątpliwości. Chcę się zwrócić też do osób czynnie zaangażowanych w pomoc dla Dejli. Zrozumcie proszę, dlaczego wiele osób jest tu tak bardzo podejrzliwych. Ma to związek z niedawnymi głośnymi aferami, kiedy to dziewczyna występująca pod kilkoma nickami na dogo zbierała na wielu wątkach pieniądze na psy, których zdjęcia ściągnęła z amerykańskich portali (!!!), co po wielu miesiącach beztroskiej działalności wśród nie podejrzewających niczego dogomaniaków (i nie tylko) w końcu zostało odkryte. Mnóstwo osób (nawet doświadczonych dogomaniaków) dało się na to nabrać. Sprawa trafiła na policję, jest w toku. Tu link do wątku: http://www.dogomania.pl/threads/146228-OSZUST-UWAGA-OSZUST-Przeczytajcie-koniecznie Jakby tego było mało, parę miesięcy po tym wydarzeniu wybuchła następna afera, kiedy to DOGOMANIACZKA z długim stażem, ciesząca się zaufaniem wielu osób, okazała się oszustką, która przywłaszczyła sobie parę tys. zł. Sprawa też na policji. To dlatego teraz (mądry Polak po szkodzie:p) wiele osób jest ostrożniejszych i ma ograniczone zaufanie, zwłaszcza do nowych użytkowników. Stąd te prośby o dokładne rozliczenia itp. Mam nadzieję, że rozumiecie te obawy i nie traktujecie ich jako niechęć. A co do samej Dejli... Dejla wciąż żyje (i całe szczęście, bo ostatnie wieści nie były dobre), więc proponuję, aby ci, którym nie jest potrzebny natychmiastowy zwrot pieniędzy, wstrzymali się jeszcze jakiś czas, bo może się okazać, że te pieniądze będą jeszcze potrzebne. Lekarze niemieccy się wycofali, ale to nie znaczy, że na Dejli mamy już stawiać krzyżyk :shake: Uważam, że należy koniecznie skonsultować przypadek Dejli z polskimi uznanymi Specjalistami (przez duże "S") w dziedzinie ortopedii, bo z wątku wynika, że poza lekarzami z Niemiec, oglądali Dejlę jedynie lekarze z Słubic (jeśli nie - proszę o sprostowanie), a ci - jak sama zainteresowana przyznała - popełnili poważne błędy, co może świadczyć o ich braku dostatecznych kompetencji w tej dziedzinie. Nie twierdzę, że nasi lekarze podejmą się wstawienia protezy, ale różne są metody leczenia dysplazji. Pies cierpi i nie można zostawić tej sprawy. Pieniądze przydadzą się na pewno na zorganizowanie transportu, konsultacje medyczne i dalsze leczenie.
  4. [quote name='Dejla'][FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Dziś rano moja Pani z pomocą znajomych zawiozła mnie do weterynarza. Zrobiono mi szereg badań, wyniki do poniedziałku będą znane. W chwili obecnej, po przeprowadzonym USG nie stwierdzono żadnych zmian nowotworowych ani nic niepokojącego w moich „kobiecych” narządach. Otrzymałam kroplówkę i leki do domku. Biegunka występuje już tylko sporadycznie a podczas załatwiania ilości krwi są znikome. [/FONT][FONT=Arial] Dobrze, że byliście u weta. Cieszę się, że sytuacja na razie jest opanowana :) Jak tylko dostaniecie wyniki, to daj proszę znać. Trzymam kciuki, żeby to nie było nic poważnego. [/FONT][FONT=Arial] [/FONT] [quote name='Dejla'][FONT=Arial] Punkty leczenia zwierząt w Słubicach moja Pani zna jak własną kieszeń. Leczy mnie tu od sześciu lat. Tutaj również tak wielką krzywdę mi zrobiono, przeprowadzając źle pierwszą operację. [/FONT][FONT=Arial] A konsultowałaś tylko z lekarzami w Słubicach (nie licząc tej niemieckiej kliniki) czy jeszcze z innymi specjalistami w Polsce? Jeśli tak, to z którymi? Możesz napisać mi na PW, jeśli wolisz. [/FONT][FONT=Arial] [/FONT] [quote name='Dejla'][FONT=Arial]Żadna z klinik nie jest całodobowa – najdłużej czynna do 19.00. Nawet do bardzo chorego pieska, żaden z lekarzy nie chce przyjechać do domu by udzielić mu pomocy. Ponieważ moja Pani nie posiada samochodu, piesza wędrówka ze mną w obecnym stanie do ośrodka jest niewykonalna. [/FONT] To jest właśnie najgorsze, że jak coś się zaczyna dziać z psem (a najczęściej dzieje się właśnie w nocy, święta albo po godzinach pracy) to nie wiadomo co robić:-( U mnie też nie ma całodobowej i w razie nagłego przypadku jedzie się ok. 50 km. Poza tym trzeba mieć transport pod ręką, a z tym też różnie bywa. W ostateczności zostaje jeszcze TAXI, ale wtedy trzeba być przygotowanym na większy wydatek. Życie zależy więc od kasy:placz:
  5. [quote name='Rex BERGER'] krew sie pojawila nie tylko w moczu ale i w odchodach To tym gorzej! A dodatkowa biegunka strasznie odwadnia, poziom potasu spada, to bardzo niebezpieczne. Jeśli nie je, nie pije to naprawdę może się to źle skończyć. Bez kroplówki się chyba nie obejdzie. [quote name='Rex BERGER']poza tym nie w kazdym miescie jest klinika calodobowa Wiem, ale trzeba szukać! Cały czas przekopuję net i dogo, na razie niestety z marnym skutkiem. Może trzeba szukać w najbliższym większym mieście. Jeśli coś znajdę to dam tu znać, a jeśli nic się nie znajdzie, to z samego rana pędem do weta! [quote name='Rex BERGER']Niestety sytuacja jest bardzo powazna!! Tylko czy wcześniej, jak się pojawiły objawy, zrobiono jakiekolwiek badania? Dlaczego zwlekano? Mam nadzieję, że sytuację się będzie dało opanować, ale trzeba DZIAŁAĆ! Czy ma ktoś kontakt z Dejlą poza dogo? EDIT: Znalazłam na jakimś forum lecznicę całodobową, określaną jako "koło liceum" (ul.Bohaterów Warszawy???) Różne są o niej opinie-jedni chwalą, inni odradzają, ale myślę, że sytuacji krytycznej nie ma co wybrzydzać, bo innej całodobowej po prostu może nie być. Aha, posty o tej lecznicy są sprzed roku, więc nie wiem, czy aktualne, ale próbujcie. To adres tego forum: http://slubice24.pl/index.php?option=com_fireboard&Itemid=0&func=view&id=804&catid=9&limit=6&limitstart=24
  6. [quote name='Dejla'] [FONT=Verdana][FONT=Arial]Mięśnie łapek zanikają, moje uda to dwie zapadnięte dziury, nie utrzymuję równowagi, przewracam się… Są dni, że jestem tak słaba i obolała iż nie jestem w stanie się podnieść, by choć przed domem załatwić swoje potrzeby. Wstrzymuję więc wypróżnianie, bo od malucha mam zakodowane, że w mieszkanku się tego nie robi. Takie 2-3 dniowe „wstrzymywania” powodują dodatkowe zaburzenia w moim organizmie. Wpływają również na całkowity brak apetytu. [/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Arial]Od kilku dni pojawia się krew w moczu i odchodach oraz ostra biegunka. [/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Arial]Czuję się coraz gorzej, płaczę całymi dniami i nocami…[/FONT][/FONT] (...)[FONT=Verdana][FONT=Arial] Choroba postępuje w zastraszającym tempie. Dodatkowo, mimo iż mnie tam nie było i nie musi ale może być to prawdą - [/FONT][/FONT][FONT=Verdana][FONT=Arial]krwawienia, które u mnie występują mogą wskazywać na nowotwór układu rodnego. Jestem coraz słabsza…[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Arial]Przestają działać bardzo silne leki znieczulające, sprowadzane zza granicy.:([/FONT][/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana][FONT=Arial][FONT=Verdana][SIZE=4]Przegrywam walkę z czasem i chorobą.[/FONT] [/FONT][/FONT][FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Arial]Wiem, że nie ma już dla mnie ratunku, wiem że odejdę już wkrótce [/FONT][/FONT][FONT=Verdana][FONT=Arial]– nie wiem tylko ile czasu przede mną. [/FONT][/FONT][FONT=Verdana][FONT=Arial]Dzień, tydzień, miesiąc?[/FONT][/FONT] Dysplazja dysplazją, ale objawy, które teraz opisałaś brzmią bardzo poważnie!!!:-o To może być zapalenie pęcherza, jakaś infekcja dróg moczowych, a nawet niewydolność nerek!!! Może to być też nowotwór, ropomacicze albo jeszcze 100 innych chorób! Takiego stanu nie można lekceważyć, bo może się skończyć tragicznie!!! To trwa od kilku dni??? Mam nadzieję, że byłaś z tym u weta??? Dostaje jakieś leki na to, bo nic nie piszesz? Antybiotyki? Może konieczna będzie sterylizacja, jeśli to ropomacicze. Trzeba przeprowadzić podstawowe badania, a z Twojego postu wynika, że macie tylko przypuszczenia. BIEGIEM DO WETA (I TO DOBREGO), BO JAK TAK DALEJ PÓJDZIE TO NIE BĘDZIE JUŻ CZEGO RATOWAĆ!!! Szukaj lecznicy całodobowej i jedź jeszcze dziś! Walczcie!
  7. [quote name='bmj']Czy co miesiąc wysyłane są maile? Kto wysłał ostatnio? Jakie przypadki zostały opisane?[/QUOTE] W październiku wysłałam przypadek tego psa: [URL]http://img119.imageshack.us/img119/5357/img5592zm7.jpg[/URL] (opis historii parę stron wstecz) Jeśli ktoś wysłał w kolejnych miesiącach, to proszę się tu ujawnić, żebyśmy wiedzieli na czym stoimy. [quote name='bmj']Kto konkretnie dostał maile? [/QUOTE] Wszyscy posłowie + prezydent. [quote name='bmj']To była dobra idea, jak można tak to zaprzepaścić?[/QUOTE] Dobre pytanie... I pomyśleć, że wystarczyło tylko wysłać 1-3 maili na miesiąc. Niestety, to zadanie przerosło wielotysięczną społeczność dogomanii. Chyba już nikt nie powinien być oburzony tym, że politycy nic nie robią w NASZEJ sprawie, skoro MY SAMI nie potrafimy NASZEJ sprawy konsekwentnie realizować. [quote name='Odi']Na wątku krężlowskim Gagata podała, iż dzisiaj, tj. dn. 13 lutego 2010 r.: "na tVP INfo przez cały dzień bedzie poruszana sprawa konieczności zmian w ustawie o ochronie zwierząt; początek 9.30, a potem co godzine; ZAPRASZAM" Od siebie dodam[B] - wystąpienie Emir jest przewidziane na godz. 11.30.[/B][/QUOTE] Ja niestety nie mam TVP Info. Czy ktoś to oglądał i mógłby zrelacjonować? Jakie ogólne wrażenia i na czym sprawa stanęła?
  8. Przybywam z odsieczą, a konkretnie z 25 zł ;) Proszę o nr konta, może jeszcze dziś uda mi się przelać.
  9. [quote name='milosnicy zwierzat'] tak na dogo regulamin zabrania tworzenia bazarków w takich przypadkach jak Dejla i nie było żadnego nie ma i nie będzie na dogo owego tworzonego Wiem, że nie ma, ale były takie plany - stąd moja wypowiedź w tej sprawie. To już zostało wyjaśnione i jest OK [quote name='Dejla']Wątek został przeniesiony do działu:mają dom ale potrzebują pomocy. No i w porządku! Teraz wątek może działać 'legalnie' :)
  10. [quote name='Fiodor2008'][FONT=Comic Sans MS]Nasza "Dejla" jest Naszym Wspaniałym Przyjacielem z NK i Wszyscy z grona Naszych Przyjaciół traktujemy Ją jak swojego pieska. Wszyscy pragniemy nieść pomoc używając[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]określenia "Nasz piesek"[/FONT] Chyba się nie rozumiemy:roll: Nie chodzi o to, czy Wy traktujecie Dejlę jak "swojego" psa, tylko jaki jest stan faktyczny. Zapytam wprost i proszę o jednoznaczną odpowiedź: Czy Dejla jest przeznaczona do adopcji? Szuka domu i nowego opiekuna? Najlepiej byłoby, gdyby odpowiedziała założycielka wątku :p [quote name='Fiodor2008'][FONT=Comic Sans MS]będziemy dążyć wszystkimi możliwymi sposobami, aby uzbierać potrzebne nam fundusze.[/FONT] [quote name='MA_LA'] A JAK BĘDZIE TRZEBA TO I POD KOŚCIOŁEM PO SUMIE SIĘ MUREM USTAWIMY Z KAPELUSZEM Zbierając pieniądze (dodajmy: bardzo duże pieniądze) na dogomanii musicie przestrzegać zasad tu panujących. Wymijające odpowiedzi lub ich całkowite unikanie wcale Wam tego nie ułatwią. Takim stawianiem sprawy możecie sobie, a przede wszystkim Dejli, jedynie zaszkodzic, bo może się skonczyc po prostu zamknieciem/usunięciem wątku przez moderatora jako niezgodnego z regulaminem PwP, a chyba nie o to Wam chodzi?:roll: Trzeba napisac do moderatora prosbę o przeniesienie tego wątku, bo w dziale "Psy do adopcji/znalezione" mogą byc zbierane fundusze wylacznie dla psow szukających domu.
  11. [quote name='mat33']Jak dla mnie to, że on tak sprawnie chodzi na dwóch nogach jest niesamowite. To najlepszy przykład na to, że wiara czyni cuda!!![/QUOTE] Tak, to naprawdę niesamowita historia! :-o Jednak jest i druga strona medalu: w przyszłości psu grożą schorzenia kręgosłupa...ale i tak chyba warto było nauczyć go samodzielnego poruszania się. Brawo za determinację dla psiaka i opiekunki :)
  12. [quote name='noe312']Dlaczego??? Pies prywatny niema prawa do pomocy ??!!bez operacji nie ma szans na normlne życie ...ma dopieru 6 lat.. Dejla jest psem prywatnym, nie jest przeznaczona do adopcji, więc - jak sama nazwa wskazuje - nie może być w dziale "Psy do adopcji/znalezione". Musicie napisać do moderatora o zmianę działu. [quote name='noe312']Dlaczego nie wolno!!!???co stoji na przeszkodzie... Na przeszkodzie stoi przede wszystkim regulamin bazarku: A poza tym to logiczne, że nie można robić bazarków na swoje prywatne zwierzęta, bo byłoby to polem od wszelkiego rodzaju nadużyć i oszustw.
  13. A dlaczego jest w dziale "Psy do adopcji/znalezione" skoro jest prywatny? Nie można robić bazarków na swojego psa..
  14. [quote name='Lulka'] to wysylam moje konto, zeby nie bylo problemow z rozliczaniem [/QUOTE] Ja też poproszę nr konta, 30 zł przeleję.
  15. Mogę wpłacić jednorazowo 30 zł. Proszę na PW o nr konta :)
  16. Ja przeczytałam wszystko. Nie powiem, całkiem ciekawa dyskusja, na poziomie (nie licząc tzw. przerywników:evil_lol: ale nawet mnie to nie raziło). Wciągnęło mnie ;) Nie jest tak źle jak się obawiałam. Ten cały nieszczęsny "r27" ma co prawda kilku zwolenników, ale oni są właściwie tylko tłem, wtrącają po 3 posty na krzyż, niezawierające żadnych sensownych argumentów :p Zdecydowana większość biorących czynny udział w dyskusji jest przeciwna takim patologiom, chociaż bicia, jako takiego, raczej nie negują. Ogólnie odniosłam wrażenie, że r27 po prostu brnie w dyskusję, bo głupio mu się wycofać i przyznać rację przeciwnikom, chociaż jego argumenty z każdą kolejną stroną stają się coraz bardziej absurdalne i odbiegające od meritum (od wegetarianizmu, poprzez Hitlera i obozy zagłady do wychowania dzieci). Podziwiam za cierpliwość tych, którym się chciało przez 19 stron tłumaczyć mu dlaczego dawanie psu w pysk z buta jest be, a ten dalej swoje. Brnie w zaparte, mimo że pozostali skutecznie zbijali jego dziwaczne argumenty. Niektórzy są niereformowalni. Ale naprawdę, cała dyskusja nastraja stosunkowo optymistycznie, jeśli wziąć pod uwagę, że to forum niepokornych ;) (któryś nawet jajka zerówki kupuje, wow!:crazyeye:) To czasem na onecie bywa gorzej, niestety...
  17. [quote name='tabaluga1'][SIZE=3][B]31 stycznia 2009 r . [/B][/SIZE] [/QUOTE] Dziś dopiero 31 grudnia;), ale fakt, że to już niespełna rok mija od rozpoczęcia akcji. Na pewno kahoona napisałaby, gdyby coś ruszyło w temacie. Ale czy w ogóle ktoś tam na górze działa w sprawie wyznaczenia kolejnego terminu wystąpienia? Najpierw miał być bodajże wiosną 2009, potem jesienią, a tymczasem kolejna wiosna się zbliża... Mam nadzieję, że temat nie rozszedł się po kościach i wreszcie coś drgnie :roll:
  18. [quote name='Kociabanda2'][FONT=Arial]Informujmy się jednak wzajemnie o wysyłanych mailach, by po 1. nie przedobrzyć z częstotliwością; 2. nie powtarzać się z tematami.[/FONT] [/QUOTE] Bry! Pomysł Kociejbandy Ok, może być raz na miesiąc. Ale... tak dla porządku spytam: Czy ktokolwiek w ogóle wysłał w listopadzie? A w grudniu? Ruch na wątku mówi sam za siebie. Ja sama nie będę wysyłać co miesiąc, ale nie z braku chęci, a dlatego, że może to przynieść więcej szkody niż pożytku. Utwierdziłoby to posłów w przekonaniu, że to 1 "nawiedzony" osobnik "bawił się" w całą tą akcję, podszywając się pod setki różnych osób, które swego czasu wysłały list. A przecież było nas trochę, prawda? Szkoda byłoby zaprzepaścić trud tych setek osób, a tak się stanie, jeśli nie będziemy się co jakiś czas przypominać lub posłowie będą dostawać maile ciągle z tymi samymi danymi osobowymi. Minimalnym nakładem pracy można sprawić, że sprawa będzie wciąż ciepła. Jeśli nie znajdzie się przynajmniej z 5-6 osób (to tak na pierwsze półrocze), które zobowiążą się wysłać jednorazowo serię maili z nowym przypadkiem, to nie wiem, czy ta cała akcja w ogóle miała jakikolwiek sens... Oczywiście tekst z opisem przypadku możemy sklecić wspólnie, ale wysłać musi za każdym razem ktoś inny (trzeba się, rzecz jasna, podpisać, bo anonimy lądują natychmiast w koszu). Wg mnie należy ciągnąć tą akcję przynajmniej do czasu wystąpienia obywatelskiego w sejmie, co byłoby punktem kulminacyjnym całej sprawy. Póki co, wątek umiera śmiercią naturalną, czyżby zatem nikt już nie miał nadziei na jakieś światełko w tunelu? Szkoda, bo brak nadziei przekłada się na brak działania, a brak działania - na brak efektu... Nigdy się sytuacja w tym kraju nie zmieni, jeśli w połowie rezygnujemy z walki. Skoro nawet miłośnicy psów nie mają już chęci do działania, to kto ma ją mieć? Nie wiem jak Was, ale mnie drażni postawa (nawet na dogo często spotykana) ludzi, których "wielka miłość" do zwierząt ogranicza się jedynie do komentarzy typu: "Ojej, biedny piesek! Jakbym tylko dorwał/a tego zwyrodnialca, który mu to zrobił, to bym mu... bla, bla, bla...", ale jak jest coś konkretnego do zrobienia, to jakoś tych "miłośników" nie widać. Smutne, ale prawdziwe... (Powyższe nie dotyczy oczywiście osób czynnie angażujących się w pomoc zwierzętom na różnych płaszczyznach, tylko takich "niedzielnych" miłośników). Sorki za te wywody, no bo w końcu święta idą, czas radości, miłości itp., a mnie się na "gorzkie żale" zebrało, heh :p
  19. Porozsyłałam maile o takiej treści: "Ta dramatyczna historia miała miejsce w październiku zeszłego roku w Skwierzynie. Po zakończonej libacji alkoholowej ze znajomym, pijany 38-latek wyszedł na podwórko. Podszedł do przypiętego łańcuchem niewielkiego białego kundelka, którym tymczasowo miał opiekować się właściciel posesji. Wziął łopatę, odpiął psa i zaciągnął go w kierunku stodoły. Tam zaczął się koszmar. Kat postanowił pozbyć się zwierzęcia "domowym" sposobem. Oprawca okładał psa szpadlem tak długo, aż ten przestał się ruszać i skomleć. Następnie zakopał go żywcem za stodołą i przykrył cegłówkami. Skatowane zwierzę przeleżało w tym stanie 2 dni. Cudem przeżyło, gdyż świadkami zdarzenia były dzieci właściciela posesji, które całe zajście opowiedziały rodzicom. Ci odkopali psa, jednak nie powiadomili policji, tłumacząc się problemami z telefonem. W krytycznym stanie, z obrażeniami głowy i podejrzeniem pęknięcia czaszki pies trafił do gorzowskiej kliniki. Był bardzo wychudzony i zaniedbany, od dawna maltretowany. Całe swoje pieskie życie spędził na łańcuchu, bardzo boi się ludzi. Stracił też oko, które wypłynęło na skutek ciosów łopatą. Co było powodem tak brutalnej reakcji zwyrodnialca? Ot, banał: pies go zdenerwował, bo "za dużo szczekał"... [URL]http://img119.imageshack.us/img119/5357/img5592zm7.jpg[/URL][B] Poruszyła Państwa ta historia? Możemy sprawić, aby takie sytuacje były niechlubnymi wyjątkami, a nie codziennością, o której wolimy nie wiedzieć. Obecnie panuje w Polsce społeczne przyzwolenie na takie czyny. Brak edukacji społeczeństwa w dziedzinie poszanowania zwierząt, niedostateczne kary (jeśli w ogóle takowe są) dla zwyrodnialców, olbrzymia nadpopulacja i ogólnodostępność psów, obecna ustawa o ochronie zwierząt, która nie wyczerpuje dostatecznie tematu, dając pole do nadużyć i subiektywnych interpretacji przepisów - oto główne powody takich patologii. Ci, którzy próbują walczyć z aktami okrucieństwa, są bezsilni wobec orzekania przez sądy ([/B][B]Ile takich spraw wychodzi na światło dzienne? Ile z nich trafia do sądu? Ile kończy się wyrokiem skazującym?) [/B][B]żenująco niskiej kary 50 zł czy wręcz umorzenia postępowania z powodu "niskiej szkodliwości społecznej czynu". Najwyższy czas to zmienić!" [/B]A pod spodem wkleiłam cały nasz poprzedni list. Obyło się bez żadnych załączników, wszystko w treści maila. Już znikam.
  20. Zdecydowałam się na ten przypadek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/zywcem-pogrzebany-w-nowym-domu-123266/[/URL] Tu jest dokładniej opisane: [url=http://miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,5847484.html]Upił się, skatował psa i żywcem go zakopał[/url] Myślę o załączeniu tej fotki: [URL]http://img119.imageshack.us/img119/5357/img5592zm7.jpg[/URL] Krótki (parę zdań) tekst oparty na suchych faktach mogę z tego sklecić, ale nie podejmuję się napisania 'wyciskacza łez' w stylu dogo, bo nie podejrzewam się o takie zdolności :p Chyba, że najdzie mnie jakaś niespodziewana wena, w co wątpię... Mogę ewentualnie czyjś doszlifować. Jest ktoś, kto umie napisać coś wzruszającego o tym psie?
  21. [quote name='shin']Zreszta widac - babol jest chociazby w tej okazyjnej okazji na samym poczatku :oops: W drugim tekscie tez jest, ale widze, widze, nie musi nikt tego poprawiac :oops: Też zauważyłam :diabloti:, ale o pierwszym zapomniałam napisać, a drugi, to błąd, którego nawet nie wypada się czepiać na tym etapie pracy, bo każdy wie, że to przez nieuwagę ;) A jeśli tekst powstał w takim ekspresowym tempie, to tym bardziej gratuluję efektu :) [quote name='shin']Offtopowo: tez to kochasz, jak siedzisz pol godziny, pracowicie przerysowujesz ta wielokolorowa masakre, ktora wykladowca nasmarowal na tablicy, a on wtedy pisze wynik, rozklada rece i mowi, ze taki ma byc efekt koncowy, ale on nie wie, jak do tego dojsc? :angryy: A tak, zdarzyła nam się raz taka pani, ale to na szczęście u mnie odosobniony przypadek. Był chyba kiedyś nawet kawał o takich wykładowcach, ale nie pamiętam dokładnie i pewnie bym spaliła:roll:
  22. [quote name='shin']Co w tym fragmencie bylo nie tak? Caly text ma byc 'reklama' i 'przekonywac' do kupna psa rasowego bez rodowodu. W sensie, ze jesli do kupna 'podrobki' nie przekonaly cie wczesniejsze argumenty, moze skusisz sie na niezrownowazonego agresora, z ktorym bedziesz co tydzien latac do veta :eviltong: Aaa, bo widzisz, ja całość zrozumiałam ździebko inaczej. Problem chyba leży w tym, do kogo adresujemy tekst. Jeśli naszym adresatem byłaby osoba, nazwijmy to: neutralna względem posiadania przez psa rodowodu, która nie wie nic o rodo, ale także nie wie o możliwości kupienia 'substytutu' psa rasowego za pół darmo, to my naszym tekstem niejako przechylamy pozornie szalę na stronę pseudohodowli. I wtedy pasuje tekst : "Jeśli nadal nie jesteś przekonana/y do kupna pieska rasowego bez papierów (...)". Bo taką neutralną osobę trzeba przekonać albo do rodo albo do pseudo :p Ale skoro wiadomo, że kupowanie 'rasowego' psa bez papierów jest w Polsce powszechne i ludzie CELOWO szukają właśnie tanich 'substytutów', to możemy z ogromnym prawdopodobieństwem założyć, że odbiorcą naszego tekstu będzie właśnie 1 z tych Kowalskich, który wpisał w okienko wyszukiwarki hasło: 'yorki tanio' z nadzieją znalezienia 'yorka' za 500 zł. Takiej osoby nie trzeba przekonywać do kupna taniego 'yorka', bo ona po prostu już JEST przekonana. Dlatego w tym kontekście tekst: "Jeśli nadal nie jesteś przekonana/y do kupna pieska rasowego bez papierów (...)" wydał mi się pewną niekonsekwencją, tym bardziej, że już sam tytuł aukcji ("Chcesz kupić tanio pieska? Nie zależy ci na snobistycznym świstku papieru? Nie masz zamiaru jeździć na wystawy i męczyć swojego psa? Dobrze trafiłaś/łeś!") niejako określa nam target i zawęża grupę odbiorców do tych właśnie Kowalskich przekonanych o tym, że ubiją interes życia na kupnie psa 'rasowego bez rodowodu' :roll: Ale namieszałam. Ciekawe, czy ktoś zrozumiał mój zawiły wywód :evil_lol: Już sama nie wiem, może masz rację :eviltong: Pewnie i tak nikt z adresatów nie zwróciłby uwagi na ten niuans. Ważne, że całość przesłania jest zrozumiała, a ironia granicząca z sarkazmem bardziej daje do myślenia niż zwykły tekst. W takim razie mea culpa i sorki :grins: [quote name='furciaczek']Dziekuje za trafne uwagi:loveu: W nastepnej aukcji dodam wszystko i przyjde sie pochwalic. Milosnicy CC maja w planach cos jeszcze, chcemy wciagnac inne rasy ale o tym powiem za jakis tydzien:p [quote name='Rybka_39']Bamboo super, że jesteś! A może by tak dla każdej rasy takie cuś zrobić?:evil_lol: A do ogólnorasowców mogę dac zdjęciamojego kundla niedoszłego szpica:lol::diabloti: Ja tylko tak wpadłam na chwilkę na Wasz wątek, bo niedługo wybywam, także nie zobaczę postępów w pracy, ale jak wrócę i akcja będzie nadal w fazie tworzenia, to chętnie pomogę ;)
  23. [quote name='pidzej'] [URL]http://img28.imageshack.us/img28/4799/dsc0002pg.jpg[/URL] [/quote] :mdleje: Wow, pidzej, to jest po prostu genialne! Nie no, Bruegel XXI wieku, na dodatek w spódnicy! :modla:
  24. Namierzyłam pewnego chochlika, który się był wkradł niepostrzeżenie: ;) [quote name='shin'] Jeśli nadal nie jesteś przekonana/y do kupna pieska rasowego bez papierów, możesz zawsze trafić na psa niezrównoważonego psychicznie, lub genetycznie obciążonego poważnymi chorobami
  25. No cóż, powiem Wam, że średnio mi idzie to wyszukiwanie drastycznych przypadków (sądząc po ruchu na wątku, to Wam też :eviltong:). Wertuję PwP i TM, ale: -albo fotka już jest użyta w filmiku, a wolałabym wysłać jakieś nowe przypadki -albo są odpowiednio drastyczne fotki, ale historia niezbyt się nadaje (mówiąc wprost i brutalnie: jest za mało tragiczna albo nieznana jest przeszłość psa albo nie ma w niej bezpośredniej winy człowieka) -sytuacja odwrotna, czyli historia mrożąca krew w żyłach, a zdjęcie nie szokuje (a może to ja po prostu jestem uodporniona..? :roll:) Wrzucam garść linków, może coś z tego wybierzemy i sklecimy jakiś krótki tekst: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/kat-ofiara-jak-daleko-siega-ludzkie-okrucienstwo-miki-wraca-z-adopcji-pomocy-139327/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/przerazajacy-wrak-psa-za-jedyne-pol-litra-wodki-pomocy-144456/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/ile-wycierpial-ten-pies-umeczona-chora-zaglodzona-bidulka-przyborowko-132472/?highlight=[/URL] [URL="http://miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,5847484.html"]Upił się, skatował psa i żywcem go zakopał[/URL] ([URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/zywcem-pogrzebany-w-nowym-domu-123266/"]http://www.dogomania.pl/forum/f85/zywcem-pogrzebany-w-nowym-domu-123266[/URL]/) [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=730493537"]RAK, SIEKIERA,KAT I JEGO OFIARA - LUNA - BERNARDYN (730493537) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] ([URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/bernardynka-po-wypadku-rabana-siekiera-rak-kosci-amputacja-pilne-144335/[/URL]) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/kiedys-byl-owczarkiem-141580/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f78/ciagniety-za-samochodem-juz-go-nie-boli-bond-szczesliwy-za-tm-43851/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/staruszek-przygnieciony-glazem-pomozcie-oglaszac-123657/?highlight=przygnieciony+azem[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/w-koncu-sie-odnalezli-mozart-ma-dom-107440/?highlight=mozart[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/krakow-zakatowany-prawie-na-smierc-bolek-udalo-sie-go-sprowadzic-34185/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/bo-wpadl-pod-samochod-bo-mial-noge-zlamana-wlasciciel-usilowal-zatluc-psa-na-smierc-130415/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/itulec-pojechal-diuna-reszta-pochlipuje-powodzenia-malutki-126579/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/lodz-uderzyli-go-w-glowe-wrzucili-do-studni-tobi-ma-dom-100652/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/maksio-poparzony-kwasem-kundelek-ma-juz-domek-potrzebna-pomoc-na-leczenie-76222/[/URL] (fotka, bo z wątku zniknęły:[URL]http://www.sowz.org/psy/maksio/2.jpg[/URL]) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/lenka-skatowana-mix-zgruchotana-czaszka-ma-dom-74705/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/cyprys-nareszcie-kochany-ma-domek-68712/[/URL] I parę znanych już nam fotek, które ostatecznie nie zostały zawarte w filmiku, ale do historii psów trzeba by się dogrzebać: [URL]http://www.strazdlazwierzat.com.pl/index_pliki/interwencje/gosp/3e.jpg[/URL] [URL]http://img220.imageshack.us/img220/5079/choczarticle.jpg[/URL] [URL]http://img7.imageshack.us/img7/2314/pieszrozcitgow2zh9.jpg[/URL] [URL]http://img100.imageshack.us/img100/2914/2dc703d0edc0d417.jpg[/URL] [URL]http://img136.imageshack.us/img136/951/afaf488c640c0ba3med.jpg[/URL] [URL]http://img134.imageshack.us/img134/7500/a69dacf510c43f52med.jpg[/URL] [URL]http://img7.imageshack.us/img7/7628/57a1c4f1f5a5003f.jpg[/URL] Te były w filmiku, ale można do nich wrócić, dając inną fotę: [URL="http://proanimals.org/interwencja/13/agonia_malego_foksteriera/"]Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Agonia małego Foksteriera[/URL] [URL]http://img100.imageshack.us/img100/9572/piesponarkozie.jpg[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/kiedys-byl-owczarkiem-141580/"] [/URL]
×
×
  • Create New...