a to chyba lepiej jak podczas zajęc są ludzie - przynajmniej jakoś "naturalnie" jest :evil_lol:
a ja się sama łapie na tym, że york to jednak pies a nie wrzeszczący szkodnik jak zazwyczaj o nich myślę... :oops: bo to jednak pies :cool3: i trochę ogłady się takiemu przyda (miałam przyjemność poznać yorka i dopiero po kilku godzinach stwierdziłam, że ten cichy i grzeczny pies to york!!!, ale to jego opiekunka mocno nad tym pracowała aby jednak pies był psem a nie szczekająca kupą kłaków)
a kupę to daj do zbadania, bo może źle dobrane tabletki od robali? Albo nie wytruło wszystkich wcześniej?