Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. jestem. nikt jej nie szuka? Chyba, ze została wyrzucona z powodu choroby...
  2. pazurki jak zawsze eleganckie :) ale i nos Borysa tez w szacie zimowej (Bazylowi jeszcze na zime nawet lekko jaśnieją poduszeczki pod łapami, wiosna wszystko wraca do normy, choc nos juz nie jest zupełnie czarny a z "przecierką")
  3. panbazyl

    Barf

    dokładnie tak - zwiększ porcję z 500 g na większą :)
  4. ja jego książek nie czytalam - mam więc spore luki w tej materii ;) Ostatnio dość krytycznie za to patrzę na te programy. Facet ma jakiś pomysł na pracę z psem/człowiekiem. Trzyma sie tego. I to mi się podoba. Tylko mnie wkurza bardzo ten bełkot o energii i takie tam (być może w USA potrzebuja takich czarów-marów). Na pewno nie mozna traktowac tych programow dosłownie - wtedy jest ok.
  5. mój Panbazyl tez pakuje mi sie na kolana.... czasem muszę mu przystawiac krzesło na dooopke, bo mu niewygodnie
  6. [quote name='marysia55']świete słowa:evil_lol: niech wraca skąd przyszła :diabloti: :mad::mad::mad:[/QUOTE] jes jes jes :) mam dośc tego mrozu - jakieś ze 2 godziny temu było sporo poniżej -20, ale nie wyjde sprawdzić, bo się boję....
  7. brzucho cudny :) :) :) wiesz co - pamietam po sobie - jak masz jakieś spore lustro - jest świetne do robienia autoportretów brzucha - ja tak sobie robilam - a właściwie odbiciu w lustrze. A do tego z calą zmianą ubran, z przebieraniem. I najfajniejsze były te foty w dość obcislych bluzeczkach (oczywiście czarnych - bo wyszczuplaja przeciez :evil_lol: ) Foty robilam jak mialam pewność ze nikt się w domu nie pojawi przynajmniej przez pół dnia :diabloti:
  8. [quote name='pantolini']Jakaś niezwykła suka skoro ma szczeniaki i jest w ciąży?.[/QUOTE] tylko w czystej teorii suki mają cieczki co pół roku. Są takie co raz na rok ale i takie co 3 razy w roku moga miec cieczke i jest to też normalne, Jesli ta sucz z tych co 3 x do roku mają cieczkę - żaden problem aby miala odchowane szczyle już troche i za chwilę następne. Choć nalezy doliczyć 2 miesiące od ostatniej cieczki (okres ciąży). Ale to jest sprawa z naturalnymi cieczkami.
  9. z robalami pewnie nie koniec - koniec chwilowy. zapewne za niedlugi czas nalezy powtórzyć zabieg, ale juz nie na taką skalę. Trzymajcie się ciepło :) Psinka jest na dobrej drodze do zdrowia :) :) :) Fajnie, ze wzięłaś to psie dziecko :)
  10. no to sabatujmy :) U nas urodziny Panbazyla 9 lutego, więc połączmy siły i rzucajmy uroki na mróz i zimę - a sio na wschód
  11. panbazyl

    Barf

    [quote name='bachar']Ja kostki z Primex'u dla szczeniąt podawałam już w czwartym tygodniu. Kości praktycznie się nie wyczuwa. Są bardzo drobno zmielone, a przynajmniej były półtora roku temu ;)[/QUOTE] [quote name='panbazyl']pól roku temu tez :)[/QUOTE] [quote name='Ewa&Duffel']Obecnie też ;) :lol:[/QUOTE] czyli jakość trzymają :) :) :)
  12. panbazyl

    Barf

    [quote name='bachar']Ja kostki z Primex'u dla szczeniąt podawałam już w czwartym tygodniu. Kości praktycznie się nie wyczuwa. Są bardzo drobno zmielone, a przynajmniej były półtora roku temu ;)[/QUOTE] pól roku temu tez :)
  13. pewnie to drugie - potem nas przeczochra po zamrożonej ziemi za insynuacje :cool3:
  14. panbazyl

    Barf

    rób to co robi suka - dawaj im kość do zabawy. Korpus kurzy jest miękki - sama w ręku nawet możesz przy odrobinie chęci zgnieśc jakieś kości z korpusu (zwlaszcza te z żeber). Mielone gnatki możesz im podawać - oczywiście w maluśkich porcjach najpierw zmieszane z mielonym mięsem. Ja bym tak zrobila (tzn tak robilam - ale ja pancerne psy mam, więc i ich dieta jest pancerna, więc nasladownictwo dla odważnych).
  15. oj to sporo.... tak gdzieś waży mój Bazyl - ale on jest wielki i bardzo grubokościsty. Nie zazdroszczę tych operacji. I bólu zwierzakom.
  16. [quote name='rotek_']znam dziewczynę, która ma akitę amerykańską sunia była wychowywana metodą pozytywną i jakoś nikogo nie pogryzła...ta rasa jest nieufna w stosunku do obcych, ale to nie znaczy że rzuca się na każdego. Znajoma w swojej psiej szkole miała akitę inu i o dziwo też jej nie zażarł:) tak naprawdę ten wątek jest zderzeniem dwóch grup ludzi o różnych poglądach na temat wychowania psa, ale pomimo że różnie nazwane to wychowanie psa powinno prowadzić się zawsze konsekwentnie. Jedynie co mnie wkurza w "miłośnikach"(nie piszę tego z obrazą kogoś) CM, to że nie mając argumentów zawsze rzucają temat: "...a z agresywnymi psami to klikaniem go nie uspokoisz..."Praca nad takim psem jest indywidualna. Widziałam już takie psy jak na tym filmie. to chyba panbazyl pisał/a że pracował/a w tv i wie jak wygląda przygotowanie filmu, to setki cięć klatek filmowych, obróbka i efekt końcowy bardzo okrojony. Nie opanujesz takiego psa w jeden dzień, to praca przez wiele dni, a nawet tygodni(najdłużej to trwało 3 miesiące) ale nie zawsze kończy się sukcesem(z tego co pamiętam millan też miał psy z którymi nie potrafił sobie poradzić). A nawet jeśli uda się w miarę n a p r o s t o w a ć takiego psa to i tak szukanie mu nowego domu to selekcja-mocna selekcja bo i nie każdy sobie poradzi z takim psem. Uważam że niewielu osobom oglądającym tylko programy Zaklinacza Psów udało by się pracować z tak agresywnym psem. Na filmie to wygląda ładnie, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. nie znam evel osobiście, ale na którymś wątku(może nawet na tym) wypowiedziała się, że nie jest zwolenniczką żadnej ze skrajnych metod wychowania/szkolenia psa...jest "gdzieś pośrodku"...i po kilku latach czytania różnych książek, obracania się w środowisku szkoleniowców, behawiorystów, psiarzy itd także doszłam do tego samego wniosku. A poza tym najmądrzejszy człowiek świata powiedział "wiem, że nic nie wiem", a uważanie się za specjalistę tylko świadczy o braku podstawowej wiedzy.[/QUOTE] tak, mialam krótki acz burzliwy romans z TV - tam mozna praktycznie wszystko zrobic :) (dla wprawnego ogladacza lokalnych widomości - popatrzcie czasem na tzw tło na otwarciach wystaw, na odczytach i innych wyjatkowo wąskich specjalistycznych spotkaniach - w tle znajdziecie prawie non stop te same osoby - są to zazwyczaj osoby z obsługi wozu transmisyjnego robiące "tłok" :loveu: aby się wydawało, że tyyyle osób jest na tej imprezie). telewizja ma swoje prawa i wielki mir w spoleczeństwie (nawet przez granice pol-ukr bez kolejki jechaliśmy, nie mówiąc o jakiś celniczych sprawach. I to jedna z niewielu prac gzdei mozna spac podczas pracy i jeszcze za to płacą - podczas jazdy na program - tylko z tego wylączony jest kierowca, no cóż - ktos musi pracować). ja poznalam evel i Zu. I gdyby wszyscy mieli tak ułożonego psa jakim jest Zu to problemy z psami były by tylko w serialu u Czarka Milana :)
  17. [quote name='danka4u1']Ciotki też kochane. U mnie 22, ale tez mam dość...i nie tylko mrozu[/QUOTE] ja tam rano -25 miałam teraz tez coś koło tego. Ale zapowiadają odwilż na przyszly tydzień!!!!! Ma być -10 :)
  18. oj chorowitki.... To z zimna - mowie Ci to. Za zimno juz jest. ale - niestety, ale musze to powiedzieć - zaczynam się przyzwyczjać do tych arktycznych temperatur.... Juz -20 nie robi na mnie wrażenia.... jak kraczą, ze ma być -10 w nastepnym tygodniu to będzie jak odwilż prawie że. Co i tak nie zmienia mojego nastawienia, ze kocham wiosnę!!!!!!
  19. panbazyl

    Barf

    [quote name='filodendron']Całkiem przyzwoita galaretka wychodzi też ze skrzydeł, tylko przed gotowaniem trzeba je poprzecinać we wszystkich spojeniach stawowych - no i dużo skrzydeł, mało wody :)[/QUOTE] rewelacyjnie też wychodzi z kolanek indyczych. z 6 sztuk kiedyś ugorowałam zupę (dla ludzi) i odstawiłam na noc w chłodne miejsce - rano miałam lekką galaretkę :)
  20. nie pomyślalam o olejach, bo nie daje ich swoim, tzn daje, ale olej zwykly i oliwę z oliwek, ale nie rybie oleje. Po prostu nie mam tego problemu ze skórą. dzięki filodendron za podpowiedź :) Zapisze sobie w szarych komórkach, bo nigdy nie wiadomo czy moim kiedyś nie będzie potrzebne.
  21. panbazyl

    Barf

    [quote name='Bertaon']U mnie dorosła goldenka i owczarek niemiecki są an barfie i mają się wyśmienicie i tak też chciałam prowadzić malucha, a od weta usłyszałam, że w sumie najlepiej bedzie przejść na hillsa...a ja nie chce...ale nie chcę też żeby przez mój upór miała później psina problemy z nogami. Wkurza mnie ta niewiedza u lekarza, kurcze przecież żywienie jest bardzo ważne bo wpływa na funkcjonowanie całego organizmu :angryy:[/QUOTE] zmen weta :) :) :) a tak na serio - ja mialam az jeden miot w swojej hodowli, kiedy drugi - nie wiem. Ale ten jeden miot odchowalam na barfie - z wielu przyczyn. Mialam wtedy też spory dołek finansowy i nie stać mnie było na jakieś "startery" firmowe. A mialam spore zapasy mięsa i gnatów mrożonych dla dorosłych psów. Mam labki. A że rodzice maluchów żywieni barfem to naturalne było dla mnie że tez maluchy na tym bedą. Nie konsultowałam tego z żadnym wetem ( z resztą wet nas widzi przy okazji szczepienia i jakiś badań co sobie ubzduram ze należy je robić). Mluchy jak tylko skończyły 2 tygodnie zycia PIERWSZĄ obca karme jaką dostały było to mielone mięso z indyka (jakoś indyk wydawał mi się wtedy najbardziej "czysty" od hormonów i antybiotyków). Do tego ścieralam im w moździerzu na proszek skorupki z jaj - tez z surowych, tylko wysuszonych. Moje male urodziły sie prawie 2 lata temu - na poczatku lutego, było tez tak zimno jak teraz. Pierwsze pól kilo indyka wystarczylo im na długo :) ale potem to już pół kilo na jednego szczonka a potem to i 1,5 kg na jednego :) Piły też mleko od suki (żadnego krowiego im nie dawałam!). Przed pójściem do nowych dopmów niestety ale nauczylam je tez jeśc suche i gotowane - bo NIGDY nie wiadomo co ich właściciele beda im dawać - choc się zaklinali, ze na barfie beda maluchy to różnie z tym wyszło. A ja chcialam miec pewność, że psy które wychodzą z mojej hodowli nie będa miały problemów żywieniowych. A co dalej? Mineło prawie 2 lata od chwili ich urodzin. ten co został u mnie ma HD A i ED 0/0 (dla niewtajemniczonych - bez dysplazji biodrowej i łokciowej) z wipsem w rodowód. jego siostra z miotu identycznie, druga siostra i trzecia też, ale bez wpisów. o bracie nie wiem, ale pewnie tez ok, bo jakby sie coś złego działo - od razu przeciez znajduje się hodowcę, co nie? Poogladaj zdjęcia w mojej galerii - ten czarnuch to właśnie moje barfowe dziecko. On od poczatku mial zostac u mnie i od początku jest na barfie (nie katowałam go suchym czy gotowanym przed wydaniem do nowego domu). w razie problemów pisz na pv czy maila - mail ten sam co login na dogo a dalej @wp.pl
  22. Toyota - dziękuję Ci bardzo :) Jaka ona cudna :) :) :) Myszka prawdziwa :loveu::loveu::loveu:
  23. kochane Czarownice :) u mnie dzis rano -25.... mam dość.
  24. [quote name='andromeda']Od ok 3 tygodni. łupież i wypadanie włosa było już wcześniej. Tylko że teraz się nasiliło.[/QUOTE] 3 tyg to za malo aby stwierdzić ze to po barfie czy innej karmie. Ja bym jeszcze poczekała trochę - organizm teraz jest na etapie zmian - zmieniłas psu diete organizm musi sie przystosowac do tego, byc może "pozbywa" się jakis dawnych zasobów które własnie powodują ten łupież. Ja bym poczekała jeszcze. Może wyeliminuj kurczaka? Kurczak jest faszerowany mocno róznymi antybiotykami i hormonami wzrostu. Jak masz możliwości to dawaj indyka - indyk nie toleruje tyle chemii i nie jest tak faszerowany tym za życia. jest "bezpieczniejszy"
  25. teraz spadam z dogo - obiecuję pogadać na serio ale na pewno nie do połowy następnego tygodnia - tylko potem. najpierw kontrola, potem przyjemności.
×
×
  • Create New...