-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gonia66
-
jak BOLI w y r w a n a łapa? Cohen pojechal do swojego domnku!!!!!!.
gonia66 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lu_Gosiak']Goniu poczekajmy moze az wszyscy wplaca deklaracje i wtedy moze przelejemy calość co?? kurcze dobrze, ze Cohen ma nadwyżke na ten miesiac przynajmniej jest z czego brac brakujaca kwote:roll::roll:[/QUOTE] Ja nijak się nie moge polapac a tych finansach Cohenka:oops::oops:Jak to ma nadwyżkę?????To kiedy mamy płatność za hotelik dla Niego..tzn do kiedy ma zaplacone??? -
Ostatnie chwile mojej ukochanej Ciapulki...22.08.2009..[*]
gonia66 replied to gonia66's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='danka4u1']Ja zaglądam do Sunieczki.Nie piszę,bo i żadne słowo przecież nie odda tych uczuć.Pamiętam i jestem z Tobą i Ciapulinką.[/QUOTE] Dziękuję cioteczko..razem z Ciapulinka..wlasnie się zryczalam, bo sobie przypomnialam Ją...:placz::placz::placz: -
jak BOLI w y r w a n a łapa? Cohen pojechal do swojego domnku!!!!!!.
gonia66 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Kiedy jakies oplaty za Cohenka???Ostatnimi dnaimi doszky na konto "Maluszka" wplaty od: 28.10- Randa- 50 zł 2.11- Ra_dunia- 20 zł W skarpetce COhenka mamy obecnie zebranę 330 zł , gdyby cos trzeba bylo oplacac- to piszcie..:roll: -
[quote name='kahoona']masz jakiś pomysł, to dawaj jak niby to zrobić? [B]pozostają drogi oficjalne[/B], forum internetowe oznacza dobrowolność, a to oznacza, że nikt nic nie musi, poza rozliczeniami przecież one to czytają i rezultat taki, że im więcej pytań tym mniej odpowiedzi[/QUOTE] Uwierz, ze drogi oficjamne poszly w ruch poki co....ivette ma pomoc prawnikow ..wiec ja tam mam nadziejez e jednak prawda sie nam pokaze....
-
[quote name='gameta']Czyli jednak "gdzie jest Czarny" ? Świetnie, poprostu genialnie :cool1: Czy nie macie wrażenia od pewnego czasu, że organizacjom "od zwierząt" jakoś się odechciało po drodze? Oczywiście generalizuje i nie mam tu akurat na myśli Emira, ale co pojawia się jakaś duża akcja to jest hurrrrrra i następnie dupa :cool1: [B]Nie mogę się oprzeć, że pomoc organizacjom przestaje mieć sens - zaufanie=zero..[/B].[/QUOTE] NO wlasnie..i to jest najgorsze co może zrobić wlasnie min. taka paniusia jak nasza florida...a niestey uderzy to bezposrednio w najmniej winne istoty....:placz::placz:
-
[quote name='brygida999']WITAM WSZYSTKICH.ZAPEWNE SIE NIECIERPLIWICIE,ALE JURAS PRZYJECHAL DOSC POZNO,POTEM ROZMOWY,NO WIECIE,POTEM JAK ZOSTALAM SAMA TO LATALAM WKOLO NIEGO.POTEM SPACER-ALE W OGOLE SIE NIE ''ZALATWIAL'' :shake: W TEJ W CHWILI LEZY NA KOCYKACH,OGOLNIE TO DUZO LEZY,A JAK CHODZI TO NA RAZIE ROZPOZNAWCZO ZAGLADA W KAZDY KAT,ALE JEDNA RZECZ JEST TROSZKE PRZERAZAJACA-CHYBA MA JAKIES PROBLEMY Z ROWNOWAGA BO ZATACZA SIE JAK PIJANY MIŚ,PRZEWRACA,WPADA NA RZECZY,WCHODZI W MISKI ITP.ITD.STRASZNE TO JEST BARDZO I KLOPOTLIWE,ALE COZ... BIEDACZEK KOCHANY! WIDAC TAK JUZ MUSI BYC. NAJGORSZE SA SCHODY-WEJSC JESZCZE POL BIEDY,ALE ZEJSC TO NIE CHCE I BARDZO NIEZDARNIE MU TO IDZIE,BOJE SIE ZE SPADNIE! ISTNY KOSZMAR,BOJE SIE O NIEGO,BO MOZE BYC TYLKO GORZEJ.. :roll: MUSZE MU KUPIC SZELKI-DORADZONO MI-ZEBY GO PODTRZYMYWAC W TEN SPOSOB.OGOLNIE JEST DUZO GORZEJ Z NIM NIZ MYSLALAM. SIERSC W KIEPSKIM STANIE-JUTRO SPROBUJE SIE ZA NIA ZABRAC,BO MA KOLDUNY I W OGOLE MOWIE WAM KUPKA NIESZCZESCIA ;) JEST BARDZO SPOKOJNY I CICHY (POZA MOMENTAMI GDY SIE PRZEWRACA) TAKZE MOZNA CHWILAMI ZAPOMNIEC,ZE JEST PIES. TO TAK Z GRUBSZA.POSTARAM SIE W MIARE NA BIEZACO PISAC,WSTAWIĆ JAKIES FOTKI ITD. TYMCZASEM IDZIEMY SPAC,BO STRASZNIE ZMECZONA! TRZYMAJCIE NADAL ZA NAS KCIUKI BO NAM TO POTRZEBNE.DZIEKI WSZYSTKIM ZA SLOWA WSPARCIA.DOBRZE,ZE JESTESCIE.ZRESZTA GDYBY NIE WY TO PEWNIE NIGDY NIE POZNALABYM JURASA. AHA!!! ON W OGOLE NIE REAGUJE NA SWOJE IMIE. NO I MARTWI MNIE TEN ''BEZOWOCNY'' SPACER NA WIECZOR.ALE MOZE NIE ZROBI MI NIESPODZIANKI W DOMU :lol: DOBRANOC DO JUTRA ps.probowalam pisac wczesniej,ale ciagle mnie jakos wylogowuje :angryy:[/QUOTE] Uffffffffffffffff.....:loveu::loveu::loveu:ON moze się nie zalatwiac nawet jeszcze jutro- to ze stresu- tak psy moga miec ale się nie martw...na pewno bedzie dobrze..a o zataczaniu to chyba b byla mowa..no bo to mozg..najwazniejsze, ze ma cieplo..ze ma Ciebie...i swoj kocyk..bedzie dobrze-naparwde jestesmy zToba= pisz tu owszystkich watpliwosciach i lekach, tu jest mnostwo osbo ktore mialy podobne sytuacje, wiec na pewno pomoga..no masz treaz "dzidziusia"...a dzidziusie potrzebuja wiecej uwagi i troski:loveu::loveu::loveu:Prosze o specjalne mizianka dla Juraska od Goni....i szepnik mu tam na uszko, ze go kochamy bardzo:loveu::loveu::loveu:
-
Lucky odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj Maleńki [*]
gonia66 replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='bico']Ketuniu, i ja Cię w pełni rozumiem;) Ja nie mogą być DT ze względu na swoje dwa psy i brak zgody reszty rodziny, wspomagam więc psiaki finansowo - co chwila się mi wytyka - "Łatwo siedzieć, dawać kasę i nic nie robić" - skoro jestem taka "zła", to czemu co dnia znajduję w swojej skrzynce pw ok. 3-5 błagalnych próśb o wsparcie kasą!?:razz: [B]"Łatwo siedzieć, dawać kasę i nic nie robić" - tak[/B], ale tą "kasę", to najpierw też chyba jakoś zarobić trzeba, z nieba sama nie kapie:cool1: Cieszę się, że fajny DT dla Luckiego się znalazł:multi::multi::multi:[/QUOTE]Oj...wcale nie tak łatwo...w kazdym razie nie zawsze..kiedy dzieci stoja nad glowa ze chca do kompa, kiedy TZ ci suszy glowe ze przesadzasz, kiedy trzeba rano wstac po kolejnej nieprzespanej nocy(wtedy najciszej i najbezpieczniej siedziec i nikogo nie razi)..wcale nie tak łatwo....:roll::roll::roll::roll:MOje psy nigdy nie zajmowaly mnie az tak bardzo jak to "siedzenie" na dogo....poza tym obowiazkami "psiowymi" mozna sie podzielić:p:p:p -
[quote name='kahoona']Ależ one kochają TV - parcie na szkło jak mało kto. [B]Pamiętasz Renatkę, która pytlowała do kamery, że zamawiała smalec u pana, pan powiedział, że musi zrobić, a ona oczywiście czekała na realizację. Jakoś do łba jej nie przyszło, że pewnie pan musiał wytopić ten zamówiony słoiczek z psa[/B] po prostu. A te bzdury o czekaniu pół roku na nakaz prokuratorski? Powiedziane do kamery bez żenady....... i bez krzty rozumu też. Ale w TV się było - nieważne jak mówią, oby mówiły.[/QUOTE]Jezuuuu..niedobrze mi się zrobiło.....nie chce nawet o tym myśleć...:placz::placz::placz::placz: TYm razem jednak TV bedzie miala inne zadanie niz przedstawienie bohaterskich czynow pań....oj...zdecydownaie inne....i kto wie czy nie nawiążą do tematu smalcowni..:mad::mad::mad:
-
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
gonia66 replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='Selenga']wznowione allegro Czarusia, jak zwykle wyróżnione na maksa [B][URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=807110777"]Dostał szansę na życie, teraz szuka domu (807110777) - Aukcje internetowe Allegro[/URL][/B][/QUOTE] OBy tym razem się udalo...mysle ze jakby byla diagnoza i leczenie podjete moze i wieksze bylyby szanse..????Ciekawe, kiedy Moria bedzie mogla pojechac ze Slodziakiem..tak bym chciala juz.....bo niedlugo świeta, to juz w ogole bedzie ciezko cokolwiek..drogi zasypie...:-(:-(:-(A Czarus moze i moglby byc zdrowy..???:roll: -
Bora - onka, która szuka miejsca aby spokojnie umrzeć
gonia66 replied to ULKA12's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Szarotka']A czemu ona ma tak zaraz umrzec ?? wyglada na to, ze zmienila zdanie :p:p[/QUOTE] Tez byś zmienila jakbys miala taka troskliwą Pańcie....:p:p(ja zresztą też:eviltong::eviltong:) -
[quote name='izzie1983']Wróciłam z miasta, a tu nadal cisza... Mam nadzieję, że wszystko ok.[/QUOTE] Jaaaaaaaaa...a bylam pewna ze juz cos przeczytam....gdzies podobno jest watek "ogolny" ale nie umiem na niego wejsc- tam pisala pidzej, ze czytala o Jurasku..moze cos wiecej jest napisane..???:cool3::cool3::cool3::cool3:
-
[quote name='kahoona']Gonia66 - niestety możesz sobie zadać jeszcze 1000 pytań przez 100 lat - obowiązku ustawowego odpowiedzi nie masz - fundacje nie są instytucjami państwowymi prezes Joanna może nas olewać w nieskończoność - i pewnie tak zrobi[/QUOTE] Nie wierze..jesli tak zrobi to my juz cos wymyslimy zeby się dobrac do ich skory..jak wejdzie TV i prasa- beda odpowiadac migusiem..a wejdzie-wiec na ich miejscu bym sie pospieszyla z tymi odpowiedziami....tu chodzi o ludzkie zycie i zdrowie i okazuje sie ze nie tylko jednej osoby- skoro nieszczepiony pies uciekl- zagrozone moze byc zycie wielu osob..i one są za to odpowiedzialne- wiec nie sadze zeby dlugo mogly nas zwodzic....przeciez sa sposoby na głupote....
-
Sochaczew-Lusia, która kocha i jest kochana.Znalazła DOM!:)
gonia66 replied to elmira's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ziutka']Miejmy nadzieję, że już niebawem :cool3:[/QUOTE] Zabrzmialo jak obietnica....i chce wierzyc, ze tak wlasnie jest.. Lusienka na ostatnich fotkach jest taka cudna, ze az sie monitor chce przytulac..nie ma zdjecia na ktorym by nie byla piękna..i te zabawowe "pozycje"...taki szczeniaczek:loveu::loveu:Widac z daleka ze prawdziwa poczciwina....Lusiu..do domu ale juz....na zime grzac Ci trzeba doopeczkę w nowym domku............:roll::roll::roll: -
Nie..no Dorotko spokojnie...nikt nie odpuscil nikomu, niech Bóg broni....tu juz nie ma po prostu o czym pisac bo wszystko jest jasne i z naszej strony zostalo wszystko napisane a od pozostalych osob trudno jest oczekiwac czegokolwiek, bo zdaje sie ze sa wsrod nich osoby niezrownowaznone....teraz czekamy- kroki prawne podjeła Ivette...i nic wiecej zrobic nie mozemy= prozna nasza gadanina...to dla mnie oczywiste..masz sluszna racje w tym co napisalas..ze los Paartyzanta powinien być bodźcem do dzialan, zeby nie bylo nastepnego Partyzanta..ja obawiam sie, ze takich "Partyzantów" jest już neistey duzo duzo wiecej i nasz Partyzant- jest bodźcem do odkrycia prawdy i ratowania pozostalych zwierzat....na wiekszosci watkow zakladanych bowiem przez Florida- rzecz ma się opodobnie- bbrak jakichkolwiek dowodow na to, ze wyadoptowane posy czy koty w ogole zyja..tylko zapewnienia, ochy i achy ze strony floridy...nie zauwazylam zeby na tych watkach pisaly osoby u ktorych zwierze przebywa..zwykle na dogo tak jest ze osoba się loguje i opisuje nam...no ale wiadomo, nie kazdy chce i moze..ale zeby zadna z osob nie chciala i nie mogla???Przynajmniej zadna z watkow na ktore wchodzilam...to jest niewiarygodne..nie wiem tez czy ktos soprawdzil te plakaty, gdzie niby zaginął pies..czy faktycznie sa i czy ktokolwiek wypytywal o psa w tamtymn terenie...przeciez to wszystko mozna i trzeba moim zdaniem sprawdzic....a osoby z Zarzadu na pewno sie odezwa..bo chyba nie maja wyjscia...maja na to czas ustawowy i pewnie dlatego im niespieszno....ale my poczekamy...damy rade....
-
Lucky odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj Maleńki [*]
gonia66 replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ketunia']W Kobiernicach. Tutaj wątek Kasi http://www.dogomania.pl/forum/f937/domowy-tymczas-172308/ To chyba kawal drogi od Ciebie Kasiu..co????warunki przedstawiaja się fajnie..tylko ta odleglośc jest porazająca....:cool3: -
[quote name='Biafra'] Lusia dostała ataku potwornej biegunki, lekarze mówią , ze to nietolerancja pokarmowa :-( Sunia wróciła na kroplówki i sam convalescence bez dodatków. Za szybko było to jedzenie. Zrobiliśmy 5 kroków do przodu...i 20 do tyłu. Teraz mamy ścisłą dietę. Nie możemy dać się jej urokowi :shake: Przyszły też wyniki krwi. Masakryczna anemia...ale chyba nikogo to nie dziwi. Zeżarta wątroba w stopniu znacznym. Trzeba długotrwałego leczenia ale jest szansa na regenerację . Nerki i trzustka funkcjonują jak na jej stan zadowalająco. Poza tym białe krwinki , które mają za zadanie zwalczanie stanów zapalnych są zdeformowane. Tyle po rozmowie telefonicznej. Jutro będę w lecznicy , zobaczę Lusię i pogadam dokładnie z lekarzem. Na razie z tego co zrozumiałam będzie dostawać te leki regenerujące wątrobę i chyba coś na układ odpornościowy. W skrócie to najważniejsze narządy funkcjonują, a reszta w rozsypce totalnej. Lekarka powiedziała, że wyniki są takie jak wygląd zewnętrzny . [B]Ten pies po prostu strawił sam siebie[/B].[/QUOTE] Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.....ale będzie dobrze Biafro..prawda???Trzustka jest w miarę ii watroba do nadrobienia- to chyba najwazniejsze- prawda????NO..napisz, ze tak......a co z tymi bialymii krwinkami??Da sie to jakos wyleczyc???
-
Ostatnie chwile mojej ukochanej Ciapulki...22.08.2009..[*]
gonia66 replied to gonia66's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
NIkt juz do Ciebie Skarbeczku nie zagląda....:-(:-(:-(A u mnie nie ma dnia, zebym o Tobie nie pomyslala kilka razy....zawsze bedziesz w moim sercu Maleńka Sunieczko Moja......................:-(:-(:-( -
Kiki nie żyje!!!!!!Mona zostaje w dt na stałe. THX psi Aniele
gonia66 replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
[quote name='lilith27']dr Karol pytał się wczoraj Beatki o zdrowie Kiki[/QUOTE] Tez bardzo bym chciala wiedziec cos wiecej....:p -
Mała sparaliżowana Bianka!!! Potrzebujemy pomocy !!
gonia66 replied to Brysio's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwona213']jutro pomału wracam do pracy więc będę wysyłała Pw z prośbą o dt na czas zabiegów bo szkoda zmarnować szanse jeśli dalsze zabiegi są konieczne aby mogła chodzić... do schroniska i tak zapewne wróci ale niech przynajmniej na 4 nóżkach chodzi, bo z ciągnącym tylem zaraz porobią jej się rany i będzie bardzo cierpiała... albo... szukajmy... pytajmy... ja jutro bedę żebrała o dt kogo się da z Katowic... a co mówi pani rehabilitantka?? ile zabiegów jeszcze potrzeba żeby zaczeła chodzić?? [B]czy w najgorszej opcji jak teraz wróci do schronu i zostaną przerwane zabiegi, traci szansę na powrót do zdrowia[/B]??[/QUOTE]Tej opcji nawet nie umiem sobie wyobrazić....:-(:-(:-( -
[quote name='GochaT']dzięki za konto już przesyłam kaskę , czy mozna wiedzieć kiedy Lusia jedzie do DT i gdzie[/QUOTE] OK..poki co sprawa DT w ogole nie jest poruszana, gdyz leczenie suni na pewno potrwa dlugo..:-(:-(NIkt poki co jej nawet chyba nie oglasza i nie szukamy jej poki co tymczasu....teraz priorytetem jest jej zdrowie i odzyskanie sił....inaczej mowiac- żyjemy dniem dzisiejszym i ewenrualnie planujemy jutro..no moze w dobrych układach i przy sprzyjajacym wietrze-najblizszy tydzien...teraz dla nas najwazniejsze miec tyle pieniazkow zeby straczylo na leczenie...tez czekam tesknie za Biafra...i za tym co nam dzis napisze...no bo tak naprawde to tesknie za Lusią jak wariat jakiś....ale wiem ze w tej wariackiej tęsknocie nie jestem sama, wiec to mnie napawa spokojem:loveu::loveu::loveu:
-
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
gonia66 replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='lilith27']gonia ja wyślę troszkę później bo mi nadzór cenzor finansowy wprowadził[/QUOTE] Hihihi..ok ok.zaplata za hotelik jest ok 15-go kazdego miesiaca, wiec nie musicie sie denerwowac cioteczki kochane:loveu::loveu::loveu: